Dodaj do ulubionych

zapadam się....

14.07.08, 17:48
Od miesiąca szukam pracy. Jestem po czterdziestce, wyższe wykształcenie ,
różnorodne doświadczenie i...nic. Żadnego odzewu na moje CV.

Zaczynają mnie nachodzić głupie myśli. Że nie mam prawa jeść, pić, spać. Że
powinnam ciągle szukać tej cholernej pracy. DO tego chce mi się ciągle spać,
jeść i pić (oczywiście alkohol).
Kiedy śpię, to nie szukam pracy, a jeść i pić nie powinnam, bo nie zarabiam.
To zaczyna się pogłębiać...

Może powinnam się leczyć....
A może poprosić kogoś o mocnego kopa....


Poradźcie kobietki...plissss....
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: zapadam się.... 14.07.08, 17:52
      Popadasz w jakąś depresję.
      A miesiąc to stosunkowo krótko jak na oczekiwanie na odzew. Zależy też na jakie
      stanowisko aplikujesz, podejrzewam, że na stanowisko pracownika administracji,
      gdzie najczęściej jest kilkadziesiąt zgłoszeń na miejsce, więc nie ma się co
      dziwić, że odzew jest jaki jest.
    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: zapadam się.... 14.07.08, 17:53
      Niestety, smiechem żartem - tak jest kult młodości, nie załamuj się idz na kursy
      - jakiekolwiek - z funduszy unijnych,

      żeby nie siedzieć bezczynnie (w sensie zawodowym)
      • idasierpniowa28 Re: zapadam się.... 14.07.08, 17:55
        Cóż to jest miesiąc szukania? Tyle co nic.Nie ma co się załamywać
        tylko szukać dalej. Znam ludzi co po rok i dłużej szukali. A może
        pomyśleć o własnym "biznesie"?
        • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:01
          najbardzieł błedne myslenie
          nie wolno doprowadzic do szukania pracy z pozycji bezrobotnego (robic co się da)
          iśc na szkolenie
          - jak ktoś zapyta czemu przerwa
          - bo się szkoliłam
          jakis wolontariat, pomoc gdzieś gdzie wystawią kwit - nawet lewy

          w CV nie ma prawa byc przerwy
          • polla.k Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:02
            Może być przerwa, dobrze argumentowana :)
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:04
              lepiej papier:)
              najgordsze argumenty to:
              zdrowie
              wyjazd za granicę

              kreśli się od razu
              • polla.k Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:06
                Kreśliło się kiedyś...dobry doradca personalny czy specjalista HR
                nie odrzuci pracownika z dobrym doswiadczeniem tylko z uwagi na
                przerwę w zatrudnieniu.
                • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:07
                  tak oczywiście :)
                  ale jeśli będzie miał do wyboru kilku to wybierze bez przerwy
                  • polla.k Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:08
                    Siła przekonywania, koleżanko :) Ale cóż, może jestem faktycznie
                    zbytnią optymistką, bo nie miałam problemów ze zmianą pracy...ale
                    mam nadzieję, że nie.
                    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:10
                      :)

                      ten kto nie ma problemów nie zrozumie problemu
                      ja pieszę na podstawie statystykdot. szukania pracy
                      np. duży problem pojawia się po przerwie 6 miesięcy

                      do 2 mieięcy można powiedzieć (wakacje) ze sie odpoczywało i teraz ma się siły
                      na nowe wyzwania:)
                    • bertrada Re: zapadam się.... 14.07.08, 18:14
                      Przesadzacie dziewczyny. Takie jaja to się robi albo jak jest duże bezrobocie,
                      albo podczas rekrutacji na kierownicze stanowiska wyższego rzędu albo żeby
                      spławić aplikantów, bo trzeba jakiegoś pociotka przyjąć. Na przeciętne
                      stanowisko administracyjne nikt sobie głowy nie będzie zawracał bzdetami, bo tak
                      na prawdę to każdy się nada. Natomiast na stanowisko specjalisty, liczą się
                      tylko i wyłącznie kwalifikacje, uprawnienia i osiągnięcia zawodowe. I też do
                      bzdur typu dziura w CV nikt się nie przyczepia.
                      • dzika_monika Re: zapadam się.... 14.07.08, 19:13
                        > bzdur typu dziura w CV nikt się nie przyczepia.

                        akurat miałam taki przypadek - u Urzędzie Woj, przerwa 8 miesięcy i papapa nikt
                        nie chciał wdrażać "zasiedziałej"
                        • bertrada Re: zapadam się.... 14.07.08, 19:58
                          Bo pewnie mieli jakiegoś pociotka do wdrożenia. Jakbyś nie miała luki w
                          życiorysie to czepiliby się poziomu znajomości języka albo obsługi komputera. A
                          skoro CV z lukami od razu leci do kosza, to skąd aplikant wie, z jakiego powodu
                          poleciało?
    • polla.k Re: zapadam się.... 14.07.08, 17:54
      1. miesiąc do krótki czas na odzew, najczęściej agencje czy firmy
      dają sobie około 4 tygodni na przeszukanie rynku, zebranie ofert
      2. musisz wziąć pod uwage, że jest okres wakacji, i wiele procesow
      rekrutacyjnych się przedłuża z uwagi na urlopy osób zaangazowanych
      3. może warto skontaktować się z firmami doradztwa personalnego
      4. warto też przesledzić swoje cv i za kazdym razem postarać się
      dobrze odpowiedzieć w lm na potrzeby danego pracodawcy.
      I nie ma co po miesiacu zalamywać rąk. Będzie dobrze :)
      • stokrootka40 Re: zapadam się.... 14.07.08, 19:08
        Zarejestrowałam się w trzech agencjach pośrednictwa. Problem jest jeden i
        zasadniczy- powinnam zarabiać na dzieci...
        • kasha101 Re: zapadam się.... 14.07.08, 19:53
          Po pierwsze:

          Uswiadom sobie ze szukanie pracy jest jedna z najciezszych...prac:)
          Mozna zrobic wiele, a efektu zero, do tego niepewnosc, i spadajaca
          motywacja. Z autopsji - w czasach ogromnego bezrobocia, a w moim
          miescie bylo wtedy ponad 30%, nie mialam stalej pracy ponad 2 lata.
          Depresja totalna.

          Po drugie:
          Rob cokolwiek. Jesli sie trafi cos ponizej kwalifikacji, ambicji,
          lap okazje! Tu chodzi o kwestie terapeutyczna teraz - popadasz w
          dol, i musisz sie z nigo wyrwac. Obowiazki, rytm dnia, tygodnia,
          przebywanie miedzy ludzmi wyrwa cie z tego i dadza sile do daleszego
          szukania.
          Wolontariat tez nie glupi - bo nawiazesz nowe znajomosci, a tak
          wlasnie najczesciej znajduje sie prace.

          Po trzecie:
          Nie trac nadziei! NIGDY:)
          • stokrootka40 Re: zapadam się.... 14.07.08, 21:02
            Dzięki!!! Wiedziałam, że można na Was liczyć!!!!
            • funny_game Re: zapadam się.... 14.07.08, 21:07
              Jeszcze jedno, a raczej dwie sprawy:
              Trzymaj się myśli, że musisz być silna i że statystyki wykazują, iż kobiety
              łatwiej radzą sobie we własnych głowach z brakiem pracy, niż mężczyźni w
              analogicznej sytuacji. Ja? Kobieta? Na pewno sobie poradzę i coś wymyślę. Tylko
              myśl ofkors :)

              A dwa to są tu specjalne fora dotyczące szukania pracy, pomysłów na własny
              biznes (Polki są w czołówce Europy, jeśli chodzi i samozatrudnienie). Poszperaj
              na nich, może coś Cię zainspiruje.
              • stokrootka40 Re: zapadam się.... 14.07.08, 21:10
                Wiem, że jesteśmy silniejsze od facetów- praktycznie we wszystkim. Portale
                pracowe mam obcykane, ale przez miesiąc szukania w internecie i w prasie
                znalazłam tylko jedno ogłoszenie o pracy w moim w zawodzie i w dodatku 80 km od
                miejsca zamieszkania.
                Myślałam o przekwalifikowaniu się, ale to niestety kosztuje....
                • funny_game Re: zapadam się.... 14.07.08, 21:15
                  Dowiedz się w UP, czy mogą Ci jakoś pomóc. Przekwalifikowanie się to jedno, a
                  dodatkowa specjalizacja do już posiadanej, pokrewnej, to co innego.
                • ciaew Re: zapadam się.... 14.07.08, 22:11
                  jak jesteś bezrobotna i chcesz się przekwalifikować to zajrzyj na stronę swojego
                  Wojewódzkiego Urzędu Pracy, poszukaj czy rozpoczęły się już szkolenia z
                  działania 6.1.1. Jeśli nie rozpoczęły się teraz, to we wrześniu rozpoczną się
                  napewno. To jest działanie skierowane tylko i wyłącznie do bezrobotnych, którzy
                  chcą podnieść/ zmienić swoje kwalifikacje. Mnóstwo firm szkoleniowych aplikowało
                  o środki na dofinansowanie realizacji projektów szkoleniowych dla tego
                  działania. Dowiedz się jakie projekty wygrały dofinansowanie, znajdź w nich
                  jakieś kursy, które ci odpowiadają i zapisuj się na szkolenie. To wszystko jest
                  bezpłatne, a bardzo często zwracane są również koszty dojazdu, oraz zapewniana
                  opieka nad dziećmi na czas trwania szkolenia.
                  jak na stronie WUP nic nie znajdziesz, to zawsze możesz zadzwonić i zapytać się
                  o firmy, które takie dofinansowanie dostały :)
                  a potem tylko odwiedzać każdej stronę i wybierać :)
                  trzymam kciuki i życzę powodzenia
    • ciaew Re: zapadam się.... 14.07.08, 22:03
      a z jakiego jesteś województwa? bo właśnie rozpoczęły się w Polskiej Agnecji
      Rozwoju Regionalnego dofinansowania do rozpoczęcia własnej działalności
      gospodarczej. i właśnie największe szanse na dofinansowanie mają kobiety,
      jeszcze większe jak są 35+, powracają na rynek pracy po urlopie
      macierzyńskim/wychowawczym.
      wystarczy się dowiedzieć jak to w twoim regionie wygląda (PARP ma swój oddział w
      każdym województwie i to w nich się aplikuje).
      Masz szanse, bo to jest skierowane do osób bezrobotnych. najpierw kurs z
      przedsiębiorczości, potem biznes plan i duże szanse na dostanie wymarzonych
      pieniędzy na rozpoczęcie własnej działalności (w każdym regionie kwoty te są
      inne - wszystko zależy od stopy bezrobocia w danym regionie, i od przyznanych
      alokacji). trzeba mieć odwagę i pomysł, a działalność właściwie każda jest
      premiowana - od malowania na szkle na zamówienie, po jakieś większe przedsięwzięcia.
      więcej na stronie www.parp.gov.pl
      • stokrootka40 Re: zapadam się.... 15.07.08, 06:37
        Sprawdzę. Jeszcze raz dzięki za pomoc :-)
        • claratrueba Re: zapadam się.... 15.07.08, 07:54
          Dziewczyny dobrze Ci radzą. Ja dodam od siebie- język obcy. Za grosze kupisz
          podręczniki w antykwariacie albo na allegro, będziesz miała poczucie, że nie
          marnujesz czasu, głowę zajmiesz. A przyda się na pewno, nawet jeśli nie
          opanujesz go perfekt. Trudno sie zmusic, wiem, ale spróbuj.
          • stokrootka40 Re: zapadam się.... 20.07.08, 06:50
            Staram się jak mogę...
            Chodzę na kurs angielskiego (z urzędu pracy).

            Ale ostatnio znowu opadły mi ręce. Ogłoszenie, że szukają do pracy w
            administracji kogoś z moim zawodem. Dzwonię i okazuje się,że owszem, szukają
            pani do wklepywania towarów do komputera w hurtowni z towarem z mojej
            specjalizacji. I moje zapewnienia, że mam wyższe wykształcenie, że świetnie
            radzę sobie z komputerem psu na budę się zdały, bo nie mam wprawy w wklepywaniu
            danych....

            Jak długo jeszcze????!!!!
    • carolla8 Re: zapadam się.... 15.07.08, 08:35
      To sa najnormalniejsze objawy i nie jestes sama.Byłam w podobnej sytuacji i
      dlatego doskonale Cię rozumiem.

      Tez wyniosłam dużo, bo "poznałam" ludzi wokół mnie, nie było to miłe, ale lepiej
      wiedzieć z kim się ma do czynienia.A kiedy jak nie w biedzie mozna poznać kto
      jest kim?
      Poznałam też siebie, nie pomyślałabym ze mimo marazmu, beznadziei jestem taka
      silna psychicznie.
      Popatrz na to z innej strony.Zawsze jest druga strona.

      Powodzenia! całe zycie nie jest pod górkę.
    • carla.bruni Re: zapadam się.... 20.07.08, 09:30
      stokrootka40 napisała:

      > Od miesiąca szukam pracy. Jestem po czterdziestce, wyższe wykształcenie ,
      > różnorodne doświadczenie i...nic. Żadnego odzewu na moje CV.
      >
      > Zaczynają mnie nachodzić głupie myśli. Że nie mam prawa jeść, pić, spać. Że
      > powinnam ciągle szukać tej cholernej pracy. DO tego chce mi się ciągle spać,
      > jeść i pić (oczywiście alkohol).
      > Kiedy śpię, to nie szukam pracy, a jeść i pić nie powinnam, bo nie zarabiam.
      > To zaczyna się pogłębiać...
      >
      > Może powinnam się leczyć....
      > A może poprosić kogoś o mocnego kopa....
      >
      >
      > Poradźcie kobietki...plissss....
      miesiac to naprawde nie jest dlugo, ale faktycznie cos sie dziejnie tak z Toba
      skoro chcesz pic alkohol. moze jednak specjalista sie przyda, a przede wszystkim
      wez zie w garsc, bo miesiac to jak pisalam wyzej nie jest wcale dlugo.
      pozdrawiam serdecznie.
    • astarte-astarte Re: zapadam się.... 20.07.08, 09:47
      jesli od miesiaca, to jeszcze luz

      z wlasnego doswiadczenia wiem, ze najwiecej firm odzywa sie wlasnie
      po uplywie miesiaca od wyslania cv, czasami nawet trwa to i 2-3 mce
      nie jest to uczywiscie regula

      sprobuj tez szukania biernego (z czynnego oczywiscie nie rezygnuj)-
      czyli daj sie znalezc pracodawcy
      na roznych portalach mozna zostawic swoje CV
      ja tak znalazlam swoja obecna prace :)

      trzymam kciuki i nos do gory
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka