załamałam się

22.06.08, 13:11
Kobietki poradźcie co mam zrobić?
Same smutki i niepowodzenia mam ostatnio.Miesiąc temu rozstałam się z
chłopakiem, niby już mi lepiej ale wciąż czuje to sciskanie w dołku.Chciałam
sobie stąd wyjechac, miałam już przez moją ciocię załatwioną pracę w Irlandii,
miałam tylko kupić bilet i przylecieć po sesji(już ją zakończyłam) i niestety
się okazało, że są jakieś problemy i praca już nie jest aktualna :(( pozostaje
mi więc poszukanie sobie w mieście jakiejś sezonowej pracy i siedzenie tu
przez 3 miesiące bez ukochanego, żadnych wakacji i milionem złych myśli.Chce
mi się wyć, jak to przetrwać?
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: załamałam się 22.06.08, 13:12
      to tylko praca w irlandii via ciotuchna jest możliwa? innych opcji nie ma? albo
      irlądia, albo polska?
    • handy16 Re: załamałam się 22.06.08, 13:25
      Do Irlandii miałam jechać do rodziny, która tam mieszka,miałam już zaklepaną
      pracę.Nie pojadę przecież w ciemno i sama nigdzie za granicę, a chodzi mi
      głównie o to żeby się stąd wyrwać, a przy okazji coś sobie zarobić.
      • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: załamałam się 22.06.08, 13:26
        a why "przecież" sama nigdzie nie pojadę w ciemno??? ile ty masz latek - tsy?
        • ktosiaczek Re: załamałam się 22.06.08, 13:51
          Zajechała by i co dalej? Może nie ma ochoty żyć na garnuszku rodziny, a nikt Jej pracy ot tak nie da. Co ma wiek do tego.
          • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: załamałam się 22.06.08, 13:56
            najczęściej wiek jest pozytywnie skorelowany z dojrzałością, to ma do tego
    • ciaew Re: załamałam się 22.06.08, 13:27
      nalać sobie lampkę dobrze schłodzonego wina, puścić ulubioną muzykę, stanąć
      przed lustrem, powiedzieć sobie, jakie to fajne szczęście mnie spotkało, że już
      razem nie jesteśmy (bo skoro się rozstaliśmy, to przecież nie mogło być fajnie,
      musiało coś zgrzytać itp), uśmiechnąć się do siebie, uwierzyć że będzie tylko
      lepiej i wyjść do ludzi. iść do przodu i cieszyć się tym, że lato, że nie mam
      żadnych zobowiązań i czerpać radość z tego, że jest się wolnym :)
      z takim nastawieniem szybko wszystko samo dobrze się ułoży, czego ci życzę
    • matylda1001 Re: załamałam się 22.06.08, 13:33
      Tyle ludzi jest w Irlandii, pewnie też ktoś z Twoich znajomych a
      poza tym są jakies wyjazdy studenckie, nie koniecznie do Irlandii
      ale też wystarczająco daleko. W polskich miejscowościach
      turystycznych też potrzebują ludzi do pracy, może więc w góry albo
      nad morze?
    • ktosiaczek Re: załamałam się 22.06.08, 13:55
      Handy, jaka Ty mało domyślna jesteś. Się nie załamuj. Toż los Ci niespodziankę szykuje. Tak ma być, że tutaj zostaniesz. I włócząc się bez celu po parku, pochlipując od niechcenia, usłyszysz za sobą : może potrzebna chusteczka? i tak oto zacznie się Twoja znajomosc z przemiłym chłopakiem. Napisz za 3 miesiące czy mialam rację :)
      • misia12347 Re: załamałam się 22.06.08, 14:03
        Tak, tak, a potem ptaszki zaczną ćwierkać marsz mendelsona, mrówki
        ułozą sie w serduszko i przyleci aniołek , który przebije ich serca
        strzałą, będą żyli długo i szczęśliwie, a ich życie bedzie
        przypominało bukiet róż z których dobry los powyjmował kolce ;D :D
        Jak chcesz to mozesz wierzyc w takie bla bla bla, ale ode mnie masz
        radę, żeby spróbować sobie jakoś skorygować plany i spróbowac fajnie
        przezyć wakacje :P
        • ktosiaczek Re: załamałam się 22.06.08, 14:55
          najbardziej spobały mi się te mrówki układające się w serduszko :) JAk sobie to wyobraziłam to.. heheh..... ;)
    • handy16 Re: załamałam się 22.06.08, 14:08
      A co to za różnica ile mam lat?nawet jakbym miała 50 to sama w ciemno za granicę
      bym nie pojechała.
      Co do związku i rozstania to to był najtrudniejszy moj związek i pomimo silnego
      uczucia nie byłam w stanie o niego zawalczyć,ale nie chcę o tym pisać.
      Jeszcze jakiś czas temu nie mogłam doczekać się wakacji, a teraz się ich boję
      • stedo Re: załamałam się 22.06.08, 14:46
        Moim zdaniem, skoro masz tam rodzinę,/a gdzie? To duże miasto czy mieścina?/i
        miejsce gdzie możesz się chwilę zaczepić, to powinnaś zaryzykować i
        pojechać.Rodzinie zapewne głupio jest chodzić po pubach, restauracjach czy
        hotelach i pytać o pracę, ale Ty możesz. Tak b. często młodzi ludzie znajdują
        pracę na wakacje na Wyspach, zwłaszcza w mniejszych, mniej obleganych przez
        cudzoziemców miejscowościach.Powodzenia.
    • handy16 Re: załamałam się 22.06.08, 14:12
      Dwa ostatnie posty spowodowały, że się usmiechnęłam- DZIĘKUJE :)
    • handy16 Re: załamałam się 23.06.08, 11:11
      Jeszcze jakby tego było mało okazało się, że zawaliłam jeden egzamin, więc może
      już po problemie bo teraz wiem co robić w wakacje-uczyc się!
      Aha i moj były ma nową dziewczynę.Czuję sie tragicznie :((((((((
      A w Irlandii mam rodzinę, ale oni ciągle zmieniają prace, jeżdzą po całym kraju,
      więc już sobie daruje!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja