ingeborg
30.06.08, 10:16
coraz częściej je widzę. Warszawa, most Poniatowskiego, godzina
14:00, Krakowskie Przedmieście, godzina 12:00. Centrum miasta, a
faceci zachowują się jakby byli na plaży.
Wszystko jedno - wysportowani czy z brzuchem, ale to jest tak samo
obleśne jak dłubanie w nosie na skrzyżowaniu, bekanie czy drapanie
się po jajach w miejscach publicznych. Grrr... wkurza mnie takie
buractwo.