Dodaj do ulubionych

wszystko zepsułam ?

08.07.08, 13:45
Cholera jasna.. wszystko zepsułam :( Jestem z bardzo fajnym
chłopakiem, jest wartościowym facetem. Przespałam się z nim po 2
tygodniach znajomości, a teraz mam wyrzuty sumienia bo po pierwsze
zabrałam mu cała przyjemnośc zdobywania kobiety, po drugie juz mnie
nie bedzie zdobywal bo i po co ?
A może to ja jestem nienormalna i to nie jest nic dziwnego ,ze po 2
tygodniach zaczyna się ze soba sypiać??
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:48
      to drugie
      • kobieta_na_pasach a bylas dziewica czy nie? 08.07.08, 13:55
        bo jesli nie to nie jest tak zle!
    • conena Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:50
      nie martw się, tylko słuchaj. zrób tak: ugotuj mu golonkę a potem zaproponuj mu
      seks oralny. zobaczysz, że wszystko samo się naprawi:)
      • alpepe Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:52
        ale ponoć pieczona lepsza, to może niech upiecze?
    • silic Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:52
      Przyjemność ze zdobywania kobiety ?... są różne zboczenia
    • anna_heche Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:53
      A dajże spokój:D
      Ty myślisz o nim źle tylko dlatego, że kochał się z Tobą po dwoch
      tygodniach znajomości? Jeśli on coś takie myśli czy pomyśli to
      znaczy, że nie jest tak fajny jak mówisz.
      A kobieta nie składa się tylko z ciała. Zdobywanie kobiety-jesli już
      posługiwać się takim określeniem to coś więcej niż uprawianie z nią
      seksu.
      • nouba Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:55
        Znowu golonka. Proponuje wbic ja w topic "lepszy wizir, ariel czy
        dosia"? :)
        • conena Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:57
          golonka dzisiaj będzie się pojawiać w każdym nowym i jakże niezwykle oryginalnym
          i ożywczym dla FK wątku:)

          i nie będzie pieczona, bo to już rozwiązłość, tylko właśnie gotowana!
    • kobieta_na_pasach masz racje-wszystko zepsulas:) nt 08.07.08, 13:54
      siaska22 napisała:

      > Cholera jasna.. wszystko zepsułam :( Jestem z bardzo fajnym
      > chłopakiem, jest wartościowym facetem. Przespałam się z nim po 2
      > tygodniach znajomości, a teraz mam wyrzuty sumienia bo po pierwsze
      > zabrałam mu cała przyjemnośc zdobywania kobiety, po drugie juz
      mnie
      > nie bedzie zdobywal bo i po co ?
      > A może to ja jestem nienormalna i to nie jest nic dziwnego ,ze po
      2
      > tygodniach zaczyna się ze soba sypiać??
    • shine69 Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 13:55
      ja p*****lę, czy wy musicie tak analizować, kiedy wszystko jest ok? gdybyś
      poczekała kolejne 2 tygodnie też byłoby ok, tylko wtedy pewnie napisałabyś:
      "Cholera jasna.. wszystko zepsułam :( Jestem z bardzo fajnym
      > chłopakiem, jest wartościowym facetem. Przespałam się z nim po 4
      > tygodniach znajomości, a teraz mam wyrzuty sumienia bo po pierwsze
      > zabrałam mu całą przyjemność seksu na wczesnym etapie znajomości a
      > po drugie on bardzo chciał i czuł jakby miało mu tam pęc a ja nie
      > dawałam i teraz będzie miał żal do końca życia."
      • nouba Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:03
        Związek bez sexu czy golonka bez tłuszczyku? Oto jest pytanie.
    • menk.a Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:02
      No głupio zrobiłaś. Jak naiwna nastolatka. Opierałaś się aż 2 długie
      tygodnie, co daje 14 dni, a to aż ...336 godzin!
      Zrobiłabyś to na pierwszej randce, on by po 1 seksie wiecej się z
      Toba nie skontaktował, nie miałabyś do siebie pretensji: wszak w
      zasadzie to już norma. A tak analizujesz teraz głupie,
      pensjonarskie, przedpotopowe zachowanie. Facet po tym da na pewno
      dyla. Następnym razem nie czekaj, tylko siup do łóżka.:P
      • conena Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:12
        eh, kobiety i te ich staromodne poglądy. seks w łóżku? <drwi aż się ściany
        trzęsą> na pierwszej randce, moja droga, że pozwolisz, że Cię wyedukuję, jak
        chcesz chłopakowi zaimponować, to na seks idziesz do tualety!
        i nie pisz, że to Twoje to metafora była, czy coś, bo blamażu i tak nie zatuszujesz.


        seks w łóżku na pierwszej randce, a to dobre:D
        • menk.a Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:34
          Zn seks w męskiej ubikacji??? Zacofana jednak jestem, bo tam jeszcze
          tego nie robiłam.:D
          • conena Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:48
            byłaś, teraz już wiesz, bo Ci napisałam.
            • menk.a Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 15:08
              Za co jestem Ci niezwykle wdzięczna.:P
    • shine69 Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:17
      siaska22 napisała:

      > Cholera jasna.. wszystko zepsułam :( ... Przespałam się z nim po 2
      > tygodniach znajomości, a teraz mam wyrzuty sumienia ...
      > A może to ja jestem nienormalna i to nie jest nic dziwnego ,ze po 2
      > tygodniach zaczyna się ze soba sypiać??

      aaaa, to o to chodzi. Nie, nie powinnaś z nim spać po 2 tygodniach znajomości.
      Po 2 tygodniach znajomości, to powinniście się bez przerwy bzykać, a w przerwach
      chodzić na spacery. Jeśli są akurat ważne mistrzostwa, to możesz gotować mu
      golonkę, gdy on ogląda mecz. Ale spać?! patologia.
    • stedo Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:31
      No jasne, olej go. Za łatwy!Tak się dać szybko uwieść?!!:))Nie wart dalej
      zachodu:))Pewnie z każdą tak szybko się bzyka;))I będziesz zmuszana się dzielić:))
    • kamelia04.08.2007 Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:52
      siaska22 napisała:

      > Jestem z bardzo fajnym
      > chłopakiem, jest wartościowym facetem. Przespałam się z nim po 2
      > tygodniach znajomości, a teraz mam wyrzuty sumienia bo po pierwsze
      > zabrałam mu cała przyjemnośc zdobywania kobiety, po drugie juz
      mnie
      > nie bedzie zdobywal bo i po co ?



      czy u ciebie w domu kobieta np. matka jest słuzaca wielofunkcyjną?


      > A może to ja jestem nienormalna i to nie jest nic dziwnego ,ze po
      2
      > tygodniach zaczyna się ze soba sypiać??

      przyznam, ze troche dziwne, czekac az dwa tygodnie. Zakonnica jesteś?
    • kimmay Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 14:57
      siaska, mialam to samo, szybko chlopaka zaciagnelam do loza i mialam
      pozniej troche rozkmimy, ze za szybko, ze przestanie mu zalezec i
      (co najgorsze), ze jest mna rozczarowany.. ale chyba nie byl AZ TAK
      rozczarowany, bo dalej sie spotykamy ;-)
      wiec bez nerwow, wez to na spokojnie
      • agiee1988 Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 15:25
        to zalezy od podejscia fceta. ja sie przespalam z kolesiem(ktory mi sie nieco
        spodobal, duzo rozmawialismy) po ok 3-4 dniach po 1 spotkaniu. i co? jestesmy
        polroczna para :D i bardzo sie kochamy( w sensie uczuciowym)

        wg mojego, seks nie przekresla dziewczyny, seks jest milym dodatkiem.
    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 15:40
      a ile masz latek?
    • kitek_maly Re: wszystko zepsułam ? 08.07.08, 15:42

      > zabrałam mu cała przyjemnośc zdobywania kobiety,

      Tzn, że go zmusiłaś, żeby się z Tobą przespał?
      Biedaczek aż dwa tygodnie udawało mi się bronić..
    • figgin1 Żartujesz? 08.07.08, 16:26
      siaska22 napisała: \
      teraz mam wyrzuty sumienia bo po pierwsze
      > zabrałam mu cała przyjemnośc

      A tobie jak było?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka