Dodaj do ulubionych

mmmmmm... chłodnik litewski...

30.05.08, 10:38
o kurde, ale mam smaka. usiłuję się odchudzić troszkę. i chodze głodna
lekko... a mnie teraz mama szczuje, ze zrobi chłodnik litewski... do tego
ziemniaczki z koperkiem, podsmazonym boczkiem i cebulą (chrzanić dietę). jak
ja uwielbiam taki zestaw. no ratunku!!!!
Obserwuj wątek
    • ponent Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 10:43
      2szarozielone napisała:

      > o kurde, ale mam smaka. usiłuję się odchudzić troszkę. i chodze
      głodna
      > lekko... a mnie teraz mama szczuje, ze zrobi chłodnik litewski...
      do tego
      > ziemniaczki z koperkiem, podsmazonym boczkiem i cebulą (chrzanić
      dietę). jak
      > ja uwielbiam taki zestaw. no ratunku!!!!

      wrzuć przepis na ten litewski :)
      • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 10:52
        nijak nie moge znaleźć właściwego, takiego, jak mojej mamy :) Ona chyba gotuje
        wywar z botwinki, odcedza liście. Różowy wywar wlewa do kefiru. Przyprawia
        podstawowymi przyprawami: sól, pieprz. do tego pokrojony w kosteczkę zielony
        ogórek, rzodkiewki, jajko na twardo, szczypiorek i koperek. I nie wiem, czy jest
        jakiś sekret jeszcze, ale zaden inny mi tak nie smakuje, jak ten mojej mamy...
        własnie jedzony zimny, z lodówki - i zagryzany goracymi mlodymi ziemniakami.
        • karka831 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 10:54
          Muszę przyznać,że brzmi zachęcająco :)
          • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 10:58
            a jak wyglada: kuchenny.blox.pl/resource/n61021.jpg :-D

            Aaaa, botwinke chyba trzeba zakwasić czymś podczas gotowania (cytryna/ocet),
            zeby koloru nie traciła.
            • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 10:59
              smaczne to pewnie i jest, ale kolor a taki jak zabawki made in
              China :(
              • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:01
                No ale w 100% naturalnie taki wychodzi :) i to też jest fajne - taki intensywny
                kolor, w słoneczku, na tarasie... zajadać sobie zimny, orzexwiający chłodnik z
                chrupiacymi warzywami... ja zaraz zwariuję.
                • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:03
                  i do tego mily pan, macujacy stopki :) Wiem, wredny jestem :(
                  • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:04
                    miało byc "macający", czy "masujący"? :) subtelna róznica :)
                    • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:06
                      Hmmm w sumie mialo byc o masowaniu, ale od biedy to i macanie
                      mogloby byc przyjemne :)
                      cholerna klawiatura doprowadza mnie do szalu.. albo zjada literki,
                      albo nie trafiam w odpowiednie :(
                      • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:09
                        Taaaak, to wina klawiatury :P

                        Pan od masowania by sie też przydał, to prawda... Ej - czy wszyscy faceci są
                        fetyszystami jeśli chodzi o stopy? Do tej pory trafiałam wyłącznie na takich z
                        bzikiem na tym punkcie. I nie wiem - to po prostu norma jest? Piersi - pośladki
                        - stopy? :-D

                        I jak to sie stało, ze mój kulinarny watek niebezpiecznie dryfuje? hmmm?
                        • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:13
                          NIe, nie wszyscy tak maja.. ja np zdecydowanie bardziej wole
                          dlonie.. wiec u mnie jest tak: wlosy - twarz - piersi - brzuch -
                          pupa - uda - kostki i na samym koncu stopy :)
                          • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:17
                            no to ustrzeliłam zboczeńców ;)
                            • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:20
                              Niekoniecznie.. moze to ja jestem jedyny odstajacy od normy czyli
                              nienormalny i zboczony :)?
                              • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:25
                                to mi zabiłeś ćwieka...
                                a ja mam u facetów najwiekszego bzika jeśli chodzi o oczy i uśmiech (znaczy się
                                - jedno i drugie łącznie), a potem klatę i ramiona :) ale się chyba mieszczę w
                                normie.
                                • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:30
                                  A podobno kobiety zwracaja najwieksza uwage na tylek.. tez mi swieka
                                  teraz zabilas bo cale zycie posladki trenuje a tu sie okazuje, ze
                                  klata tez musi byc..kurde noooo :(
                                  • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:33
                                    Ale wiesz, ze ja ogólnie na wygląd faceta trochę ślepa jestem. Każda z moich
                                    miłosci wyglądala inaczej - i zaden nie był przystojny. Nawet ładny żaden nie
                                    był :) więc ja się nie znam, cos mi nie styka troszkę :( Nie sugeruj się mna :)
                                    • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:43
                                      A kim mam sie sugerowac jak nie kolezankami z forum? A Ty nalezysz
                                      do tych aktywniejszych.. pamietaj wiec o ewentualnych skutkach
                                      Twoich wypowiedzi :)
                                      • 2szarozielone Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:46
                                        Żywymi koleżankami z reala :)
                                        Ja przecież mogę byc znudzonym dziewięciolatkiem albo na przykład Adamem Małyszem.
                                        • kontik_71 Re: mmmmmm... chłodnik litewski... 30.05.08, 11:47
                                          taa.. moje zywe kolezanki to sa tubylki i nimi sie nie bede
                                          speclajnie przejmowal.. zdecydowanie bardziej wole kolezanki z
                                          forum :)
    • kontik_71 A ja przeczytalem mmmmmm CHLOPY litewskie :) 30.05.08, 10:45
      I juz sie zaczalem zastanawiac w czym sa lepsi od nas, polskich
      chlopakow :)
      • 2szarozielone Re: A ja przeczytalem mmmmmm CHLOPY litewskie :) 30.05.08, 10:53
        Ja zadnych narodowości nie dyskryminuję. Moze byc i litewski chłop. Byle po
        ludzkiemu mówił :) Bo ja sie litweskiego nie nauczę za Chiny Ludowe :)
        • kontik_71 Re: A ja przeczytalem mmmmmm CHLOPY litewskie :) 30.05.08, 10:54
          Zawsze pozostaje jezyk ciala :) On jest chyba taki sam w Litwie jak
          i w Polsce :)
      • iberia.pl Kontuś bój sie Boga!rozumiem, ze tak to 02.06.08, 15:05
        mogla przeczytac KOBIETA, a Ty o ile pamietam to jestes hetero-czy
        cos sie zmienilo? :-DDDD
    • i.nes To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:04
      ... bom od 7 ino na kawie ;P
      • funny_game Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:07
        Czy rzodkiewki są dobre na kaca? To nabędę. Wszystko nabędę, tylko niech już łeb
        nie boli :(
        Ja dziś nad morze jadę, ja muszę być żywa!!!
        • 2szarozielone Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:10
          Na kaca - musująca multiwitamina - sok bananowy albo pomidorowy - i aspiryna :)
          • funny_game Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:18
            Zażyłam tą zdrajczynie aspirynę wczoraj przed snem!
            jak rasowa alkoholiczka.
            I nie zadziałała.

            Musze kogoś wysłać po coś musującego, bo sama nie wyjdę na to słońce :(

            Reflektuję na porcję chłodniku.
            Oddam w poniedziałek, jak zrobię :)
            • 2szarozielone Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:28
              Ej, ale ja też nie mam :) Tylko smaka mam. Musze po chłodnik do mamy jechac
              dopiero :)

              Na kaca pomaga jak się uzupełni witaminy i skladniki mineralne... Od magnezu i
              potasu powinno Cię przestać telepac kacowo :) Od przeciwbólowych i kofeiny - łeb
              powinien przestac boleć. A od witamin - kolor powinien wrócić na Twe
              przyszarzałe lico :)
              • i.nes Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 12:03
                2szarozielone napisała:

                > Na kaca pomaga...

                ... telefon z rana i głos "Klinika?" ;P
        • i.nes Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:11
          Nie wiem, czy są dobre na kaca, ale jutro mogę sprawdzić ;P

          A propos morza i istot żywych, przypomniał mi się dowcip z martwą mewą....
          bwahahaha :D
          • funny_game Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:18
            Ty weś, bo ja się na to dałam nabrać i spojrzałam w niebo.
            Jeszcze se daszek z dłoni zrobiłam, żeby lepiej widzieć :DDD
            • i.nes Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:20
              :D:D:D
              Zuch dziewczynka - rasowa blondyka!
              • funny_game Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 30.05.08, 11:28
                E tam rasowa, zwykłe kundelinio :D
                Ale z przyjemnością się z tego nabijam, bo ideałów nikt nie lubi. Taka ryska się
                przydaje ;)))
                • mak-ler Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 12:26
                  najlepszy chłodnik to ogórkowy z jajkiem

                  www.kobieta.pl/gotowanie/ksiazka-kucharska/zupy/zobacz/artykul/chlodnik-ogorkowy-z-jajkiem/
                  rzodkiewki nie działają na kaca bo ma duże ilości wody, niewiele białka i
                  węglowodanów.....
                  • funny_game Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 12:32
                    Na upały polecam:
                    ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,88511,4966414,Gazpacho.html?adw=1&gclid=CNb87frH1ZMCFROA1QodwXDikA
                    • mak-ler Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 12:39
                      wygląda naprawdę atrakcyjne, dzisiaj ugotuję chłodnik, a jutro Gazpacho :D co to
                      za mięso tam w środku pływa?
                      • funny_game Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 12:42
                        Myślę, że jakaś szynka, jako dodatek. Ja jeszcze daję w miseczkach grzanki
                        pokrojone w kostkę, kukurydzę, paprykę. Ba, można i krewetki :)
                        Ale jeszcze nie ma dobrych pomidorów na gazpacho. Można zrobić z samych
                        puszkowych, ale jednak świeży pomidor daje ten specyficzny smak.
                        • mak-ler Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 12:49
                          u mnie już są normalne pomidory, takie soczyste, z ziarenkami pychhha :)) dodaję
                          je też do chłodnika, ma fajniejszy kolorek wtedy :D
                          • funny_game Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 12:52
                            Mieszkasz gdzieś blisko Bunol i będziesz na La Tomatinie???
                            • mak-ler Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 14:09
                              nie no co Ty, w spożywczaku na osiedlu sprzedają już z szklarni super pomidory ;-)

                              chłodnik ugotowany, jakieś szybkie zupki jeszcze polecisz? żona się ucieszy jak
                              wróci z pracy :D
                    • i.nes Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 14:54
                      funny_game napisała:

                      > Na upały polecam:
                      > Gazpacho

                      Kiedyś oglądałam, jak Magda Gessler na żywo w porannym programie robiła gazpacho. Miałam te same składniki i postanowiłam zrobić równolegle z nią. Polegało to na wrzuceniu warzyw do malaksera i bzyknięciu. Taaa... jassssna cholera! Nigdy więcej! Coś paskudnego :/

                      Jak gazpacho, to tylko od Kręglickiej :) Nawet wersja 'jachtowa' (na sokach w kartonach, które się chłodzi w zęzie) jest dużo lepsza od wersji pani Gessler. Serio!
                      • i.nes I jeszcze felieton :) 02.06.08, 14:57
                        Oryginalnie przepisy były w Wysokich Obcasach - tutaj artykuł:
                        ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,88736,951954,Gazpacho.html
                  • i.nes Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 14:40
                    mak-ler napisał:

                    > rzodkiewki nie działają na kaca bo ma duże ilości wody, niewiele
                    > białka i węglowodanów.....

                    niestety masz rację... sprawdziłam w sobotę :/
                    ale kefir wszedł jak marzenie :D
                    • gosia_0808 Re: To ja idę zjeść kilka rzodkiewek... 02.06.08, 14:55
                      hehe a co piłaś????

                      Kac mija sam. Warto jednak przyspieszyć ten proces i złagodzić dolegliwości.

                      * Po przebudzeniu wypij 1-2 szklanki wody mineralnej, by nawilżyć ciało, i
                      weź orzeźwiający prysznic.
                      * Zjedz lekkie śniadanie, np. bułeczkę z dżemem (glukoza), jajko na miękko
                      (zawierają cysteinę, która usuwa skutki przepicia), banan lub sok pomidorowy
                      (uzupełnią niedobór potasu).
                      * Pij soki owocowe. Dostarczą ci witamin, mikroelementów i glukozy, która
                      usprawni pracę mózgu. Możesz też pić wodę z dodatkiem miodu (przyspiesza rozkład
                      aldehydu octowego i jest dobrym źródłem glukozy).
                      * Zjedz kiszonego ogórka, kapustę - dostarczą dużą ilość witaminy C (działa
                      odtruwająco) i zmniejszą dolegliwości żołądkowe.
                      * Możesz też zażyć środki niwelujące skutki przepicia (np. Werwa, 2 KC Xtreme).

                      ze strony
                      www.kobieta.pl/zdrowie/medycyna/zobacz/artykul/o-jeden-kieliszek-za-duzo/sviewpointer/1/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka