widokzmarsa
27.06.08, 12:31
8.marca
Poznałem ją na ostatniej manifie. Szliśmy niedaleko siebie i krzyczeliśmy
hasła machając w górę zaciśniętymi pięściami. Zajęty skandowaniem:”hasło
dowolne, chcemy być wolne!”, nie zauważyłem jej przez długi okres czasu. W
pewnym momencie usłyszałem gromkie "feministki, lesby, geje cała Polska z was
się śmieje" i odwróciłem głowę w kierunku łysych facetów stojących na chodniku
za kordonem policji. I wtedy, właśnie wtedy, w promieniach słońca, które
wypadło zza wysokiej szarej kamienicy ukazała mi się jej anielska twarz.
Otulona długimi gęstymi kręconymi włosami, wyglądała jak bogini wychodząca z
morza; wiem na pewno, że to nie wiatr a jej boska uroda spowodowała, że w
moich oczach pojawiły się łzy. Nasz wzrok spotkał się i wiedziałem już że
nigdy więcej nie będę chciał innej kobiety.
10 marca
Spotkaliśmy się dzisiaj u niej. Otworzyła w szlafroku pod którym nie miała już
nic.... Zostałem do rana.
24 marca.
Nie odbierała telefonów od dwóch tygodni a dziś dostałem maila: kolego, proszę
nie dzwoń do mnie więcej, bo mi przeszkadzasz. Jestem wdzięczna, że pomogłeś
osiągnąć mi mój cel jakim było zajście w ciążę. Wiesz sam, że jako jedyna z
grona zarządu naszej organizacji nie miałam skrobanki, więc nie mogłam na
własnym przykładzie godnie pokazać innym kobietom, jak należy zachować się w
tak tragicznej dla każdej kobiety sytuacji, jaką jest ciąża. Dzięki tobie mam
to co chciałam i wkrótce idę na zabieg. Poszukaj sobie innej, chyba nie
sądziłeś że chciałabym się wiązać z samcem. Pamiętasz: hasło dowolne, chcemy
być wolne
Na pewno nie twoja
X.