IP: *.chello.pl 14.09.03, 09:39
Czy według Was w dzisiejszych czasach istnieje jeszcze takie pojęcie? Czy
któraś z Was żyje w związku, który można tak określić?
Obserwuj wątek
    • vaporetto Re: Mezalians 14.09.03, 10:13
      Na szczęście w dzisiejszych czasach każdy dorosły i rozwinięty umysłowo osobnik
      sam dokonuje wyboru partnera, który jest jego 'drugą połową' .Tak więc- nie.
      • Gość: hot_dog Re: Mezalians IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 14.09.03, 10:47
        Nie zgodzę sie z przedmówcą. Mlodzi tak nie uważają. W wielu rodzinach jednak
        jeszcze taki pogląd pokutuje. Nieraz tak skutecznie, że potrafią całkowicie
        odrzucić tę osobę. Tak dzieje sie na szczęscie coraz rzadziej.(oczywiście nie
        zawsze używają tu pojęcia "mezalians", ale o to chodzi)
        • vaporetto Re: Mezalians 16.09.03, 15:55
          Masz na myśli sytuację ,w której np. chłopak zrywa z dziewczyną, bo ona nie
          podoba się jego mamie ?
          • Gość: jessi Re: Mezalians IP: *.chello.pl 16.09.03, 16:10
            A uważasz, że opinia otoczenia nie jest ważna? Człowiek nie może zamykać się z
            tą drugą połówką w czterech ścianach i decydować się na związek wbrew wszystkim
            i wszystkiemu.Jeśli rodzina i przyjaciele Cię odrzucą, to czy Twoja druga
            połówka zastąpi Ci cały dotychczasowy świat? Jeśli tak, to na jak długo?
            Poza tym mężczyzna to "rzecz" nabyta a rodzinę ma się jedną, choć się jej nie
            wybiera... :)
            • vaporetto Re: Mezalians 17.09.03, 10:12
              Czyli uważasz,że osąd rodzinki ma priorytetowe znaczenie ?
      • Gość: jessi Re: Mezalians IP: *.chello.pl 14.09.03, 10:51
        Przypominam, że:
        "Mezalians, małżeństwo osób o nierównym pochodzeniu społecznym, statusie
        materialnym lub wykształceniu. W przeszłości było negatywnie oceniane i
        traktowane jako naganne obyczajowo"*.
        Toteż nie ma to nic wspólnego z małżeństwem aranżowanym. A czy dzisiaj nie ma
        związków, o których mowa w powyższej definicji?Chcę po prostu wiedzieć, czy
        ludzie w takich związkach są szczęśliwi.
        Pozdrawiam


        *Hasło opracowano na podstawie „Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks”
        Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania 1999.

    • tralalumpek Re: Mezalians 14.09.03, 10:54
      Alez oczywiscie ze jest to pojecie znane i jak najbardziej zjawisko spotykane.
      I mysle ze dobrze, ze tak jest.
      • tralalumpek ps 14.09.03, 10:56
        ...piszac "ze dobrze ze tak jest" mialam na mysli, ze dobrze ze ludzie
        dobieraja sie "warstwowo"
      • Gość: Triss Merigold Re: Mezalians IP: *.acn.waw.pl 14.09.03, 12:38
        Zjawisko istnieje tylko rzadko kiedy nazywane jest po imieniu.Wbrew
        przekonaniu, że miłość i kompromisy są odpowiedzią na wszystkie wątpliwości,
        duże różnice pochodzenia, wykształcenia, statusu społecznego powodują
        konflikty. Sposób myślenia, wartościowania, oceny ludzi, podchodzenia do
        problemów, poczucie humoru: lepiej, żeby te elemety wyniesione z domu, szkoły,
        środowiska były u partnerów zbliżone. Znałam taką parę: ona polonistka, on
        ślusarz po zawodówce (pobrali się bo w drodze dziecko), męczyli się ze sobą. On
        bywał chamski, bezpośredni, popijał z kolegami, pełen stereotypów i uprzedzeń,
        ona go kochała ale drażnił swoim zachowaniem, trudno było się porozumieć. (w
        sumie facet nie robił nic złego ale dysonans między nimi był rażący).Ja bym się
        teraz wstydziła (przed sobą, rodziną, znajomymi) partnera odbiegającego
        radykalnie od mojego poziomu intelektualnego (o czym rozmawiać? jak?)a dawno
        temu byłam z takim chłopakiem. Ja liceum, on zawodówka, przetrwało prawie rok i
        było bez sensu, tak oceniam z perspektywy czasu.
        • Gość: Ktos Re: Mezalians IP: *.chello.pl 14.09.03, 15:05
          a ja mam inny problem- zdecydowana wiekszosc kobiet odbiega od mojego poziomu
          intelektualnego:-((
          • Gość: tra Re: Mezalians IP: *.edipresse.pl 16.09.03, 16:03
            a w jakim sensie, jesli wolno oczywiscie spytac? :)
    • zalotnica Re: Mezalians 14.09.03, 15:19
      Gość portalu: jessi napisał(a):

      > Czy według Was w dzisiejszych czasach istnieje jeszcze takie pojęcie? Czy
      > któraś z Was żyje w związku, który można tak określić?

      Jesli dziela tylko pieniadze , mozna w takim
      zwiazku byc szczesliwym /szczesliwa, ale jesli
      "rozum", to niestety...trzeba sie rozejsc.
      • ankazz Re: Mezalians 14.09.03, 15:37
        zalotnica napisała:

        >
        >
        > Jesli dziela tylko pieniadze , mozna w takim
        > zwiazku byc szczesliwym /szczesliwa, ale jesli
        > "rozum", to niestety...trzeba sie rozejsc.
        Pieniadze tez potrafia okrutnie ludzi podzielic.Na pewnym etapie zaczyna sie
        wypominanie niestety.I wtedy wlasnie potrzebny jest rozum.Co do zwiazkow
        gzdie jedna osoba jest o wiele bardziej wyksztalcona od drugiej,to niestety
        znam dwa przypadki zakonczone rozwodem.
        • zalotnica Re: Mezalians 14.09.03, 15:49
          ankazz napisała:

          > zalotnica napisała:
          > >Jesli dziela tylko pieniadze , mozna w takim
          > >zwiazku byc szczesliwym /szczesliwa, ale jesli
          > >"rozum", to niestety...trzeba sie rozejsc.

          > Pieniadze tez potrafia okrutnie ludzi podzielic.Na pewnym etapie zaczyna sie
          > wypominanie niestety.I wtedy wlasnie potrzebny jest rozum.

          Tak, tak, "rozum " jest potrzebny zawsze, nie mozna wyslac
          go na "odpoczynek"...o;
        • Gość: brutto Re: Mezalians IP: 128.187.28.* 14.09.03, 17:11

          > Pieniadze tez potrafia okrutnie ludzi podzielic.Na pewnym etapie zaczyna
          sie
          > wypominanie niestety.I wtedy wlasnie potrzebny jest rozum.Co do
          zwiazkow
          > gzdie jedna osoba jest o wiele bardziej wyksztalcona od drugiej,to
          niestety
          > znam dwa przypadki zakonczone rozwodem.

          Wyksztalcenie nie ma nic wspolnego z rozumem, wrecz przeciwnie
          ludziom wyksztalconym wydaje sie ze sa madrzejsi i "lepsi" tylko dlatego
          ze w bierny sposob czerpia z tego co ktos inny im podal na talerzu.
          Wlasnie rozum ujawnia sie poprzez nieodrzucanie drugiej osoby dlatego
          ze nie miala szansy w zyciu tylko pomoc jej w rozwoju. Jesli uwazasz ze
          jestes wyzej to podciagnij partnera do swojego poziomu. Chyba ze wcale
          wyzej nie stoisz tylko Ci sie tak wydaje. Najlatwiej kogos odrzucic i
          poszukac innej zabawki.
          • Gość: Triss Merigold Re: Mezalians IP: *.acn.waw.pl 14.09.03, 17:20
            Kto Ci podał wykształcenie na talerzu? Ja swoje zdobyłam dzięki własnej pracy,
            ambicjom i rezygnacji z pójścia do roboty tuż po szkole (pewnie byłabym terz
            lepiej "ustawiona" tylko nie o to chodziło). Owszem wykształcenie ma sporo
            wspólnego z rozumem, potencjałem intelektualnym, zdolnściami, systemem wartości
            i zainteresowaniem światem. Nie mam zamiaru podciągać partnera do własnego
            poziomu bo rola wiecznej nauczycielki we własnym domu jakoś nie fascynuje.
            Według mnie duże różnice wykształcenia partnerów dzielą bardziej niż pieniądze.
            • mintulu Re: Mezalians 16.09.03, 16:09
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              > Kto Ci podał wykształcenie na talerzu? Ja swoje zdobyłam dzięki własnej
              pracy,
              > ambicjom i rezygnacji z pójścia do roboty tuż po szkole (pewnie byłabym terz
              > lepiej "ustawiona" tylko nie o to chodziło). Owszem wykształcenie ma sporo
              > wspólnego z rozumem, potencjałem intelektualnym, zdolnściami, systemem
              wartości
              >
              > i zainteresowaniem światem. Nie mam zamiaru podciągać partnera do własnego
              > poziomu bo rola wiecznej nauczycielki we własnym domu jakoś nie fascynuje.
              > Według mnie duże różnice wykształcenia partnerów dzielą bardziej niż
              pieniądze.
              >
              Jeśli chodzi o wykształcenie - patrz ukończenie uczelni wyższej to wiedza do
              tego nie zawsze jest końieczna, można to zdobyć zarówno dzięki układom jak i
              pieniądzom... i osoba naprawde ograniczona może takowy posiadać!

              Są osoby , które pomimo braków w szkołach posiadają ogromną wiedzę ,
              wszechstronne zainteresowania czy też są uzdolnione artystycznie ! I znam nawet
              takie :) mimo nie ukończenia studiów ...

              W życiu niestety różnie się układa :) i całe zycie się uczymy :)
    • Gość: kaska Re: Mezalians IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 15:31
      mezaliamns istnieje tylko wtedy, kiedy ktos wewnetrznie czuje, ze cos jest nie
      tak. Inaczej to bzdety.
    • matrek Re: Mezalians 14.09.03, 21:53
      Dzisiaj, mozna popelnic mezalians, chyba juz tylko w zakresie wyksztalcenia,
      czy ogolnego poziomu czlowieka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka