Dodaj do ulubionych

piekna, inteligentna, do wziecia

IP: *.wnc.katowice.pl 29.08.03, 19:22
Czesc.
Mozecie mi odpowiedziec na pytanie, czy znacie (albo same takie jestescie?)
kobiety ładne, inteligentne i w dodatku panny, w wieku ok 26, 27 lat??? Jesli
tak (pewnie takie glosy sie podniosa) to prosze mi łaskawie powiedziec,
dlaczego taka kobieta jest wolna? :) Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • asma1 Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 19:25
      Gość portalu: sceptyk napisał(a):

      > Czesc.
      > Mozecie mi odpowiedziec na pytanie, czy znacie (albo same takie jestescie?)
      > kobiety ładne, inteligentne i w dodatku panny, w wieku ok 26, 27 lat??? Jesli
      > tak (pewnie takie glosy sie podniosa) to prosze mi łaskawie powiedziec,
      > dlaczego taka kobieta jest wolna? :) Pozdrawiam.
      >

      Myśle, że kobieta lat 26-27 wolna - to żadna hańba.
    • Gość: xxx Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.unregistered.media-com.com.pl 29.08.03, 19:27
      bo nie spotkała tego jedynego???!!!
      • Gość: sceptyk Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.wnc.katowice.pl 29.08.03, 19:37
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > bo nie spotkała tego jedynego???!!!

        No dobra, ale czy znacie takie - szczerze - rozejrzyjcie sie w myslach wokol. I
        co? Nic. Pustka.
        • ala_bez_kotow Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 19:42
          > No dobra, ale czy znacie takie - szczerze - rozejrzyjcie sie w myslach wokol.
          I
          >
          > co? Nic. Pustka.


          ja znam mnostwo ale w warszawie. wiekszosc moich kolezanek w tym wieku jest
          free.
          • Gość: sceptyk Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.wnc.katowice.pl 29.08.03, 20:10
            ala_bez_kotow napisała:

            >
            > ja znam mnostwo ale w warszawie. wiekszosc moich kolezanek w tym wieku jest
            > free.

            No tak. Warszawa.. :) Hm, a jakie to jest srodowisko? Tzn. co? Babskie studia
            albo cos i dlatego? :)
    • Gość: asia Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.tkb.net.pl 29.08.03, 19:36
      mam nadzieję, że kobieta 26 lat i wolna to żadna hańba ;-)
    • balbinia Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 20:28
      Gość portalu: sceptyk napisał(a):

      > Czesc.
      > Mozecie mi odpowiedziec na pytanie, czy znacie (albo same takie jestescie?)
      > kobiety ładne, inteligentne i w dodatku panny, w wieku ok 26, 27 lat??? Jesli
      > tak (pewnie takie glosy sie podniosa) to prosze mi łaskawie powiedziec,
      > dlaczego taka kobieta jest wolna? :) Pozdrawiam.
      >

      Nie wiem jak jest z innymi tysiacami kobiet w tym wieku, ale moge powiedziec o
      sobie, ze jestem wolna, nie z braku adoratorow (bo tych cala masa) ale gdyz
      jestem idealistka, szukam glebi, milosci jedynej, prawdziwej, czlowieka na
      dobre i zle, ktory zrozumie, zaakceptuje mnie, jednoczesnie kogos na stosownym
      do mnie poziomie intelektualnym. Spotykam na swej drodze mnostwo mezczyzn, z
      ktorymi nie sposob mi sie glebiej porozumiec. Ja docieram do ich glebi, bo sa
      plytcy, ale oni nie sa w stanie zajrzec do mej glebi, bo odbieramy na innych
      falach. "Jesli spotkaja sie wrona i ryba, moga sie polubiec, ale gdzie wybuduja
      swoje gniazdo?". Fajnych mezczyzn i kobiet jest cala masa, ale tylko nieliczni
      moga byc naszymi "zwierzchnikami". A wiele kobiet nie ma szczescia spotkac na
      swej drodze tychze kandydatow. Kurde, nie wiem juz nic.. to dlugi temat.. a
      kazda kobieta ma swoja odpowiedz.. :-))
      Cieplo pozdrawiam i mam pytanie do autora watku: pytasz z ciekawosci, czy tez
      spotkales taka kobiete i sie zastanawiasz czy z nia cos nie tak ? ;-))
      • Gość: aśka Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.tkb.net.pl 29.08.03, 20:36
        sorki, że to wklejam ale przypomniało mi się a propos pytania, że kiedyś k.d
        coś takiego napisała:

        Nie ma w czym wybierać
        Stara panna - to nie brzmi najlepiej. A i stary kawaler niezbyt dobrze się
        kojarzy. Mamy więc dzisiaj bezżennych. Bez względu na płeć.

        "Polityka" (nr 34), która opublikowała o nich raport, twierdzi, że jest to
        określenie neutralne i poprawne politycznie. Jasne. Przecież "niezamężni" (bez
        względu na płeć) brzmiałoby bardzo głupio w świecie, w którym to mężczyzna
        jest uniwersalnym ludziem. W każdym razie chodzi o tych, którzy nie posiadają
        współmałżonków i nigdy ich nie posiadali.

        Kto zatem jest w Polsce "bezmężny"? Kobiety atrakcyjne, inteligentne, dobrze
        wykształcone, aktywne zawodowo, znające języki oraz mężczyźni bezrobotni,
        niewykształceni, ogólnie mało udani i nieatrakcyjni.

        Socjolog Krzysztof Tymicki, którego badania zostały wykorzystane w raporcie,
        stawia dosyć prostą diagnozę. Wciąż istnieją sztywne reguły, według których
        ludzie się pobierają. Swój ze swoim w swojej klasie wykształcenia i
        dochodu. "Gdyby ich nie było, nie byłoby także starych panien i starych
        kawalerów". Inny natomiast socjolog twierdzi, że na straży tych reguł stoją
        znajomi, rodzice, presja środowiska.

        Ciekawa jestem, co sądzą o tych opiniach samotne kobiety, choćby te, które
        pisują smutne listy do redakcji "Wysokich Obcasów". "Jestem ładna,
        wykształcona, mam wszystko i brakuje mi tylko męża". A tu proszę, jakie proste
        rozwiązanie! Trzeba przestać przejmować się tym, co ludzie powiedzą, i
        poszukać męża wśród byłych pracowników PGR-ów.

        Jeśli kobiety tego nie robią, to poza presją społeczną istnieje tylko jedno
        jeszcze wytłumaczenie - rzecz jasna socjobiologiczne. Samice poszukują samców
        o wysokiej pozycji społecznej. Chcą powielać swoje geny z dominantami.

        Naukowcy wiedzą lepiej. Sięgają poza powszechne złudzenia i podsuwają nam
        naukowe wyjaśnienia. Rodzina służy prokreacji, ekonomii i strukturze
        społecznej. A podobieństwo charakterów, wspólne zainteresowania, "dobór
        psychologiczno-intelektualny"? To bzdury. I naprawdę szkoda, że kobietom
        właśnie o te bzdury chodzi. Nie twierdzę, że taki "dobór" wyklucza mężczyzn o
        niższej pozycji społecznej. Statystycznie rzecz biorąc, miłośniczka Rilkego ma
        jednak nikłe szanse na znalezienie tam partnera do rozmów, a nie tylko do
        seksu.

        Fakty to fakty, statystyka jest statystyką, ale zawsze można pomyśleć o innej
        interpretacji. Choćby takiej, że ludzie poszukują podobnych do siebie
        partnerów nie tylko z powodu nacisków społecznych. Gdyby nawet udało się je
        zlikwidować, nic by się nie zmieniło. Po prostu jest więcej fajnych kobiet niż
        mężczyzn i nie dla wszystkich kobiet starcza odpowiednich partnerów.

        Misiek antyfeminista powie w tym miejscu: macie, baby, coście chciały. Nie
        trzeba było się emancypować. Jeśli jakaś kobieta podziela to zdanie, może w
        każdej chwili zamienić swoją emancypację na byle jakiego męża. Starych
        kawalerów jest tyle samo co starych panien i jest w czym wybierać.

        Poszukajmy jednak gdzie indziej pociechy, choć, oczywiście, sytuacja nie
        wygląda zbyt optymistycznie. Nie tylko bezmężne są nieszczęśliwe, zamężnym też
        się to zdarza. Niejedna z nich wyobraża sobie cudowne życie, jakie by wiodła,
        gdyby tylko mogła być wolna. Bo w końcu nie chodzi o męża, tylko o dobrego
        męża. A to jeszcze rzadszy towar. Poczucie niespełnienia zrodzone z samotności
        może okazać się łatwiejsze do zniesienia niż koszmar nieudanego związku.

        I wreszcie podsuwana w "Polityce" sugestia, że samotne kobiety mają jakiś
        feler. Są egoistyczne, mają kłopoty osobowościowe, nadmierne oczekiwania.
        Jednak, skoro po prostu jest za mało odpowiednich mężczyzn, to czy naprawdę
        trzeba winić za to kobiety? Może nie mają w czym wybierać? To jasne, że jeśli
        odpytuje się psychoterapeutów i właścicieli biur matrymonialnych, to powstaje
        portret kobiety z problemami, pragnącej małżeństwa za wszelką cenę. Są jednak
        kobiety, które z takiej pomocy nie korzystają, a co więcej - uwaga, uwaga! -
        są całkiem ze swego życia zadowolone.



        Z drugiej strony - czy fakt posiadania męża jest gwarancją zdrowej osobowości?
        Czasami ludzie decydują się na małżeństwo ze strachu, potrzeby zależności,
        chęci uwieszenia się na kimś. A potem trwają w idiotycznych związkach, bo brak
        im siły i charakteru, żeby stanąć na własnych nogach. I to ma być to zdrowie?!
      • Gość: sceptyk Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.wnc.katowice.pl 29.08.03, 20:41
        balbinia napisała:

        <ciach>
        > Cieplo pozdrawiam i mam pytanie do autora watku: pytasz z ciekawosci, czy tez
        > spotkales taka kobiete i sie zastanawiasz czy z nia cos nie tak ? ;-))
        >
        Nie. Wlasnie nie spotkalem. Bo tez mam pewne wymagania i szlag mnie juz trafia,
        wiec chyba bede musial ograniczyc moje wymagania? Ale wtedy mnie jeszcze
        wiekszy szlag trafi - wiec nie ogranicze. Frustratem sie wiec stane (juz troche
        jestem) i w wieku 30 lat na atak serca padne... Pozdrawiam!
        • balbinia Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 22:55
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):

          > Nie. Wlasnie nie spotkalem. Bo tez mam pewne wymagania i szlag mnie juz
          trafia,
          >
          > wiec chyba bede musial ograniczyc moje wymagania? Ale wtedy mnie jeszcze
          > wiekszy szlag trafi - wiec nie ogranicze. Frustratem sie wiec stane (juz
          troche
          >
          > jestem) i w wieku 30 lat na atak serca padne... Pozdrawiam!

          Mysle, ze zadowalanie sie polsrodkami to zadne rozwiazanie. Lepiej byc samym i
          swiadomym, niz zyc w jako-takim zwiazku budowanym na piasku badz w bajce made
          in brasil w swej wyobrazni. Na atak serca nie padniesz, spokojnie... czlowiek
          to silne stworzonko, duzo przetrzyma ;-))
    • beatach1 Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 21:42
      Gość portalu: sceptyk napisał(a):

      > Czesc.
      > Mozecie mi odpowiedziec na pytanie, czy znacie (albo same takie jestescie?)
      > kobiety ładne, inteligentne i w dodatku panny, w wieku ok 26, 27 lat??? Jesli
      > tak (pewnie takie glosy sie podniosa) to prosze mi łaskawie powiedziec,
      > dlaczego taka kobieta jest wolna? :) Pozdrawiam.
      >

      Moze to zbyt smiale, ale ja taka wlasnie jestem :).
      A niestety dla Ciebie, bo juz zajeta....

      Mimo wszystko goraco Ciebie pozdrawiam i zycze powodzenia...

      BeataCh1
      • Gość: abby Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.acn.waw.pl 29.08.03, 22:01
        Mam dokladnie 27 lat i kompletnie nie widze swojej przyszlosci. Nie jestem sama tylko dlatego, ze zgodzilam sie na
        zwiazek ktory mi nie daje ani satysfakcji w tej chwili ani perspektyw na przyszlosc.
        Chce miec Dom (a mam juz wlasne mieszkanie, tyle ze bez duszy),
        meza dle ktorego bylabym wazniejsza niz telewizja i kielbasa,
        dzieci,
        Chce dostawac roze co tydzien i slyszec, ze jestem piekna i jak na kobiete, to calkiem madra,
        chce snuc plany z moim ukochanym co tez bedziemy robic na emeryturze.
        Czy to duzo???

        A fakt jest taki: Warszawa (tak, tak - to sie nazywa pech). Klasa humanistyczna w liceum i anglistyka - przypada
        4 chlopakow na 30 dziewczyn.
        Babskie imprezy, wypady do kina.
        I gdzie maja byc mezczyzni???
        Znam przerazajaco duzo dziewczyn dokladnie takich jak ja - normalnych ktore nie mam chopaka, dlatego ze NIE MA
        HETEROSEKSUALNYCH KAWALEROW Z WYZSZYM WYKSZTALCENIEM CHCACYCH ZWIAZAC SIE Z KOBIETA NA
        DLUZEJ. Podobno gdzies zyja biale tygrysy. Tak samo moge tylko uwierzyc na slowo ze tacy mezczyzni gdzies w
        W-wie sa.
        • Gość: Dzidka Wyobrażenia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 22:18
          > Chce dostawac roze co tydzien

          Naiwne :-)

          > i slyszec, ze jestem piekna i jak na kobiete, to
          > calkiem madra,

          Mało prawdopodobne.

          > chce snuc plany z moim ukochanym co tez bedziemy robic na emeryturze.

          A to akurat zupełnie możliwe. I prawdopodobne.
          • Gość: Martyna Re: Wyobrażenia IP: *.proxy.aol.com 30.08.03, 00:46
            Gość portalu: Dzidka napisał(a):

            > > Chce dostawac roze co tydzien
            >
            > Naiwne :-) Czemu mnostwo jets facetow. ktorzy kupuja czy zamawiaja kwiaty raz
            na tuydzien czy raz na miesiac. MOj facet nie ale za to co tydzien robi
            rezerwacje w restauracji gdzie mamy randke.
            >
            > > i slyszec, ze jestem piekna i jak na kobiete, to
            > > calkiem madra,
            >
            > Czesto powtarza, ze jestem najpiekniejsza kobieta na swiecie a znamy sie juz
            3 lata.( malzenstwem od 2 lat )
        • Gość: sceptyk Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.wnc.katowice.pl 29.08.03, 22:21
          Gość portalu: abby napisał(a):

          > Mam dokladnie 27 lat i kompletnie nie widze swojej przyszlosci. Nie jestem
          sama
          > tylko dlatego, ze zgodzilam sie na
          > zwiazek ktory mi nie daje ani satysfakcji w tej chwili ani perspektyw na
          przysz
          > losc.

          A ja tak nie chce. Moze jestem nienormalny, ale juz wole byc sam niz tak zyc -
          oszukiwalbym nie tylko partnerke, ale glownie siebie. Nie, nie chce.


          > Chce miec Dom (a mam juz wlasne mieszkanie, tyle ze bez duszy),
          > meza dle ktorego bylabym wazniejsza niz telewizja i kielbasa,
          > dzieci,
          > Chce dostawac roze co tydzien i slyszec, ze jestem piekna i jak na kobiete,
          to
          > calkiem madra,
          > chce snuc plany z moim ukochanym co tez bedziemy robic na emeryturze.
          > Czy to duzo???

          Nie to nie jest duzo. Jest akurat. I sek w tym ze ja tez bym chcial obdarowywac
          rozami co tydzien (ba, czesciej!). I to jeszcze bardziej frustruje - chcialbym
          dawac siebie, a nie mam komu. Dobre, co?

          > A fakt jest taki: Warszawa (tak, tak - to sie nazywa pech). Klasa
          humanistyczna
          > w liceum i anglistyka - przypada
          > 4 chlopakow na 30 dziewczyn.
          > Babskie imprezy, wypady do kina.
          > I gdzie maja byc mezczyzni???
          > Znam przerazajaco duzo dziewczyn dokladnie takich jak ja - normalnych ktore
          nie
          > mam chopaka, dlatego ze NIE MA
          > HETEROSEKSUALNYCH KAWALEROW Z WYZSZYM WYKSZTALCENIEM CHCACYCH ZWIAZAC SIE Z
          KO
          > BIETA NA
          > DLUZEJ. Podobno gdzies zyja biale tygrysy. Tak samo moge tylko uwierzyc na
          slow
          > o ze tacy mezczyzni gdzies w
          > W-wie sa.

          Nie wiem jak w Wawie, ale u mnie na poludniu sa (wiec pewnie u Ciebie tez). Bo
          z tego co piszesz, wnosze ze jestem w podobnej jak Ty sytuacji - mam wielu
          kumpli, ktorzy sa inteligentnymi, wykształconymi, wartościowymi a przy tym
          normalnymi facetami. Tylko co z naszej wiedzy wynika? Nic...

          • Gość: MARTYNA Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.proxy.aol.com 30.08.03, 00:48
            > Nie wiem jak w Wawie, ale u mnie na poludniu sa (wiec pewnie u Ciebie tez).
            Bo
            > z tego co piszesz, wnosze ze jestem w podobnej jak Ty sytuacji - mam wielu
            > kumpli, ktorzy sa inteligentnymi, wykształconymi, wartościowymi a przy tym
            > normalnymi facetami. Tylko co z naszej wiedzy wynika? Nic...
            >

            Nic tylko sie poznajcie a nastepnie zapoznajcie Twoich kolegow i jej
            kolezanki .
            a MOZE BY TAK OTWORZCIE RAZEM BIURO matrymonialne dla 30 latkow
        • Gość: Richelieu* Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.localdomain / 192.168.0.* 12.09.03, 01:27
          Gość portalu: abby napisał(a):

          > i jak na kobiete, to
          > calkiem madra,


          co to znaczy? jak na kobietę całkiem mądra... dżizus krajst
      • Gość: Gal Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: polpak:* / 192.168.199.* 29.08.03, 22:09
        beatach1 napisała:

        > Gość portalu: sceptyk napisał(a):
        >
        > > Czesc.
        > > Mozecie mi odpowiedziec na pytanie, czy znacie (albo same takie jestescie?
        > )
        > > kobiety ładne, inteligentne i w dodatku panny, w wieku ok 26, 27 lat??? Je
        > sli
        > > tak (pewnie takie glosy sie podniosa) to prosze mi łaskawie powiedziec,
        > > dlaczego taka kobieta jest wolna? :) Pozdrawiam.
        > >
        >
        > Moze to zbyt smiale, ale ja taka wlasnie jestem :).
        > A niestety dla Ciebie, bo juz zajeta....
        >
        > Mimo wszystko goraco Ciebie pozdrawiam i zycze powodzenia...
        >
        > BeataCh1
        >

        To jakby nie na temat. On pyta o WOLNE, Ty mówisz - ZAJĘTA.

        Pzdr.
        Gal
    • melila Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 22:30
      Gość portalu: sceptyk napisał(a):
      > Mozecie mi odpowiedziec na pytanie, czy znacie (albo same takie jestescie?)
      > kobiety ładne, inteligentne i w dodatku panny, w wieku ok 26, 27 lat??? Jesli
      > tak (pewnie takie glosy sie podniosa) to prosze mi łaskawie powiedziec,
      > dlaczego taka kobieta jest wolna? :) Pozdrawiam.
      Ja jestem panną w wieku 26 lat, mam większośc feralnych cech wskazanych przez
      Politykę (mieszkam w Warszawie, skończyłam studia, pracuję, znam języki), co do
      urody IMHO nic mi nie brakuje ...
      i jestem sama i to nie bynajniej z własnej woli, a z powodu braku odpowiedniego
      faceta. Co więcej ja znam w swoim otoczeniu i grupie wiekowej wielu
      atrakcyjnych odpowiedzialnych mężczyzn, którzy nie uciekają przez poważnym
      związkiem. Nie uciekają do tego stopnia, że już są żonaci :-(
      A moje koleżanki albo już sa zamężne (ewentualnie w stałych konkubinatach) albo
      tak jak ja - aktywne, samotne i poszukujące.

      P.S. zwiazek z rolnikiem z PGR o wykształceniu podstawowym nie wchodzi w grę :-)
      • Gość: sceptyk Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.wnc.katowice.pl 29.08.03, 22:40
        melila napisała:

        > A moje koleżanki albo już sa zamężne (ewentualnie w stałych konkubinatach)
        albo
        >
        > tak jak ja - aktywne, samotne i poszukujące.

        A jakie jest Wasze pole poszukiwań? Na jakim gruncie, czy tez po prostu
        gdzie :) mozna Was spotkac? Pozdrawiam.


        • melila Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 22:58
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):
          > A jakie jest Wasze pole poszukiwań? Na jakim gruncie, czy tez po prostu
          > gdzie :) mozna Was spotkac? Pozdrawiam.

          Poszukujące - to znaczy (przynajmniej jesli chodzi o mnie) czekające na tę
          właściwą miłośc i oceniające pod kątem ewentualnej przydatności każdego
          napotkanego faceta. Nie - chodzące po mieście opętane tą jedną myślą (NIE MAM
          FACETA) i koncentrujące na niej cała swoją aktywnośc ;-)
          A jeśli chodzi o moje "pole poszukiwań" to właśnie ta czysta statystyka z
          Polityki - ludzie w podobnym wieku, o podobnym poziomie wykształcenia, z tego
          samego środowiska, o podobnym stosunku do życia. I w zasadzie tylko takich
          samców spotykam, niektórzy nawet są wolni, tylko żaden nie okazał się być "tym
          własciwym".

          Sceptyku - czy ty nie trafiłeś jeszcze na drugą połowkę, czy moze ze względow
          statystycznych nie pokrywasz się z "polem działania" swoich celów ? Może np.
          jesteś kilka lat starszy i wszystkie znajome panny już się wydały ?
          • Gość: sceptyk Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.wnc.katowice.pl 29.08.03, 23:26
            melila napisała:
            > Poszukujące - to znaczy (przynajmniej jesli chodzi o mnie) czekające na tę
            > właściwą miłośc i oceniające pod kątem ewentualnej przydatności każdego
            > napotkanego faceta. Nie - chodzące po mieście opętane tą jedną myślą (NIE MAM
            > FACETA) i koncentrujące na niej cała swoją aktywnośc ;-)

            Wiem, wiem co masz na mysli. Nie bierzesz transparentu i nie machasz nim w
            protescie odnosnie niesprawiedliwosci zyciowej na ulicy. :)

            > A jeśli chodzi o moje "pole poszukiwań" to właśnie ta czysta statystyka z
            > Polityki - ludzie w podobnym wieku, o podobnym poziomie wykształcenia, z tego
            > samego środowiska, o podobnym stosunku do życia. I w zasadzie tylko takich
            > samców spotykam, niektórzy nawet są wolni, tylko żaden nie okazał się
            być "tym
            > własciwym".

            Tak bywa - grunt to nie siedziec z zalozonymi rekami i nie czekac w wiezy na
            krolewicza na bialym koniu :) Tak to bylo?

            > Sceptyku - czy ty nie trafiłeś jeszcze na drugą połowkę, czy moze ze względow
            > statystycznych nie pokrywasz się z "polem działania" swoich celów ? Może np.
            > jesteś kilka lat starszy i wszystkie znajome panny już się wydały ?

            Ja wiem czy starszy? Moze chodzi wlasnie o to, ze trudno o "nowe cele" :), a
            znajome panny - tak - wydaly sie, stad tez moje pytanie w pierwszym startowym
            poscie. :)
        • balbinia Re: piekna, inteligentna, do wziecia 29.08.03, 23:00
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):

          > A jakie jest Wasze pole poszukiwań? Na jakim gruncie, czy tez po prostu
          > gdzie :) mozna Was spotkac? Pozdrawiam.
          >
          >

          proponuje stworzyc z dziewczynami sie tu wypowiadajacymi i Twymi kolegami
          jakies realny zjazd. Spotkacie sie, noz widelec przypodobacie.. :-))

    • vaporetto Re: piekna, inteligentna, do wziecia 30.08.03, 00:40
      A 21 może być ? :)
      • Gość: Martyna Re: piekna, inteligentna, do wziecia IP: *.proxy.aol.com 30.08.03, 00:53

        Sceptyku napisz cos wiecej o sobie bo ja mam kolezanke 32 lata drobna bardzo
        ladna blondynka. wesola , samodzielna, wyksztalcona, pracuje w marketinu ,
        energiczna ale rowniez bardzo uczuciowa .Mieszka w Trojmiescie - mozna z nia
        konie krasc.


        Poz atym znam jednego z fajnego faceta po studiach z Gdanska, wartosciowy - ma
        26 lat ale chetnie poznalby kilka lat starsza dziewczyne.
    • Gość: Migotka TAki ,NIe TAki a potem byle jaki IP: *.zetosa.com.pl / *.zetosa.com.pl 12.09.03, 01:22
      Mam dopiero 20 lat i byłam tylko raz w zaawansowanym związku ,chłopak za mną
      szalał ale ja kochajaca wolnosc wodniczka obawiała sie swojego chłopaka ze tym
      swoim ubustwianiem , zapatrzeniem i nie wiem jeszcze czym poprosi mnie o rekę,--
      zrobiłam sie bardziej zimna i zaborcza--noi stał sie zerwał ze mną i stwierdził
      ze dopiero teraz zrozumiał ze do siebie niepasujemy !! przezyłam szok , kiedy
      mi go zabrakło poczułam pustke którą nic nie mogło wypełnic .Umawiała sie z
      innymi chłopakami ale nic z tego , ciagle mysle o tamym i mam wrazenie ze juz
      nie spotkam facet do którego bedze czuła to samo!!!!:( nic mnie juz nie cieszy..
      • mojito Spoko. Poczekaj cierpliwie do lata. 12.09.03, 03:31
      • mickey.mouse Re: TAki ,NIe TAki a potem byle jaki 12.09.03, 05:46
        Mysle, ze jesli tak bardzo Cie kochal, to masz jakies szanse na odzyskanie go,
        jesli sie postarasz.
        • gero1 Re: TAki ,NIe TAki a potem byle jaki 12.09.03, 12:26
          Jest to moim zdaniem duży problem. Nie tylko w Polsce, kiedyś "Spiegel" pisał,
          ze 25% gospodarstw domowych w Niemczech to gospodarstwa jednoosobowe. Problemem
          nie jest wiec, jak piszecie powyżej w BRAKU kandydatów, ponieważ akurat tych
          jest NADMIAR, zarówno kobiet jaki i facetow. Wiec w czym problem? W tym, ze
          ludzie zapomnieli co to kompromis. Kolorowe pisma w kiosku oraz seriale
          telewizyjne raczej im o tym nie przypominaja. Wskutek rozbudzonych oczekiwań
          potencjalni kandydaci/datki odpadaja w przedbiegach. Ludzie przewartościowuja
          siebie, niedowartosciowując innych, nie doceniaja tego, co los im oferuje,
          szukając wokół siebie własnych wyobrażeń, urodzonych z piany niczym Afrodyda.
          Nie znajdują i popadają w coraz wieksze frustracje. Budza sie ze snu, kiedy
          jest juz za późno. Ktos pisał, ze mariaż z PGR-owym chłopem nie wchodzi w
          rachubę. Właśnie to obrazuje problem. Dla Pani, ktora skonczyła studia, zna
          jezyki, ma biurową prace, inni to PGR-owi chłopi. Kazdy ewentualny kończy wiec
          z łatą PGR-owego chłopa. A nie uwieżę, że w ciąg lat, owa Pani nie spotkała na
          swej drodze wartosciowych ludzi. Chociaz pewnie ta wartosciowosc inaczej
          pojmujemy.
          Opisywane zjawisko jest na tyle powszechne, ze nawet mnie nie omineło. Mi tez
          sie zdarzalo kilkaktoc obudzic z reka w nocniku. Dlatego do tej pory prowadze
          dalej jednoosobowe gospodarstwo. Ale przynajmniej czegos sie nauczylem, i
          nastepnym razem bez zadnych wellów jak już złapie to nie puszcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka