24.03.08, 15:51
rozczaruje lasuchow: to nie jest watek o serniku:]

Czy uwazacie, ze kobieta jest w stanie wdepnac w romans nie uaktywniajac
wiekszych uczuc? Tzn.;np.taka sytuacja:
macie kogos 'na muszce', z wzajemnoscia . To ktos, kto ma opinie podrywacza,
co wiecej, patologicznego podrywacza. Nie poszlyscie jeszcze z nim 'na
calosc'ale po pewnej probce zorientowalyscie sie szybko ze koles jest dobry w
te klocki;) po za tym po prostu jest chemia miedzy wami i juz. Znacie go od
dluzszego czasu i wiecie, ze to nie jest material na partnera. Choc w lozku
moze byc goraco. No i naiwne byc moze me pytanie;) : czy jest mozliwosc(a
jesli tak, to jak to zrobic)by oddzielic pozadanie od ewentualnego
pozniejszego przywiazania, nie zaangazowac sie emocjonalnie...
Obserwuj wątek
    • palya Re: Na zimno 24.03.08, 15:57
      mialam coś takiego w planie...

      mi sie nie udało, było cudownie a teraz jest mi źle..

      ale życze powodzenia ;)
      • widokzmarsa Re: Na zimno 24.03.08, 16:00
        standard. Kobiety mają serce a faceci fiuta. Choć czasem jest inaczej... (nie
        napisałem "odwrotnie" gdyby któraś od razu chciała się przy...)
    • bertrada Re: Na zimno 24.03.08, 15:58
      > rozczaruje lasuchow: to nie jest watek o serniku:]
      Jak mogłaś. Już się napaliłam na nowy przepis;P

      Jak bym miała 100% pewność, że on jest całkiem zdrowy po tych
      wszystkich sex-przygodach i zna przepisy na sernik na zimno, to
      czemu nie ;P
    • menk.a Re: Na zimno 24.03.08, 15:59
      Można można. Ale uważaj, bo panowie mają bardzo długie języki. I jeśli je
      rozpuszczą to mimo, iż brali w czymś czynny udział, po głowie dostaje się
      kobiecie. Zatem 3 razy się zastanów, czy warto cokolwiek takiego zaczynać z
      kimś, kto nie zniknie już po wszystkim, tylko nadal będzie gdzieś w Twoim
      bliższym lub dalszym otoczeniu.;)
      • nekomimimode Re: Na zimno 24.03.08, 16:55
        zawsze w takiej sytuacji może odpłacić pięknym za nadobne
        • menk.a Re: Na zimno 24.03.08, 18:02
          W każdym układzie trzeba liczyć się z konsekwencjami;)
    • iberia.pl Re: Na zimno 24.03.08, 16:18
      zalezy od konkretnej kobiety, sa takie co potrafia to oddzielic, ale
      jedna uwaga:nie da sie tego zrobic w 100%.
      • murya Re: Na zimno 24.03.08, 16:21
        Ja chcialabym,ale nie potrafie:(
        • dita.von.teese Re: Na zimno 24.03.08, 16:27
          wlasnie tez bym chciala to umiec, chyba sie ludze, czuje ze nie umiem. Jestem
          wobec niego bardzo ostrozna, wiem ze rozmawial juz wczesniej z moja
          kolezanka(ktora zna go lepiej, dluzej)podejrzewajac ja o to, ze mnie co do niego
          ostrzegla. No i wczoraj wlasnie to zrobila:)
          Ja juz, szczerze mowiac, przejechalam sie na kiedys na tego typu znajomosciach,
          dlatego trzymam sie (hm..staram sie przynajmniej)od takich klimatow z daleka.
          Mialam chyba zawsze sklonnosc do niestabilnych typow. Wydawalo mi sie, ze mi to
          juz przeszlo i zmienilam swoje myslenie. Ale chyba sie mylilam;]
          • murya Re: Na zimno 24.03.08, 16:29
            Hehe,tez mam sklonnosc do takich typow:)
            • dita.von.teese Re: Na zimno 24.03.08, 16:35
              no, troche to autodestrukcyjne;)
              jednak jest tu pewna roznica miedzy nim a poprzednimi:on raczej w niczym mi nie
              imponuje, tzn.nie jest tez tak ze to jakis bezbarwny typ:) po prostu czuje ze
              jego jedyna bron to seks. Byc moze sie myle, ale moze to jest cos na plus w tym
              przypadku, jesli nie mam ochoty sie angazowac(nie mowie zaraz o milosci, ale
              jakies zawirowanie uczuc pewnie tak)
    • qw994 Re: Na zimno 24.03.08, 16:33
      "Pewne próbki" i chemia mogą być cholernie mylące... Facet może
      okazać się beznadziejny w łóżku. Na twoim miejscu wzięłabym i taką
      ewentualność pod uwagę.
      • dita.von.teese Re: Na zimno 24.03.08, 16:37
        jest taka ewentualnosc. To mozliwe ale malo prawdopodobne..;)
        ale..do sprawdzenia
        • qw994 Re: Na zimno 24.03.08, 16:46
          Ale na pewno masz takie parcie, żeby to sprawdzać?
    • ja2210 Re: Na zimno 24.03.08, 16:47
      jest mozliwosc oddzielenia uczuc od seksu ale tylko na samym poczatku. dlatego taki romansik jest fajny tylko kiedy jest ultrakrotki. bo jesli jest ekscytujaco a on jest taaaaki fajny to szybko zaczyna zalezec. racje miala tez ktoras z dziewczyn mowiaca ze najlepiej aby nie byl to facet z Twojego otoczenia. skutki moga byc nieciekawe. wiadomo, niektorzy faceci maja klase, ale jest to nmniejszosc. tak czy siak, powodzenia;)
      • murya Re: Na zimno 24.03.08, 16:54
        Ja juz od poczatku sie zakochuje:)
        • ja2210 Re: Na zimno 24.03.08, 18:36
          ok, ale wydaje mi sie ze latwiej wyrzucic kogos z mysli jesli ten ktos pojawil
          sie tam niedawno.
    • green-lime Re: Na zimno 24.03.08, 16:58
      Oczywiście, że można oddzielić uczucia od seksu. Tylko niestety (albo stety)
      uczucia maja to do siebie, że ciężko nimi sterować, bardzo często to one kierują
      nami.:) Możesz spróbować seksu bez zobowiązań i zaangażowania ale czy w efekcie
      będzie to tylko gorąca noc a później "yyy... jak ten koleś miał na imię" czy
      nagły i niespodziewany poryw serca tak naprawdę cholera wie.:)
    • sumire Re: Na zimno 24.03.08, 16:58
      owszem, uważam, że jest w stanie. mnie w każdym razie tak się zdarzało.
      czy jest po co to robić, to inna sprawa.
      • le_bon_reflex Re: Na zimno 24.03.08, 17:20
        Ja wlasnie jestem na etapie zastanawiania sie ..po co ja to robie?Poczatkowo
        myslalam :a co mi tam!i tak jestem sama ,wiec nie zaszkodzi mi maly romansik
        ,przez pierwsze 3 m-ce bylo naprawde zabawnie,teraz trwa to juz 5 m-c i jest juz
        mniej..czuje ,ze zaczynam sie angazowac,pytam siebie,czy naprawde nie stac mnie
        na wiecej,czyli na"zdrowy zwiazek"z jakims milym facetem?Wydawalo mi sie ,ze
        moge oddzielic seks od uczucia,teraz wiem,ze nie.
    • brak.polskich.liter Re: Na zimno 24.03.08, 17:04
      dita.von.teese napisała:

      > Czy uwazacie, ze kobieta jest w stanie wdepnac w romans nie uaktywniajac
      > wiekszych uczuc?

      Tak. Bedac singielka cwiczylam roznego rodzaju rekreacyjne uklady. Od poczatku
      wiadomo bylo, ze nie o romans czy zwiazek chodzi, ale wlasnie o erotyke. Jasna,
      klarowna sytuacja. Wspominam ten czas b. milo, chociaz zdarzaly sie problemy
      (np. kiedy pan zaczynal wygadywac jakies kocopaly o zwiazku i naciskac na
      rozmowy "o nas"). Mi osobiscie nie zdarzylo sie ani razu wbrew wlasnej woli
      pomieszac erotyke z romantycznymi uczuciami - no, ale roznie sie zdarza,
      wolalbym nie generalizowac. Z cala pewnoscia nie polecilabym seksu rekreacyjnego
      osobom chwiejnym, zakompleksionym, niezrownowazonym emocjonalnie,
      nieracjonalnym. Nie jest to rowniez zabawa dla wyglodnialych emocjonalnie i
      majacych parcie na zwiazek, bo seks dziala wieziotworczo, predzej czy pozniej
      sie zaangazuja i moze byc kwas.

      > macie kogos 'na muszce', z wzajemnoscia . To ktos, kto ma opinie podrywacza,
      > co wiecej, patologicznego podrywacza.

      W przypadku seksu traktowanego jako rekreacja, opinia na temat prowadzenia sie
      pana jest bez znaczenia, w przeciwienstwie do techniki i umiejetnosci lozkowych
      owego pana.
    • 2szarozielone Re: Na zimno 24.03.08, 17:45
      :) Mnie się wydawało, że się da. I że co jak co, ale w tym typie to się na pewno
      nie zakocham, a już na 100% on we mnie. A że potrzebowałam seksu, a o nim
      wiedziałam, że jest dobry w te klocki - to się długo nie zastanawiałam.
      No i to trwa już pół roku, jestem zakochana jak diabli, on też wpadł. Żadne z
      nas nie umiało tego przewidzieć.
      Nie wymądrzam się i nie doradzam niczego, bo się kompletnie do tego nie nadaję.
      Nie w tym temacie.
      • dita.von.teese Re: Na zimno 24.03.08, 17:49
        ;]Szaro, moja przekorna natura odczytala to chcac nie chcac jako zachete a nie
        ostrzezenie...eh..ide po szklanke wody;[[
        • 2szarozielone Re: Na zimno 24.03.08, 17:56
          :)))) Ja tam za bardzo nie narzekam (najwyżej raz-dwa razy w tygodniu), więc
          głowa do góry ;)

          Zresztą uczucia uczuciami, ale od dobrego - naprawdę dobrego - seksu, to się
          można jak od narkotyku uzależnić...
        • sumire Re: Na zimno 24.03.08, 18:02
          dita.von.teese napisała:

          > ;]Szaro, moja przekorna natura odczytala to chcac nie chcac jako zachete a nie
          > ostrzezenie...eh..ide po szklanke wody;[[

          no to spróbuj, tylko się nie łudź, że jak się mocno wkręcisz, to facet w
          czymkolwiek Ci pomoże. jeśli serce zmięknie, to zostaniesz z tym problemem sama.
          jeśli się w ogóle zastanawiasz, czy sobie dasz z czymś takim radę, to się w to
          nie baw.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu aim 24.03.08, 19:45
      a jaką masz płeć psychologiczną?
      nad afektem można panować, można go np. odwrócić - jak to zrobić? poczytaj forgasa
      • dita.von.teese Re: aim 24.03.08, 20:38
        hm..trudno mi ocenic. Wiem tylko, ze mam neurotyczne ciagotki..
        wiem tez, ze mialam raz taki uklad, gdzie reguly byly jasno ustalone przez
        obydwie strony, nie chcialam wiecej od niego. Tylko, ze po pierwsze facet
        owszem, sprawdzal sie tam gdzie mial sie sprawdzac z zalozenia, ale poza tym nie
        krecil mnie jakos zbytnio, byl nie z mojej bajki. Moze to brzmi sprzecznie ale o
        to mi chodzilo wtedy. Spotkalismy sie kilka razy, wtedy, kiedy ja to
        zainicjowalam. Mialam nad tym jakas kontrole. Wiec w sumie bylo to 'na zimno'w
        jakims sensie. Natomiast tu jest juz troche inna historia. w dodatku to ktos z
        mojego otoczenia. Narazie sobie chyba podaruje;)
        • qw994 Re: aim 24.03.08, 20:44
          Myślę, że to słuszna decyzja.
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: aim 24.03.08, 21:47
          czyli jesteś wg siebie samej niestabilna emocjonalnie? i ty chcesz cokolwiek
          robić "na zimno"? dziewczyno - dążysz do autodestrukcji, nie wiem, na ile
          świadomie... może jesteś poszukiwaczką wrażeń, w ujęciu zuckermana...? ale to są
          uwarunkowania temperamentalne, a ty sobie nie radzisz najwyraźniej ze sferą
          afektywną... pozdrawiam cię serdecznie
          • dita.von.teese Re: aim 24.03.08, 21:50
            uuuuauu..:)))))
            a mozesz, Ksieni przyblizyc troche profil psychologiczny poszukiwaczki wrazen?:)
            • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: aim 25.03.08, 13:35
              mogem ;-)
              osoba taka nie może usiedzieć na jednym miejscu, gdyż zaraz nudzi jej się w
              życiu. a jeśli nudzi jej się w zyciu to nie jest dobrze, w związku z tym szuka
              sobie adrenaliny ;-)
    • 8n Re: Na zimno 24.03.08, 20:46
      > Czy uwazacie, ze kobieta jest w stanie wdepnac w romans nie uaktywniajac wiekszych uczuc?

      wiem, że ja jestem (:
    • cala_w_kwiatkach Re: Na zimno 24.03.08, 21:10
      kobiety ciagna do drani:)
      cos w tym jest
      jak facet za mily to tez zle :/
      • dita.von.teese Re: Na zimno 24.03.08, 21:14
        cos w tym jest, ale gdyby tak sie nad tym logicznie zastanowic, to wlasciwie
        dlaczego ?
        • cala_w_kwiatkach Re: Na zimno 24.03.08, 21:18
          nie wiem
          wlasnie od tego 'za dobrego; uslyszalam ze kobiety nie mysla
          logicznie, wiec ci nie wytlumacze tej zagadki
          i mnie nie ciagnie do dobrego mezczyzny, wiec on stwierdzil ze juz
          mily nie bedzie i bedzie jak dran, a ja pewnie wtedy zaczne sie nim
          interesowac ...a najgorsze jest to ze pewnie ma racje:/
    • modliszka24 Re: Na zimno 25.03.08, 09:55
      nie pomoge Ci bo ja teego nie umiem oddzielic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka