Dodaj do ulubionych

Czas na wychowanie, wychowanie na czas. Z Wojci...

IP: *.okym.enjoy.ne.jp 30.08.03, 11:13
Wychowywalam sie w domu, w ktorym istniala bardzo silna wiez
miedzy mna, mama i siostra. Ta wiez jest do tej pory. Jestesmy
dorosle, kazda ma zupelnie inne zycie, klocimy sie bardzo
czesto, ale kochamy sie na potege i wierze, ze nigdy to sie nie
zmieni.
Obserwuj wątek
    • Gość: MałaMi Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. Z Woj IP: 80.51.242.* 31.08.03, 08:50
      Nie ma jak dac dziecku rodzeństwo!
    • know niech robi swoje (gotuje, sprzata) :-O? 01.09.03, 11:20
      pan, panie samson, rzeczywiscie to powiedzial o matkach? pffff

      pan eichelberger z kolei nie zrozumial kompletnie tej informacji
      o fakcie, ze kobietom nie spada poziom stresu po powrocie do
      domu. rzeczywiscie maja byc grzecznymi dziewczynkami. tylko one
      juz nie mysla o pracy, jak wroca do domu. jak wroca do domu to
      maja jeszcze 'zrobic swoje' i dlatego sie nie moga odprezyc.

      wszelkie wyrazy, dla obu panow
    • lecka Re: mało czasu 02.09.03, 14:03
      kiedy wracam z pracy to mam godzine na zjedzenie, ogarnięcie
      mieszkania i z dzieciakiem do lekcji. Trwa to dwie godziny po
      których ono ma dość nie mówią o mnie. Ogląda bajkę czy jakiegos
      tam X-mana i pada zmęczona. Zostaje niedziela i stęsknione
      dziadki które chcą wnuczke. jak nie dam to się obrażą.
      Takie są realia i to nie tylko moje
      Anka
      • kociamama Re: mało czasu 03.09.03, 13:06
        lecka napisała:

        > kiedy wracam z pracy to mam godzine na zjedzenie, ogarnięcie
        > mieszkania i z dzieciakiem do lekcji. Trwa to dwie godziny po
        > których ono ma dość nie mówią o mnie. Ogląda bajkę czy jakiegos
        > tam X-mana i pada zmęczona. Zostaje niedziela i stęsknione
        > dziadki które chcą wnuczke. jak nie dam to się obrażą.
        > Takie są realia i to nie tylko moje
        > Anka

        Czy ogarniecie mieszkania to naprawde priorytet? A moze mozna wspolnie z
        dzieckiem troche poogarniac?? A potem zamiast bajki jakis spacerek, czy
        sport?? Pomimo, ze wydaje sie nam ze jestesmy tak zmeczeni, sport o dziwo
        pomaga sie odprezyc i wprawia w lepszy nastroj. 30 min joggingu moze czynic
        cuda.

        Pozdro


      • Gość: aga Re: mało czasu IP: *.tele2.pl 04.09.03, 11:02
        Olej dziadki, oni już mieli soje pięć minut i chyba ich nie wykorzystali skoro
        tak reaguję, nie bądź 'grzeczną dziewczynka' bo i ty przegapisz swój czas i
        kiedyś będziesz chciała to odrobić na dzieciach córeczki.Powodzenia :)
    • Gość: wero Czas na wychowanie, wychowanie na czas. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 23:19
      oj ludzie, ludzie. w odpowiedzi na ostatnią opinię: otóż realia
      kształtuje pani sama. zamiast się oburzać lepiej się
      zastanowić, czy swoim postępowaniem nie skazujemy swojego
      dziecka na takie samo życie jak swoje nielubiane... może trzeba
      z czegoś zrezygnować... pomocne może być też zadanie sobie
      pytania co jest tak naprawdę ważne w życiu.
      • Gość: ANka Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. IP: *.ifn-magdeburg.de 03.09.03, 13:14
        Slusznie zgadzam sie z opinia mojego przedmowcy.
        Wychowaniem dzieci powinna sie zajmowac matka. Tylko i wylacznie
        ona poniewaz ojciec tak naprawde nie jest zdolny do pokochania
        swoich dzieci na tyle, aby np zmieniac brudna, smierdzaca pieluche..
        Owszem moj ojciec bardzo nas kochal, ale caly ciezar wychowania
        ponosila zawsze matka. To ona zawsze wszytko o nas wiedziala. On
        wyjezdzal, zeby zarabiac na zycie. Ale to matka nie tylko
        pracowala, ale zajmowala sie nami. To jest CHYBA najwyrazniej ten
        wlasciwy model. W koncu to zawsze kobieta ponosi te faktyczne
        KONSEKWENCJE bliskosci z mezczyzna i to ona wlasnie musi kierowac
        zyciem tak, aby zapewnic jak najszczesliwsze zycie potomstwu. Jej
        uczucia nie moga wiec byc ISTOTNIEJSZE od szczescia dzieci.
        Niemniej twierdze, ze pracujaca matka wzbogaca siebie o pewne
        doswiadczenia i tym samym moze sluszyc za autorytet dla swojego
        potomstwa. Brak pracy, marzen i niskie poczucie wlasnej wartosci
        zawsze odbija sie na dzieciach. A to jest chyba to najgorsze..
        Dziekuje Panstwu i przepraszam, ale niestety wracam do pracy.

        Szczegolnie zainteresowanym polecam tworczosc pewnego
        awangardowego pisarza B. Viana. To wybitny znawca kobiecej
        psychiki i wiele sie Panstwo moga od niego nauczyc...
        • Gość: nowa Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 13:54
          > Wychowaniem dzieci powinna sie zajmowac matka. Tylko i
          wylacznie
          > ona poniewaz ojciec tak naprawde nie jest zdolny do pokochania
          > swoich dzieci na tyle, aby np zmieniac brudna, smierdzaca
          pieluche..
          Z tym się absolutnie zgodzić nie mogę. Po pierwsze wychowanie to
          nie tylko siedzenie przy dziecku, więc ojciec, który nawet
          dzieckiem za dużo się nie zajmuje, wychowuje go dając mu wzór
          np.: tym, że nigdy nie ma dla niego czasu, bo zarabia
          pieniądze... Znam osobiście ojców, którzy zmieniali i
          zmieniają "brudne, śmierdzące" pieluchy swoim dzieciom, to
          kwestia przełamania się, a nie "niezdolności do pokochania".
          Pozdrawiam
        • Gość: madzia Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. IP: *.hestia.pl 03.09.03, 14:39
          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Wychowaniem dzieci powinna sie zajmowac matka. Tylko i
          wylacznie
          > ona poniewaz ojciec tak naprawde nie jest zdolny do pokochania
          > swoich dzieci na tyle, aby np zmieniac brudna, smierdzaca
          pieluche..
          To jakieś bzdury! Ojciec kocha inaczej, matka inaczej. Każdy ma
          swoją rolę i miejsce. Mój tata zawsze robił mi kanapki do
          szkoły, mamie kanapki do pracy, wieczorem kolację dla
          wszystkich. Nie był do tego zmuszany tylko chciał to robić.
          Dziś życie nabrało dużego tempa ale tylko od nas zależy jak
          wychowamy dzieci i jak one póżniej wychowają własne.
        • kociamama Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. 03.09.03, 15:45
          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Slusznie zgadzam sie z opinia mojego przedmowcy.
          > Wychowaniem dzieci powinna sie zajmowac matka. Tylko i wylacznie
          > ona poniewaz ojciec tak naprawde nie jest zdolny do pokochania
          > swoich dzieci na tyle, aby np zmieniac brudna, smierdzaca pieluche..
          > Owszem moj ojciec bardzo nas kochal, ale caly ciezar wychowania
          > ponosila zawsze matka. To ona zawsze wszytko o nas wiedziala. On
          > wyjezdzal, zeby zarabiac na zycie.

          Nie wiem skad takie generalizacje w oparciu o swoj jedynie przyklad. Zmienianie
          smierdzacej, brudnej pieluchy na pewno do najprzyjemniejszych rzeczy nie
          nalezy, a czy to robi matka, ojciec, babka czy kolezanka zalezy od ukladow
          jakie sobie pani w zyciu wypracowala. Ja na razie dzieci nie mam, ale kota i
          jego smierdzace kupy i siuski sprzata zarowno moj partner jak i ja.

          Zycze wiecej asertywnosci i nie podchodzenia do zycia tak stereotypowo i
          tragicznie za razem.
          • panidalloway Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. 04.09.03, 15:06
            Ratunku! Ludzie, co wy wypisujecie. Od razu widać, że czas na pisanie mają
            głównie kocie mamy. Te, które oprócz kota mają dzieci, zajęte są czymś innym.
            Czym? Między 18 a 21 cedzą kluski i pytają „Co ty nie powiesz?”, co daje
            świetne rezultaty wychowawcze. Jak sobie kobieta potrafi urządzić życia, to
            przeżyje ich (w jednym)dwa albo i trzy. Czasem, kiedy jest zmęczona , mąż
            (nowocześnie: partner) może jej trochę pomóc. Nie za dużo, bo chociaż on ma
            jedno życie, to traktuje je poważnie, jest jakimś kierowcą tira albo
            profesorem i nie można mu zbyt często głowy zawracać.
            Kocham Was Panowie Sułkowie.
            Rączki całuję, do nóżek padam.
            • kociamama Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. 04.09.03, 15:47
              panidalloway napisała:

              > Ratunku! Ludzie, co wy wypisujecie. Od razu widać, że czas na pisanie mają
              > głównie kocie mamy. Te, które oprócz kota mają dzieci, zajęte są czymś
              innym.
              > Czym? Między 18 a 21 cedzą kluski i pytają „Co ty nie powiesz?”, co
              > daje
              > świetne rezultaty wychowawcze. Jak sobie kobieta potrafi urządzić życia, to
              > przeżyje ich (w jednym)dwa albo i trzy. Czasem, kiedy jest zmęczona , mąż
              > (nowocześnie: partner) może jej trochę pomóc. Nie za dużo, bo chociaż on ma
              > jedno życie, to traktuje je poważnie, jest jakimś kierowcą tira albo
              > profesorem i nie można mu zbyt często głowy zawracać.



              Najwyrazniej nie tylko kocie mamy maja czas na pisanie, skoro ty, kimkolwiek
              jestes, odnoszac sie krytycznie do tego co tu napiaslam, zdolalas/les wyslac
              posta.
              Dlaczego niby partner mialby tylko troche pomagac i to tylko w przypadku, gdy
              kobieta jest zmeczona tego nie rozumiem. Niektorzy twierdza, ze kobiety to
              plec slabsza wiec dlaczego maja pracowac na 2 etaty (jeden praca zawodowa +
              nianka, sprzataczka i kucharka w jednym w domu) a mezczyzni tylko na jeden??
              Mysle ze praca razem na ten etat domowy moze dac nie tylko lepsze efekty
              (szybciej, wiecej wolnego czasu, efektywniej) a takze dac wiele radosci.

              Pozdrawiam


              • panidalloway Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. 04.09.03, 16:19
                Mój list był reakcją na komentowany artykuł. Rozeźlił mnie. Nie dawałam upustu
                moim uczuciom, bo myślałam, że jakaś inna mama mnie wyręczy. Zniszczyłam
                zdrowie na byciu dwa w jednym i charakter mi się popsuł. Jak widać, czepiam się
                niewinnych ludzi.
                Cytat:"Jeśli kobieta czuje, że danego dnia jest szczególnie silnie zestresowana
                pracą, to "wieczorną zmianę" przy dziecku powinien objąć ojciec."
                Dalej:"Bywa i tak, że nie możemy dać dziecku tyle czasu i uwagi, ile byśmy
                chcieli, bo np. ktoś z domowników jest chory albo pomagamy w czymś ważnym
                mężowi" Zauważ, że chociaż nie wiadomo jakiej jesteśmy płci to pomagamy mężowi.
                Teoretycznie masz rację i życzę wprowadzenia teorii w życie
                • justi68 Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. 15.09.03, 13:05
                  myśle Kociamamo że od teorii do praktyki to bardzo długa droga.
                  Nie sądzę żeby po odrobinych lekcjach była możliwość uprawiania
                  sporów o 8 wieczorem. Jedyny sport który muszę z córka uprawiać
                  to ćwiczenia na kręgosłup i plaskostopie. Wieczory są bardzo
                  krótkie i mimo iz zdaje sobie sprawe z upływającego czasu nic
                  nie moge na to poradzić. Nie zawsze jest tak jak sobie
                  zaplanujemy. Ideały mozna sobie głęboko schować... Denerwuja
                  mnie wypowiedzi osób które nie maja dzieci i mają tzwn. partnera.
                  Co one wiedzą nic. Bawią się w dom i tyle.
                  • kociamama Re: Czas na wychowanie, wychowanie na czas. 15.09.03, 16:45
                    justi68 napisała:

                    > myśle Kociamamo że od teorii do praktyki to bardzo długa droga.
                    > Nie sądzę żeby po odrobinych lekcjach była możliwość uprawiania
                    > sporów o 8 wieczorem.

                    Nie wiem tylko dlaczego? 8.00 to nie jest tak pozno, z drugiej strony czemu
                    odrabianie lekcji ma trwac az do 8??
                    Wiesz, ja taka tworcza w tym co napisalam nie bylam, bo mnie wlasnie w ten
                    sposob wychowano. Akurat joggingowac, jezdzic na rolkach czy rowerze da sie w
                    pociemku, albo jakis step, czy aerobik (ale na to juz trzeba pieniadze wydac,
                    a taki jogging nic nie kosztuje).


                    Jedyny sport który muszę z córka uprawiać
                    > to ćwiczenia na kręgosłup i plaskostopie. Wieczory są bardzo
                    > krótkie i mimo iz zdaje sobie sprawe z upływającego czasu nic
                    > nie moge na to poradzić. Nie zawsze jest tak jak sobie
                    > zaplanujemy. Ideały mozna sobie głęboko schować... Denerwuja
                    > mnie wypowiedzi osób które nie maja dzieci i mają tzwn. partnera.
                    > Co one wiedzą nic. Bawią się w dom i tyle.


                    wiedza tyle co i ty, bo tez mialy rodziny. Moze tylko pelnily w nich inna role.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka