Dodaj do ulubionych

Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!!

10.09.03, 12:04
Poznalam faceta, 14 lat starszy kawaler, mial juz zwiazki z kobietami.
Pierwszy raz wyladowalismy w lozku--> ja w koncowym momencie przychamowalam i
nie chcialam dojsc do pelnego sexu--> facet wiec chowa dlon pod koldre i
zaczyna sam bawic sie swoim czlonkiem--> ja patrze zszokowana i pytam co on
robi--> on na to, ze jak ja nie chce to on sam sobie skonczy--> poczulam sie
paskudnie i obrazilam sie. On przestal, ale atmosfera sie diametralnie
zepsula. Wyrzucilam mu, ze to nietaktowne, ze pierwszy raz w lozku z kobieta
robi "takie cos", ze mnie tym zszokowal, ze nie bylam na takie cos
przygotowana. On mi, ze jak przychamowalam to on to zaakceptowal a ze sie sam
ze soba bawi, to jego sprawa, mi nic zlego tym nie robi, oraz, ze inne jego
partnerki albo mu w tym pomagaly albo nie robily scen tylko udawaly, ze nie
widza.
Fazit: urwalam nasza znajomosc. Facet stracil szacunek w mych oczach, kojarzy
mi sie negatywnie, mam jakies problemy z zaakceptowaniem teraz jego.
Pytanie: nie wiem oczywiscie czy to ja jestem tak niedorozwinieta seksualnie,
czy przesadzilam, czy tez faktycznie moglam sie tak zachowac i to normalne ?
Najgorsze, ze probowalam mu wytlumaczyc, dlaczego bylam rozczarowana jego
postawa, ale on za nic nie rozumie i widzi to jako szukanie dziury w calym.
Prosze o Wasze opinie, nawet te krytyczne. Mialyscie podobne sytuacje ? Jak
wychodzic z nich, co powinnam zrobic dalej ?

sfrustrowana Anka pozdrawia Was
Obserwuj wątek
    • agick Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 12:17
      hmmmm.. jak dotąd nie byłam w podobnej sytuacji (druga sprawa jest tak, że jak
      zaczynam to doprowadzam do logocznego końca) ale.. ale nie znaczy to, że nie
      mozna przerwać.

      zaczęłam mysleć jakbym się zachowała - bo niby to nic takiego itd. ale
      conajmniej zdziwienie następuje...

      ale z drugiej strony - facet, którego nie znasz ani on Ciebie. lądujecie
      pierwszy raz w łóżku (miłosna eksplozja to nie jest a jedynie akt fizyczny).
      facet, zgodnie z intencja aktu fizycznego, doprowadza siebie do spełnienia
      skoro to nie nastąpiło podczas zbliżenia z Tobą.....


      no teraz pytanie - jakbym się zachowała.
      i szczerze mówiąc nie jestem pewna. myślę jednak, że nie robiłabym z tego
      tragedii - przecież wiedziałabym że:
      - nie znam gościa
      - mamy ochotę na seks a nie na pełną uczucia chwilę (skąd uczucie skoro sobie
      jesteśmy obcy)
      - w zależności jak się dalej wyapdki toczą, kontynuuję znajomość lub nie.

      Pozdrawiam, A

      • pajdeczka Aqick 10.09.03, 12:51
        Doprawdy, wielka z Ciebie kobieta! Chylę czoła przed Twoją wyrozumiałością dla
        ludzkich problemów!

        agick napisała:

        > hmmmm.. jak dotąd nie byłam w podobnej sytuacji (druga sprawa jest tak, że
        jak
        > zaczynam to doprowadzam do logocznego końca) ale.. ale nie znaczy to, że nie
        > mozna przerwać.
        >
        > zaczęłam mysleć jakbym się zachowała - bo niby to nic takiego itd. ale
        > conajmniej zdziwienie następuje...
        >
        > ale z drugiej strony - facet, którego nie znasz ani on Ciebie. lądujecie
        > pierwszy raz w łóżku (miłosna eksplozja to nie jest a jedynie akt fizyczny).
        > facet, zgodnie z intencja aktu fizycznego, doprowadza siebie do spełnienia
        > skoro to nie nastąpiło podczas zbliżenia z Tobą.....
        >
        >
        > no teraz pytanie - jakbym się zachowała.
        > i szczerze mówiąc nie jestem pewna. myślę jednak, że nie robiłabym z tego
        > tragedii - przecież wiedziałabym że:
        > - nie znam gościa
        > - mamy ochotę na seks a nie na pełną uczucia chwilę (skąd uczucie skoro sobie
        > jesteśmy obcy)
        > - w zależności jak się dalej wyapdki toczą, kontynuuję znajomość lub nie.
        >
        > Pozdrawiam, A
        >
        >
        >
        >
        • agick och, Paj.. 10.09.03, 12:57
          daj spokój z tym pochyłem (a nuż dysk Co wyskoczy)...:)
          sama wiesz moja droga Paj, że z wiekiem człowiek nabiera doświadczenia i
          cechuje się (a przynajmniej teoretycznie) większym zrozumieniem bolączek innych
          ludzi (bez wyjątku, kobiet i mężczyzn).

          :)))
    • colli Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 12:17
      faktycznie niezrecznie...
      osobiscie z taka sytuacja sie nie spotkalam ale bylam maksymalnie zdegustowana
      jak facet na pierwszej "randce" opowiedzial mi podobna historie ze soba w roli
      głównej... nie wiem, moze to normalne a my poprostu jestesmy na tym punkcie
      przewrazliwione...!?
      pozdrawiam :)
      • Gość: mała Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 12:35
        Moim zdaniem seks jest na tyle "delikatną" i sosbista matreia, że każdy może
        reagować na nieoczekiwane sytuacje w sposób sobie właściwy.
        Z jednej strony nie dziwie się facetowi, że chciał dokończyc sprawę ręcznie
        (hoć moim zdaniem ty to mogłaś zrobić...), ale ... hmmm...
        Nie powinien mówic, że jego oporzednie to robiły tak i tak, bo ty nie jesteś
        nimi i masz prawo inaczej reagować.
        Myslę, że wyszło tak dlatego, że byłaś kompletnie zaskoczona reakcją, może też
        po prostu nie odpowiadają ci tego typu "zabawy". Masz prawo.
        A tak swoja drogą... Ciekawe, czy udaje się pozbyć "brzydzenia" do faceta po
        nieoczejiwanym zakręcie w trakcie zabaw łóżkowych? :)
        Podrawiam.
      • pajdeczka Załóżcie Klub Przewrażliwionych Seksualnie 10.09.03, 12:55
        colli napisała:

        > my poprostu jestesmy na tym punkcie > przewrazliwione...

        W sumie jest was już dwie to można wybrać zarząd i skarbnika.
    • filantrop_ Oszust - UWAGA!! 10.09.03, 12:33

      Autor: cardamon@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 14-11-2002 12:58 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytujac

      Droga Telemasko, ja wiem, ze Ty tego nie wiesz, ale sledze Twoje wpisy tu i
      owdzie od niedawna i powiem tylko, ze bardzo Cie lubie, jestes wspaniala madra
      i wrazliwa kobieta, i choc lubisz czasem dokuczyc, to nigdy nie przekraczasz
      pewnych barier. Z tymi fotkami i pieszczeniem myszki to bajer,

      nie jestem sliniacym sie malolatem, chcialem zobaczyc co ludzie beda tutaj
      pisac i jak
      reagowac,


      widze, ze niektorzy biora to wszystko serio i eehh sex to dla nich
      pierwsze o czym mysla jak sie zwleka z lozka. He he, takze skarbie, nie
      przejmuj sie moimi infantylnymi wpisami,

      jestem spoko gosc, tyle tylko,

      ze powazne dyskusje prowadze na innym forum a i w zyciu ich nie brak. Trzymaj
      sie
      kochana kobietko !! ;-)))


      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      Wszystko jasne?
      • agick heh... 10.09.03, 12:39
        chyba jasne.
      • aguszak Czyli, że co...? 10.09.03, 12:44
        Cardamon, to facet???
        • filantrop_ Re: Czyli, że co...? 10.09.03, 12:48

          jesli pisze zameldowyny jako cardamon ( nick zarezerwowany)

          jesli od posta do posta zmienia plec:

          "nie jestem sliniacym sie malolatem,"
          "jestem spoko gosc,"

          i pisze jaki ma cel ;
          "chcialem zobaczyc co ludzie beda tutaj pisac i jak
          reagowac,"

          To reszte domysl sie sama
          • pajdeczka Re: Czyli, że co...? 10.09.03, 13:00
            Na temat seksu, większość wątków tworzą seksualni erotomani płci męskiej. I nic
            tutaj nie da podszywanie się pod płeć piękną (sic!).
            Ale młode jeszcze są to i naiwne.
      • pajdeczka Czyli - jak zawsze miałam nosa 10.09.03, 12:56
        filantrop_ napisał:

        >
        > Autor: cardamon@NOSPAM.gazeta.pl
        > Data: 14-11-2002 12:58 + odpowiedz na list
        >
        > + odpowiedz cytujac
        >
        > Droga Telemasko, ja wiem, ze Ty tego nie wiesz, ale sledze Twoje wpisy tu i
        > owdzie od niedawna i powiem tylko, ze bardzo Cie lubie, jestes wspaniala
        madra
        > i wrazliwa kobieta, i choc lubisz czasem dokuczyc, to nigdy nie przekraczasz
        > pewnych barier. Z tymi fotkami i pieszczeniem myszki to bajer,
        >
        > nie jestem sliniacym sie malolatem, chcialem zobaczyc co ludzie beda tutaj
        > pisac i jak
        > reagowac,
        >
        >
        > widze, ze niektorzy biora to wszystko serio i eehh sex to dla nich
        > pierwsze o czym mysla jak sie zwleka z lozka. He he, takze skarbie, nie
        > przejmuj sie moimi infantylnymi wpisami,
        >
        > jestem spoko gosc, tyle tylko,
        >
        > ze powazne dyskusje prowadze na innym forum a i w zyciu ich nie brak. Trzymaj
        > sie
        > kochana kobietko !! ;-)))
        >
        >
        > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        >
        > Wszystko jasne?
    • capa_negra Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 12:41
      Nie miałam co prawda takiej sytuacji, ale chyba poczułabym sie dziwnie.
      Pierwsze pójście z kimś do łóżka i tak jest wystarczającym stresem ( nowy
      człowiek, "nowa sytuacja"), wyjatkowo wiec uważa się na słowa i czyny.
      potem w miare rozwoju związku i zaufania ... wszystko co niezabronione (
      akceptowane przez obie strony) jest dozwolone :-))
    • olek_m czy to ja jestem tak niedorozwinieta seksualnie? 10.09.03, 12:48
      tak
      • pajdeczka Re: czy to ja jestem tak niedorozwinieta seksualn 10.09.03, 13:04
        olek_m napisał:

        > tak

        Cóż z autokratyczne stwierdzenie Olku! Czyżbyś powielał w łóżku zachowania
        partnera naszej sfrustrowanej "Ani" i stąd ta pewność? Nieładnie! Prawdziwy
        dżentelmen "przychamowuje" i czeka aż kobieta pierwsza dojdzie.
    • pajdeczka Ufff! 10.09.03, 12:50
      No "ham" z niego, jak nie wiem co, żeby nie reagować na obiece "przychamowanie"!
      Moim zdaniem Aniu to ty jesteś aż nadto rozwinięta seksualnie, natomiast, jakby
      Cię tu nie obrazić, hmm.....masz niedobory w innym rozwoju.
      A co to jest ta FAZIS, bo stara już jestem, ale ciągle staram się czegoś nowego
      nauczyć od młodych.
      Babcia Genia
      • olek_m Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 12:55
        wiec po co sie wypowiadasz?
        • pajdeczka Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:01
          olek_m napisał:

          > wiec po co sie wypowiadasz?

          Po to żebyś się głupi ośle pytał!
          • colli Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:07
            pajdeczka napisała:

            > olek_m napisał:
            >
            > > wiec po co sie wypowiadasz?
            >
            > Po to żebyś się głupi ośle pytał!

            daruj jej "głupi ośle" (buehehe)
            dla kobiet seksualnie niewrażliwych trzeba byc wyrozumiałym...
            pozdrawiam
            • pajdeczka Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:15
              colli napisała:

              >daruj jej "głupi ośle" (buehehe)
              > dla kobiet seksualnie niewrażliwych trzeba byc wyrozumiałym...
              > pozdrawiam

              To już wolę być mądra niż "seksualnie wrażliwa". Przynajmniej nie daję się
              podpuszczać , jak ty różnym forumowym erotomanom
              • colli Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:18
                pajdeczka napisała:

                > colli napisała:
                >
                > >daruj jej "głupi ośle" (buehehe)
                > > dla kobiet seksualnie niewrażliwych trzeba byc wyrozumiałym...
                > > pozdrawiam
                >
                > To już wolę być mądra niż "seksualnie wrażliwa". Przynajmniej nie daję się
                > podpuszczać , jak ty różnym forumowym erotomanom

                ale po jaka cholere sie tłumaczysz.....?
                • pajdeczka Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:23
                  colli napisała:

                  >
                  > > podpuszczać , jak ty różnym forumowym erotomanom
                  >
                  > ale po jaka cholere sie tłumaczysz.....?

                  A po cholerę klniesz?
                  • olek_m Jestes niewidoma, a rozmawiasz o kolorach 10.09.03, 13:25
                    Zostaw dyskusje o kolorach ludziom, ktorzy je widza.
                    • pajdeczka Re: Jestes niewidoma, a rozmawiasz o kolorach 10.09.03, 13:27
                      olek_m napisał:

                      > Zostaw dyskusje o kolorach ludziom, ktorzy je widza.

                      A co ma piernik do wiatraka? To co piszesz pasuje do tej dyskusji , jak siodło
                      do świni.
                      • colli Re: Jestes niewidoma, a rozmawiasz o kolorach 10.09.03, 13:29
                        pajdeczka napisała:

                        > olek_m napisał:
                        >
                        > > Zostaw dyskusje o kolorach ludziom, ktorzy je widza.
                        >
                        > A co ma piernik do wiatraka? To co piszesz pasuje do tej dyskusji , jak
                        siodło
                        > do świni.

                        ty... ona chyba naprawde nie widzi ;)
                  • colli Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:25
                    pajdeczka napisała:

                    > colli napisała:
                    >
                    > >
                    > > > podpuszczać , jak ty różnym forumowym erotomanom
                    > >
                    > > ale po jaka cholere sie tłumaczysz.....?
                    >
                    > A po cholerę klniesz?



                    ...ot tak lubie sobie czasem poprzeklinac... :)
                    • lajdaczek Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:28
                      mysle ze stare 40letnie pajdzicho jest sfustrowane. Wogole co taki staroc tutaj
                      robi na tym Forum?
                      • pajdeczka Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:29
                        lajdaczek napisał:

                        > mysle ze stare 40letnie pajdzicho jest sfustrowane. Wogole co taki staroc
                        tutaj
                        >
                        > robi na tym Forum?
                        Ha,ha! Oczywiście jesteś teraz dumny jak paw, że mi dowaliłeś. ALe się mylisz.
                        Stara to jest twoja maciora.
                    • pajdeczka Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:28
                      colli napisała:

                      > ...ot tak lubie sobie czasem poprzeklinac... :)

                      To gratuluję poziomu kultury.
                      • colli Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:32
                        pajdeczka napisała:

                        > colli napisała:
                        >
                        > > ...ot tak lubie sobie czasem poprzeklinac... :)
                        >
                        > To gratuluję poziomu kultury.

                        a zaraz potem:

                        > Stara to jest twoja maciora.


                        u ciebie pajda z kultura tez chyba nienajlepiej, co? ;)
                        • pajdeczka Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:35
                          colli napisała:

                          > u ciebie pajda z kultura tez chyba nienajlepiej, co? ;)

                          Było też jeszcze do Olka - "głupi ośle". Jedno i drugie nie ma z kulturą,
                          wobec jawnego chamstwa, nic wspólnego.
                          Poza tym to nie były przekleństwa tylko rzeczowniki i przymiotniki służące
                          ubarwianiu tego, co Autor miał na myśli (i znowu się tłumaczę, co?)
                          • colli Re: Ale Ty Pajda w ogole nie rozumiesz co tos eks 10.09.03, 13:37
                            pajdeczka napisała:

                            > i znowu się tłumaczę, co?

                            no jakby nie było...
                • aguszak Nie po... 10.09.03, 16:04
                  colli napisała:

                  > pajdeczka napisała:
                  >
                  > > colli napisała:
                  > >
                  > > >daruj jej "głupi ośle" (buehehe)
                  > > > dla kobiet seksualnie niewrażliwych trzeba byc wyrozumiałym...
                  > > > pozdrawiam
                  > >
                  > > To już wolę być mądra niż "seksualnie wrażliwa". Przynajmniej nie daję się
                  >
                  > > podpuszczać , jak ty różnym forumowym erotomanom
                  >
                  > ale po jaka cholere sie tłumaczysz.....?

                  ... cholerę, ale po prostu...
          • kobbieta bylam w identycznej sytuacji 10.09.03, 13:12
            Az nie moge uwierzyc bo mialam taki sam problem - poszlam do lozka z facetem,
            nie chcialam na calego, ze niby za szybko. Mezczyzna dal mi oral itd. Potem gdy
            odmowilam stosunku wlasnie sam dokonczyl sie reka.

            I tutaj jest roznica - mowisz ze to Ty sie obrazilas. W moim wypadku jak facet
            doszedl to stal sie zimny, wrecz okrutny. Powiedzial ze mnie nie kocha, ze
            sobie tyle marzyl o naszym spotkaniu, a rzeczywistosc sie okazala "taka".

            Pytalam znajomych co o tym mysla. Wiec byly odpowiedzi typu: ze nie bylam co do
            niego w porzadku ze wogole poszlam do lozka nie majac zamiaru isc na calego.
            Ze facet biedny sie napalil a ja sie wycofalam. Ze moze on czul ze mnie
            obrzydza itd. Nie bylo ani jednego glosu po mojej stronie.

            • pajdeczka Jak mogłaś być w podobnej sytuacji, co Cardamon 10.09.03, 13:21
              ...kiedy on jest facetem?!

              kobbieta napisała:

              > Az nie moge uwierzyc bo mialam taki sam problem - poszlam do lozka z facetem,
              > nie chcialam na calego, ze niby za szybko. Mezczyzna dal mi oral itd. Potem
              gdy
              >
              > odmowilam stosunku wlasnie sam dokonczyl sie reka.
              >
              > I tutaj jest roznica - mowisz ze to Ty sie obrazilas. W moim wypadku jak
              facet
              > doszedl to stal sie zimny, wrecz okrutny. Powiedzial ze mnie nie kocha, ze
              > sobie tyle marzyl o naszym spotkaniu, a rzeczywistosc sie okazala "taka".
              >
              > Pytalam znajomych co o tym mysla. Wiec byly odpowiedzi typu: ze nie bylam co
              do
              >
              > niego w porzadku ze wogole poszlam do lozka nie majac zamiaru isc na calego.
              > Ze facet biedny sie napalil a ja sie wycofalam. Ze moze on czul ze mnie
              > obrzydza itd. Nie bylo ani jednego glosu po mojej stronie.
              >
              • goscia2 Re: Jak mogłaś być w podobnej sytuacji, co Cardam 10.09.03, 13:24
                nei rozumiem cardamon jak moglas sie czuc rozczarowana.
                To on mogl sie czuc rozczarowany, ze robisz mu nadzieje ladujac sie jemu do
                lozka a potem nic. A pozatym czemu Cie to tak obrazilo??? ON Cie wyreczyl
                • colli Re: Jak mogłaś być w podobnej sytuacji, co Cardam 10.09.03, 13:26
                  >ON Cie wyreczyl

                  w dosłownym tego słowa znaczeniu ;)
                  • pajdeczka Re: Jak mogłaś być w podobnej sytuacji, co Cardam 10.09.03, 13:32
                    colli napisała:

                    > >ON Cie wyreczyl
                    >
                    > w dosłownym tego słowa znaczeniu ;)

                    Na szczęście ja byłam pierwsza!
                    • colli Re: Jak mogłaś być w podobnej sytuacji, co Cardam 10.09.03, 13:36
                      pajdeczka napisała:

                      > Na szczęście ja byłam pierwsza!

                      na zegarku tez sie nie znasz....?! :)
                      • pajdeczka Re: Jak mogłaś być w podobnej sytuacji, co Cardam 10.09.03, 13:40
                        colli napisała:

                        > pajdeczka napisała:
                        >
                        > > Na szczęście ja byłam pierwsza!
                        >
                        > na zegarku tez sie nie znasz....?! :)

                        Kiedy pisałam ten post Twojego jeszcze nie było. Tak więc bardziej przydałaby
                        Ci się znajomość transmisji w internecie niż czasomierza.
                      • pajdeczka Co mądrzejsi wycofali się już z wątku... 10.09.03, 13:41
                        ..więc i ja go opuszczam. Zostają tylko osły.
                • pajdeczka Re: Jak mogłaś być w podobnej sytuacji, co Cardam 10.09.03, 13:31
                  goscia2 napisała:

                  > nei rozumiem cardamon jak moglas sie czuc rozczarowana.
                  > To on mogl sie czuc rozczarowany, ze robisz mu nadzieje ladujac sie jemu do
                  > lozka a potem nic. A pozatym czemu Cie to tak obrazilo??? ON Cie wyreczyl

                  Jaka dosłowność! "Wyręczył" - dokładnie tak "to" się nazywa?
    • goscia2 Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 13:48
      mysle cardamon ze powinnas go przeprosic
    • Gość: ann_marie Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: *.se.put.poznan.pl 10.09.03, 14:24
      Nie przesadziłaś i nie jesteś niedorozwinięta seksualnie. Facet zachował się
      bardzo (jakby tu delikatnie) nieelegancko. Jak Ci nie zależy na nim, daj sobie
      naprawdę spokój.
      • pollka Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 14:27
        Gość portalu: ann_marie napisał(a):

        > Nie przesadziłaś i nie jesteś niedorozwinięta seksualnie. Facet zachował się
        > bardzo (jakby tu delikatnie) nieelegancko. Jak Ci nie zależy na nim, daj
        sobie
        > naprawdę spokój.

        Pytanie szczere: dlaczego "nieelegancko"? A ona sie zachowala elegancko
        pchajac sie do lozka? Wytlumacz jak powinien byl sie zachowac?
        • kobbieta Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 15:04
          wyglada ze autor jest facetem, ale mi naprawde sie zdarzylo to.
          Ciekawa jestem czemu myslicie ze on sie zle zachowal?
          Czy masturbacja jest wedlug Was czyms zlym przy kobiecie?
          bo ja juz jestem skolowana.
          • Gość: lola Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 15:59
            kobbieta napisała:

            > wyglada ze autor jest facetem, ale mi naprawde sie zdarzylo to.
            > Ciekawa jestem czemu myslicie ze on sie zle zachowal?
            > Czy masturbacja jest wedlug Was czyms zlym przy kobiecie?
            > bo ja juz jestem skolowana.

            Skołowana to ja jestem, bo jednego nie rozumiem-idziesz do łozka z obcym
            facetem, rozbierasz sie przed nim, dotykasz go, zaspokajacie sie oralnie, ale
            zeby sobie nie pomyslał ze łatwa jestes to na pełny stosunek sie nie zgadzasz!
            Wg mnie czy dasz mu tak czy tak, to juz chyba wszystko jedno, zreszta wydawało
            mi sie ze oral to raczej później niz stosunek, jakis bardziej intymny sie
            wydaje, ale moze ja jakas niedoswiadczona i zycia nie znam.
    • Gość: stokrotka Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: *.nysa.ws 10.09.03, 15:46
      Jak czytałam to co napisałaś to, ąż robiło mi się niedobrze, a Ty jeszcze tam
      byłaś i to widziałaś, wspułczuje! Uważam, żę słusznie postąpiłaś>
      • Gość: kicha Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: 217.11.141.* 10.09.03, 17:22
        a co ty tylko pod kolderka po ciemku i nie dotykasz?
    • olivvka Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 16:25
      cardamon napisał:

      > Poznalam faceta, 14 lat starszy kawaler, mial juz zwiazki z kobietami.
      > Pierwszy raz wyladowalismy w lozku--> ja w koncowym momencie przychamowalam
      > i
      > nie chcialam dojsc do pelnego sexu--> facet wiec chowa dlon pod koldre i
      > zaczyna sam bawic sie swoim czlonkiem--> ja patrze zszokowana i pytam co on
      > robi--> on na to, ze jak ja nie chce to on sam sobie skonczy--> poczulam
      > sie
      > paskudnie i obrazilam sie. On przestal, ale atmosfera sie diametralnie
      > zepsula. Wyrzucilam mu, ze to nietaktowne, ze pierwszy raz w lozku z kobieta
      > robi "takie cos", ze mnie tym zszokowal, ze nie bylam na takie cos
      > przygotowana. On mi, ze jak przychamowalam to on to zaakceptowal a ze sie sam
      > ze soba bawi, to jego sprawa, mi nic zlego tym nie robi, oraz, ze inne jego
      > partnerki albo mu w tym pomagaly albo nie robily scen tylko udawaly, ze nie
      > widza.
      > Fazit: urwalam nasza znajomosc. Facet stracil szacunek w mych oczach, kojarzy
      > mi sie negatywnie, mam jakies problemy z zaakceptowaniem teraz jego.
      > Pytanie: nie wiem oczywiscie czy to ja jestem tak niedorozwinieta seksualnie,
      > czy przesadzilam, czy tez faktycznie moglam sie tak zachowac i to normalne ?
      > Najgorsze, ze probowalam mu wytlumaczyc, dlaczego bylam rozczarowana jego
      > postawa, ale on za nic nie rozumie i widzi to jako szukanie dziury w calym.
      > Prosze o Wasze opinie, nawet te krytyczne. Mialyscie podobne sytuacje ? Jak
      > wychodzic z nich, co powinnam zrobic dalej ?
      >
      > sfrustrowana Anka pozdrawia Was

      Witaj Aniu,
      Uważam, że postąpiłaś nieładnie. Z kilku powodów.

      1. Idąc z mężczyzną do łóżka, musiałaś się chyba liczyć, że spotkanie ma
      charakter seksualny i że nie ograniczy się tylko do przytulania i pocałunków,
      zwłaszcza gdy mężczyzna jest od Ciebie starszy o 14 lat. Przerywanie więc
      zabawy w trakcie miłosnych uniesień, uważam za pierwsze faux pas, chyba że
      rzeczywiście już przed samą immisją penisa stwierdziłaś, że z przyczyn od
      Ciebie niezależnych nie jesteś w stanie kontynuować zbliżenia.

      2. Nie pozwalając mężczyznie na osiągniecie satysfakcji seksualnej w drodze
      masturbacji - jeśli sama odmówiłaś mu kontynuowania zbliżenia, nie powinnaś się
      dziwić, że chciał on samodzielnie rozładować nagromadzone w nim podniecenie
      seksualne. Naturalnym jest, że jego poziom podniecenia seksualnego wciąż
      wzrastał i liczył on, że znajdując się w łóżku z kobietą, uprawiając z nią seks
      (choćby bez penetracji), będzie mógł osiągnąć z Tobą rozkosz seksualną. Jeśli
      jednak odmówiłaś mu tej rozkoszy, nie powinnaś wykazywać zdziwienia, że chciał
      on na ów szczyt rozkoszy wspiąć się, choćby sam.

      3. Wypominając mu masturbację. To bardzo nieeleganckie i świadczy raczej o
      Twojej niedojrzałości związanej z aprobowaniem/nieaprobowaniem tej czynności.

      Zdecydowanie winnaś go przeprosić za niestosowność swojego zachowania. Uraza do
      tego mężczyzny z powodów, które podałaś, w moim przekonaniu zupełnie nie
      znajduje racjonalnego uzasadnienia.

      pozdrawiam
      olivvka

      PS. Zapraszam jednocześnie do uczestnictwa w Forum Erotica Nova
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11113&t=1061454363554&tt=3347
      • czarna_mandarynka Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 16:50
        Olivvko, a Ty znów z tą "niedojrzałością"... Nie potępiam autorki wątku, nie
        popieram jej, pozwole sobie po prostu nie mieć zdania. Dlaczego jednak kogoś,
        kto nie akceptuje pewnych zachowań seksualnych od razu atakować jako
        niedojrzałego?

        Inna kwestia: poznałam faceta, spotkaliśmy sie raz - okazał się interesującym
        człowiekiem wiec doszło do spotkania drugiego. Wieczorkiem poszlismy na spacer
        po parku, zaczelismy sie całowac i pan nagle zazyczyl sobie, zebym zrobila mu
        dobrze ustami. Odmówiłam. Oburzony uznał, że przeciez jesli sie z nim całowałam
        to jednoznacznie swiadczy o tym, ze chcę seksu! Po czym postanowił zaspokoić
        się sam, na moich oczach. Odwróciłam sie na piecie i pozegnałam go ozieble.
        Wiecej sie nie umówilismy.
        Jakie wnioski? Jestem niedojrzala? Prowokowalam? Haniebnie wycofałam sie z
        czegoś, do czego i tak by doszło?
        Ciekawa jestem opinii.
        • Gość: kicha Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: 217.11.141.* 10.09.03, 16:58
          no nie to jest zupelnie inna sytuacja
          ta sytuacja w lozku byla bardziej zaawansowana
          i nie dziwie sie facetowi ze sam sobie zrobil dobrze skoro wczesniej jej zrobil
          dobrze a ona sie potem wypiela a wlasciwie nie ;)
          • czarna_mandarynka Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 17:01
            Hmmm... gdybym stanela w sytuacji, kiedy zrobilam facetowi dobrze, a on mi w
            odwecie mowi ze nie chce wiecej, ze mu "moralnosc nie pozwala" to bym
            zasztyletowala;))))))
        • olivvka Re: Do Mandarynki 10.09.03, 17:02
          Mandarynko, zlituj się, błagam, nie doczytujesz tego co piszę i wysnuwasz
          jakieś wnioski, które zupełnie się mijają z moimi poglądami. Proszę Cię,
          zaklinam, zechciej dokładniej czytać to co piszę, jeśli już w ogóle bierzesz
          się do czytania moich wypocin.

          A teraz do rzeczy:


          czarna_mandarynka napisała:

          > Olivvko, a Ty znów z tą "niedojrzałością"... Nie potępiam autorki wątku, nie
          > popieram jej, pozwole sobie po prostu nie mieć zdania. Dlaczego jednak kogoś,
          > kto nie akceptuje pewnych zachowań seksualnych od razu atakować jako
          > niedojrzałego?

          Można nie akceptować masturbacji. Oczywiście. Np. jeśli jest się zdewociałym
          katolikiem czy ma się 15 lat i niewielkie pojęcie o seksualiźmie człowieka.
          Masturbacja jest czynnością od zawsze towarzysząca ludzkości i...... winna
          stanowić substytut seksualnej aktywności z partnerem, o ile nie można takiej
          aktywności podjąć. Czy nie zgodzisz się ze mną?
          Ja napisałam, że autorka wątku jest "niedojrzała" w kontekscie wypominania mu
          jej!!! Litości, doczytuj w końcu i nie wyrywaj słów w kontekstu tak jak zawsze
          to robisz. Dla przypomnienia swojej wypowiedzi o "niedojrzałości" pozwalam
          sobie na autocytat:

          " 3. (postąpiłaś nieładnie - dop.olivvka) Wypominając mu masturbację. To bardzo
          nieeleganckie i świadczy raczej o Twojej niedojrzałości związanej z
          aprobowaniem/nieaprobowaniem tej czynności."

          Mam nadzieję, że w końcu doczytałaś.

          >
          > Inna kwestia: poznałam faceta, spotkaliśmy sie raz - okazał się interesującym
          > człowiekiem wiec doszło do spotkania drugiego. Wieczorkiem poszlismy na
          spacer
          > po parku, zaczelismy sie całowac i pan nagle zazyczyl sobie, zebym zrobila mu
          > dobrze ustami. Odmówiłam. Oburzony uznał, że przeciez jesli sie z nim
          całowałam
          >
          > to jednoznacznie swiadczy o tym, ze chcę seksu! Po czym postanowił zaspokoić
          > się sam, na moich oczach. Odwróciłam sie na piecie i pozegnałam go ozieble.
          > Wiecej sie nie umówilismy.
          > Jakie wnioski? Jestem niedojrzala? Prowokowalam? Haniebnie wycofałam sie z
          > czegoś, do czego i tak by doszło?
          > Ciekawa jestem opinii.
          >
          Dalej proszę Cię o litość. Co ma piernik do wiatraka? Co ma pójście do parku
          (który z założenia nie służy jako miejsce szczególnie przeznaczone do
          uprawiania seksu), z pójściem do łóżka??? (które to łóżko z pewnością do
          uprawiania seksu służy) Twoje porównania mnie zabijają, naprawdę. Absolutnie
          nie jestem w stanie doszukać się żadnej analogii w sytuacji, którą przedstawiaś
          Ty i autorka wątku, choćbym nie wiem jak się starała.

          Odpowiadając na Twoje pytanie: postąpiłaś słusznie odmawiając, chyba że
          wcześniej godząc się na "spacer" ustalaliście, że park będzie miejscem, w
          którym będziecie uprawiać seks i z takim nastawieniem tam właśnie szliście.

          pozdrawiam
          olivvka

          PS. I po raz setny błagam o czytanie ze zrozumieniem adwersarzy.
    • ha-jo Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 10.09.03, 17:33
      cardamon napisał:

      > Poznalam faceta, 14 lat starszy kawaler, mial juz zwiazki z kobietami.
      > Pierwszy raz wyladowalismy w lozku--> ja w koncowym momencie przychamowalam
      > i
      > nie chcialam dojsc do pelnego sexu--> facet wiec chowa dlon pod koldre i
      > zaczyna sam bawic sie swoim czlonkiem--> ja patrze zszokowana i pytam co on
      > robi--> on na to, ze jak ja nie chce to on sam sobie skonczy--> poczulam
      > sie
      > paskudnie i obrazilam sie. On przestal, ale atmosfera sie diametralnie
      > zepsula. Wyrzucilam mu, ze to nietaktowne, ze pierwszy raz w lozku z kobieta
      > robi "takie cos", ze mnie tym zszokowal, ze nie bylam na takie cos
      > przygotowana. On mi, ze jak przychamowalam to on to zaakceptowal a ze sie
      sam
      > ze soba bawi, to jego sprawa, mi nic zlego tym nie robi, oraz, ze inne jego
      > partnerki albo mu w tym pomagaly albo nie robily scen tylko udawaly, ze nie
      > widza.
      > Fazit: urwalam nasza znajomosc. Facet stracil szacunek w mych oczach,
      kojarzy
      > mi sie negatywnie, mam jakies problemy z zaakceptowaniem teraz jego.
      > Pytanie: nie wiem oczywiscie czy to ja jestem tak niedorozwinieta
      seksualnie,
      > czy przesadzilam, czy tez faktycznie moglam sie tak zachowac i to normalne ?
      > Najgorsze, ze probowalam mu wytlumaczyc, dlaczego bylam rozczarowana jego
      > postawa, ale on za nic nie rozumie i widzi to jako szukanie dziury w calym.
      > Prosze o Wasze opinie, nawet te krytyczne. Mialyscie podobne sytuacje ? Jak
      > wychodzic z nich, co powinnam zrobic dalej ?
      >
      > sfrustrowana Anka pozdrawia Was


      niezle mnie rozbawilas, motylku!!

      co za zardzewiale, infantylno-debilne podejscie do sprawy.na twoje pytanie o
      niedorozwiniecie seksualne odpowiadam...tak, jestes niedorozwinieta seksualnie.

      panienka laduje sie pod kolderke z jakims misiem, i bawi sie z nim w doktora.
      wszystko supi!!!!wszystko jak najbardziej oki dooki!!!nagle traci ochote, na
      co facet zwyczajnie postanawia samemu rozladowac napiecie, i chwyta za
      termometr.i co takiego wielkiego sie stalo?????????wiesz zrozumialbym twoje
      obawy, jakbys siedziala w parku na trawce, i nagle przysiada sie nieznajomy
      walac sobie konia.ale chyba wy byliscie pod kolderka.nie ma co,masz blokady
      slonko.nie mozesz byc dobra w lozku!!!!to jedno wynika z twojego postu, no,
      poza tym niedorozwinieciem.

      gdybys byla seksualnie w normie, po prostu bys mu jeszcze w tym pomogla.od
      razu widac ze facet od ciebie duzo starszy...znaczy sie madrzejszy, bo nie
      uciska swoich potrzeb w imie twojej szeroko rozumianej moralnosci ( panienka
      bzyka sie z jakims gosciem, do ktorego chyba specjalnie wiele nie czuje, i to
      jest extra.ale jak facet chwyta pod kolderka za swoj instrument to natuarlnie
      tragedia!!!jak mozna????)

      jestes zabawna.

    • filantrop_ Uwaga OSZUST- Uwaga OSZUST-Uwaga-OSZUST 10.09.03, 17:48
      ile razy mam jeszcze podawac ? Zanim to do was dojdzie?
      Facet sobie z was jaja robi .. ech baby
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Autor: cardamon@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 14-11-2002 12:58 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytujac

      Droga Telemasko, ja wiem, ze Ty tego nie wiesz, ale sledze Twoje wpisy tu i
      owdzie od niedawna i powiem tylko, ze bardzo Cie lubie, jestes wspaniala madra
      i wrazliwa kobieta, i choc lubisz czasem dokuczyc, to nigdy nie przekraczasz
      pewnych barier. Z tymi fotkami i pieszczeniem myszki to bajer,

      nie jestem sliniacym sie malolatem, chcialem zobaczyc co ludzie beda tutaj
      pisac i jak
      reagowac,


      widze, ze niektorzy biora to wszystko serio i eehh sex to dla nich
      pierwsze o czym mysla jak sie zwleka z lozka. He he, takze skarbie, nie
      przejmuj sie moimi infantylnymi wpisami,

      jestem spoko gosc, tyle tylko,

      ze powazne dyskusje prowadze na innym forum a i w zyciu ich nie brak. Trzymaj
      sie
      kochana kobietko !! ;-)))
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      Reasumujac ( dla tych nie w formie do dedukcji)

      jesli pisze zameldowyny jako cardamon ( nick zarezerwowany)

      jesli od posta do posta zmienia plec:

      "nie jestem sliniacym sie malolatem,"
      "jestem spoko gosc,"

      i pisze jaki ma cel ;
      "chcialem zobaczyc co ludzie beda tutaj pisac i jak
      reagowac,"

      To reszte domyslcie sie same

      No chyba ze przez ten rok mial operacje zmiany plci
      i jest teraz jedna z was ;_)
      Jesli tak - to sie nie dziwie ze nie poszedl z facetem na calosc

      • olivvka Re: Uwaga OSZUST- Uwaga OSZUST-Uwaga-OSZUST 10.09.03, 17:53
        Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że sam problem wart jest dyskusji.

        pozdrawiam
        olivvka
        • cardamon CHWILECZKE !! chwileczke !! 10.09.03, 20:18
          Moze troche zle przedstawilam sprawe, ale to nie bylo zupelnie tak.
          Spotykalismy sie, duzo rozmawialismy o wewnetrznych wartosciach, o tym, ze sex
          nie jest tak wazny, filozofowalismy o zyciu, milosci, o tym, jak ludzie bywaja
          sexistami. Liczylam, ze on taki nie jest. Jadac do niego na weekend juz
          wczesniej mu powiedzialam, ze nie chce sie z nim kochac, gdyz dla mnie to musi
          dojrzec. A on sie pytal czy biore pigulki, przekreslilam temat, zaznaczylam
          ponownie ze na razie nie musimy sie o to martwic poniewaz tego nie chce.
          Chcialam z nim spedzic czas, przytulac sie, dotykac, rozmawiac. Gotowalismy,
          ogladalismy filmy dvd w lozku. W pewnym momencie zaczelismy sie calowac,
          piescic, wyladowalismy oboje nago. Ja po paru chwilach zaczelam hamowac. To ni
          bylo tak, ze on mnie zaspokoil a ja sie odwrocilam tylkiem i poszlam spac. O
          nie !! Mowilam mu chyba z pol godziny w kolko aby przestal, ze naprawde za
          daleko idziemy, ze nie jestem gotowa, ze jestem okropnie zdenerwowana i
          nierozluzniona, ze najpierw chcialabym poznac jego cialo blizej i pozbyc sie
          wstydu, ze potrzebuje czasu itd.. Niewiele czulam, bo krepowalam sie swej
          nagosci, jego nagosci, calej sytuacji. Zle mi jakos z tym, bo marze o
          wyrozumialym partnerze, ktory zamiast nalegac bo "on chce i musi" przytulilby,
          porozmawial, nie oczekiwal wiecej, ale cieszyl sie chwila i docenil jej urok.
          Czy to kurde tak wiele ??? Ja nie jestem panienka ktora lubi sex z kazdym i
          wszedzie. Owszem, mam blokady, po prostu potrzebuje czasu. Przykro mi, ze mnie
          na tym forum nikt nierozumie. Widocznie wy wszyscy tacy nowoczesni. Dla mnie to
          byl szok i rozczarowanie, wrecz spadlam na ziemie w mgnieniu oka, kiedy on
          zaczal sam sobie dobrze robic.. Bo myslalam, oczekiwalam, ze to cos wiecej niz
          mechaniczna przyjemnosc. Facet stracil w mych oczach szacunek. Nie spotykamy
          sie juz, jest mi troche smutno, ale nie zaluje. Widocznie nie byl moja pokrewna
          dusza, bo odbieralismy na innych falach. W kazdym razie, moi poprzedni
          partnerzy potrafili cieszyc sie bliskoscia ciala i dotykiem bez jakichs wymowek
          ze nie moga isc dalej.

          ps. nie jestem facetem, no prosze Was !
          • soczewica Re: CHWILECZKE !! chwileczke !! 10.09.03, 21:49
            cardamon napisał:

            > ps. nie jestem facetem, no prosze Was !

            aż się prosi żeby ci odpowiedzieć popędliwie: się kurwa zdecyduj!

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=395&w=3588341&a=3644187
            a tutaj to co?
            jest was dwoje na jednym koncie? reklamy nie widzieliście? te konta są
            BEZPŁATNE, załóżcie sobie dwa i będzie koniec.

            swoją drogą, jeśli do tej pory można było powiedzieć jedynie "wredny
            polinickowiec" to co można powiedzieć teraz?
            wredny super-mononickowiec?
    • soczewica chłopie, nic dziwnego... 10.09.03, 21:18
      ...że zastopowałeś - gdybym była na twoim miejscu też wolałabym nie narażać
      gościa na stres zobaczenia jąder i penisa już na pierwszej randce. takie rzeczy
      należy dawkować rozsądnie, po kawałku (może najpierw powiedz, że masz przerost
      gruczołu bartholina?... dalej będzie już z górki)

      ale przy okazji odpuść trochę gościowi, dlaczego ma być nienormalny? jak ty mu
      przyCHamowałeś (rozumiem, że puściłeś wiązankę przekleństw?), to on się
      zdenerwował, no bo co to z kurwami w łóżku wyskakiwać. i zaczął się
      masturbować, to przecież też sposób na rozładowanie napięcia...

      pozdrawiam, kardamonku. i życzę rozwiązania problemów z dualną psychiką.
      soczewica
    • kobbieta do olivvki 11.09.03, 00:25
      Tak, oliwka ma racje, moze jakis facet robi sobie zarty, ale taka sytuacja moze
      zaistniec dla kobiety, tak jak to sie mi przydarzylo jakis czas temu. Szkoda
      olivvko ze wtedy nie mialam dostepu do komputera bo bym miala okazje przeczytac
      Twoje zdanie
      Dziekuje :-))))

    • Gość: czapski Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: 2.5.STABLE* / *.utp.pl 11.09.03, 01:26
      1 ty zachowalas sie beznadziejnie, bo nie mwoi sie na starcie, a nie w
      szczytowym momencie
      2 on zachowal sie beznadziejnie, bo normalnego faceta nie stac na cos takiego
      jak walenie konia przy nowopoznanej dziewczynie
      • kobbieta Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 11.09.03, 01:29
        Gość portalu: czapski napisał(a):

        > 1 ty zachowalas sie beznadziejnie, bo nie mwoi sie na starcie, a nie w
        > szczytowym momencie
        Nie rozumiem co chciales przez to powyzej powiedziec :-(

        > 2 on zachowal sie beznadziejnie, bo normalnego faceta nie stac na cos takiego
        > jak walenie konia przy nowopoznanej dziewczynie
        Co znaczy "nie stac" i czemu przy "nowopoznanej" jest nie w porzadku?
        • cardamon Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 11.09.03, 22:29
          no doradzcie cos jeszcze.. :-((
    • pollka Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 11.09.03, 03:35
      ja mysle ze autor wcielil sie w kobiete, bo wlasnie taki problem zaistnial dla
      niego. To on sobie zrobil reka a kobieta sie obrazila.
      I teraz jako kobieta pyta o rade, chce wiedziec co kobiety o tym mysla.
      Tak czy inaczej watek ma racje bytu, tym bardziej taka sytuacja jak najbardziej
      moze zainstniec dla niektorych z nas.
    • Gość: mala Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: *.pl / 192.168.0.* 11.09.03, 22:35
      powiem szczerze nie rozumiem cie,bo ja sama prosilam mojego ukochanego zeby
      przy mnie zrobil se dobrze bo uwielbiam na niego patrzec i to jeszcze w takim
      momencie to kocham go ogladac gdy robi takie slodkie minki,czy ty go kochasz?bo
      ja swojego bardzo i moze to dlatego,choc z drugiej strony jeszcze 2 lata temu
      myslam inaczej tak jak ty ,wiec moim zdaniem nie dobraliscie cie sie w tych
      sprawach w koncu kazdy z nas jest inny i ma inne potrzeby i granice wiec jestes
      normalna i wszytko z toba okej tylko po prostu jestecie inny zbyt rozni.
      • Gość: Triss Merigold Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 11.09.03, 23:30
        Generalnie wiem o co tej kobiecie chodzi ale nie rozumiem czemu tak gwałtownie
        zareagowała. W sumie powinna się cieszyć, że nie przełamał jej oporów siłą bo
        takie sytuacje nie należą do rzadkości. Litości! Spędza a panem weekend,
        trafiają w miłej atmosferze do łóżka, całują sie, rozbierają itd. jasne -
        zawsze każdy ma prawo zrezygnować w ostatniej chwili ale w jakiej sytuacji to
        stawia partnera. Na jego miejscu byłabym wściekła i nie odmówiłabym sobie
        nieprzyjemnego komenatrza. Facet mógł sobie ulżyć w łazience wychodząc pod byle
        pretekstem, nie zrobił tego i to był błąd.
        • gazimierz Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 12.09.03, 10:00
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
          >
          > pretekstem, nie zrobił tego i to był błąd.

          Dlaczego blad? ze przy niej to zrobil? A co do chole... w tym bylo zlego???
          • Gość: Triss Merigold Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 12.09.03, 10:06
            Według mnie facet nie zrobił NIC złego. Napisałam, że popełnił BŁĄD bo ta
            sytuacja popsuła znajmomość. W sumie może i lepiej dla tego gościa.Gdybym była
            na jego mniejscu dałabym sobie spokój z taką panną.
            • gazimierz Re: Niezreczna sytuacja. Doradzcie !!!!!!!!!!!! 12.09.03, 10:39
              Facet mógł sobie ulżyć w łazience wychodząc pod byle
              pretekstem, nie zrobił tego i to był błąd.

              napisalas ze jego blad polegal na tym ze przy niej to zrobil

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka