zdrada emocjonalna?

29.06.08, 22:50
W naszym związku był kryzys - nie mogliśmy sie dogadać i ...znalazła się ONA.
niby tylko rozmawiali, spotkali sie kilka razy... ona go pocałowała,
powiedziała ze kocha.
maly slad, zrobilam prowokacje, powiedzialam ze ktos mi cos powiedzial,
przyznal sie... jak mam sobie poradzic...? od dwoch dni siedze i placze.
staram sie robic wiele rzeczy. sprzatam, prasuje, ogladam filmy... nic nie
pomaga, ciagle widze jak obca caluje najblizsza mi osobe :( kogos z kim
wiazalam przyszlosc. z kim zylam przez 5 lat.
    • che89 Re: zdrada emocjonalna? 29.06.08, 22:53
      mnie też ciężko byoby się pozbierać...
      :(
      • cleare Re: zdrada emocjonalna? 29.06.08, 22:55
        tez tylko spotkania? i uwierzylas w to...? bo ja nie wiem co myslec...
        • che89 Re: zdrada emocjonalna? 29.06.08, 22:58
          Uwierzyłabym tylko w spotkania, ale i tak byłoby mi ciężko.. Nie
          każdemu mówi sie ''kocham'' i się go całuje.. Dla mnie nawet
          pocałunek ma ogromne znaczenie.. Nawet chec widzenia kogoś.. Ale ja
          jestem zazdrośnica, wiec moze niepotrzebnie Cie nakręcam..
          • listki_klonu Re: zdrada emocjonalna? 29.06.08, 23:36
            Czy jeżeli facet będący w związku w stosunku do innej kobiety
            zachowuje się tak,ze :
            - martwi się jej problemami,
            - mówi,że tęskni ...i teskni,
            - ukrywa spotaknia z nią przed partnerką,
            - potrafi wysłać do niej 10 sms dziennie,
            - mówi,w zartach ze ją uwielbia, kocha ...

            i nigdy nie dochodzi miedzy nimi do jakiegokolwiek kontaktu
            fizycznego ...
            to to jest zdrada emocjonalna ?
            • che89 Re: zdrada emocjonalna? 29.06.08, 23:37
              dla mnie tak
              ale ja jestem zazdrośnica ;-)
            • rlena Re: zdrada emocjonalna? 30.06.08, 02:04
              Oczywiscie.
    • dorotab30 Re: zdrada emocjonalna? 30.06.08, 01:45
      Nie gniewaj się, ale to typowe bardzo... "ona pocałowała jego"... niech zgadnę w
      jego zaciśnięte usta mówiące cichutko nie??? przepraszam, ale czemu by baby tak
      bronimy tych facetów???
      • cleare Re: zdrada emocjonalna? 30.06.08, 09:30
        nie chce go bronic, nie chce juz nawet o nim myslec. nie chce z nim byc... chce
        sie tylko pozbierac. a to boli tak, ze klade sie spac ze lzami w oczach, w nocy
        wstaje i biegne niewiadomo gdzie... otrzasam sie i nie wiem o co chodzi...
        placze, klade sie spac. rano wstalam i pierwsze co lzy naplynely mi do oczu. co
        za wstyd. czuje sie ponizona po prostu. :(:( i nie wiem czy wierzyc w to co mi
        powiedzial, czy katowac sie i myslec ze bylo cos wiecej... :( chyba musze do
        psychologa. w sierpniu mam wazne egzaminy ktore zdecyduja co z moim zyciem, z
        moja przyszloscia... nie chce tego zniszczyc przez ta pare debili... tylko jak
        sie podniesc? :(
    • laska.waniliowa Re: zdrada emocjonalna? 30.06.08, 09:36
      a co on na to, próbuje Cię jakoś odzyskać i przekonać że "to nie tak jak
      myślisz" czy olewka?
      • cleare Re: zdrada emocjonalna? 30.06.08, 09:42
        mowil ze zaluje. ze wolalby cofnac czas. ale specjalnie mnie nie zatrzymuje.
        moze i dobrze. krzyczalam ze go nienawidze. on wie ze jest inaczej. ale probuje.
        chce go znienawidzic i zapomniec. nie moge byc z kims takim. nie chce pozwolic
        znowu sie skrzywdzic. czeka mnie z nim spotkanie, musi sie ode mnie wyprowadzic.
        ale chyba wole wyjsc z domu. wrocic jak juz go nie bedzie... czuje jakis
        wstret... moze dziwnie to zabrzmi, ale chyba nawet nie rozpaczam po nim, tylko z
        sytuacji w ktorej mnie postawil. i przez to jak sie o tym dowiedzialam. boli. i
        tyle.
        • nemi24 Re: zdrada emocjonalna? 30.06.08, 09:46
          ale byl taki wątek, ze jak jest kryzys w malzenstwie, to tym
          bardziej nikt nie pakuje sie w zadne romanse.!!To ja juz nic nie
          rozumiem
          • laska.waniliowa Re: zdrada emocjonalna? 30.06.08, 09:50
            > ale byl taki wątek, ze jak jest kryzys w malzenstwie, to tym
            > bardziej nikt nie pakuje sie w zadne romanse.!!

            jest dokładnie odwrotnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja