Dodaj do ulubionych

doktor czy artysta?

03.06.08, 16:44
Ostatnio na jednym z forów tematycznych, na których się udzielam, rozpętała
się dyskusja na temat: co, dlaczego i dla kogo jest ważniejsze, stabilizacja
czy pasja? Pewność jutra czy namiętność? Na potrzeby dyskusji stworzyliśmy dwa
stereotypy: męża doktora i kochanka artystę.

Zajrzałam na FK i co widzę: Niedowiarka wypytującego panie o ich skłonności do
chirurgów :-) Zadam więc pytanie i ja: który model wolicie? Doktora czy artystę?
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 16:49
      doktora, trzeba skas miec na segemnt :)
    • laska.waniliowa Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 16:52
      a nie można wziąć czegoś pośredniego - facet z fajną pracą i jeszcze fajniejszą
      pasją? zestaw mąż doktor I kochanek artysta też teoretycznie wchodzi w grę
      • eeela Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 16:55
        We wspomnianej dyskusji założenie było takie, że żaden z nich nie jest jeszcze
        mężem, ale że doktor chce zostać mężem, a artysta się nie pali, natomiast
        artysta sprawia, że płoniemy w jego dłoniach, a doktor żadnych fajerwerków nam
        nie zapewnia :-)
    • bertrada Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 16:53
      A ja jeszcze raz powtarzam, że zgodnie z hierarchią potrzeb Maslowa najpierw
      trzeba mieś zaspokojone potrzeby fizjologiczne, bezpieczeństwa i stabilizacji a
      pasja to dopiero na końcu. W dzisiejszych czasach podstawowe potrzeby
      zaspokojone są niejako z urzędu, więc można sobie pofilozofować, czy ważniejsza
      jest pozycja społeczna czy samorealizacja. I chyba dokładnie o to chodzi w tym
      pytaniu.

      Więc odpowiadam.
      Ponieważ jestem zdeklarowaną feministką i sama dbam o siebie, to wszystko mi
      jedno jaką profesją będzie zajmował się mój oblubieniec. ;P
      • mahadeva oj tak, wazne, zeby mnie chcial ;) 03.06.08, 16:55
      • eeela Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 16:56
        najpierw
        > trzeba mieś zaspokojone potrzeby fizjologiczne, bezpieczeństwa i stabilizacji a
        > pasja to dopiero na końcu.


        A czy seks nie jest potrzebą fizjologiczną? :-)
        • bertrada Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 17:02
          Nie, tutaj chodzi o podstawowe potrzeby takie jak wikt, opierunek i dach nad
          głową. ;P
          • eeela Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 17:15
            Opierunek nie jest naszą podstawową potrzebą fizjologiczną, a już na pewno nie w
            wiekszym stopniu niż seks :-)

            Natomiast dla kobiety czynnik stabilizacyjny jest równorzędny z czynnikiem
            atrakcyjności seksualnej, bo obydwa umożliwiają efektywną hodowlę potomstwa ;-)
            Zastanawia mnie po prostu, w którą stronę przechyla się waga, co panie bardziej
            cenią: ustabilizowane życie u boku doktora bez zbędnych uniesień, czy szaleńczą
            miłość do mało perspektywicznego artysty :-)
    • youruichi Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 17:17
      gdzieś ostatnio czytałam, że kobiety jeśli chodzi o dobór życiowego partnera w
      większości przypadków wykazują ogromnie przyziemne podejście tzn. nadrzędną
      sprawą jest to czy przyszły partner jest w stanie zapewnić Wam byt
      • bertrada Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 17:19
        Czyli jest tak jak ktos tu napisał. Na męża doktor a na kochanka artysta. Zawsze
        zresztą tak było. ;P
    • andreas3233 Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 17:29
      To typowy kobiecy dylemat...
      Jak tu zrobic, aby miec dwa w jednym..?
      W praktyce niewykonalne...
      W zwiazku dlugoterminowym - doktor; w krotkoterminoawym: artysta..
      • 2szarozielone Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 17:59
        Wykonalne, ale rzadkie w przyrodzie. Znam dwóch takich typów. Jednego młodego
        jeszcze, drugiego w sile wieku ;)

        I ja chcę właśnie takiego.
    • ziabola Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 17:57
      oczywiście, ze doktora :) zwłaszcza ze nie mają jakis wykreowanych odległych
      nierealnych światów, no i specyficzne i niebanalne poczucie humoru :)
      • midli1 artysta! 03.06.08, 18:08
        Ale macie skrzywiony obraz artysty:) artyści mają i kase i prestiż społeczny a
        do tego ciekawych znajomych, i interesujące częste spotkania towarzyskie (
        chociażby wernisaże); ja nie znam biednych artystów no chyba że takich od razu
        po studiach, ale w tym kraju to chyba często norma. Aha i ci artyści których
        znam nie koniecznie mają sławę międzynarodową, a radzą sobie świetnie, bo
        zarabiają na tym co kochają - praca to dla nich przyjemność. Poza tym artysta to
        niesamowita osobowość, a doktor... hm jeśli chodzi o tytuł naukowy to artyści
        malarze też mają tytuły doktora :))) ja jestem za Artystą!!!
    • bertrada Naukowiec 03.06.08, 18:13
      Cenię ludzi z pasją i zainteresowaniami. Takich, którzy są mądrzy i dużo wiedzą.
      Dlatego odpada sztywniak doktor, który jest bardziej odtwórczy niż twórczy i
      artysta, który buja w obłokach i nic sensownego z tego nie wynika. Jak już mam
      się z kimś związać to ma to być naukowiec ;P
      • midli1 Re: Naukowiec 03.06.08, 18:17
        wypaczony obraz artysty który buja w obłokach i ma wyimaginowany świat, skąd ten
        stereotyp?? :D Artyści to ludzie kreatywni, duża część świetnie zarabia na
        swojej twórczości. Wypaczone spojrzenie na artyste rodem z XVII wieku.
        • bertrada Re: Naukowiec 03.06.08, 18:21
          Jestem tradycjonalistką, więc mam tradycyjny sposób postrzegania świata. ;D
        • eeela Re: Naukowiec 03.06.08, 18:31
          > wypaczony obraz artysty który buja w obłokach i ma wyimaginowany świat, skąd te
          > n
          > stereotyp??

          Spokojnie, po co te nerwy :-) Zostało zaznaczone na początku, że na rzecz
          dyskusji posługujemy się umownymi stereotypami. Poza tym osobiście wcale nie
          miałam na myśli artysty klepiącego biedy, ale raczej artystę-niebieskiego ptaka,
          którego trudno przy sobie uwiązać, który nie jest w stanie poświęcić kobiecie
          tyle uwagi, co doktor, który nie myśli o małżeństwie i wychowywaniu dzieci,
          który nie chce (nie potrafi) osiedlić się gdzieś na stałe - ot, niespokojna
          dusza, nie rokująca wielu nadziei na poukładane rodzinne życie.

          Interesują mnie opinie innych kobiet, chociaż ja już zostałam w życiu postawiona
          przed takim niemalże modelowym wyborem, i już go dokonałam byłam :-)
      • mala_mee Re: Naukowiec 04.06.08, 12:48
        No nie wiem. Ze zbyt wieloma ma kontakt. Albo nadęty buc, albo
        kompletnie oderwany od rzeczywistości.
    • sumire Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 19:34
      facet z pasją jak najbardziej, innych nie lubię, ale wolałabym doktora od artysty. i bazuję tu wyłącznie na osobistych doświadczeniach. jak byłam młodsza, to mi imponowała bohema. potem poznałam bliżej paru artystów i podziękuję serdecznie za kolejnych.
    • nuova Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 19:37
      > Zajrzałam na FK i co widzę: Niedowiarka wypytującego panie o ich skłonności do
      > chirurgów :-) Zadam więc pytanie i ja: który model wolicie? Doktora czy artystę
      > ?

      Adwokata, który po godzinach maluje martwą naturę :)
    • simply_z Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 19:41
      Ja podobnie jak Berta -naukowiec ;) albo hmm Architekt moze ,w
      kazdym razie ktos z polotem ale nie bujajacy zbytnio w oblokach.
    • prom_do_szwecji Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 19:44
      miałam doktora, mam artystę. Wolę artystę. A głodem też nie przymieramy :)
      i najśmieszniejsze jest chyba to, że mój facet to domator
      • piratkaa Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 20:54
        a ja wybieram moje kochanie, który obraca się w kręgu artystycznym, sam tworzy ,
        ale nigdy przenigdy nie śmiałby nazwać siebie "artysta", oj to duże słowo..
        • prom_do_szwecji Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 20:58
          może masz racje. Mój facet tylko śpiewa, gra na instrumentach, komponuje,
          nagrywa...cóż to niby za artysta jakiś tam muzyk ;)
          a w środowisku artystycznym się nie obraca, bo za nim nie przepada ;)
          • piratkaa Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 22:57
            hehe, nieważne, jak podobaja mi się obrazy, czy grafiki mojego faceta, ale
            "artystą" nazwę tylko nielicznych, Egona Schiele, Agatę Bogacką, czy też
            Wilhelma Sasnala..
            • prom_do_szwecji Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 23:13
              absolutnie nie mam nic przeciwko temu, zebys nie interesowala sie dzialalnością
              mojego faceta. Nie zapraszam bynajmniej pieknych pań na jego koncerty ;)
          • piratkaa Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 22:58
            a, zależy również co się rozumie pod określeniem "środowisko artystyczne"
    • pijawka_lekarska Re: doktor czy artysta? 03.06.08, 22:27
      Doktor nauk artystycznych ;)))
      • eeela Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 12:40
        No to ja tak właśnie wybrałam :-D
        • lola_sofija Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 12:47
          wybrałabym tego przy ,którym płonę..co mi z pieniędzy kiedy zawsze
          szukałabym namiętności gdzie indziej
    • mala_mee Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 12:48
      Boże!!! Uchowaj mnie od artysty.
      Jeszcze będzie mi taki wmawiał jakieś wizje i próbował karmić
      ideologiami...
      • eeela Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 14:41
        > Jeszcze będzie mi taki wmawiał jakieś wizje i próbował karmić
        > ideologiami...

        To akurat nie jest rzecz wlasciwa artystom. Sa doktorzy,. ktorzy tak
        robia, i artysci, ktorzy tak nie robia. To, o czym mowisz, w zadnym
        stopniu nie jest wyznacznikiem 'artystycznosci'
        czy 'doktorowatosci' ;-)
        • mala_mee Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 14:45
          Taki jest mój obraz. Twój może być inny.
          Ale w dalszym ciągu pozostanę przy tym że lepiej dla mnie jek
          artystów to się będę z daleka trzymać.
          • eeela Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 15:30
            Ależ oczywiście, twoje prawo :-)

            Ja zresztą kiedyś też tak twierdziłam, po kilku doswiadczeniach ze środowiskiem
            artystycznym w Polsce (nie z ludźmi na topie, tylko taka druga klasa). Może źle
            trafiałam, może miałam pecha, ale większość wydawała mi się pretensjonalna i
            bezpodstawnie zarozumiała. Ale przeprowadziwszy się na Wyspy, los rzucił mnie w
            ramiona jednego artysty i z racji tego od kilku lat obracam się w tym
            artystycznym światku, i moje odczucia co do ludzi w nim są zupełnie inne. Żadnej
            pretensjonalności, żadnego zarozumialstwa, ot, zwykli, odrobinę zakręceni ludzie
            z pasją, którzy jednakże nie nobilitują sami siebie do nie wiadomo jakich
            szczytów z racji tego, że zajmują się tym, czym się zajmują :-)
    • minasz Re: doktor czy artysta? 04.06.08, 23:14
      coz ze superancki watek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka