Dodaj do ulubionych

Jak zagadać?

26.02.08, 15:35
Mówię o dziewczynie z recepcji;)
Oboje interesujemy się sobą.Jakiego bajera strzelić,gdy jesteśmy na
stołówce(ale przy innych stolikach)?
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:44
      ^
      • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:45
        O włosach łonowych. :-P
    • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:44
      nie prosciej zapytać czy mozna się przysiaść?
      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:46
        Tyle to i ja potrafię wymyśleć.Co dalej,co dalej?
        • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:47
          Dodam tylko,ze onieśmielam i sytuacja robi się patowa;)
          • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:52
            ło matko
            najlepiej o żarciu nawijać :)
            zobacz co ma na talerzu, tylko nie mów nic obrzydliwego albo w stylu: od tego
            się tyje :P, dostaje zmarszczek itp.
            • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:53
              A jak popija tylko herbatkę?;)
              • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:55
                Przypominam,że nie jest to stara lampucera,tylko młoda wykształcona
                dziewczyna.Czyli przeciwieństwo mnie;PPP
                • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:57
                  a Ty co tam robisz? podłogi zmywasz?
                  chyba za wysokie progi Skarbie :P
                  • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:01
                    Nawet jak jest obopólne zainteresowanie?;)
                    • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:05
                      ale może Wy po prostu obopólnie interesujecie się np supernabłyszczajacym płynem
                      do podłóg :)))
                      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:07
                        Dobra,widzę że nie pogadamy,idę dalej;)
                • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:58
                  znaczy się ty jesteś stary lampucer?
                  • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:01
                    Chodziło mi o wykształcenie;)
                    • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:05
                      wiarusik napisała:

                      > Chodziło mi o wykształcenie;)
                      jak ona jest wykształcona, to żaden bajer ci się nie uda, jak będziesz mówił w
                      sposób niezrozumiały

                      przeciwieństwem dziewczyny wykształconej jest dziewczyna niewykształcona, a nie
                      stara KOBIETA
                      • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:07
                        aha, i uzywanie słów obraźliwych (typu lampucera) zraża wykształcone kobiety
                        • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:08
                          To wymyśl mi zamiennik wykształciuchu;P
                          • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:10
                            wiarusik napisała:

                            > To wymyśl mi zamiennik wykształciuchu;P

                            Kup sobie słownik synonimów prostaku. :-P
                          • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:13
                            wiarusik napisała:

                            > To wymyśl mi zamiennik wykształciuchu;P
                            Haha, co to za tryb rozkazujący? Nie jesteś moim szefem ani promotorem. Sam se
                            wymyśl, oczywiście możesz nie wymyślać i używać bluzgów - jest duża szansa, że
                            kobita ucieknie po kwadransie.
                            • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:22
                              Studiujesz psychologię,że tak łatwo cię zranić/zdenerwować?;PPP
                • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:00
                  "Czy była Pani kiedyś na spacerze ze starym menelem? Nie? To zapraszam!"
                  • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:01
                    ;D;D;D
                    • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:06
                      avital84 napisała:

                      > ;D;D;D

                      Takie bajery to tylko na kierunku kulturoznawstwo. ;-) (zajęcia dodatkowe
                      "Kultura menelska")
    • funny_game Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:46
      Powiedz jej:
      piękne masz włosy łonowe.
      W zupie.
      • lip_co Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:26
        albo: czy zupa w twoich włosach łonowych jest równie smaczna?
    • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:48
      a jak już zagadasz i się umówisz, to przed każdą randką będziesz się konsultował
      z forum?
      • ansag Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:55
        Oj, musi chłopak lody przełamać, później się usamodzielni :P
    • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:48
      Powiedz jej, że kiedy patrzysz w jej oczy zastanawiasz się jakie ma włosy łonowe. ;P
      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:51
        Ty masz szare,na pewno(wł.łon.) :P
        • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:53
          Zapewne. ;)

          Zaproś ją na grochówkę. ;)
          • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:56
            Wiem,ze mi źle życzysz---->gazy musztardowe;)
            • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:58
              Jak zwykle się mylisz. :)
              Dobrze Ci życzę, ale zabawne są teksty typu...oboje się sobą interesujemy.
              Życząc Ci dobrze radzę nie zaczynać od dupy strony. ;)

              Jak pracujecie razem to tak ciężko porozmawiać chociażby o tej pracy? :)
              • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:03
                A z nami to jak było?;)
                • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:05
                  Nas nie było. :)

                  Powodzenia. Szczerze. ;)
                  • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:10
                    To kto był w Łodzi?;)
                    • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:15
                      Wiele ludzi.
                      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:20
                        To może zaszła pomyłka i spotkaliśmy się nie z tym kim trzeba?;)
                  • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:49
                    Trochę mnie dziwisz,bo chleba z tej mąki to faktycznie by nie
                    było,ale rujnujesz szansę na zwykłe koleżeństwo.
                    • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:29
                      Jak przestaniesz mnie obrażać to możemy pomyśleć o koleżeństwie.
                      Na razie nie widzę szans na koleżeństwo skoro sam wiesz jak się zachowujesz.
                      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:47
                        Jesteś strasznie sztywna.
                        • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:50
                          Owszem. :)
                          • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:54
                            Jak kij od szczotki;)
    • conena Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:50
      na przykład tak:

      czy pani wie, że do ugotowania kopca ziemniaków potrzeba siedmiu i pół kilograma
      soli?

      jeżeli na stołówce tego dnia będzie piure, zamień ziemniaki na piure a sól na dżem.

      ja pierdykam, co bym dała, żeby mnie taki bajer ktoś sprzedał!
      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:53
        Interesujące,już mnie zaintrygowałaś;)
    • ciotka_zawrotka Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:52
      Polecam "lachony" Kabaret Moralnego Niepokoju
      i pamietaj wystrzegaj się -muzeum kultury
      podlaskiej, "morowo"i "czuwaj"
      a tearaz- rwij lachona , rwij:)
      • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:56
        za to dewiant jest wskazany :)))
        • ciotka_zawrotka Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:02
          Jasne poznasz w akcji prawdziwego dewianta:)
          • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:07
            i bedzie miał lachonarium :PPP
      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:58
        Czyli bajerek typu:"Czy twoja cipka jest tak samo czarna i lśniąca
        jak twoje włosy?" przejdzie?;)
        • ciotka_zawrotka Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:03
          ło matko , to już lepiej zabierz ją do muzeum ziemi podlaskiej ,
          tylko uważaj żeby ci dziewoja przez okno nie uciekła:)
          czuj czuwaj
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:54
      dzię dobr (z "rrrr" grdykowo-gardłowym) że słi pierrrr dolinski from paris,
      można się zapoznać?
      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 15:59
        :)))
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:02
          rozumię, że zadziałało, czyż nie? ;-)
          • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:04
            Sie zobaczy;)
    • wilk11 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:09
      Jak młoda i wykształcona to ja bym rzucił coś z Sartre'a.
      Siadasz i pytasz, co sądzisz o stwierdzeniu: "Fala nas ciągle unosi, takie jest
      życie. Nie można tego zrozumieć ani osądzić, należy się dać unosić fali"?
      I już jest Twoja ;)
      • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:12
        Ja bym na to nie poleciał;)
        A jak dziewczyna nie będzie miała zdania w tym temacie,to co?;)
        • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:13
          Wolałbym powiedzieć coś takiego,co spowoduje uśmiech na jej twarzy;)
          • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:15
            Zatem "Czy nie uważa Pani, że wyglądam jak idiota?"
            • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:17
              Twój facet musi być idiotą,skoro na ciebie to działa;)
              • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:19
                wiarusik napisała:

                > Twój facet musi być idiotą,skoro na ciebie to działa;)

                Mojego faceta podrywałam sama.
                • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:22
                  Złapałaś go na dziecko,przyznaj się;)
                  • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:30
                    wiarusik napisała:

                    > Złapałaś go na dziecko,przyznaj się;)

                    Mylisz się.
                    • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:32
                      Którz to wie?;)
              • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:20
                wiarusik napisała:

                > Twój facet musi być idiotą,skoro na ciebie to działa;)

                Mój facet NIE wygląda jak idiota. Ty zapewne tak.
                • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:24
                  Może w twoich oczach nie wygląda,ale w oczach całej reszty globu
                  pewnie tak;)
              • kochanica-francuza Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:20
                wiarusik napisała:

                > Twój facet musi być idiotą,skoro na ciebie to działa;)

                Mój facet nie jest sprzątaczem.
                • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:25
                  Tylko pomywaczem;PPPP
          • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:16
            to zostało tylko jedno wyjście
            musisz powiedzieć COŚ MIŁEGO - wiem że to trudne no ale musisz <lol>
            • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:17
              Co np?;)
              • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:19
                jesli oboje na siebie działacie to co byś nie powiedział na pewno wywoła jej
                usmiech :P chyba jest w niej coś co Ci się podoba wystarczy zwrócić na to uwagę :)
      • avital84 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:12
        No chyba, że uważa, że nie należy płynąć z prądem tylko pod prąd albo usłyszy to
        co ja omyłkowo przeczytałam czyli " Fallus nas ciągle unosi..." ;P
        • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:14
          Chyba dawno nie widziałaś fallusa;)
      • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:14
        problem w tym, że On ma braki w wykształceniu :P - to nie moja opinia
        złapałeś już kogoś na to, pytam czy to sprawdzona metoda :))
        • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:15
          Mam wykształcenie średnie i zaliczony jeden rok prawa.Już tak nie
          podkreślaj tych braków;)
          • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:17
            eeeeeeeeeee no nie pogada ;)))
            jak masz mature to taki ostatni osioł nie jesteś <rotfl>
            ale sam przyznaj że ten cytat to nie dla Ciebie :)))
            • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:19
              Czemu?To nie fizyka kwantowa;)
              • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:19
                Ale na pewno nie w moim stylu;)
                • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:21
                  i o to mi chodziło :)))
                  bez obrazy dla pomysłodawcy ale moze w bibliotece by to przeszło :)
              • wilk11 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:21
                "Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi
                patrzenie niż myślenie."
                ;)
                • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:23
                  tak ni z gruchy ni z pietruchy?
                  • wilk11 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:25
                    Może być z gruchy!
                    • lacido Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:26
                      cha cha
                      Wiarusik - może w ten sposób spróbuj :PP
                • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:27
                  No nie wiem...;)
    • modliszka24 Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:30
      wystarczy podejść i szczerze zagadać albo zaprosić na kawę lody tyle jest
      podejść twoja w tym intencja
    • lip_co Re: Jak zagadać? 26.02.08, 16:35
      zaproponuj jej sylwka
    • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 17:46
      Najdziwniejsze jest to,że krępuję się mimo tego że sprzątam też ich
      intymne rzeczy takie jak:podpaski,wkładki,tampony,zużyte
      rajstopy...A to wszystko waniające śledziem;PPP
      • stedo Re: Jak zagadać? 26.02.08, 18:14
        A to szczawik jesteś. I cienki nie tylko w pasie, jak to mówią, ale ogólnie. I
        do tego fetyszysta.Bleee.A tak się czasami wysadzasz jakbyś wszystkie rozumy
        pozjadał i wszystkie doświadczenia posiadł.A jak przyjdzie co do czego to
        cienko, oj cieniutko nawet w gębie którą tu/w przenośni/ tak strzępisz.No ale
        jak do tej pory robiło się podchody tylko do panien w warzywniaku to jak
        przyszła ochota na coś wyżej to cykor. Ale masz powody, oj masz.I dobrze że
        chociaż zdajesz sobie z tego sprawę.
        • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 18:30
          Czy chłopak bez wyższego wykształcenia może być pociągający?;)
          • stedo Re: Jak zagadać? 26.02.08, 18:48
            Dla panien w warzywniaku ,od czasu do czasu, owszem A tak ogólnie, to najwyżej
            nosem albo z butelki.
            • stedo Re: Jak zagadać? 26.02.08, 18:53
              P.S. Teraz dopiero doczytałam że ona z recepcji. Więc może taka wykształcona za
              bardzo nie jest skoro tam siedzi? Może niepotrzebne te kompleksy z twojej strony
              w tym względzie Bo o ogólnej ogładzie w tym momencie nie mówię.
              • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 18:55
                Angielski musi znać perfekt;)
            • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 18:54
              Piszesz jak samotna lampucera po 30tce,ale z MAGISTREM:)
              • stedo Re: Jak zagadać? 26.02.08, 18:59
                Z magistrem to i owszem, nawet jestem. A o 30tce to ooojjj..prawie zapomniałam
                Dlatego doświadczenie i znajomość życia przeze mnie przemawia.
                • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:01
                  Masz 80tkę?;)
                • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:07
                  Przemawia przez ciebie takie poczucie wyższości,jakbyś była co
                  najmniej magistrem technologii drewna;)
                  Tatuś płacił za studia,co nie?;)
                  • stedo Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:28
                    Synek, mógłbyś być moim synkiem.Więc to nie żaden technolog drewna przeze mnie
                    przemawia tylko lata życia.A wtedy gdy pobierałem nauki to na studia dostawało
                    się nie wg wyników "nowej matury" tylko trzeba było zdać egzamin wstępny "jak
                    Pan Bóg przykazał" i był ranking wyników tego egzaminu bo było n-chętnych na
                    jedno miejsce. A płatnych studiów nie było. A tak poważnie - weż się za naukę to
                    i kompleksy znikną i ogłady nabierzesz.Dobrze radzę.
                    • wiarusik Re: Jak zagadać? 26.02.08, 19:46
                      Tatuś,ja też musiałem zdawać wstępniaki.I powiem ci coś jeszcze-w
                      2003 dostałem się na dzienne prawo na UKSW.Ale po roku dałem sobie
                      spokój.W 2005 dostałem się na dzienne prawo i administrację na UKSW
                      oraz na dzienne prawo i politykę społeczną na UW.Znowu wybrałem to
                      głupie prawo i znowu dałem sobie w zeszłym roku z nim spokój.Nie
                      jesteś mnie w stanie zachwycić swoimi osiągnięciami;)
                      • stedo Re: Jak zagadać? 26.02.08, 20:06
                        Nie wymagam od ciebie zachwytu w żadnym wypadku.Mówię tylko o realiach bo mi coś
                        wspomniałeś o tatusiu płacącym za studia.Nie wątpię że głupi nie jesteś.Jakieś
                        przebłyski inteligencji w twych postach widać. Ale skoroś taki kozak to dlaczego
                        tyle razy dałeś tyły z tymi studiami. A może ty tylko taki hazardzista
                        egzaminacyjny jesteś.Kręci cię że się dostajesz.Nie sztuka się dostać.Sstuka
                        wytrwać.Bo tu już sama inteligencja nie wystarcza.Trza czegoś ponad,albo zamiast.
                • avital84 Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 19:23
                  Nie mamy co prawda dobrych układów, ale się trochę z Wiarusem znamy.
                  To, że ktoś nie ma wykształcenia wyższego nie musi ujmować w niczym jego
                  inteligencji. Wiarus jest upierdliwy i męczący;), ale głupi nie jest i czyta
                  pewnie więcej niż nie jeden student, a że mu się noga podwinęła raz czy drugi to
                  jest już konsekwencją zupełnie innych cech osobowościowych.

                  Poza tym ja na przykład wyjdzie na to, że będę miała wykształcenie nieco szersze
                  niż większość moich znajomych, ale nie oznacza to wcale, że jestem mądrym
                  człowiekiem. Ba, nie oznacza to nawet, że jestem inteligentna.

                  Co do tego czy facet bez wykształcenia może być pociągający.
                  To zależy. Nie każdy facet z wykształceniem jest też przecież pociągający.
                  Myślę, że jeżeli już idziemy w tę stronę to kobiety pociąga inteligencja,
                  wyobraźnia i zaradność jeżeli już, a nie papierek.

                  Każda kobieta ma inaczej. Mnie na przykład absolutnie nie pociągają
                  wykształceni, ale humaniści. Uwielbiam facetów, którzy mają ścisłe umysły. I co
                  z tego, że ktoś będzie profesorem socjologii czy psychologii? Mnie taki umysł
                  kręcił nie będzie. Nie generalizowałabym.

                  Chociaż myślę, że wypowiedź Stedo była po prostu oparta o wypowiedzi Wiarusa z
                  forum. A na forum on rzeczywiście pokazuje się czasem jak skończony burak. Cóż
                  taki image. ;)
                  • stedo Re: Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 19:51
                    Tak Avi, zgadzam się z tobą w zupełności co do oceny ludzi a do preferencji
                    kobiet w szczególności..Wiarusowi absolutnie nie odmawiam inteligencji/to jest
                    wrodzone/.Ale burak jest wyjątkowy/a to już jego "zasługa"/.Nie wiem czy to
                    takie emploi i usiłuje epatować tym swoim buractwem otoczenie ale mogę oceniać
                    tylko po tym co tu pisze. Rozumiem że można sobie czasem pozwolić na ryzykowne
                    odzywki.Ale i tu trzeba przejawić inteligencję i kierować się minimum dobrego
                    smaku.Nie raz można "bluzgać i świnić" i jest to nawet sympatyczne ale trzeba
                    mieć to wyczucie .A on niestety jest obleśny i ordynarny.Z tym do normalnej
                    dziewczyny "nie podskoczy"
                    • wiarusik Re: Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 19:55
                      Je suis buraQUE.
                      • stedo Re: Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 20:21
                        Aaa.. skoro taka twoja ambicja to nie komentuję.Jedni lubią pomarańcze a inni
                        jak im się nogi pocą.
                      • stedo Re: Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 20:26
                        P.S. Rozumiem że twoja sygnaturka określa twoją postawę życiową. Weż tylko pod
                        uwagę że z reguły prostaccy patrioci służyli za mięso armatnie.A Panowie
                        czerpali z nich korzyści.Nie lepiej być światłym patriotą?
                    • stedo Re: Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 19:56
                      Vide, najświeższy
                      przykład:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=76239927&a=76247084
                      • wiarusik Re: Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 19:59
                        Zwykła gra słów;)
                        • stedo Re: Trochę w obronie Wiarusa. ;) 26.02.08, 20:15
                          Bo ty masz właśnie takie ordynarne, prostackie skojarzenia, jak np że jak ch..to
                          stoi.I o to chodzi.
    • nekomimimode Re: Jak zagadać? 26.02.08, 20:16
      jak rzecze mezo-legendarny kochanek-haj haj mam hajs hajs daj daj
      się poderwać ajjjj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka