Dodaj do ulubionych

Znajomości poszukiwane...

11.04.08, 13:30
No jak bum cyk cyk, że szukam. Cholera czy ja muszę dostawać w doopę od
państwa za to, że nie rozmnażam się na potęgę, i że nie oddałam dziecka do
żłobka po urodzeniu???
Nie mam kumpli na forum przedszkole to piszę tutaj bo Wy mnie znacie i jakoś
tak bardziej "domowo" się czuję.
Córa mi się do przedszkola nie dostała:( Nie mam znajomości, łapówki to
cholera nie w moim stylu więc mogę się tylko powk**wiać.
Obserwuj wątek
    • disa Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:31
      :( uuu
      • dwie_monety Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:34
        ee tam;) popatrz na to z innej strony;)

        a zresztą może ktoś wypisze dziecko i upchną Twoje?
    • menk.a Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:34
      Dzwoń do Biura Edukacji. Tam powinnaś dostać info czy i gdzie są
      jeszcze wolne miejsca. Czasem rodzice rezygnują z zarezerwowanego
      juz miejsca.
      :)
      • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:42
        menk.a napisała:

        > Dzwoń do Biura Edukacji. Tam powinnaś dostać info czy i gdzie są
        > jeszcze wolne miejsca. Czasem rodzice rezygnują z zarezerwowanego
        > juz miejsca.
        > :)

        Podobno mają być takie listy za tydzień, 1,5. Ale ja nie mam złudzeń dla kogo są
        te miejsca. Dla kogoś kto sie baaardzo postara.
        • menk.a Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:45
          Staraj się. I nie mam niczego głupiego na myśli.
          Dam Ci radę: pisz @ do dyrektorki BE.;)
    • bertrada Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:35
      A skąd ty jesteś? Bo w Krakowie przedszkola świecą pustkami. Muszą
      organizować dni otwarte, żeby łapać klientów. Tak mi mówiły
      dzieciate znajome. Poważnie. ;)
      • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:36
        bertrada napisała:

        > A skąd ty jesteś? Bo w Krakowie przedszkola świecą pustkami. Muszą
        > organizować dni otwarte, żeby łapać klientów. Tak mi mówiły
        > dzieciate znajome. Poważnie. ;)

        Niestety Wawa.
        • bertrada Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:39
          A próbowałaś w prywatnym. Tam przynajmniej jest sympatyczniejsza
          atmosfera i bogatsza oferta zajęć. W państwowym to ci dzieciaka
          tylko do nerwicy doprowadzą.
          • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:41
            bertrada napisała:

            > A próbowałaś w prywatnym. Tam przynajmniej jest sympatyczniejsza
            > atmosfera i bogatsza oferta zajęć. W państwowym to ci dzieciaka
            > tylko do nerwicy doprowadzą.

            No właśnie wiem jak to wygląda i w jednym i w drugim przypadku. Niestety w
            większości przypadków na korzyść państwowego. Serio. Przynajmniej z tymi, z
            którymi ja sie zetknęłam.
            • bertrada Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:54
              Jestes pewna, że nie jest odwrotnie? Wśród przywatnych przedszkoli
              jest taka konkurencja, że muszą dobrze traktować podopiecznych.
              Inaczej by im klienci zrobili taki czarny PR, żeby padli w ciągu
              miesiąca.
              • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:58
                bertrada napisała:

                > Jestes pewna, że nie jest odwrotnie? Wśród przywatnych przedszkoli
                > jest taka konkurencja, że muszą dobrze traktować podopiecznych.
                > Inaczej by im klienci zrobili taki czarny PR, żeby padli w ciągu
                > miesiąca.

                Niestety ilość miejsc w państwowych placówkach sprawia, że przedszkola prywatne
                wręcz zarabiają na dzieciach i rodzicach bo po prostu nie mają wyjścia, muszą
                pracować i bulą.
                • bertrada Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:01
                  Ja nie pisałam o kosztach, tylko o tym co te przedszkola oferują za
                  te pieniądze. Podejrzewam, że duzo więcej niz państwowe, bo mają
                  dużą konkurencję. Wszyscy chca zarobić na pracujących rodzicach,
                  więc powstaje coraz więcej prywatnych przedszkoli.
              • kamyk-zielony Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:59
                Niestety nie. Państwowe przedszkola w niczym nie przypominają tych sprzed 20tu lat. Kadra wysoko wyspecjalizowana, a nie pani Krysia kończąca wieczorowo liceum. Nad państwowym stoi cała masa instytucji patrzących palcówce na ręce. Angielski, rytmika, gimnastyka, i masa dodatkowych zajęć to w państwowych przedszkolach dziś norma. Prawdziwa kuchnia. W prywatnych najczęściej catering i zasadne rozaważanie ilości mięsa w mięsie, bardzo duża rotacja-niestety bardzo młodej, najczęściej studiującej zaocznie kadry. Małe sale, kiepskie place zabaw, brak regulacji prawnych co do nadzoru nad takimi miejscami. Są dobre przedszkola prywatne, ale jest ich niewiele.
                • bertrada Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:06
                  No nie wiem. Jak tak patrzę na te przedszkolanki z mojego
                  osiedlowego przedszkola to macki opadają. W życiu bym tam nie dała
                  swojego dziecka. Wydaje mi się, że nic się nie zmieniło od 20 lat.
                  Te babska mają tyle lat, ze na pewno zaczynały 20 lat temu. A stare
                  nawyki się nie zmieiają.
                  • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:08
                    bertrada napisała:

                    > Te babska mają tyle lat, ze na pewno zaczynały 20 lat temu.

                    Mają coś bardzo cennego czego nie mają często młode pedagog po studiach,
                    doświadczenie, ciepło, cierpliwość:)
                    • bertrada Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:14
                      > Mają coś bardzo cennego czego nie mają często młode pedagog po
                      studiach,
                      > doświadczenie, ciepło, cierpliwość:)

                      Chodzi o to, że one o czymś takim jak ciepło i cierpliwość nawet nie
                      słyszały. A doświadczenie to może i maja ale w tym jak dręczyc
                      nieletnich, przywiązywać do krzeseł, zamykać w łazienkach itp.
                      • kamyk-zielony Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:24
                        Pewnie, że przedszkole przedszkolu nierówne. My chyba jesteśmy szczęściarzami, bo Janek trafił do cudownego miejsca. Przedszkolanki owszem, staż pracy mają solidny (nie wszystkie), ale serce wielkie. W prywatnym ciągle pochlipywał, grupy tak pomieszane, że o żadnych zajęciach nie mogłobyć mowy. 2latki razem z 4latkami, jedne ledwo mówią drugie chętnie już uczyłyby się pierwszych literek. Masakra. Zostałam podle oszukana przez p.dyrektor, że wszystko OK, a nie było. Długo trwało zanim mały przestał budzić się z krzykiem w nocy i wymiotować co rano. Przez ponad rok był w domu z nianią. Później w państwowej placówce, cała kadra, dosłownie - cała kadra była tak zaangażowana w klimatyzację syna jak i całej grupy maluchów, że byłam w szoku. Nie mogło się nie udać:)
                        • bertrada Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:32
                          Pewnie zależy jak sie trafi. Ja mam osobiste bardzo złe
                          doświadczenia z własnym chodzeniem do przedszkola, więc zawsze
                          jestem na nie. ;P
                      • justysialek Re: Znajomości poszukiwane... 12.04.08, 00:25
                        bertrada napisała:

                        > Chodzi o to, że one o czymś takim jak ciepło i cierpliwość nawet
                        nie
                        > słyszały. A doświadczenie to może i maja ale w tym jak dręczyc
                        > nieletnich, przywiązywać do krzeseł, zamykać w łazienkach itp.

                        Wszystkie, co do jednej? Naprawdę tak myślisz?

                        A młode czym się różnią, że do krzeseł na pewno nie przywiązują?

                        Pracuję w przedszkolu (ale jako logopeda, więc jestem obiektywna
                        wobec nauczycielek), wcześniej widziałam kilka przedszkoli
                        państwowych i prywatnych. Niektóre państwowe są do kitu (stare
                        budynki itd) ale do prywatego to ja swojego dziecka nie poślę.
                        Takiego rozbestwienia, braku dyscypliny i braku "wychowania" dzieci,
                        jak tam - to w życiu nie widziałam. Wiadomo - trzeba się rodzicom
                        przypodobać zamiast uczyć dziecko ogłady, zachowania wśród innych
                        itd.
                        A zajęcia dodatkowe zarówno w przedszkolach prywatnych, jak i
                        państwowych są dodatkowo płatne.
          • polla.k Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:09
            bertrada napisała:

            > A próbowałaś w prywatnym. Tam przynajmniej jest sympatyczniejsza
            > atmosfera i bogatsza oferta zajęć. W państwowym to ci dzieciaka
            > tylko do nerwicy doprowadzą.

            tu się nie zgodzę, moje dziecko chodzi do publicznego przedszkola -
            integracyjnego, małe grupy (kilkanascioro dzieci), swietna opieka,
            dzięki współpracy z fundacją zajecia dodatkowe (w tym angielski,
            rytmika, logopeda etc) bezpłatne, dodatkowy koszt (raptem 20 zł) to
            zajęcia karate dla maluchów w przedszkolu.
        • justysialek Re: Znajomości poszukiwane... 12.04.08, 00:17
          Przywoź do mnie (70 km od Wawy) - ja mam 3 dni w tyg wolne, lubię
          dzieci i jestem pedagogiem z zawodu... i obiecuję, że nie będę z nią
          rozmawiać o aborcji ;-)
      • youruichi Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:07
        ho ho z tego co ja słyszałam, to dopiero o Krk przedszkola jest wojna, w ost. 2
        latach nastąpiło mega wzmożone rozmnażanie:>
    • polla.k Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:35
      Niedobrze, niedobrze...masz wyjście awaryjne? Może trzeba będzie
      jeszcze we wrzesniu próbować? Cześć rodziców po kilku tygodniach,
      jak dziecko ma trudności w przystosowaniu się, jest jeszcze za małe,
      zabiera je z przedszkola, i zrobi się miejsce.
    • iberia.pl Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:44
      znaczy jak sie nie dostala? Egzaminy jakies byly?
      • kamyk-zielony Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:47
        To nie tak, że za łapówkę, czy znajomości... Mój rok temu bez cienia znajomości czy czegokolwiek innego do państwowej placówki się dostał, mimo 3 chętnych na jedno miejsce. Nie wiem loteria czy co.
        Niestety państwowe placówki są w Polsce dużo lepsze. Wiem, bo korzystałam i z państwowego i prywatnego.
        • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:49
          kamyk-zielony napisała:

          > To nie tak, że za łapówkę, czy znajomości...

          No niestety wiem jak to wygląda. Nie piszę, że wszędzie absolutnie! Ale bywa tak
          dość często.

          > Mój rok temu bez cienia znajomości
          > czy czegokolwiek innego do państwowej placówki się dostał,

          Gratuluję. Serio. Bez cienia złośliwości.
          • menk.a Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:50
            Skoro miejsc jest mniej niż chętnych to chyba siłą rzeczy ktoś
            zostanie przyjęty, a ktoś nie.
            Bella pisz i dzwoń. Wiem ,co mówię.;)
            • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:00
              menk.a napisała:

              > Bella pisz i dzwoń. Wiem ,co mówię.;)

              Aha. Spróbuj się tam dodzwonić. Poza tym, cóż mogę im powiedzieć innego niż
              setki rodziców, którzy dzwonią z tym samym problemem?
              • menk.a Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:04
                Spośród setki ktoś dostanie miejsce.;)
      • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 13:51
        iberia.pl napisała:

        > znaczy jak sie nie dostala? Egzaminy jakies byly?

        Można to i tak nazwać. My z mężem "TYLKO" pracujemy. Moglibyśmy mieć trójkę
        dzieci, zarabiać pół średniej krajowej i tą trójkę wcześniej oddać do żłobka
        zaraz po urodzeniu. Wtedy szanse mielibyśmy większe.
        • iberia.pl Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:10
          a moze Ją za pozno zapisalas?
          Kolezanka w lutym zapisywala Małą do przedszkola-Mała ma skonczone 2
          latka, we wrzensiu bedzie miala 2,5 i nie bylo klopotu z
          miejscami.Aha, przedszkole panstwowe.
          • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:17
            iberia.pl napisała:

            > a moze Ją za pozno zapisalas?
            > Kolezanka w lutym zapisywala Małą do przedszkola-Mała ma skonczone 2
            > latka, we wrzensiu bedzie miala 2,5 i nie bylo klopotu z
            > miejscami.Aha, przedszkole panstwowe.

            W Wawie był "system" (programistycznie skopany), który miał kwalifikować dzieci
            według jakichś kryteriów. Po usunięciu kryterium wieku system zawiódł. W efekcie
            nie ma żadnych kryteriów przyjmowania i otwiera się furtka dla przekrętów.
    • ania.silenter Iza 11.04.08, 14:25
      A w której dzielnicy się starałaś? Bo moje obie przyjęte do
      przedszkola w Śródmieściu. Z tego co wiem największe obłożenie jest
      na Tarchominie, Bemowie i na Ursynowie:(.
      A dziewczyny dobrze piszą - staraj się dostać na listę rezerwową.
      Porozmawiaj z dyrektorką/dyrektorem tego "waszego" przedszkola.
      Podobno ZAWSZE zostaje kilka miejsc bo rodzice rezygnują w ostatniej
      chwili czasem nawet we wrześniu.
    • a.part Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 14:32
      bądż upierdliwa to zazwyczaj działa :)
      nie wiem jak to jest w przedszkolach ale w żłobku jest ka, że z początkiem roku
      grupa się wykrusza bo okazuje sie że jakaś ciotka, babcia czy ktoś sie
      zaopiekuje albo dzieciak tak choruje że rezygnują.
      Dobrze chyba też niezbyt dużo zarabiać i biadolić ze nie stać na opiekunkę albo
      prywatne
    • menk.a Re: Bella @ odpisz mi nt:P 11.04.08, 14:34

      • izabellaz1 Bella odpisała n/t:P 11.04.08, 14:41

        • menk.a Re: Bella odpisuj nadal :P 11.04.08, 14:57

          • izabellaz1 Już odpisałam n/t :) 11.04.08, 14:59

            • menk.a Re: Już odpisałam :) 11.04.08, 15:17
              Napisałam.Czekam na info jakiekolwiek.;)
              • izabellaz1 Re: Już odpisałam :) 11.04.08, 15:29
                menk.a napisała:

                > Napisałam.Czekam na info jakiekolwiek.;)

                Ja odpisałam do Ciebie jeszcze:)
      • kamyk-zielony Re: Bella @ odpisz mi nt:P 11.04.08, 14:42
        Lista rezerwowych to podstawa.
        W ogóle to skandal, że w stolicy nowe osiedla powstają jak grzyby po deszczu tylko nikomu do głowy nie przychodzi, żeby tworzyć przy nich przedszkola państwowe.
        • menk.a Re: Bella @ odpisz mi nt:P 11.04.08, 14:48
          kamyk-zielony napisała:

          > Lista rezerwowych to podstawa.
          > W ogóle to skandal, że w stolicy nowe osiedla powstają jak grzyby
          po deszczu ty
          > lko nikomu do głowy nie przychodzi, żeby tworzyć przy nich
          przedszkola państwow
          > e.

          Nie miasto buduje osiedla. Tylko inwestorzy. Kupujący mieszkanie
          powinni pytać inwestora co prócz mieszkań tam powstanie. A potem
          pikietują: my chcemy drogę. My chcemy to... A tam już na nic miejsca
          nie ma żeby byle krzak posadzić. No :P
    • eluch_a Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 15:01
      Jak jesteś z Poznania, to ja mogę zaopiekować ci się dzieckiem
      charytatywnie.
      • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 15:03
        eluch_a napisała:

        > Jak jesteś z Poznania, to ja mogę zaopiekować ci się dzieckiem
        > charytatywnie.

        Poznań ładny jest ale trochę za daleko mieszkam;( Poza tym ja chciałam, żeby
        niuńka miała wreszcie kontakt z równieśnikami bo przecież do 1 klasy nie może z
        nianią siedzieć.
        • eluch_a Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 15:05
          No i o to chodzi właśnie, że tam jest jeszcze czworo. Bo ja mam
          znajomości jeśli chodzi o pseudodomowe przedszkole.
          • izabellaz1 Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 15:06
            eluch_a napisała:

            > No i o to chodzi właśnie, że tam jest jeszcze czworo. Bo ja mam
            > znajomości jeśli chodzi o pseudodomowe przedszkole.

            Faaajnie.
        • polla.k Re: Znajomości poszukiwane... 11.04.08, 15:08
          izabellaz1 napisała:

          Poza tym ja chciałam, żeby
          > niuńka miała wreszcie kontakt z równieśnikami bo przecież do 1
          klasy nie może z
          > nianią siedzieć.

          I bardzo dobrze chcialaś, przy najlepszej nawet niania dziecko w
          pewnym wieku zaczyna się uwsteczniać, z tego samego powodu mój
          skrzat poszedł do przedszkola, pomimo swietnej niani, musiał mieć
          kontakt z innymi dziećmi.
          >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka