Dodaj do ulubionych

Ile dzieci chcecie mieć/macie?

31.05.08, 15:44
Takie małe pytanie na dzień dziecka, choć forumowe dyskusje na temat dzieci
rozwinęły się w jego wigilię :) Ja kiedyś myślałem o trójce, ale rzeczywistość
weryfikuje młodzieńcze wyobrażenia. Na razie nie mam i nie wygląda na to abym
miał mieć.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 0 nt 31.05.08, 15:45
      • mini_kks Ja też n/t 02.06.08, 19:54

    • avital84 Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 15:45
      Ja podobnie kiedyś myślałam o trójce, ale nic nie wskazuje na to bym miała mieć. ;)
      • pani.misiowa Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 16:09
        Avital, Ty to młoda jeszcze jesteś przecież. masz duzo czasu
    • pani.misiowa Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 16:10
      Na razie żadnego, ale chce mieć dwójkę, no chyba że się trafi 3. to
      też będę szczęśliwa
    • asqe Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 16:15
      ja tam nie chce miec dzieci i wiem to prawie na pewno.
      ale w srode zrobilam test i potem przez te kilka minut siedzialam w
      lazience i tak bardzo chcialam zobaczyc te dwie cholerne kreski
      (jedna wyszla tylko).
      no wiec nie, nie chce miec dzieci
    • amelkalexi Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 16:16
      Chcialam dwoje i mam... parke:-)
    • summerwine Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 16:17
      chce 3 ale jeszcze nie mam żadnego, może być i tak że 1 da mi już w kość i wtedy
      hmmm...zobaczymy co będzie
    • kitek_maly Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 17:30

      2 lub 3. Będę mieć. Kiedyś na pewno. :-)
      A dlaczegu uważasz, że nie dane Ci będzie zostać ojcem?
      • wawak1 Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:09
        Bo sam nie urodzę :)
        • kitek_maly Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 01.06.08, 11:33

          Hmm a ja myślałam, że masz jakąś towarzyszkę życia.
          Tak czy inaczej nie narzekaj. Nie wiem ile masz lat, sądzę, że
          poniżej 30. :-) To że sam nie urodzisz to jest oczywiste. Ale tak
          naprawdę Tobie zegar nie tyka. O dzieciach możesz marzyć nawet jako
          samotny 40-latek. :-) Ważne, żeby odpowiednio młodą kobietę
          upolować. ;-)
    • sundry Myślę o jednym n/t 31.05.08, 17:31

    • ania.silenter mam 2/chciałabym 3 31.05.08, 17:35
      ale pomijając kwestie finansowe najbardziej boję się, że znów urodzę wcześniaka
      a nie ma gorszej rzeczy na świecie niż bezradne przyglądanie się cierpieniu
      własnego dziecka.
      • i.nes OT prywatny 31.05.08, 19:46
        Aniu, zawsze jak widzę Twoją sygnaturkę, to jakoś mi się smutno na duszy robi, a
        przecież masz taką optymistyczną wizytówkę.
        • ania.silenter Ines 01.06.08, 11:20
          i.nes napisała:

          > Aniu, zawsze jak widzę Twoją sygnaturkę, to jakoś mi się smutno na duszy robi,
          > a
          > przecież masz taką optymistyczną wizytówkę.
          >

          a dlaczego? Chcesz o tym porozmawiać? Ciekawa jestem, co w tym smutnego??
          • i.nes Re: Ines 02.06.08, 12:14
            Przepraszam, źle zinterpretowałam, ale już wiem, o co chodzi.
            • ania.silenter :) 02.06.08, 14:05
              i.nes napisała:

              > Przepraszam, źle zinterpretowałam, ale już wiem, o co chodzi.
              >

              A ja się domyślam - chodzi o te daty przy imionach dzieci? Rzeczywiście
              wyglądały dość ponuro/pogrzebowo. Przywędrowałam tu z forów dzieciowych, gdzie
              dużo osób miało swoje pociechy wraz z datami ich urodzin w sygnaturkach:).
              • i.nes Re: :) 02.06.08, 15:02
                Cieszę się, że się myliłam :)
    • bertrada 0 n/t 31.05.08, 17:46
      • kontik_71 Re: 0 n/t 31.05.08, 19:47
        O to mamy cos wspolnego :)
    • marysia_wroc jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 19:32
      Chciałabym mieć jedno dziecko. Z różnych powodów. Wychować jedno, przejść przez
      okres niemowlęctwa to już sztuka, gdy dziecko podrośnie i ma się w końcu trochę
      czasu dla siebie, na przespanie całej nocy, na wyjście gdzieś- pojawia się
      drugie i wszystko zaczyna się od początku. Teraz nie wiem, czy bym tego chciała,
      patrząc na kuzynkę przy drugim dziecku. Jednak pomijając trochę egoistyczne
      względy, myślę , że trzeba myśleć perspektywistycznie jeśli chodzi o finanse.
      Dzieci rosną, idą do szkoły i zaczynają się niezłe wydatki. Osobiście
      chciałabym, aby moje dziecko miało świetny dostęp do edukacji, np. przedszkole
      językowe, prywatne lekcje, szkoła w Londynie, żebyśmy razem spędzali świetne
      wakacje np. za granicą. Wyjazd na miesiąc na kurs językowy np. do Londynu to
      wydatek z rzędu ok 7-8 tyś zł. Gdy ma się dwoje dzieci- 16 tyś. To duża róznica.
      To samo z rodzinnymi wczasami, wyjściami do kina, teatru czy na baseny.
      Osobiście wolę mieć jedno dziecko i mu to zapewnić niż więcej, a pozbawić takiej
      możliwości. Zresztą obalam teorię , że dziecko powinno mieć rodzeństwo- ja nie
      mam i nigdy źle się z tym nie czułam. Było mnie stać na to, na co nigdy nie
      mogli sobie pozwolić moi znajomi, mający rodzeństwo- sami tak mi mówili i wręcz
      chcieliby być jedynakami. Dlatego kwestia jednego dziecka na razie najbardziej
      mi odpowiada. Znam wiele rodzin z dwójką, trójką dzieci , które musiały bardzo
      zaciskać pasa, oszczędzać, koszty ogromne- gdyby było jedno dziecko, żyłoby im
      się o wiele lepiej, dlatego uważam, że należy pomyśleć przysżłościowo, no chyba,
      że naprawdę ma się full kasy
      • marysia_wroc Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 19:36
        *perspektywicznie rzecz jasna, nie perspektywistycznie :D zagalopowałam się ;-)
      • rosa_de_vratislavia Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 19:39
        marysia_wroc napisała:

        > Chciałabym mieć jedno dziecko.

        Wiesz 9 lat byłam jedynaczką i moi rodzice (naprawdę fajni, mądrzy)
        poświecali mi dużo czasu. A płakałam w poduszkę,że nie mam
        rodzeństwa. Układałam jako pięciolatka wierszyki o potencjalnym
        brcie/siostrze.
        Z tego powodu zdecydowałam się na dwójkę w małym odstępie czasu.
        A potem okazało się,że dzieci bawią się razem i rodzice są im mniej
        potrzebni!
        Dziecaki razem wychodza na podwórko ( mniejsze prawopodobieństwo,że
        coś złego się stanie - dugie narobi krzyku), razem się bawią w
        deszczowe dni..a teraz będa w jednej szkole, więc o sobie zadbają,
        będzie im raźniej no i będa same wracać do domu.
        Więcz mojego egocentrycznego punktu widzenia - dwoje dzieci to
        oszczędność czasu! Wiesz,że czasem jeszcze biorę pod opiekę dziecko
        znajomych? Jak jest trójka - już zupełnie nic ode mnie nie chcą :D
        Plusem posiadania więcej niż jednego dziecka jest to,że ucza się
        negocjacji, kompromisu - wszelkich umiejętności społecznych,
        przydatnych potem w zyciu.

        Tak więc jako wieloletnia jedynaczka uważam,że dziecko, które ma
        rodzeństwo, ma większe szanse na sukces i szczęsliwe życie.
        • marysia_wroc Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 19:51
          >" Tak więc jako wieloletnia jedynaczka uważam,że dziecko, które ma
          > rodzeństwo, ma większe szanse na sukces i szczęsliwe życie."

          Przepraszam, a to przepisałaś z jakiejś pseudomądrej książki czy sama
          wymyśliłaś? na jakiej podstawie tak uważasz? Nie wiem, co sukces w życiu ma
          wspólnego z posiadaniem rodzeństwa ??? tak samo jak szczęśliwe życie? wybacz,
          ale generalizujesz. Nie twierdzę, że nie ma udanych rodzństw, ale znam też
          takie, które nie są jakoś związane ze sobą emocjonalnie- już w dorosłym życiu i
          teoretycznie tylko "mają kogoś"- nie pochodzą wcale z rodzin patologicznych. JA
          jestem jedynaczką i nigdy nie czułam się nieszczęśliwa z tego powodu, wręcz
          przeciwnie. Na sukcesy też narzekać nie mogę ;) więc noe generalizuj, bo ja znam
          wielu szczęśliwych jedynaków, którzy nigdy nie mieli parcia na rodzeństwo. Poza
          tym ważne są też sprawy finansowe, o których napisałam wcześniej, aby nie radzić
          sobie "jakoś", ale świetnie sobie radzić
          • rosa_de_vratislavia Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 20:02
            marysia_wroc napisała:

            > >" Tak więc jako wieloletnia jedynaczka uważam,że dziecko, które ma
            > > rodzeństwo, ma większe szanse na sukces i szczęsliwe życie."
            >
            > Przepraszam, a to przepisałaś z jakiejś pseudomądrej książki czy
            sama
            > wymyśliłaś?

            Nie prowadź demagogicznej dyskusji, używając wartościujących słów
            typu "pseudomądra książka". Jeśli wzięłam to ze żródła, to z góry
            zakładasz,że materiał w nim zawarty jest nic niewart?
            To samo moge powiedzieć o Twoich wywodach.
            Jesteśmy na forum dyskusyjnym - dyskutujmy zatem,zamiast się
            wzajemnie obrażać. Nie bardzo mam ochotę na rozmowę, jak się
            nastawiasz konfrontacyjnie.
            • marysia_wroc Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 20:19
              Jeśli masz ochotę na rozmowę, rozmawiaj, ale pisz własnymi słowami, a nie
              przepisuj dwóch wyjętych z kontekstu zdań, bo wygląda to komicznie.
              Poza tym każdy przypadek jest inny, a Ty masz skłonności do generalizowania. Nie
              obrażam Cię,lecz piszę szczerze, co myślę. Poza tym nie do końca wiesz, w jakim
              kontekście użyć pewnych słów, np:
              "Nie prowadź demagogicznej dyskusji"- proponuję dokładniej sprawdzić znaczenie
              słowa "demagog" w słowniku i użycia go w odpowiedniejszym kontekscie. Tak dla
              Twojego dobra ;-)

              • rosa_de_vratislavia Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 20:41
                marysia_wroc napisała:

                > Jeśli masz ochotę na rozmowę, rozmawiaj, ale pisz własnymi
                słowami, a nie
                > przepisuj dwóch wyjętych z kontekstu zdań,

                Nie przepisuję. To była moja refleksja.
                Znam też pojęcie demagogii.
                W dyskusji nie używam wartościujących słów
                typu "pseudomądry", "pseudonaukowy", tylko dlatego,że się nie
                zgadzam ze swoim rozmówcą.
                • vandikia wtrącę się 02.06.08, 23:05
                  rodzeństwo to jedna z najpiękniejszych "rzeczy" jakie w zyciu mam, o
                  które chce dbać i któremu mogę wiele poświęcić
                  lata młodości spędzone na bojach o bluzki, ciuchy, rodzaj słuchanej
                  muzyki, a później budowanie zupełnie innych relacji
                  myślę też, że dzieci zupełnie inaczej się rozwijają mając rodzeństwo
                  i że są szczęśliwsze (chociaz to bardzo delikatne stwierdzenie)
          • echo1111 Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 01.06.08, 15:23
            Proponuję przeczytanie ksiązki J. Pitkeathley D. Emerson "Jedynacy".
            Może będzie pomocna przy podjęciu decyzji czy zdecydować się na
            drugie dziecko.
        • bertrada Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 20:18
          > Plusem posiadania więcej niż jednego dziecka jest to,że ucza się
          > negocjacji, kompromisu - wszelkich umiejętności społecznych,
          > przydatnych potem w zyciu.

          Z tym to ja bym polemizowała. Ktoś kto całe życie musiał o wszystko
          walczyś i dbać żeby mu nikt niczego nie zabrał nie będzie w
          przyszłości skłonny do kompromisów i dzielenia się. Łatwo to
          zaobserwować na przykładzie osób, które miały rodzeństwo w swoim
          wieku. Jedynacy to raczej nie bardzo umią walczyć o swoje. Ale mimo
          wszystko wydaje mi się, że te cechy to raczej geny a nie wychowanie.
          Osobowość to cecha wrodzona a nie nabyta. Siedzi w tych pierwotnych
          strukturach mózgu, które są praktycznie nie podatne na wpływy
          środowiska.

          Ja też nie miałam rodzeństwa i nie wiem jak potoczyłoby się moje
          życie gdybym miała. Czasem myślę, że jakbym miała na codzień
          przykład osoby, która świetnie sobie radzi w życiu, jest towarzyska
          i niczym się nie przejmuje to może przejęłabym jakieś wzrorce
          zachowań i stała się bardziej otwarta i pewna siebie. A może nie, bo
          na przykład dostałabym etykietkę tej gorszej i popadła w jeszcze
          większe kompleksy. A może to ta osoba byłaby jakas dziwna a ja na
          jej tle bym wypłynęła? Trudno powiedzieć. ;)
          • rosa_de_vratislavia Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 20:34
            bertrada napisała:

            > > Plusem posiadania więcej niż jednego dziecka jest to,że ucza się
            > > negocjacji, kompromisu - wszelkich umiejętności społecznych,
            > > przydatnych potem w zyciu.
            >
            > Z tym to ja bym polemizowała. Ktoś kto całe życie musiał o
            wszystko
            > walczyś i dbać żeby mu nikt niczego nie zabrał

            Nie chodzi o wyrywanie sobie dóbr...trzeba się dogadać po prostu.
            Widzę po swoich dzieciach ( podsłuchuję czasem:) jak wyglądają
            negocjacje wsprawie tytułu filmu, który obejrzą na dvd:)
            Chwilę się kłoćą a potem idą na kompromis. /wybór trwa czasem 20
            minut.
            Musza też często uzgodnić,w co się bawić (mam chłopca i
            dziewczynkę), bo czasem spontanicznie bawią się w to samo,czasem ona
            ulega i buduje z LEGO a on w ramach odwdzięczenia się da się namówić
            na jakieś "babskie"zabawy.
            Oczywiscie oboje moga się bawić osobno,jak się nie dogadają i czesto
            tak bywa, więc nic nie dzieje się na siłę.
            To nie jest walkao przetrwanie, o miskę ryżu i miejsce przy piecu.
            Żadnemu nic nie brakuje - po prostu negocjują,ścierają się, godzą...

            Widze też, jak o siebie dbają na podwórku - zawsze stają za sobą
            murem we wszelkich konfliktach, choć nie zawsze bawią się w tym
            samym towarzystwie.

            Widzę,ajk o siebie dbają...kiedyś musiałam tłumaczyć jednemu,że jak
            idzie na urodziny do kolegi, to nie musi podciągać ze stołu
            cukierków dla siostry. Kiedy jedno z nich idzie do lekarza
            (państwoego zresztą) i dostaje od lekarki "za dzielność" jakieś
            gadżety typu lizak, cukierek, naklejka czy odpustowy pierścionek,
            ZAWSZE mówi,że dla siostry/brata musi wziąć.

            Tęsknią za sobą, kiedy jedno gdzieś pojedzie.
            Martwią się o sobie,jak jednemu dzieje się krzywda (typu upadek z
            huśtawki)

            Tak więc jest i rywalizacja i ochrona i współpraca i miłość.
            Tego wszystkiego nie zapewni uwaga i troska rodziców, której jako
            miałam naprawdę pod dostatkiem...tego mi brakowało w dzieciństwie.
            • bertrada Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 20:47
              Wszystko dobrze, dopóki dzieci mają podobny temperament i podobne
              możliwości. Czasem sie zdarza, że jedno jest całkowicie
              podporządkowane drugiemu i robi za popychadło. Bawi się w to co inni
              chcą, ogląda filmy jakie inni chcą i samo przestaje się rozwijać.
              Mogą się też zderzyć dwa bardzo silne i agresywne charaktery i wtedy
              jest ostro. Nie ma reguły.
              Ja tam nie miałam rodzeństwa ale miałam na codzień a czasem i na noc
              koleżankę z sąsiedztwa. I czasem miałam jej naprawdę dość. Okrutnie
              konfliktowa osoba. I mimo to, że spędzałyśmy ze sobą prawie tyle
              czasu co statystyczne rodzeństwo nie było między nami żadnej
              solidarności podczas zabaw z innymi dziećmi. Ona sobie ja sobie. ;)
              • rosa_de_vratislavia Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 20:55
                bertrada napisała:

                > Wszystko dobrze, dopóki dzieci mają podobny temperament i podobne
                > możliwości. Czasem sie zdarza, że jedno jest całkowicie
                > podporządkowane drugiemu i robi za popychadło.

                No nie...od tego są rodzice,żeby wychowywać i że się tak wyrażę,
                moderować w razie czego.
                Nie dopuściłabym do mobbingu żadnego.
                Jak były mniejsze, to syn(młodszy) wyraźnie odstawał możliwościami
                werbalnymi, fizycznymi etc. (nie umiał wyartykułować, co mu się nie
                podoba:),a córka miała ciągoty dyktatorskie (starsza, większa).
                Wtedy zawsze dyskretnie nasłuchiwałam lub obserwowałam zabawy i jak
                słychać było,że coś jest nie tak - interweniowałam.
                Teraz dzieciaki są ciut starsze i wszystko się ładnie wyrównało.
                Każde zna swoje atuty.
                Kiedy to piszę, oboje( już w piżamach) leżą na mnie:)
                • bertrada Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 21:02
                  Córka znajomych już jako kilkulatka powiedziała swojej dwa lata
                  młodszej siostrze 'urodziłam się pierwsza i już zawsze będę
                  pierwsza' I chyba tak zostało do dziś, mimo że już sa dorosłe. ;D

                  Wydaje mi sie, że ważne jest żeby nie przeginać w żadną ze stron. Bo
                  nawet to młodsze jak poczuje, że ma wsparcie rodziców a będzie
                  szczwańsze to też potrafi dać w kość starszemu. Miałam koleżankę,
                  która równo gnębiła tak starszą siostrę. Nie ma lekko. ;)
                  • rosa_de_vratislavia Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 21:08
                    bertrada napisała:
                    > Wydaje mi sie, że ważne jest żeby nie przeginać w żadną ze stron.
                    Bo
                    > nawet to młodsze jak poczuje, że ma wsparcie rodziców a będzie
                    > szczwańsze to też potrafi dać w kość starszemu.

                    Tu masz rację w 150%. Dzieci są mądre i nie można zbyt ostentacyjnie
                    jednego wspierać, bo drugie czuje się odrzucone( i będzie
                    agresywne),a to wspierane może czuć się beniaminkiem (ta biblijna
                    historia powinna być w podręcznikach chowu dzieci:)

                    Wyższa szkoła dyplomacji;-)
                    Ale i tak jestem za stadnym wychowem progenitury, plusy IMO
                    przeważają nad minusami.
        • echo1111 Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 01.06.08, 15:20
          A odbiegając trochę od tematu - jak dogadywałaś się z
          siostrą/bratem ? Czy 9 lat to już duża różnica wieku na tyle duża że
          uniemożliwia przyjaźń między rodzeństwem? Ktoś na forum stwierdził,
          że decydując się na drugie dziecko po 10 latach wychowa się dwóch
          jedynaków.
          • rosa_de_vratislavia Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 02.06.08, 12:18
            echo1111 napisała:

            > A odbiegając trochę od tematu - jak dogadywałaś się z
            > siostrą/bratem ? Czy 9 lat to już duża różnica wieku na tyle duża
            że
            > uniemożliwia przyjaźń między rodzeństwem?

            Dla mnie za duża:(
            Do tego doszła różnica płci.
            Dlatego zdecydowałam się na minimalny odstęp między moimi dziećmi.

            > że decydując się na drugie dziecko po 10 latach wychowa się dwóch
            > jedynaków.

            Coś w tym jest, choć wolę mieć młodszegod dużo brata niiż
            być "prawdzwą" jedynaczką.
      • sundry Re: jedno dziecko, wyższy poziom życia 31.05.08, 19:49
        Ja byłam jedynaczką przez 10 lat,i marzyłam o rodzeństwie,poza tym jestem
        zaborcza,jeśli chodzi o uczucia itp."jedynackie"skłonności.Mimo to,jak widzę,ile
        moja mama się namęczy z braćmi,zamiast odpoczywać,to czuję,że wolę poprzestać na
        jednym.
    • aggy80 Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 19:46
      mam dwie corki i zazwyczaj jest super, :)
    • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 20:41
      2
      • bertrada Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 20:49
        Jedno i drugie z Villem? Wybrałaś im już fińskie imiona?
        • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 20:54
          Jedno i drugie z Villem.
          Imion nie mam - myślę, że on powinien się tu wykazać - ma większą
          fantazję niż ja :)
          • rosa_de_vratislavia Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:00
            liisa.valo napisała:

            > Jedno i drugie z Villem.
            > Imion nie mam - myślę, że on powinien się tu wykazać - ma większą
            > fantazję niż ja :)

            Dla poikki(fin. chłopca) - Juhaa...to jest tradycyjne fińskie imię,
            które w dzieciństwie mnie nieodmiennie śmieszyło. Z żeńskich
            proponuję Tarję. Albo Tuulę:)
            • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:05
              Mówiłam ci, że będę się uczyć fińskiego? Żeby mój nadmiar energii
              znalazł ujście :) Już wiem, jak jest chłopiec :)
              Ale to imię to mi się nie podoba - zbyt tradycyjnie :)
              Dziewczynka (tytto - nad ostatnim o dwie kropeczki :) ... Tarja
              bardzo ładnie :)
              • rosa_de_vratislavia Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:15
                liisa.valo napisała:

                > Mówiłam ci, że będę się uczyć fińskiego?

                Jest taka piosenka zatem ( nie pamietam pisowni, nigdy się świadomie
                nie uczyłam fińskiego): "Tuule, Tuule piokka nuori" czyli "Przybądź,
                przybądź piękny chłopcze" - bardzo rzewna i ogólnie miłosna. Możesz
                się nauczyć i wzywać ukochanego.
                BTW, nie jesteś z Poznania? Bo tam jest chyba dobra
                skandynawistyka...mylę się? Może lektorat? Ten język jest koszmarnie
                trudny, sama odmiana przez przypadki to jakaś pomyłka (jest ich
                chyba kilkanaście), że o długich samogłoskach nie wspomnę.Ale się da
                go nauczyć i jest frajda:)
                A do Twojego słowniczka możesz dopisać "wichuuri" (też pewnie
                nieortograficzny zapis). To jest jedno z ich niewielu zapożyczeń z
                polskiego, stosunkowo stare zresztą,bo chyba z XVII wieku.


                ... Tarja
                > bardzo ładnie :)

                Tak, Tarja to ładne imię.w sumie Tuula też brzmi sympatycznie.
                • rosa_de_vratislavia Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:19
                  rosa_de_vratislavia napisała:

                  >"Tuule, Tuule piokka nuori"

                  "Tuule, tuule, POIKKA nuori", przepraszam za literówkę.
                • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:19
                  Wiem, że jest trudny, ale mam wewnętrzną motywację :)Ale mówią, że
                  tam się wymawia tak jak się pisze, tylko trzeba wyczaić, co te
                  ogonki i kropeczki znaczą :D Tylko te 15 przypadków :)
                  Już zaczęłam ćwiczyć "gardłowe" - jakkolwiek to nie brzmi - "A"
                  • rosa_de_vratislavia Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:22
                    liisa.valo napisała:

                    > Wiem, że jest trudny,

                    Tylko,że jak pomylisz samogłoskę długą z krótką lub źle wymówisz
                    jakąś "pochyloną", to możesz strzelić dramatyczną gafę:)
                    Na szczęście mieszkańcy Suomi mówią wszyscy po angielsku, łącznie z
                    drwalem w lesie i przekupką, sprzedającą śledzie na targu.
                    • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:26
                      Ville Valo też po angielsku, w związku z czym zaczęłam ćwiczyć także
                      angielski i jeszcze trochę będę trinlingwialna :) A najwyżej jak
                      sama nie dam rady, Ville pomoże. Wszak jest cudny, czyż nie? I inna
                      odpowiedź niż "Kyllä" - nie wchodzi w rachubę :)
                      • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:27
                        ojej, "trilingwialna" oczywiście :)
              • bertrada Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:27
                Poćwicz sobie:
                Tu jest wymowa:
                www.youtube.com/watch?v=_mdMb6bRXt4&NR=1
                A tu jest tekst:

                Nuapurista kuulu se polokan tahti
                jalakani pohjii kutkutti.
                Ievan äiti se tyttöösä vahti
                vaan kyllähän Ieva sen jutkutti,
                sillä ei meitä silloin kiellot haittaa
                kun myö tanssimme laiasta laitaan.
                Salivili hipput tupput täppyt
                äppyt tipput hilijalleen.

                Ievan suu oli vehnäsellä
                ko immeiset onnee toevotti.
                Peä oli märkänä jokaisella
                ja viulu se vinku ja voevotti.
                Ei tätä poikoo märkyys haittaa
                sillon ko laskoo laiasta laitaan.
                Salivili hipput.

                Ievan äiti se kammarissa
                virsiä veisata huijjuutti,
                kun tämä poika naapurissa
                ämmän tyttöä nuijjuutti.
                Eikä tätä poikoo ämmät haittaa
                sillon ko laskoo laiasta laitaan.
                Salivili.

                Siellä oli lystiä soiton jäläkeen
                sain minä kerran sytkyyttee.
                Kottiin ko mäntii ni ämmä se riitelj
                ja Ieva jo alako nyyhkyytteek.
                Minä sanon Ievalle mitäpä se haittaa
                laskemma vielähi laiasta laitaa.
                Salivili.

                Muorille sanon jotta tukkee suusi
                en ruppee sun terveyttäs takkoomaa.
                Terveenä peäset ku korjoot luusi
                ja määt siitä murjuus makkoomaa.
                Ei tätä poikoo hellyys haittaa
                ko akkoja huhkii laiasta laitaan.
                Salivili.

                • bertrada Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:32
                  A tu jest prawdziwy Fin tańczący na lodzie do tego utworu:

                  www.youtube.com/watch?v=5oI6hBJZ7ag
                • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:38
                  Kiitos
                  • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 01.06.08, 03:00
                    To znaczy: senk ju :)
    • rosa_de_vratislavia 2 31.05.08, 20:43
      wawak1 napisał:

      > Takie małe pytanie na dzień dziecka, choć forumowe dyskusje na
      temat dzieci
      > rozwinęły się w jego wigilię :) Ja kiedyś myślałem o trójce, ale
      rzeczywistość
      > weryfikuje młodzieńcze wyobrażenia. Na razie nie mam i nie wygląda
      na to abym
      > miał mieć.
    • youruichi Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:15
      0 lub 2
    • mahadeva Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:26
      a dlaczego chciales tyle miec? po co? ja nigdy nie chcialam i nie
      chce miec wcale, ale podejrzewam, ze jesli Bog da mi meza, to on
      bedzie chcial, ale poniewaz wole cesarskie ciecie, to wiecej niz
      jedno sie nie da...
      • wawak1 Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:55
        A co ma cesarka do ilości dzieci?
        Maha, a odpowiadając na twoje pytanie - po prostu lubię dzieci. Wiem,że są
        ludzie dla których dziecko to coś w rodzaju zwierzęcia, bez uczuć wyższych,
        inteligencji, w dodatku absorbujące i denerwujące. Mały kosztowny potwór. Ja tak
        nie uważam.
        Jakiś czas temu czytałem wywiad z szefową tego całego interesu na którym
        piszemy. Pani Rapaczyńska twierdziła, że najbardziej żałuje tego, że ma tylko
        jedno dziecko, a nie trójkę.
        • mahadeva Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 01.06.08, 03:06
          bo jest ryzyko pekniecia macicy czy cos...
          ja za to uwazam, ze dziecko to czlowiek i wlasnie dlatego nie
          potrafie wziac za nie odpowiedzailnosci
          zreszta to czysto teoretyczne rozwazania, bo kto by chcial sie ze
          man ozenic, albo miec dzieci :)
          • dzikoozka Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 02.06.08, 12:44
            Masz jakieś informacje z zeszłęgo stulecia. Można mieć niejedną cc i
            więcej dzieci
      • ania.silenter Możliwa ilość cc 01.06.08, 11:27
        mahadeva napisała:

        ale poniewaz wole cesarskie ciecie, to wiecej niz
        > jedno sie nie da...

        Dlaczego Maha wypowiadasz się o rzeczach, o których nie masz bladego pojęcia -
        jestem po DWÓCH cesarkach a jeśli byłoby trzecie to na 80% też miałabym cc.
        Więcej jak się nie da?
        P.S. Znam kobietę po 4 cc i ma się świetnie.
    • winomusujace Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 31.05.08, 21:43
      minimum 2, a zaczne sie starac o pierwsze pewno gdzies w przyszlym
      roku :)
      • wbita_w_jego_cien Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 01.06.08, 09:03
        Chce jedno, mój mężczyzna dwoje, kompromis musi byc:) ale to dopiero za lat 7 do
        30stki daje sobie czas.
        • liisa.valo Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 01.06.08, 11:22
          Kompromis? Czyli będzie jedno i pół?
    • nekomimimode 0 01.06.08, 09:10

      • kamyk-zielony Re: 0 01.06.08, 10:23
        Mamy jedno i więcej nie planujemy.
    • demonii.larua Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 01.06.08, 15:36
      4 :)
    • mala_mee 2 (NT) 02.06.08, 12:20

    • hanusia.arendt Zero 02.06.08, 13:50
      Jestem egoistką.
    • pinkee Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 02.06.08, 15:00
      Ja się dorobiłam jednego:)tzn samo się zrobiło, bo ja nigdy nie
      chciałam mieć dzieci! Pamniętam, jak w 4. klasie liceum zrobiłam
      wykład pani od chemii, dlaczego nie chcę mieć dzieci, bo akurat o
      tym rozmawialiśmy na lekcji:P, a pół roku później jak na złość...bum
      i ciąża:)od tego czasu minęły już 4 lata i na razie nie wyobrażam
      sobie posiadania drugiego dziecka...Może jak kiedyś się tak naprawdę
      w kimś zakocham, to poczuję w sobie chęć do powołania nowego życia
      na świat...tzn raz już tak byłam zakochana (jak synek już był na
      świecie), ale ten ktoś mnie już nie chce, więc muszę czekać na nową
      miłość...no trudno:)
    • karka831 Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 02.06.08, 15:01
      Najlepiej dwoje. Starszego chłopca i młodszą dziewczynkę :)
      • igrega Re: Ile dzieci chcecie mieć/macie? 02.06.08, 16:01
        mam 2
        a chiałabym 4
    • rose-ana 0 n/t 02.06.08, 22:31

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka