awineczka
11.07.08, 12:36
ostatnio moj chlopak oznajmil mi, ze zawsze bedzie kochal swoja byla zone i ze gdyby wiedzial, ze bede robic mu problemy z utrzymywaniem z nia kontaktu to nigdy by sie z nia nie rozwiodl. Czy zaakceptowalybys to? Nie maja dzieci, rozwiedli sie jeszcze zanim sie poznalismy...
Mam mieszane uczucia i potrzebuje Waszej rady. Czy to jest normalne aby bylych malzonkow laczyla tak zazyla przyjazn, ze zajmuje ona wazniejsze miejsce od nowej milosci? Czy ktos mial lub ma podobne doswiadczenia?