36mayfair
30.06.08, 23:39
Dopoki nie zobaczylam myslalam "zabieg", "plod", "prawo do wyboru".
Nie ocenialam kobiet. Teraz mysle o zabijaniu malutkiego dziecka bez
znieczulenia.
Czy nie mozna mu oszczedzic bolu?
Dlaczego mysli sie tylko o znieczuleniu kobiety?
Co z kobietami, ktore mialy pare aborcji?
Nie chcesz ciazy, to nie wpolzyj.
Ofiary gwalty sa w bardzo trudnej sytuacji, ale nadal mysle, ze
gdyby wiedzialy jak wyglada aborcja, to wiele z nich wolaloby jednak
urodzic dziecko.
Jedynym dopuszczalnym wedlug mnie powodem jest zagrozenie zycia
matki albo absolutna pewnosc, ze dziecko urodzi sie niezdolne do
zycia.
To jest morderstwo, chociaz probuje sie ubrac to w inne slowa.
Nie jestem nawiedzona Katoliczka ani osoba majaca bzika na punkcie
dzieci. Przeciwnie: nie naleze do zadnego Kosciola, dzieci nie mam z
wyboru. Mozna sie zabezpieczyc, mozna tez po prostu zrezygnowac ze
wspolzycia.
Nazywajmy rzeczy po imieniu.