Dodaj do ulubionych

Symetryczność w restauracji

14.07.23, 15:05
Proszę znawczynie o odpowowiedź czy popełniłam faux pas.
Zostałam zaproszona na spacer i "kawę", taką z płaceniem każdy za siebie. Już wcześniej fajnie nam się rozmawiało, więc chętnie się zgodziłam. Godziny wczesno popołudniowe. Spacer udany, tematów mnóstwo i dobra atmosfera między nami. Restauracja fajna, wysoko oceniana. Po przejrzeniu karty dań stwierdziłam, że mam ochotę na chłodnik, polecany zresztą przez kelnerkę. Zapraszający wziął sałatkę. Do tego napoje. Miałam wrażenie, że trochę sytuacja się zwarzyła, ale jakoś rozmowa nadal się kleiła.
Po spotkaniu dostałam długą wiadomość z podziękowaniem za spotkanie i wyjaśnienie, dlaczego na tym jednym spotkaniu poprzestaniemy
Jestem - zdaniem piszącego - bardzo interesującą osobą, ale mało uważną na innych. Nie liczę się z ich preferencjami. Umówiliśmy się "na kawę" - nie pamiętałam, albo nie chciałam pamiętać. Wybierając, myślałam tylko o sobie, bo skoro ja wzięłam zupę, to on musiał wybrać symetrycznie coś innego niż deser. Jednym słowem powinnam nad sobą popracować.

Naprawdę tak to jest? Biję się z myślami - z jednej strony wydaje mi się to dzieleniem włosa na czworo, ale z drugiej? Naprawdę taki wybór to lekceważenie kogoś?

Przepraszam za dziwny tytuł. Trochę smutno, bo sądziłam, że trafiłam na fajną osobę do relacji - na początek koleżeńskiej.
Z pieskiem wszystko oksmile
Obserwuj wątek
    • po_godzinach_1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:09
      A dajże spokój. Jak chciał iść na kawę mógł wybrać kawiarnię. Co za zrzęda.
      • midge_m Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:11
        A jak nie chciał pić kawy do jej chłodnika to mógł jej to powiedzieć od razu. Co za toksyczny typ.
        • po_godzinach_1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:14
          midge_m napisał(a):

          > A jak nie chciał pić kawy do jej chłodnika to mógł jej to powiedzieć od razu. C
          > o za toksyczny typ.

          Jakiś dziwny
    • panna.nasturcja Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:11
      Albo zostałaś zaproszona albo z płaceniem każdy za siebie. To są dwie sprzeczne opcje.
      Jak miał płacić zapraszający - powinnaś dostosować się do zaproszenia i konwencji czyli kawa i ciacho.
      Jeśli każdy za siebie to kwestia wyczucia czy drugiej osobie nie będzie głupio, bo na przykład nie stać jej na obiad w tym miejscu.
      • po_godzinach_1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:14
        panna.nasturcja napisała:


        > Jeśli każdy za siebie to kwestia wyczucia czy drugiej osobie nie będzie głupio,
        > bo na przykład nie stać jej na obiad w tym miejscu.

        Jak cię nie stać na obiad to nie idziesz do restauracji.
      • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:15
        panna.nasturcja napisała:

        > Albo zostałaś zaproszona albo z płaceniem każdy za siebie. To są dwie sprzeczne
        > opcje.
        > Jak miał płacić zapraszający - powinnaś dostosować się do zaproszenia i konwenc
        > ji czyli kawa i ciacho.
        > Jeśli każdy za siebie to kwestia wyczucia czy drugiej osobie nie będzie głupio,
        > bo na przykład nie stać jej na obiad w tym miejscu.

        Dżizas no już nie róbmy z wyjścia do restauracji salonu u króla angielskiego. Owszem, jeśli ktoś zaprasza to dobrze jest się dostosować do tego na co byliśmy zaproszeni, ale jak każdy płaci za siebie to autorka mogła sobie zamówić co chciała, typ też. Nie widzę problemu, że jedna osoba je, a druga pije kawę i je ciastko.
        • panna.nasturcja Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:00
          No więc albo zaprasza, albo kazdy płaci za siebie.
          • bene_gesserit Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:30
            No więc właśnie. Taka pokrętna randka ewidentnie wskazuje na neurotyka z piekła rodem.
            • midge_m Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:47
              bene_gesserit napisała:

              > No więc właśnie. Taka pokrętna randka ewidentnie wskazuje na neurotyka z piekła
              > rodem.
              >
              Plus duszenie w sobie emocji żeby je potem z całą gwałtownością wypluć w wiadomości. Odważny koleś.
      • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:29
        Laska zamówiła chłodnik a nie zupę z homara i butlę szampana 🙄
        • panna.nasturcja Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:00
          I co z tego?
          • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:48
            panna.nasturcja napisała:

            > I co z tego?
            "Została zaproszona" nie oznacza cytatu dosłownego z wypowiedzi faceta, to raz, mogła pasc propozycja typu "dzis wieczorem u a tu o tej godz".
            To nie jest niespotykane, że ludzie umawiaja się na zasadzie "każdy płaci za siebie".

            A dwa, sztywność przekonań gościa na zasadzie "zamówiłaś zupę wbrew moim wyobrażeniom i przez to nie zjadłem ciasta" zakrawa na problem ze sobą, ale nie watkodajki, tylko tego faceta.
            • towarzyszka_leila Re: Symetryczność w restauracji 15.07.23, 09:04
              O, to to. Dla mnie świr z gatunku uciekaj gdzie się da kobito.
          • primula.alpicola Re: Symetryczność w restauracji 15.07.23, 11:34
            panna.nasturcja napisała:

            > I co z tego?

            Nasturcjo, serio, alarm Ci nie wyje czytając o zachowaniu tego pana?
    • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:12
      Facet jest niemożliwie skąpy, inaczej nie da się wytłumaczyć jego zachowania. Poczuł się "przymuszony" do zamówienia czegoś do jedzenia, więc dodatkowo bardzo zwraca uwagę na to, co ludzie powiedzą i nie mógł przeżyć tego, że przez ciebie musiał się wykosztować na sałatkę. Dziękuj boginiom, że całość wyszła na pierwszym spotkaniu smile
      • summerland Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:06
        Też tak myślę
      • mayaalex Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:46
        Dokladnie. Cale szczescie ze pan tak szybko pokazal, jak moze wygladac ta znajomosc. Jeszcze oprocz skapca wchodzi w gre control freak (zaplanowal sobie deser a przez Ciebie musial zjesc salatke), ale tak czy inaczej - do odstrzalu smile
      • long_week Re: Symetryczność w restauracji 15.07.23, 09:01
        Jeny, jakbym nie mogła sobie spontanicznie zamówić czegoś do jedzenia, tylko wszystko musiałabym uzgadniać i może jeszcze się dostosować, to podziękowałabym za taki układ. Nie ma czego żałować.
    • alpepe Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:12
      Gościu do odstrzału, ma mało kasy i jest skoncentrowany na sobie.
      • bi_scotti Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 20:07
        alpepe napisała:

        > Gościu do odstrzału, ma mało kasy i jest skoncentrowany na sobie.
        >

        I brak mu choc basic sense of humour. Jak mu tak bylo ciezko z powodu tej zupy, mogl chociaz rzucic jakims comment, ze skoro ona zamawia chlodnik a umowili sie na kawe, jemu nie pozostaje nic innego jak sie dostosowac i zamowic ice coffee … albo cos w tym rodzaju. Gbur jakis & skapiradlo a na dodatek chyba mocno passive aggressive - in conclusion: bye, bye baby! Cheers.
    • taje Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:12
      Przecież nic nie stało na przeszkodzie, żeby sam zamówił tylko deser albo przynajmniej zasygnalizował swoje obiekcje wtedy w restauracji. Wygląda mi na osobę kontrolującą albo patologicznie skąpą. Ciesz się, że uniknęłaś bliższej znajomości.
    • ayelen40 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:16
      Co za toksyk. Dobrze, że to wyszło po pierwszym spotkaniu, a nie dziesiątym.
    • szmytka1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:19
      Tak, ma rację, zachowałaś się średnio, Skoro to było wyjscie na kawę, a nie tekst spotkamy się w restauracji, zakładające dowolny przebieg konsumpcji, ale gdybys była.dla.niwgo naprawdę tak interesująca i spotkanie byłoby udane pod innymi względami, nie czepiałby się takiego szczegolu. To dzielenie włosa na czworo to.chyba był.pretekst, bo cos więcej musiało nie zagrać. Jak tak przebiera i szybko się daje spłoszyć, to jest to osoba bardzo wymagajaca względem otoczenia. Zarzuć mu w odpowiedzi mala emaptycznosc, bo po prostu zglodnialqs i spadl ci cukier 😉
      • zapomnialosiehehe1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:27
        Co sredniego jest w jej zachowaniu?
        Facet "zaprosil" na kawe, kazdy placic mial za siebie, wiec srednie to zaproszenie.
        Dziewczyna zglodniala, wiec wziela chlodnik, za ktory zaplacila sama.
        Znerwicowany sknera, zle sie czul pijac kawe w towarzystwie osoby jedzacej (?), wiec dolozyl salatke.
        Jedynym niestosownym zachowaniem tutaj sa wyrzuty tego dziwaka.
        • szmytka1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:53
          No ja mówię sądząc po sobie. Też bym się dziwnie czula umawiając się z koleżanka na kawę, co przerodziloby się jednak w spotkanie na obiad. Dziwnie bym się czuła siedząc z kawa tylko jak ona je obiad. Dziwnie, nieswojo, niezręcznie, wzięłaby mnie z zaskoczenia 😆. Tak, są tacy ludzie, co mentalnie się przygotowali na co innego i nieswojo się czują w takiej sytuacji. Jestem w stanie to zrozumieć, bo częściowo sama taka jestem. I dostrzegam też, że może być to dziwne dla otoczenia, więc gdybym naprawdę była zainteresowana znajomością, nie werbalizowalabym od razu takich swoich zastrzeżeń, tylko kontunowala znajomość przyglądając się dalej tej osobie.
          • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:01
            Ale wtedy byś poszła z nią na kawę do kawiarni, nie? Jeśli idziesz do restauracji to dopóki ona nie zamawia jakiejś potrawy typu smażona ryba z frytkami która koliduje z delikatnym aromatem kawy to jakby jest zrozumiałe, że ktoś może coś domówić do jedzenia do tej kawy, niby czemu nie?
            • stasi1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:01
              Tym bardziej że na taką rybę trzeba czekać. Chłodnik jest chyba od ręki? Je się go tyle co kawę
          • ichi51e Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:07
            Ale to jest twoj problem a nie osoby która ma ochotę na chlodnik
            • szmytka1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:42
              No i w czym ty masz problem, że ja mam problem i rozumiem, że inni też są dziwaczni i mogą mieć problem, czy ty masz z tym jakiś problem? 😆
          • black.emma Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:54
            Chłodnik to przecież nie jest obiad. Rozumiem niezręczność gdyby nagle zamówiła gicz cielęca ale chłodnik?
          • droch Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:10
            Też bym się dziwnie czula umawiając się z koleżanka na kawę, co przerodziloby się jednak w spotkanie na obiad.

            Ale tak szczerze, z koleżanką "na kawę" umawiasz się w kawiarni (lub cukierni) czy restauracji (lub pubie)?
            • szmytka1 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:44
              Ostatnio to z koleżanka się umówiłam w ch i ona już wcześniej zjadla obiad więc się rozdzieliliśmy bo ja byłam z dzieckiem, które obiadu nagle zachciało i ona nie chciała siedzieć z kawa jak będziemy jeść ten obiad, więc miałyśmy kawę wypić jak już będzie po tym obiedzie, ale w efekcie kawy nie wypiłyśmy wcale 😆
              • long_week Re: Symetryczność w restauracji 15.07.23, 09:08
                A to jest według ciebie w porządku? Umawiasz się z kimś na kawę, angażujesz jego czas, a ty wymyślasz, że Twoje dziecko musi zjeść obiad i na tą kawę z koleżanką nie.masz czasu.
              • rozaliaolaboga Re: Symetryczność w restauracji 15.07.23, 09:49
                I ty piszesz watkodajce, że zachowała się średnio? A sama wystawiasz koleżankę, z którą się umowilas na kawę, bo twoje dziecko właśnie musi jeść obiad?
          • little_fish Re: Symetryczność w restauracji 15.07.23, 11:45
            Rany boskie - dziwnie i nieswojo? Bez przesady. Nieswojo, to by mogło być, gdybyś ty zamówiła kawę i ciastko, a koleżanka obiad składający się z przystawki/zupy, dania głównego i deseru. Natomiast w tym, że jedna osoba je chłodnik, a druga lody, nie ma absolutnie nic dziwnego.
          • sol_13 Re: Symetryczność w restauracji 16.07.23, 22:45
            Musisz się mentalnie przygotować na to, że koleżanka podczas spotkania na kawę zglodnieje i zamówi coś do jedzenia? 🤔
    • jammer1974 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:19
      Nie jest tak. Dziekuj ze pan juz nalezy do przeszlosci.
    • jdylag75 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:20
      Aszdziennikarka szuka inspiracji?
    • figa_z_makiem99 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:21
      Całe szczęście, że facet sama odpadł, co za mężczyźni są w tych czasach, współczuję młodym kobietom.
      • majenkirr Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:18
        Istnieją całkiem fajni młodzi mężczyźni, którzy nie mogą znaleźć odpowiedziej dziewczyny, wiec w obie strony taki niefart jest.
        • figa_z_makiem99 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 19:54
          Klucz tkwi w "odpowiedniej ", też nie chciałabym takiego mężczyzny.
    • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:25
      Autentycznie mnie zatkało i nie wiem co napisać. Nawet jak na trolling to dla mnie jest too much 🙄
      • kura17 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:48
        > Autentycznie mnie zatkało i nie wiem co napisać. Nawet jak na trolling to dla
        > mnie jest too much 🙄

        naprawde, Borsuczyca? przeciez juz sie znalazly panie broniace buraka ...
        • panna.nasturcja Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:02
          Żadnego buraka. Autorka jest trollem, co wiadomo nie od dziś, jej historie są zmyślone, nie sądzę by ktoś odpowiadał poważnie.
          • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:06
            Nawet jeżeli facet jest zmyślony, to jest zmyślonym burakiem 🙄
            • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:08
              Gdybym na taka postać trafiła w realu to tak szczerze pierwsze co by mi przyszło do głowy to jakaś lekka postać autyzmu, objawiająca się dużym dyskomfortem przy najmniejszym skręcie wydarzeń w nieprzewidziane rejony. Ale to by zależało od tonu tej „długiej wiadomości”.
              • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:14
                Mnie też przyszło na myśl przedawkowanie na tik toku randkowego kontentu w stylu red flag/green flag.
                • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:17
                  W sensie, ze fikcyjny facet przedawkował i zrobił sobie wg tego checkliste i odhacza, czy ze ona przedawkowała szukając inspo do następnej historyjki?
                  • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:20
                    To pierwsze 🙄
              • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:09
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > Gdybym na taka postać trafiła w realu to tak szczerze pierwsze co by mi przyszł
                > o do głowy to jakaś lekka postać autyzmu, objawiająca się dużym dyskomfortem pr
                > zy najmniejszym skręcie wydarzeń w nieprzewidziane rejony. Ale to by zależało o
                > d tonu tej „długiej wiadomości”.
                Nie znam za wielu autystow, ale jakby jakis wyskoczył tak jak ten z watku z radą "powinnaś nad sobą popracowac" to nic go nie usprawiedliwia.
                • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:20
                  Oczywiście, ja faceta nie usprawiedliwiam, zaburzenie i buceria pospolita to są dwie niezależne rzeczy.
          • bene_gesserit Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:36
            panna.nasturcja napisała:

            > Żadnego buraka. Autorka jest trollem, co wiadomo nie od dziś, jej historie są z
            > myślone, nie sądzę by ktoś odpowiadał poważnie.

            Znam bardzo podobna historię z offlajnu. Oczywiście, randka z facetem z netu. Miło się gadało, podobno w ogóle miło było, a potem dziwaczny liścik z arcy- neurotycznym pretekstem.

            To może być zwiazkofob, który szuka podnietki, a potem się przestrasza, przeczulony narcyz albo ktoś ktoś glebono niezrównoważony po prostu. Mała strata, krótki żal, mam madzieję.
        • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:06
          Panie piszące, ze mają tak, jak pan. Ale do tego pan wcale nie musi być postacią autentyczną smile
    • samanta1010 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:30
      OMG naprawde? dobrze, ze to wyszło na poczatku. burak!
    • mankora Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:47
      Na plus bym mu policzyła to, że dokładnie powiedział, co mu się nie spodobało i dlaczego. Oszczędził Ci rozkminy pt. co zrobiłam źle, a forum - być może - długaśnych wątków, dlaczego on już nie chce się spotykać, może miałam nie taką bluzkę, może za niskie buty, a może niepotrzebnie wspomniałam o wakacjach, a może chodzi o to, że wzięłam chłodnik...
    • leosia-wspaniala Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:53
      Oooo, już opuściłaś agroturystkę? Szybko! Na następny trollowątek: do restauracji nie chodzi się na kawę, tylko na jedzenie. Na samą kawę chodzi się do kawiarni.
      • panna.nasturcja Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:03
        Dobrze, że choć jedna zarejestrowała, że to jest troll.
        A reszta poważnie odpisuje.
        • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:06
          Jest to trochę zdumiewające, ale i urocze. Jakby wszyscy ją wybuczeli to wątek byłby nudny smile
        • jolie Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:20
          Nie jestem na bieżąco - co to za troll?
          • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:22
            Troll nie troll, dla nastrurcji i jednorazowej wszystkie to trolle 😒
            • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:30
              Nie wszystkie. Były tu dziwniejsze historie które się bez problemu kleją. Poza tym ja trolle lubię i nawet im zazdroszczę bo sama bym chciała umieć kleić takie historyjki.
          • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:29
            Troll który nie umie odmawiać bo całą rodzinę stracił przed urodzeniem lub w dzieciństwie więc została sama jak palec (tylko z wymagającą opieki babcią), nauczycielka dała jej ksywę Ania z Zielonego Wzgórza, ze niby sierotka, a narzeczony po pięciu latach ją z dnia na dzień porzucil dla porzuconej przez innego byłej z przychówkiem, iwiec świat jej runął ponownie i desperacko szuka przyjaźni lub związków a wszyscy ją wykorzystują, w związku z czym jak daleka koleżanka wyjechała na długie wakacje za ocean i jej wtrynila psa to ona wzięła psa na chatę, gdzie problemem są sąsiedzi, którzy z jednej strony urządzali takie swawole ze musiała do nich policję wzywać, z drugiej wszyscy są cichymi i spokojnymi emerytami którzy walą w kaloryfer żeby sprowokować psa do szczekania i nasyłać na niå dzielnicowego, w związku z czym skontaktowała się z właścicielka psa a ta jej na to, żeby sobie pojechała z psem na wieś do agroturystyki, oczywiście za własna kasę, co ta tez uczyniła. W tej agroturystyce wpadła na pomysł nauki jazdy na rolkach (odpuściła) oraz postanowiła wyręczyć gospodarzy z koszenia trawy (brak danych). Ponadto, jak widać, w tej wsi ma (miała) jakiegoś znajomego od spacerów oraz nerwicę.
            • rosapulchra-0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:41
              Szacun, jednoraz0w0! big_grin
              • paulanowakk Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:46
                Jednorazowo kłamie i przekręca. Gdzie napisałam, że nie korzystam z tindera albo mam problemy z komunikacją? Jestem sama / samotną, ale nie siedzę w piwnicy.
                Sąsiedzi - 19 lat temu, kiedy przejmowałam mieszkanie imprezowali chlejąc. Zgłaszałam takie burdy po północy. Teraz zdrowie im nie pozwala, jak mniemam, zatem wymagają ciszy. Widzisz jakąś sprzeczność, jedn0razow0?
                • rosapulchra-0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:58
                  Słuchaj. Wątek o problemach z sąsiadami był już jakiś czas temu, a dopiero dzisiaj wyjaśniłaś jenoraz0w0 i innych forumek wątpliwości.
                  BTW, sąsiedzi przez 19 lat pamiętali twoje donosy i dopiero teraz się mszczą? Serio, serio? I wszyscy, chlejusy, przeżyli do dziś w dobrym zdrowiu?
                  • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:34
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Słuchaj. Wątek o problemach z sąsiadami był już jakiś czas temu, a dopiero dzis
                    > iaj wyjaśniłaś jenoraz0w0 i innych forumek wątpliwości.
                    > BTW, sąsiedzi przez 19 lat pamiętali twoje donosy i dopiero teraz się mszczą? S
                    > erio, serio? I wszyscy, chlejusy, przeżyli do dziś w dobrym zdrowiu?
                    >
                    Wystarczy że część dotrwała, moze nie zawsze alkoholizm zabija w kilkanaście lat.
                • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 19:01
                  paulanowakk napisała:

                  > Jednorazowo kłamie i przekręca. Gdzie napisałam, że nie korzystam z tindera alb
                  > o mam problemy z komunikacją?

                  Po prostu streszczam te informacje które podałaś, a one mają dziury. Niektóre wątki i pytania omijałaś starannie, w poprzednim wątku w którym mówiłaś że jesteś samotna i nie wiesz jak znaleźć przyjaźń czy związki parę osób zasugerowało Tindera, w ogóle się do tego nie odniosłaś, najoczywistszy wniosek był taki, że nie zamierzasz mieć. Skoro do 2 roku studiów opiekowałaś się babcią, no to OK, załóżmy, że 19 lat temu przejęłaś po niej mieszkanie. A wcześniej, jako niepełnoletnia sierota, mająca babcię pod opieką mieszkałaś u wiarołomnego narzeczonego?
            • ikaria_809 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 19:34
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > Troll który nie umie odmawiać bo całą rodzinę stracił przed urodzeniem lub w dz
              > ieciństwie więc została sama jak palec (tylko z wymagającą opieki babcią), nauc
              > zycielka dała jej ksywę Ania z Zielonego Wzgórza, ze niby sierotka, a narzeczon
              > y po pięciu latach ją z dnia na dzień porzucil dla porzuconej przez innego byłe
              > j z przychówkiem, iwiec świat jej runął ponownie i desperacko szuka przyjaźni l
              > ub związków a wszyscy ją wykorzystują, w związku z czym jak daleka koleżanka wy
              > jechała na długie wakacje za ocean i jej wtrynila psa to ona wzięła psa na chat
              > ę, gdzie problemem są sąsiedzi, którzy z jednej strony urządzali takie swawole
              > ze musiała do nich policję wzywać, z drugiej wszyscy są cichymi i spokojnymi em
              > erytami którzy walą w kaloryfer żeby sprowokować psa do szczekania...


              O,to, to Dobrze podsumowane...😁😁 😁
              • bene_gesserit Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 20:10
                Gromadzenie tyłu informacji nt nieznajomych z netu jest co najmniej niepokojące. Albo żałosne.
                • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 20:18
                  Uwielbiam jak mnie diagnozujesz, na ogół z dupy. Laska to wszystko sama tu wypluła w ciągu ostatnich kilku dni i bardzo dba, żeby nikt nie zapomniał które wątki są kontynuacją których, bo nawiązuje wyraźnie do poprzednich. Inni dobrze kojarzą historię Toskanii (ja kojarzę ale tak średnio) a jeszcze inni są w stanie rozkminić że ksawwry bar, Żanetka i ktoś tam jeszcze to jedna osoba. A inni potrafią wyciągnąć dowolny wątek z historii (no dobra, to chyba tylko borsuczyca potrafi).
                  • chatgris01 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 20:42
                    Nie tylko cool
        • midge_m Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:49
          panna.nasturcja napisała:

          > Dobrze, że choć jedna zarejestrowała, że to jest troll.
          > A reszta poważnie odpisuje.

          Eee, dobry trolling nie jest zły. I mam teraz ochotę na chłodnik smile
        • primula.alpicola Re: Symetryczność w restauracji 15.07.23, 11:35
          Troll nie troll, tacy ludzie istnieją.
      • paulanowakk Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:03
        Jestem nadal.
        • leosia-wspaniala Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:11
          I na tej wsi masz tę dobrą restaurację? Z psem poszłaś, czy go zostawiłaś u gospodarzy?
          • paulanowakk Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:17
            Pojechałam. Tak, psa mogę spokojnie na jakiś czas zostawić.
      • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:03
        I szybko jej poszło nawiązanie rokującej, fajnej znajomosci, chociaż taka antysocjalna. A nic się nie chwaliła!
        Ale na szczęście facet okazał się być szyty z tej samej materii co reszta zmyślonych znajomych, czyli - ustawia ją w pozycji w której to ona się dostosowuje do czytania myśli i potrzeb innych. Zatem myślę, ze jeszcze o nim usłyszymy wink
      • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:55
        leosia-wspaniala napisał(a):

        > Oooo, już opuściłaś agroturystkę? Szybko! Na następny trollowątek: do restaurac
        > ji nie chodzi się na kawę, tylko na jedzenie. Na samą kawę chodzi się do kawiar
        > ni.
        A to na agroturystyce nie można wyjść poza gospodarstwo - gdzie takie cuda?zresztą nie wszędzie jest full wyżywienie poza sniadaniem i czasem ludzie jednak stoluja sie gdzies jeszcze. To nie zbrodnia, że nie każdemu odpowiada post przerywany typu "one meal a day", serio.
        Chociaż częstotliwość $raczki wątkowej może być dowodem na trolla.
        • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:05
          georgia.guidestones napisała:

          > A to na agroturystyce nie można wyjść poza gospodarstwo - gdzie takie cuda?zres
          > ztą nie wszędzie jest full wyżywienie poza sniadaniem i czasem ludzie jednak st
          > oluja sie gdzies jeszcze. To nie zbrodnia, że nie każdemu odpowiada post przery
          > wany typu "one meal a day", serio.

          Można, ale tak: pani jest gdzieś na wsi, więc to musiał być jakiś kompletnie nowy znajomy. Wyhaczony mimo tego, ze pani ma poważne problemy z socjalizacją. Jako że jest obca w tym miejscu, no to chyba jej nie poderwał obcy człowiek jak poszła do Żabki czy innego GPS po żarcie dla psa, tylko najprawdopodobniej ktoś z tej samej agroturystyki. A skoro tak, to tez by potrzebował coś zjeść i sama kawa mu nie wystarczy, chyba, ze on z plemienia „one meal a day” i ta sałatka mu musiała wystarczyć na 24 godziny, to tez bym sie wmurwiła smile
          Oczywiście zaraz ktoś tu powie, ze wcale nie, to mógł być facet który przywozi mleko albo przyjeżdża kosić trawę albo w ogóle jest sąsiadem, jasne, jakieś tam prawdopodobieństwo jest, niemniej w wypadku osob6 mającej problemy z nawiązywaniem relacji raczej jest to prawdopodobieństwo minimalne. No chyba, że faktycznie kupiła te rolki i faceta poznała jak chciała go wyminąć i sie wyjebała jak długa a on jej pomógł wstać i tak sie zaczęło.

          > Chociaż częstotliwość $raczki wątkowej może być dowodem na trolla.

          Żeby tylko to smile
          • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:23
            jednoraz0w0 napisala:
            >
            > Można, ale tak: pani jest gdzieś na wsi, więc to musiał być jakiś kompletnie no
            > wy znajomy. Wyhaczony mimo tego, ze pani ma poważne problemy z socjalizacją. Ja
            > ko że jest obca w tym miejscu, no to chyba jej nie poderwał obcy człowiek jak p
            > oszła do Żabki czy innego GPS po żarcie dla psa, tylko najprawdopodobniej ktoś
            > z tej samej agroturystyki.
            Przecież są Agro w miejscach gdzie do sklepu lub baru jest pół godziny z buta lub mniej. Nie korzystam z apek randkowych, nie muszę;
            ale w/g bardzo pobieżnej wiedzy do weryfikacji w okamgnieniu, Tinder pokazuje odleglosc od osoby, z którą się pisze. I chyba żadna zbrodnia umówić się na próbę z kimś z bliska (nieważne czy wczasowicz, czy tubylec) po prostu dla poćwiczenia umiejetnosci społecznych. Skoro ma w tym zakresie problemy, to niech cwiczy. Bez nastawiania się na znalezienie tego jedynego za pierwszym podejsciem. Kobietę zaskoczyl dziwnej treści feedback i rady z d..y, o które nie prosiła. Tylko trzeba brać na klatę, że na randkach online nie brakuje dziwnych ludzi. "Problemowi osobnicy" mogą być statystyczna większością. On też może mieć 40 lat i więcej, a w/g zbiorowej mądrości niesparowani ludzie w tym wieku to często ludzie z jakąś dużą skazą charakteru.



            A skoro tak, to tez by potrzebował coś zjeść i sama
            > kawa mu nie wystarczy, chyba, ze on z plemienia „one meal a day” i ta sałatka m
            > u musiała wystarczyć na 24 godziny, to tez bym sie wmurwiła smile
            > Oczywiście zaraz ktoś tu powie, ze wcale nie, to mógł być facet który przywozi
            > mleko albo przyjeżdża kosić trawę albo w ogóle jest sąsiadem, jasne, jakieś tam
            > prawdopodobieństwo jest, niemniej w wypadku osob6 mającej problemy z nawiązywa
            > niem relacji raczej jest to prawdopodobieństwo minimalne. No chyba, że faktyczn
            > ie kupiła te rolki i faceta poznała jak chciała go wyminąć i sie wyjebała jak d
            > ługa a on jej pomógł wstać i tak sie zaczęło.
            >
            > > Chociaż częstotliwość $raczki wątkowej może być dowodem na trolla.
            >
            > Żeby tylko to smile
            • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:31
              georgia.guidestones napisała:


              > Przecież są Agro w miejscach gdzie do sklepu lub baru jest pół godziny z buta l
              > ub mniej. Nie korzystam z apek randkowych, nie muszę;
              > ale w/g bardzo pobieżnej wiedzy do weryfikacji w okamgnieniu, Tinder pokazuje
              > odleglosc od osoby, z którą się pisze. I chyba żadna zbrodnia umówić się na pró
              > bę z kimś z bliska (nieważne czy wczasowicz, czy tubylec) po prostu dla poćwicz
              > enia umiejetnosci społecznych. Skoro ma w tym zakresie problemy, to niech cwicz
              > y.

              Owszem, tylko że parę dni temu to ona nie miała jeszcze tindera, a teraz już zdążyła zakończyć znajomosć która ileś tam trwała. A jeśli myslisz o arpgro w miejscu w którym najbliższy sklep jest kilka kilometrów dalej, to jest niespecjalnie wysokie prawdopodobieństwo, ze na tinderze w takiej lokalizacji akurat od razu wyhaczy rokującego kolesia, bo to raczej niezbyt ludną miejscowość.
              • rosapulchra-0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:46
                A ja mam pytanie. W jaki sposób autorka wątku się na te agrowczasy dostała? Z psem ofkors.
                • paulanowakk Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:47
                  Normalnie! Pytając, czy można że zwierzętami (czy nadal można, bo pies już był z właścicielami poprzednio)
                  • rosapulchra-0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:52
                    Nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Jakiejś wymijającej odpowiedzi udzieliłaś, ale zupełnie nie na temat? Moje pytanie dotyczyło rodzaju komunikacji, którą z psem wybrałaś na drogę na te agrowczasy?
                    • paulanowakk Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:00
                      Doprecyzuj, proszę. Pytasz czym dojechałam? Własnym samochodem.
              • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:59
                jednoraz0w0 napisał(a):


                > Owszem, tylko że parę dni temu to ona nie miała jeszcze tindera, a teraz już zd
                > ążyła zakończyć znajomosć która ileś tam trwała. A jeśli myslisz o arpgro w mi
                > ejscu w którym najbliższy sklep jest kilka kilometrów dalej, to jest niespecjal
                > nie wysokie prawdopodobieństwo, ze na tinderze w takiej lokalizacji akurat od r
                > azu wyhaczy rokującego kolesia, bo to raczej niezbyt ludną miejscowość.

                Wątek wyzalny byl z niedzieli. Niewykluczone, że w nocy w niedz pobrała apkę, w pon.przejrzala trochę osób z okolicyi zaczęła rozmowę .
                Jej wybor, ze umawia sie teraz, a nie po powrocie do miejsca zamieszkania. Co do faceta: ludzie maja rozne powody zeby mieszkac w malych miasteczkach i nie kazdy musi byc np absolwentem zawodowki specjalnej na utrzymaniu rodzicow. Jednak podejrzewam, że przy samoocenie na poziomie leju po bombie babka poprzeczkę ustawia też na poziomie leju po bombie. Zwykle na randkach lepiej widzieć się na żywo dość szybko, np po 2 dniach, niz bez sensu pisać tygodniami na czacie marnujac czas.
                • leosia-wspaniala Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:16
                  >Wątek wyzalny byl z niedzieli. Niewykluczone, że w nocy w niedz pobrała apkę, w pon.przejrzala trochę osób z okolicyi zaczęła rozmowę .

                  I tak wciąż przeżywa nowe przygody big_grin Za 2 tygodnie okaże się, że w ciążę zdążyła zajść, pies zdemolował domek w agro i musi zapłacić, a że nie ma czym, to będzie tam mieszkać przez rok i odpłacać robotami polowymi.
                • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 19:09
                  Nie no, oczywiście, że możliwe. Sama znam laskę, która pojechała na granicę na wczasy i tam poznała przez Tindera faceta, który też tam był na wczasach a tak na co dzień to był niemal jej sąsiadem w innym kraju a do tego okazał się obiecujący i rokujący i miłość kwitnie. Ale to są rzadkie przypadki, fakt, że autorka ma wyjątkowego farta do prawdopodobnych, choć statystycznie mało realistycznych sytuacji.
                  Niemniej, sądząc p częstotliwości jej wątków i randze problemów, nie wierzę wink, że nie napisałaby o tym nowym facecie i nie zapytała o jakieś rady czy coś. Dla mnie to wygląda tak, jakby wpadła na pomysł o wątku dotyczącym zjebki jaką otrzymała od typa (która to zjebka pasuje do ogólnego profilu jej wynurzeń) a potem zaczęła wymyślać historię od końca, tylko mało starannie tongue_out
        • paulanowakk Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:20
          7 wątków (policzyłam) w 14 dni? No bez przesady
          • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:25
            paulanowakk napisała:

            > 7 wątków (policzyłam) w 14 dni? No bez przesady
            Realni ludzie z kłopotami tego kalibru nie idą na żer na ruchliwe forum.
            • paulanowakk Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:48
              Jaki kaliber?
              • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:41
                paulanowakk napisała:

                > Jaki kaliber?
                Taki, że w poltora tygodbia robisz spowiedź z zarowno z aktualnych klopotow, jak i z całego życia. Równie dobrze możesz być wakacyjną stażystką, która ma obowiązek rozruszać forum.
          • rosapulchra-0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:49
            1 post na dwa dni? Na agrowczasach? Not bad, not bad..
            A piesek jak sobie radzi? Pląsa po łące szczęśliwy i gania motyle? Żadne kleszcze, mam nadzieję, się go nie czepiają?
        • leosia-wspaniala Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:13
          >A to na agroturystyce nie można wyjść poza gospodarstwo - gdzie takie cuda?

          Można, ale raczej na wsiach nie masz wysoko ocenianych restauracji. Poza tym, wyjechała tam, żeby zajmować się psem, ale chyba zapomniała.

          >To nie zbrodnia

          Ojej, nie wiedziałam, myślałam, że jest na to paragraf.
          • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:49
            leosia-wspaniala napisał(a):

            > >A to na agroturystyce nie można wyjść poza gospodarstwo - gdzie takie cuda
            > ?
            >
            > Można, ale raczej na wsiach nie masz wysoko ocenianych restauracji. Poza tym, w
            > yjechała tam, żeby zajmować się psem, ale chyba zapomniała.
            >
            Może zmyślać, ale pies nie jest pod kroplówka na oiomie,tylko pisze ze gospodarze pozwolili na ten czas zostawić. Oraz ma samochód, i nie wszędzie wies jest gazyliard godzin drogi od choćby najbliższego miasteczka. Dla mnie "wysoko oceniana" to co najmniej ranking trip advisor, dla niej może być sam fakt dodania do Google maps.
            • georgia.guidestones Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 19:00

              > Może zmyślać, ale pies nie jest pod kroplówka na oiomie,tylko pisze (...)
              Tzn watkodajka pisze, nie pies tongue_out
              Ale równie dobrze stażystka Agory może trenować pisanie angażujących historyjek. Albo to np.nowe wcielenie Ewy z chomikami.
    • memphis90 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:54
      Idz szybko i wrzuć pieniążek świętemu od spraw beznadziejnych, ze tak szybko interweniował…
    • z2gzubami Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 15:54
      Ostatnio byłam w kawiarni z osobnikiem płci męskiej i również naszła mnie ochota na chłodnik. On wziął rurkę z kremem. W trakcie konsumpcji zaczął narzekać, że przeszkadza mu zapach mojego dania. Zaproponowałam mu przeniesienie się do innego stolika, co też uczynił. Potem zgodnie i kulturalnie opuściliśmy lokal.

      Z tym, że osobnik ma 5 lat i jest moim synem.

      A pan z początkowej historii - mała strata, krótki żal, jak to mówią wink
      • premeda Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:46
        😀
    • laura.palmer Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:00
      Ucieszyłabym się, że zyeb okazał swoje zyebane oblicze już po pierwszym spotkaniu i nie straciłam na niego więcej czasu. Problem z doopy, że ktoś sobie w knajpie zupę zamówił.
    • snakelilith Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:00
      Możliwe wytłumaczenia:
      1. Pan jest drobnostkowy, mało elastyczny i prawdopodobnie skąpy, ma kij w doopie, więc słabo rokuje.
      2. Chyba nie bardzo mu się podobałaś, bo szczególnie na początku panowie przymykają oko, gdy atrakcyjna kobieta zachowuje się inaczej niż oczekiwali.
      3. Zamówienie chłodnika mogło być zrozumiane przez niego, jaki taki trochę podświadomy wyrzut w jego stronę, bo on wolałby, by charakter spotkania został mniej zobowiązujący, a ty zachowując się swobodnie (ponad umowę) domagasz się w jego oczach więcej intymności między wami. Facet może miał wrażenie, że chciałaś wymusić więcej, a patrz punkt 2, on tego nie chciał i wyszedł z niego punkt 1.
      Ale krytykę mógł zachować dla siebie, to wyjątko niegrzeczne z jego strony. To, że mu się nie podobałaś, to nie jest twoja wina, więc swoje zapędy zrobienia z ciebie innej kobiety, niech sobie wsadzi w sztywną doopę.
      • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:04
        snakelilith napisała:

        > 3. Zamówienie chłodnika mogło być zrozumiane przez niego, jaki taki trochę po
        > dświadomy wyrzut w jego stronę, bo on wolałby, by charakter spotkania został mn
        > iej zobowiązujący, a ty zachowując się swobodnie (ponad umowę) domagasz się w
        > jego oczach więcej intymności między wami.

        Mój boże chłodnik jako wyrzut braku intymności. Czytając takie wątki dochodzę do wniosku, że to cud prawdziwy, że udało mi się męża upolować 🙄
        • jolie Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:09
          Miewam podobne refleksje.
          • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:26
            Aż w ramach docenienia pobiegał mu kawę zrobić by pod nos podstawić 😒
        • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:10
          Może w Niemczech chłodnik ma jakąś podskórną wymowę, coś jak czarna polewka. Zamawiam chłodnik=mój stosunek do współbiesiadnika jest tak chłodny jak to danie.
          • kura17 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:13
            w niemczech generalnie malo chlodnikow sie jada ...
            • borsuczyca.klusek Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:15
              kura17 napisała:

              > w niemczech generalnie malo chlodnikow sie jada ...
              >
              >

              No ja się wcale nie dziwię, to ewidentnie jakiś śliski temat 😒
              • rosapulchra-0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:54
                I raczej trzeba go brać na chłodno.. Gorące głowy nic nie wskórają.
            • snakelilith Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 18:14
              kura17 napisała:

              > w niemczech generalnie malo chlodnikow sie jada ...


              Albo i jada. Ostatnio będąc w sklepie Globus trafiłam na stoisku z warzywami na przepis na chłodnik z sokiem z buraka i maślanki. Fajny przepis, bo nie trzeba niczego gotować.
              A niedawno w telewizji WDR podawano przeps na chłodnik ogórkowy (kalte gurkensuppe) i nawet go zrobiłam. Wymieniłam tylko ayran na kefir. Jak nie przepadam za chłodnikami, tak ten całkiem dobrze mi smakował: www1.wdr.de/verbraucher/rezepte/kalte-gurkensuppe-102.html
              Chłodniki w ogóle po latach pewnego zapomnienia przeżywają chyba renesans i nie jest to potrawa typowo polska.
        • midge_m Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:53
          borsuczyca.klusek napisała:

          > snakelilith napisała:
          >
          >
          >
          > Mój boże chłodnik jako wyrzut braku intymności. Czytając takie wątki dochodzę d
          > o wniosku, że to cud prawdziwy, że udało mi się męża upolować 🙄

          Może trzeba lubić zupy, wtedy chłodnikowa intymność nie przeszkadza.
        • snakelilith Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 17:59
          borsuczyca.klusek napisała:


          > Mój boże chłodnik jako wyrzut braku intymności. Czytając takie wątki dochodzę d
          > o wniosku, że to cud prawdziwy, że udało mi się męża upolować 🙄


          O mój boże, jaka ty jesteś do znudzenia normalna. Tylko zazdrościć..... 🙄
    • ichi51e Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:04
      Nienormalny miałaś szczęście dziewczyno ze tak szybko wyszło szydło z worka
    • jolie Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:07
      Co za przypał. Super, że sam się wyeliminował.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:14
      Juz ci odpisuje, pan przeznaczył 15 zł na spotkanie z Toba a musiał wydać 50 zł.
      I tylko o to chodzi.
      • kura17 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:19
        > Juz ci odpisuje, pan przeznaczył 15 zł na spotkanie z Toba a musiał wydać 50 zł.
        > I tylko o to chodzi.

        przeciez placila za siebie sama! ludzie, czytajciez ze zrozumieniem ...
        • agdzieztam Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:31
          Ależ ze zrozumieniem.wydal 50 złotych na swoją sałatkę a nie tylko 15 na swoją kawę, o to chodzi
          • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:33
            Technicznie rzecz biorąc to finansowo wyszedł na tym dobrze, jeśli liczy na zasadzie „ile dostał za swoje pieniądze”, bo największe przebicie cenowe jest na kawie.
        • better.call.kim Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:37
          Ale on się poczuł przymuszony do wydania na siebie więcej.
          • jednoraz0w0 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:41
            Ale korzystniej!
      • agdzieztam Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:29
        Dokładnie o to chodzi. I jeszcze "musiał" wydać z powodu własnych jazd psychicznych (symetrycznie ma być), a nie z powodu jakiegokolwiek jej zachowania. Kasa wyrzucona i poczucie, że on został do tego zmuszony i to podprogowo - no to oczywiście, że to przekroczenie jego granic. Bleeee.
      • sylwiastka Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 20:04
        Jest obslizgle konformistyczny skoro nie wzial tej zabudzetowanej kawy. Naurotyzm i brak pewnosci siebie.
    • mizantropka_20 Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:16
      Szacunek z jednego powodu: jasno określił zerwanie kontaktu i wyjaśnił dlaczego. Uciął dywagację w temacie: "świetnie nam się rozmawiało, ale po pierwszym spotkaniu gość się więcej nie odezwał"
    • anorektycznazdzira Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:18
      big_grinbig_grin
      zrobiłaś mi dzień tą historią.
      Może i rozmowa się kleiła, ale to poy*b i masz wielkie szczęście, że sam się katapultował zanim wpadłaś w gie po uszy czyli zanim się uwikłałaś w jakąś relację z zaburzonym histerykiem.
    • kafana Re: Symetryczność w restauracji 14.07.23, 16:19
      Narcyz alert! Ciesz się ze szybko wyszło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka