20.09.03, 21:16
rozstalam sie jakis czas temu z facetem... to byla moja decyzja ale w
rezultacieto on wyszedl na tym "lepiej". niedlugo razem z grupa przyjaciol
wybieramy sie na mazury. on tam bedzie ze swoja nowa kobieta... mi chyba
jeszcze tak do konca nie przeszlo i mam dylemat... pojsc na latwizne i nie
jechac czy jechac i... wlasnie, i co? jak mam sie zachowywac w stosunku do
niej? jak wyjsc z tego z klasa...? boje sie ze jak zobacze ich jak sie
przytulaja, caluja i patrza czule w oczy to pekne... zupelnie nie wiem co
robic...
Obserwuj wątek
    • Gość: Nie książe z bajki Re: dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 21:43
      To po jakiego się z nim rozstałaś jak go kochasz? Księciem z bajki się nie
      okazał i żaden nim nie będzie! Kolejna egoistka, która zawsze musi postawić na
      swoim;( To za karę będziesz patrzeć jak inne usta kręcą się dookoła jego
      fiuta;)
      • colli Re: dylemat 20.09.03, 21:49
        Gość portalu: Nie książe z bajki napisał(a):

        > To po jakiego się z nim rozstałaś jak go kochasz? Księciem z bajki się nie
        > okazał i żaden nim nie będzie! Kolejna egoistka, która zawsze musi postawić
        na
        > swoim;( To za karę będziesz patrzeć jak inne usta kręcą się dookoła jego
        > fiuta;)

        nie kocham, zupelnie nie o to chodzi... ksiecia z bajki tez nie oczekuje...
        nie mozesz miec zielonego pojecia dlaczego to zrobilam wiec takie komentarze
        pozostaw tylko dla siebie... ja prosilam o rade a nie o opinie...

        ps. czy mam do czynienia z gleboko zranionym przez jakas egoistke meskim
        ego...?
        • Gość: lola Re: dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 22:24
          Jezeli nie kochasz to nie powinno byc to tak trudne.A dla niej badz
          sympatyczna, chyba ze z kolei ona bedzie miała jakies waty w stosunku do
          ciebie- bo to tez sie zdarza.
    • melinek Zachowuj sie .... 20.09.03, 22:30
      ... normalnie, tak jakbys sie zachowywala wobec
      innych par. Obmacywanek i calowania przy tobie
      nie beda uprawiac.
      Wedlug mnie to jest sztuczny problem.
      Badz soba. Kreowanie sie na kogos innego
      lub przybieranie pozy nie ma sensu.
      Jedz i nie przejmuj sie nimi. :)))

      Wedlug mnie to jest sztuczny problem.

      colli napisała:

      >...jak mam sie zachowywac w stosunku do niej?
      • colli Re: Zachowuj sie .... 20.09.03, 22:36
        melinek napisał:

        > Wedlug mnie to jest sztuczny problem.

        chyba nie taki sztuczny, ja jej nie znam, nie wiem czego moge sie
        spodziewac... jego nigdy w zyciu nie widzialam z inna kobieta a nasz zwiazek
        trwal prawie 4 lata... poprostu boje sie swojej reakcji
        mimo wszystko dzieki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka