Dodaj do ulubionych

Dlaczego jak para się maca na ulicy...

07.06.08, 19:03
to potem jedno z tej pary rozgląda się wokół wzrokiem zwycięskim, co najmniej
jakby zdobyło Everest?
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:05
      To taki rodzaj ekshibicjonizmu, więc muszą się upewnić, że wszyscy widzieli.
      Czasem się zastanawiam, czy też by się takie osoby obściskiwały, jakby miały
      pewność, że nikt nie patrzy.
      • exponad Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 20:00
        bertrada napisała:

        > To taki rodzaj ekshibicjonizmu, więc muszą się upewnić, że wszyscy
        widzieli.
        > Czasem się zastanawiam, czy też by się takie osoby obściskiwały,
        jakby miały
        > pewność, że nikt nie patrzy.

        Prowokacja
    • italienbeach Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:06
      hahaha bo to jakieś przygłupy :D

      w życiu czegos takiego nie widziałam.
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:07
        italienbeach napisała:

        > hahaha bo to jakieś przygłupy :D

        buuu wszystkie przygłupy zjeżdżają do mojego miasta? :-(((((

        to niesprawiedliwe

        procentowa równość przygłupów winna być
        • dziewice Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:10
          czy Ty mieszkasz w Elblagu? :)
        • italienbeach Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:10
          współczujemy Ci takich żałosnych widoków !
          • dziewice Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:11
            nie, nie wspolczujemy :)
            • exponad Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 20:01
              dziewice napisał:

              > nie, nie wspolczujemy :)

              Cieszymy się :D Razem z Tobą?
              • dziewice Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 20:02
                z Nia? :)
    • liisa.valo Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:06
      Bo szuka następnej ofiary
      • fakara Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 15.06.08, 14:43
        lol :D:D
    • liselle Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:10
      baby rozglądają się z wyrazem twarzy mówiącym: ha patrzajta, chłopa mam nie
      jestem sama jak wy pożałowania godne singielki.

      bo nie widzą, ze chłop rozgląda się za innymi dupami (że tak się brzydko wyrażę)

      :DDDD
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:12
        liselle napisała:

        > baby rozglądają się z wyrazem twarzy mówiącym: ha patrzajta, chłopa mam nie
        > jestem sama jak wy pożałowania godne singielki.

        no a jak to czyni chłop?
        • liselle Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:20
          Chłop sie już za innymi w tym czasie rozgląda :) Jak to zgrabnie ujął Lolek :D
        • cytrynka_ltd Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 09.06.08, 15:26
          a, chłop oczami zwycięzcy mówi innym chłopom: "jestem super samcem, lepszym od
          was":)))
          ale, tak manifestują tylko "dzieci", które trafiły "srokę za ogon".
          przecież dorośli już tak nie obnoszą się publicznie.
      • lolek2206 Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:13
        hahahahahaha no właśnie :D
        myśli sobie taka 'dumna, napalona' patrzcie jakiego mam tygrysa i jest tylko mój
        wy samotne zrozpaczone dziewuchy
        a facet sobie myśli; widziałyście jaki ze mnie romantyk, która by tak
        chciała?chętnie sobie zmienie!
      • moniczkabr89 Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:26
        to nawet nie chodzi o to, że się ogląda za innymi (co bardzo często się zdarza),
        ale jeżeli dwie osoby się kochają to są tylko dla siebie, po co ogłaszać to
        całemu światu i sprawiać, że innym często chce się rzygać, jak widzą te żałosne
        sceny... Mam racje?
        • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:29

          Mam racje?

          Jak dla mnie, to masz, ale zaraz ci napiszą, że zazdrościsz i że publiczne
          macanie po tyłku jest okazywaniem uczuć.

          Mnie to się kojarzy z zapraszaniem współprzechodniów/współpasażerów do sypialni.
          • kitek_maly Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:42

            Ale konretnie chodzi Ci o macanie, czy ogólnie okazywanie uczuć? :-)
            • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 08.06.08, 14:54
              kitek_maly napisała:

              >
              > Ale konretnie chodzi Ci o macanie, czy ogólnie okazywanie uczuć? :-)

              O macanie. Prawdziwe okazywanie widzę raz na 1000 przypadków.
              • kitek_maly Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 08.06.08, 16:42

                > O macanie. Prawdziwe okazywanie widzę raz na 1000 przypadków.

                Hmm to na 100% nie mieszkamy w tym samym mieście. :-)
          • cytrynka_ltd Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 09.06.08, 15:29
            nawet, jak Agata Paskudzka maca publicznie Rubika po jajkach?:)))
    • dziewice Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:10
      bo sie walnal i nie ta laske obmacal i patrzy czy nie widziala jego :)
    • i.nes Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:13
      Nie wiem na czym to polega. Ale ja się bezczelnie gapię na taką parę, bo
      wychodzę z założenia, że to pokaz i potrzebują publiczności. Zwykle pierwsza
      peszy się dziewczyna... ;)))
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:15
        i.nes napisała:

        > Nie wiem na czym to polega. Ale ja się bezczelnie gapię na taką parę, bo
        > wychodzę z założenia, że to pokaz i potrzebują publiczności. Zwykle pierwsza
        > peszy się dziewczyna... ;)))


        Oooo witam w klubie ;-)

        Ja też się gapię bezczelnie, ale raczej na zasadzie "jesteście w miejscu
        publicznym, więc można się na was gapić tak samo jak na kogokolwiek i cokolwiek
        innego znajdującego się w miejscu publicznym"
        • trypel Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 09.06.08, 08:18
          kochanica-francuza napisała:


          > Ja też się gapię bezczelnie, ale raczej na zasadzie "jesteście w miejscu
          > publicznym, więc można się na was gapić tak samo jak na kogokolwiek i cokolwiek
          > innego znajdującego się w miejscu publicznym"


          BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Zapamiętaj własne słowa i przypomniej je sobie jak ktos bedzie sie bezczelnie
          wgapiał w Twoje cycki :D
          • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 12.06.08, 17:20

            > BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Zapamiętaj własne słowa i przypomniej je sobie jak ktos bedzie sie bezczelnie
            > wgapiał w Twoje cycki :D

            Na cudze cycki, rozporki ani na inne takie się NIE gapię.

            A to dlatego, że właściciel może sobie nie życzyć, a cycka nie może zostawić w domu.

            Macania zaś można zaprzestać.
        • simon_r Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 09.06.08, 08:48
          hej no!!... gdzieś czytałem jakiś wątek założony przez ...kochanicę???
          tak tak... o bezczelnym gapieniu się na cycki w miejscu publicznym. Czyli jednak
          można???

          -------------------
          Sudoku wciąga..
          • kochanica-francuza Nie, na cycki i rozporki NIE można 12.06.08, 17:21
            simon_r napisał:

            > hej no!!... gdzieś czytałem jakiś wątek założony przez ...kochanicę???
            > tak tak... o bezczelnym gapieniu się na cycki w miejscu publicznym. Czyli jedna
            > k
            > można???

            Gdyż są elementami intymnymi. A nie można ich zostawić w domu.

            Na macających można - macania wszak można zaprzestać.
            >
            > -------------------
            > Sudoku wciąga..
        • cytrynka_ltd Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 09.06.08, 15:33
          można zapytać się jej, aby dała spróbować, czy faktycznie jest taki fajny ;)))
          czasami mam ochotę wybuchnąć śmiechem, kiedy któreś zaczyna, jak np. akurat koło
          takiej parki przechodzę:))))
          dziewczyna chyba chce pokazać : "mój ci on":)))
    • dziewice Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:16
      a tak sobie mysle, czy nie masz wlasnych problemow? :) tylko publicznie musisz
      obgadywac obcych ludzi? :) napisz cos o sobie :)
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:18
        dziewice napisał:

        > a tak sobie mysle, czy nie masz wlasnych problemow? :)

        oczywiście, że mam

        tylko publicznie musisz
        > obgadywac obcych ludzi? :)

        Oni się publicznie macają, ja publicznie obgaduję. ;-)

        napisz cos o sobie :)

        Mam numer buta 41.
        • dziewice Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:19
          jem wlasnie kotlet :)
          • eeela Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 08.06.08, 16:28
            A jaki?
      • bertrada Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:19
        Lepiej niech nie pisze. Wystarczy, że Mahadeva to robi.
    • 2szarozielone Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:46
      ja to zawsze jak macam mojego faceta gdziekolwiek, to się czuję jakbym zdobyła
      mount everest :D

      ale my na ulicy zazwyczaj jesteśmy grzeczni, chociaż parę razy nam się zdarzyło
      przegiąć - i to był dopiero ekshibicjonizm. albo wcale, albo po maksie.
    • exponad Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 07.06.08, 19:59
      Tak rzeczywiście tak jest?? Obserwujesz? Dzisiaj z rana lizali się
      na przystanku. Ja wiem? Czy było to sympatyczne? Ale to ich
      sprawa...)
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 08.06.08, 14:55
        exponad napisał:

        > Tak rzeczywiście tak jest?? Obserwujesz?

        Pewnie, są w przestrzeni publicznej, to mogę się na nich gapić na tej samej
        zasadzie jak mogę się gapić na Pałac Kultury...

        Cokolwiek czynimy w przestrzeni wspólnej - jest to również sprawa osób, z
        którymi tę przestrzeń dzielimy.
    • eeela przesada 08.06.08, 16:35
      Myślę, że nagonka na publiczne 'macanki' jest nieco przesadzona :-)

      Jasne, rozumiem, że ktoś może nie przepadać za oglądaniem mniej lub bardziej
      zaawansowanych zachowań seksualnych. Niektórzy to nawet wstydzą się przyznać, że
      sami takie czasem mają :-P Ale, na litość boską, przecież to nie dojrzałe
      małżeństwa i staruszkowie tak ostentacyjnie okazują sobie miłość na
      przystankach, tylko gó..arze, którzy mieszkają z rodzicami. Gdzie niby mają się
      namiętnie całować? Żadna z was nigdy nie miała osiemnastu lat? Żadna z was nie
      całowała się na przystanku, nie uprawiała seksu w samochodzie albo w ciemnym
      kącie biblioteki? Większość ludzi przechodzi przez taki etap. Dopiero jak
      wydoroślą, uniezależnią się, zamieszkają sami albo razem we dwoje, i mają
      normalną sypialnię i inne pomieszczenia w domu do dyspozycji, przystankowe
      całowanie zanika. A zaczyna się narzekanie sąsiadów i zgorszonych co
      przyzwoitszych forumowiczek na odgłosy dochodzące z sypialni :-P
      • menk.a Re: przesada 09.06.08, 08:43
        eeela napisała:

        > Żadna z was nigdy nie miała osiemnastu lat? Żadna z was nie
        > całowała się na przystanku, nie uprawiała seksu w samochodzie albo
        w ciemnym
        > kącie biblioteki?

        Co roku obchodzę rocznicę 18-tych urodzin, ale w bibliotece seksu
        jeszcze nie uprawiałam.:P
        • eeela Re: przesada 09.06.08, 13:46

          > Co roku obchodzę rocznicę 18-tych urodzin, ale w bibliotece seksu
          > jeszcze nie uprawiałam.:P

          Ha! Nie wiesz, co tracisz ;-)
          • i.nes Re: przesada 09.06.08, 14:26
            eeela napisała:

            > Ha! Nie wiesz, co tracisz ;-)

            Czy ja wiem...? Scena seksu bibliotecznego w "Pokucie" nie była jakaś
            zachęcająca ;PP
            • eeela Re: przesada 09.06.08, 14:33
              Ale za to poczytaj sobie scenkę opisującą seks wiedźmina z Fringillą - wśród
              starych, zakurzonych tomiszczy. Odrobinę niehigieniczne (dla ludzi, mam na
              myśli, nie dla książek), ale za to czaderskie ;-)
              • i.nes Re: przesada 09.06.08, 15:12
                taaak... "Fringilla, jęcząc spazmatycznie, zatoczyła głową po stronicach Uwag o
                śmierci" :D
                • eeela Re: przesada 09.06.08, 18:56
                  No własnie, coś w tym stylu :-)

                  Na marginesie zastrzegam, że mój seks biblioteczny bywał znacznie bardzej
                  dyskretny :-)
      • i.nes Re: przesada 09.06.08, 14:28
        eeela napisała:

        > Gdzie niby mają się namiętnie całować?

        Wolałabym, żeby nie robili tego w metrze, na siedzeniu obok ;)
        • trypel Re: przesada 09.06.08, 14:31
          a ja wolę jak sie całują, nawet bardzo pikantnie. Niż jak przeklinają - a tego
          niestety jest więcej wokół.
          • i.nes Re: przesada 09.06.08, 15:15
            trypel napisał:

            > a ja wolę jak sie całują, nawet bardzo pikantnie. Niż jak
            > przeklinają - a tego niestety jest więcej wokół.

            Tego nie słyszę, bo muzyka zagłusza ;) Oczy zaś zamykam rzadko.
            • trypel Re: przesada 09.06.08, 15:41
              No ja nie słucham bo nie lubie słuchawek natomiast jak jadę gdzies z dzieckiem
              albo łażę gdzieś to wolę zdecydowanie tych lepiących sie do siebie niż klnących
    • lucy.lucy Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 09.06.08, 14:32
      kochanica-francuza napisała:

      > to potem jedno z tej pary rozgląda się wokół wzrokiem zwycięskim,
      co najmniej
      > jakby zdobyło Everest?

      Nie widziałam, żeby się rozglądali. A nawet gdyby-niech się całują,
      dotykają i rozglądają. Nie mam nic przeciwko. Wolę jak ludzie się
      całują niż chodzą naburmuszeni albo smutni.
    • forumowicz_pospolity Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 09.06.08, 15:37
      naprawde tak sie patrzą?
      musze sie przyjrzeć i dołącze sie potem do was w świętym oburzeniu
      łamanym przez zniesmaczenie:)

      lepiej jak sie macają niż jak wyrywają betonowe śmietniki z korzeniami:)
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 12.06.08, 17:21

        >
        > lepiej jak sie macają niż jak wyrywają betonowe śmietniki z korzeniami:)
        >

        tertium non datur?
        • forumowicz_pospolity Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 12.06.08, 17:52
          kochanica-francuza napisała:

          >
          > >
          > > lepiej jak sie macają niż jak wyrywają betonowe śmietniki z korzeniami:)
          > >
          >
          > tertium non datur?

          keskese? ż kąprą pa;)
          • eeela Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 12.06.08, 18:19
            > > > lepiej jak sie macają niż jak wyrywają betonowe śmietniki z korzeni
            > ami:)
            > > >
            > >
            > > tertium non datur?


            W wolnym tłumaczeniu: nie ma innej opcji?
            :-)
            • forumowicz_pospolity Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 12.06.08, 20:16
              eeela napisała:

              > > > > lepiej jak sie macają niż jak wyrywają betonowe śmietniki z k
              > orzeni
              > > ami:)
              > > > >
              > > >
              > > > tertium non datur?
              >
              >
              > W wolnym tłumaczeniu: nie ma innej opcji?
              > :-)
              >

              wiem wiem:)
              ale juz mi sie nie chciało dzielic włosa na czworo w tej dyskusji
              chodzi o młodych a ci raczej mają tendencję do zachowań skrajnych bo ich noszą
              hormony - to jak ma ich nosic to lepiej w kierunku
              ekshibicjonistycznej miłosci niz wojny - make love not war:)
              • eeela Re: Dlaczego jak para się maca na ulicy... 14.06.08, 22:47
                O tymże mniej więcej mówiłam wyżej :-) Nie ma co się czepiac obściskiwania,
                zwłaszcza że rzeczywiście często nie mają gdzie indziej tego robić - a hormony
                grają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka