Dodaj do ulubionych

Sztuka walko - ale jaka?

14.07.08, 21:12
Od września postanowiłam zapisać się na jaką sztukę walki - podoba mi się coś
takiego - imponuje mi w jakiś sposób kiedy ludzie potrafią walczyć.
Pytanie czy któraś z was trenuje taekwondo?
Myślałam jeszcze o karate czy judo, ale jakoś mnie nie przekonało. Za to w
taekwondo powaliła mnie ilość możliwych kopnięć - wygląda to niesamowicie,
więc jestem już przekonana o słuszności wyboru.
Trenujecie coś i jak wam się to podoba oraz jakie zmiany w swoim ciele
zauważyłyście?
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:14
      Jeśliś babka, to krav maga jest dla Ciebie stworzona, dosłownie ;)
      • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:16
        :DDDDD
        • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:23
          Dlaczego się śmiejesz?
          Przecież to wymyślono dla kobiet w armii izraelskiej.
          • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:25
            ale nie dla polek na polskich ulicach...


            krav maga jest bardzo skuteczna i git, tylko ze...

            po pierwsze, trzeba juz umiec dobrze sie bic. bo jak nie to na nic
            kravmaga. po drugie, jest tam sporo technik no... uszkadzajacych
            trwale... i trzeba miec duze jaja zeby komus wbic palec w oko czy
            cus...
            • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:29
              Ja sobie radzę napieprzaniem z torebeczki. Tzn. kilka razy sobie nie poradziłam :(
              Ale i tak skuteczność mam wysoką.


              Ja to bym chciała tak się obudzić któregoś dnia i stwierdzić, że zajebista
              jestem w capoeirze i hiszpański znam i pojechać do Andaluzji i tam o poranku
              sobie "tańczyć" na plaży, a później siesta i fiesta :D
              • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:31
                > Ja to bym chciała tak się obudzić któregoś dnia i stwierdzić, że
                zajebista
                > jestem w capoeirze i hiszpański znam i pojechać do Andaluzji i tam
                o poranku
                > sobie "tańczyć" na plaży, a później siesta i fiesta :D

                sztuki dla sztuki sa zajebiste. ale mowilismy o skutecznosci.
                • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:34
                  Aha, no to bym się jeszcze obudziła bogata i zatrudniła takiego przemądrzalca
                  jak Ty, żeby się za mnie bił :P
                  • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:37
                    to bys przeplacila, bo ja sie nie umiem bic
                    • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:39
                      I czytać też nie. Nie napisałam, że Ciebie.
                      Przemądrzalca jak Ty.
                      Dostałby prikaz, że ma milczeć HAHAHAAAAAA! i tylko w razie zagrożenia wydawać
                      mi instrukcje typu "gleba" :D
                      • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:40
                        jakbys zatrudnila takiego przemadrzalca jak ja, to tez bys
                        przeplacila... cokolwiek by ci obiecywal w CV
                        • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:43
                          Moje miliony. I cieszę się, że zakładasz, że bym sobie z przemądrzalcem nie
                          poradziła, jako chlebodawczyni, zaprawdę.
            • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:35
              A jak sie prawo na to zapatruje. Jakbym wybiła oczy gwałcicielowi i wyrwała mu
              jaja to nie zostałoby to potraktowane jak przekroczenie obrony koniecznej.
              Mogłabym przez to mieć więcej kłopotów niż przez gwałt. Faktycznie, sport nie
              dla każdego. ;/
              • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:58
                spoko, spoko, kobiety nikt nie skaże ;)

                poza tym nie tak łatwo wyrwać jaja i wybić oczy, MARKETING....
      • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:31
        Mnie się też podoba, nawet się zastanawiałam nad zapisaniem się na zajęcia.
        Podobno jest dla każdego. Tak przynajmniej na ich stronie pisze. ;D
        • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:32
          uahahaha. dla kazdego. tak, tak.
          • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:33
            Na ich oficjalnej stronie internetowej tak piszą. Możesz sobie sprawdzić.
            • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:36
              alez pewnie ze dla kazdego. nie obciaza miesni tak mocno jak inne,
              nie ma granic wiekowych teoretycznie, malo kontizji bo sie cwiczy na
              niby... tylko po co jak skutecznosci nie doda przecietnej kobiecie ?
              • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:37
                Jurku, uspokój się. Przeciż my jesteśmy nieprzeciętne :P
                • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:38
                  haneczko, nie mowie o was tylko o statystyce.
                  • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:40
                    Powiedz o statystyce wszystkim, co im się udało, choć statystycznie nie miało
                    prawa. Nie zdejmę kapelusza.
                    • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:43
                      ok, chcialem byc delikatny. kravmaga nie jest dla nieprzecietnych
                      kobiet co sie dotad nie bily. to takie hobby dla horpyn, i
                      babochlopow co zgniataja orzechy jedna reka.
                      • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:45
                        Ale tam piszą, że z każdej zdobią Horpynę i zgniataczkę orzechów. Bo to nie
                        tylko trening fizyczny ale też psychiczny. ;D
                        • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:48
                          psychiczny... ooo tak. rzesze terapeutow na calym swiecie probuja
                          zmienic cos w psychice pacjentow ze slabym skutkiem a tu prosze.
                          kravka i juz. rach ciach. cud mniemany czyli krakowiacy i gorale.
                          • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:49
                            A co mają zrobić, żeby klienta przyciągnąć? ;D
                            • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:52
                              no przesadzac. tak jak trenerzy innych sztuk walki.
              • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:43
                Właśnie nie ćwiczy się na niby. Ćwiczy się w ochraniaczach a ciosy zadaje się
                prawdziwe, gościowi w kombinezonie podobnym do tego, na którym trenują psy. Cała
                zabawa polega na tym, że tam nie ma nic pozorowanego.
                • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:46
                  wszytskie techniki uszkadzajace cwiczy sie na wieksze lub mniejsze
                  niby.


                  ciosy???

                  jakie ciosy? sprobuj zadac jakikolwiek cios facetowi ktory troche
                  wie o walce. nawet bejsbolem nie dasz rady go uderzyc. to po co
                  cwiczyc tzw "ciosy"
                  • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:48
                    A nie wiem czy ciosy czy wybijanie oczu, czy cokolwiek innego. Tak to nazwałam,
                    bo stronkę przeglądałam wieki temu. Zapamiętałam tylko, że nie ma tam żadnego
                    pozoranctwa i wszystko dzieje się naprawdę.
                    • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:51
                      e tam naprawde. naprawde to sie dzieje w boksie, bjj, sambo etc. i
                      tez nie do konca.
                      • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:53
                        Boks też nie zaszkodzi potrenować. ;D
                        • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:54
                          ooo i to jest wlasciwa koncepcja jak chcesz nauczyc sie bic.
                          • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:58
                            Można jeszcze skończyć kurs NLP. Z tego co tam obiecują, to nie musisz się umieć
                            bić. Wystarczy jedno twoje słowo i gest a delikwent sam popełni samobójstwo. To
                            jest dopiero sztuka. ;D
                            • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:00
                              chyba ze sama popelnisz wczesniej, jak sie pan trener przeliczy,
                              albo jemu na polrocznym kursie czegos powiedziec zapomnieli...
                              • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:13
                                Te kursy to ściema, podobnie jak to wszystko co pisze o NLP w internecie.
                                Kupiłam sobie podręcznik, napisany przez jakąś światową sławę od NLP i pomimo,
                                że większość z tego co tam pisze to kompletne bzdury, to jednak są fragmenty
                                warte zastosowania. W niektórych przypadkach może to być skuteczne. ;D Nie mniej
                                jednak, żeby być skutecznym negocjatorem czy sprzedawcą to trzeba poznać, przede
                                wszystkim w praktyce wszystkie możliwe techniki wpływania na ludzi i jeszcze być
                                inteligentnym, żeby użyć odpowiedniej do danego przypadku oraz być elastycznym i
                                kreatywnym i od czasu do czasu coś nowego wymyślić lub umiejętnie połączyć różne
                                techniki.

                                I podobnie jest z walką. Mistrz powinien znać więcej niż jedną sztukę walki i
                                umieć te wszystkie techniki wykorzystywać stosownie do okazji.
                                • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:15
                                  no i wlasnie o to chodzi...


                                  ale jak nie jestes mistrzem i chcesz sie nauczyc szybko i skutecznie
                                  w miare bronic i jestes facetem, to najlepszy jest boks.
                                  • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:16
                                    A jak nie jesteś facetem? ;D
                                    • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:22
                                      jezeli zalezy ci na samoobronie - bieg na 100m w przypadku pijaczkow
                                      walenie torebka jak funny lub kop w jaja.


                                      jak chcesz cwiczyc dla jakiegos piekna i rozwoju bez wzgledu na
                                      skutecznosc - to chyba aikido.
                                      • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:31
                                        Ale pijaczki są zazwyczaj zupełnie nieszkodliwe. A bieg na 100m to tez nie jest
                                        dobry pomysł. Lepszy byłby maraton, bo w sportach wydolnościowych kobiety maja
                                        przewagę. Ewentualnie przerzucić się z walki wręcz na broń. Tutaj mamy szanse
                                        wyrównane, chodzi mi oczywiście o broń miotaną lub palną. ;D
                      • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:55
                        Sambo, rumbo, cza-czo :F
                        • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:57
                          samozaszczita biez orużija
                          • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:01
                            No co Ty nie powiesz?
                            Idę z tego wątku, bo jest przepoważnie zasadniczy.
                            • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:02
                              myslalem ze rozwiniesz inne skroty :P
        • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:33
          W mojej dziurze pewnie nie wiedzą, z czym to się je ;)
          • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:36
            A w mojej są nawet zajęcia z tego. ;P
            • funny_game Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:36
              Masz fajniejszą dziurę :DDD
              • bertrada Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:57
                Nie mam fajniejszej dziury. Właśnie zerknęłam na stronę krav magi i nie ma
                sekcji krakowskiej. A trzeba było się zapisywać jak organizowali zajęcia. ;/
    • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:15
      ale chcesz po prostu cwiczyc cialo? bo wtedy wszystko jedno co
      wybierzesz, byle ci sie podobalo. czy masz na mysli walke,
      samoobrone i skutecznosc ?
    • palya Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:17
      trenuję sztuki walki, ale nie po to aby walczyc...tylko aby sie
      bronic..
      polecam aikido i jujitsu
      zmiany? pokora, bo widze, jak trener potrafi mnie unieruchomić jedną
      ręką
      • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 21:17
        a ktora cwiczysz ?
    • liisa.valo Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:10
      Re: Sztuka walko - ale jaka?
      walkowania?
    • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 22:57
      widzę , że same specjalisty tu ;)

      No więc tak.
      1. po pierwsze primo. Po co chcesz ćwiczyć?
      Jak dla przyjemności ( aj est to jedyny słuszny powód)to się zapisz na to co
      masz blisko, odwiedź kilka grup w okolicy i zobacz co ci się podoba. Tak
      taekwodno jak i karate powinno ci się podobać.

      Jeśli chcesz się nauczyć samoobrony, jak najszybciej jest kilka dobrych kursów.
      W warszawie polecam : samoobrona.kobiet.webpark.pl

      Co do kravmagi. Populizm ;) Anie nie jest to super skuteczne, ani nie zostało
      stworzone dla kobiet ;) Kravka jest fajna jako uzupełnienie dla kogoś kto już
      coś ćwiczył.

      2. Twoje predyspozycje.
      Jeśli lubisz ostre treningi, bardzo obciążające fizycznie, na których możesz
      siłowo na bieżąco ćwiczyć z partnerem to judo, jiu jitsu.

      Jeśli chcesz pokopać i pouderzać to, karate, taekwondo, kickboxing(poważnie).

      3. Jeśli interesuje cie tez strona "duchowa" treningu to karate, aikido(to jest
      prawie zupełnie nieprzydatne w samoobronie).

      W kung fu znajdziesz style które można przypisać do każdej z kategorii.
      Tai chi quan, yi quan, baqua zang (i praktyka i duch)
      Choi li fut, modliszka - ostra nawalanka
      hung gar quen, shaolin quan - masa form, świetni wpływają na ciało jako takie

      kto co lubi po prostu ;)

      (opis bardzo powierzchowny)
      • fa5tfcuk Zdecydowanie taekwondo 14.07.08, 23:03
        bardzo mi się spodobało - w żadnej innej dyscyplinie nie ma takich kopnięć.
        Wizualnie mnie to podnieca - odpływam jak na to patrzę. Mam długie nogi, więc
        jak je wyćwiczę to będzie szał!
        Ja kobieta jestem - do wiadomości
        • kedrok1 Re: Zdecydowanie taekwondo 14.07.08, 23:06
          to może capoiera?
      • hsirk Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 23:06
        no same specjalisty. ale twoja odpowiedz nie rozni sie zasadniczo od
        mojej.
        • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 14.07.08, 23:42
          ;) nie dojrzałem twojej ;)
        • izabellaz1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 09:13
          hsirk napisał:

          > no same specjalisty. ale twoja odpowiedz nie rozni sie zasadniczo od
          > mojej.

          A ktoś powiedział, że ma się różnić???;P
    • jedz_i_nie_gadaj Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 01:40
      karate goju ryu ,poza niewielkimi problemami z biodrem same zmiany na
      lepsze..wszystko zależy od tego co chcesz osiagnąc ,ile masz lat i jak
      zamierzasz do tego poważnie podejść..w wersji minimalistycznej to i tak zawsze
      dobry aerobik:-)
      • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 09:03
        goju fajne jest ;)
        osu ;)
    • izabellaz1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 09:11
      fa5tfcuk napisała:

      > Trenujecie coś i jak wam się to podoba oraz jakie zmiany w swoim ciele
      > zauważyłyście?

      Trenuję od tak dawna, że nie potrafię Ci powiedzieć jakie zmiany zaszły:)))
      • kr_ka_11 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 09:24
        jako nastolatka 14, 15 lat trenowalam ju-jitsu, ale skutecznosci nie potwierdze
        bo szczesliwie nigdy nie musialam sie bronic. teraz chodze z gazem pieprzowym, z
        przyzwyczajenia, bo mieszkalam na osiedlu graniczacym z sasiednim gdzie niestety
        walki kiboli sa dosc czeste. nie to zeby mnie to w razie czego specjalnie
        uratowalo ale jakis komfort psychiczny byl. dziewczyn raczej nie zaczepiaja
        wiem, ale jakby co to moze bym z ta swiadomoscia szybciej biegala ;)
        • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 09:39
          gaz najlepszy żelowy.

          psikniesz, kopa zapodasz i zwiewasz
          • mikolaus Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:00
            W samoobronie chyba najwazniejsze jest umiejetne unikanie zagrozen,
            a pozniej trening opanowania stresu kiedy do niego jednak dojdzie.
            Dwukrotnie bylem zagrozony.
            Raz dwoch pacjentow wymusilo ode mnie kase- grozili mi nozem, ale
            skutecznie udalo mi sie wykpic 20 zetami(goscie byli sami
            zestresowani ale mi to bylo ich dwoch).
            Za drugim razem pacjent grozil mi klamka ktora rzekomo mial w
            plecaku, po krotkim negocjacjach odszedl jak niepyszny.

            Zastanawiam sie tylko co by bylo gdybym chcial wtedy zastosowac gaz,
            kopa albo jakies inne genialne rozwiazanie podpowiadanie przez
            domoroslych bruce lee.
            I z calym szacunkiem ale sztuki walki mozna trenowac dla
            przyjemnosci bo w realnej bojce nawet 2 na 1 taki bruce lee ma male
            szanse, nie mowiac o napadnietej kobiecie.
            Jedyne co rzeczywiscie dziala to opanowanie w takich sytuacjach.
            pozdr
            p.s
            • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:15
              i o tym wszystkim się dowiesz ćwicząc, ale są sytuacje, gdzie nie chcą twoich
              pieniędzy tylko skuć ci mordę, albo w przypadku kobiet zgwałcić. Proszę wtedy
              próbować pertraktować.
    • smith9 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 09:52
      Muay-thai albo BJJ. Bo na ulicy nikt Ci się nie ukłoni i nie zaproponuje
      sparringu, tylko Cię złapie i będzie do bramy ciągnął. Od razu startujesz w
      klinczu więc style uderzane jak karate czy boks sobie daruj. Jak chcesz ładnie
      wyglądać to idź na kurs tańca, sztuka walki powinna być efektywna a nie efektowna.
      Po 2-3 latach treningu dorzuć krav magę, walkę batonem, może nawet nożem.
      • mikolaus Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:03
        W reczy samej genialne w swej prostocie rozwiazanie.A jak ktos
        przystartuje z giwera? Czy jest sposob na lapanie pestek w locie?MC
        Gyver czy jakis inny na pewno by potrafil?
        • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:18
          A ile razy słyszałeś, żeby kogoś z giwerą napadli?

          ps. Napad zwykle jest z bliska a nie z daleka, więc ja osobiście bardziej noża
          bym się bał...

        • smith9 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:32
          Jak Ci ktoś przykłada pistolet do głowy albo nóż do gardła, to mu grzecznie
          oddajesz portfel, komórkę, jak zechce to i skarpetki.
          Te wszystkie przedmioty są naprawdę dużo mniej warte niż Twoje zdrowie i życie.
      • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:17
        pieprzenie kotka za pomocą młotka ;)
        muai thai tez jest stójkowym stylem ;)

        a w karate też jest klincz (nie w każdym)
        • mikolaus Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:29
          No tak sobie pomyslalem ze dugie nogi to zaleta.Jesli taka kobietka
          jest stabilna i dobrze sie utrzymuje na nogach to przeciwnika moze
          takim kopniakiem zalatwic.
          Tyle tylko ze zboczki zazwyczaj atakuja z nienacka i czasu na kopa
          nie ma a jakies dresiki zawsze w kupie wiec tutaj najlepiej sprawdza
          sie sprint.
          Co do noza widze dwa rozwiazania:
          albo spier...alac
          albo oddac wszystko co sie ma i tez spier...alac
          pozdr
          • kedrok1 Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:36
            generalnie się zgadzam, ale bywają sytuacje że spie..ć się nie da :(
    • zawsze_karolka Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 10:47
      trenuję krav maga już długo
      dwukrotnie przydała mi się na ulicy ( a jestem małą kobietką :)
      nie przesadzajmy z tym populizmem i marketingiem w krav maga
      wszystkie techniki są maksymalnie uproszczone, oszczędne i
      nastawione na działanie instynktowne
      takie zydowskie myślenie ( jak mawia nasz instruktor:) minimum
      wysiłku-maksimum efektu
      wykozystujemy wiele technik z innych systemów i stylów walki
      mamy baaaardzo dużo sparingów i boksu
      najważniejsze jest to że uczysz się swojego ciała i poznajesz swoje
      ograniczenia
      a nie ma nic cenniejszego
      pozdr
      • mikolaus Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 12:05
        Mam nadzieje ze nie pobilas jakiegos biednego apsztyfikanta ktory
        chcial Ci wreczyc kwiatki ;-)
        • zawsze_karolka Re: Sztuka walko - ale jaka? 15.07.08, 14:03
          nie no, absztyfikanci z kwiatami są mile widziani :)
          pod warunkiem, że nie nadchodzą znienacka od zakrystii i w ciemnej
          ulicy :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka