Dodaj do ulubionych

Jestem wredna - jak sie zmienic?

IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 30.09.03, 13:59
Powrot z dwutygodniowych wakacji sklonil mnie do przyjrzenia sie sobie bardzo
krytycznie i ostatecznego podsumowania spostrzezen dotyczacych samej siebie i
wyciagniecia (wreszcie!) wnioskow.

Wreszcie musze przyznac to, co do tej pory negowalam, a mianowiecie to, ze
jestem wredna, klotliwa i w ogole niesympatyczna. I jest mi zle. Wiem, ze
jestem taka, a jednoczesnie nie potrafie tej wrednosci poskromic.

Kloce sie ze wszystkimi, moje zdanie zawsze musi byc najwazniejsze, jestem
najmadrzejsza, nieomylna, najinteligentniejsza. Innych uwazam za przyglupow,
ciagle patrze im na rece i krytykuje. I wytykam wady. Potrafie powiedziec
czlowiekowi, ze jest glupi i ze sie na czyms tam nie zna i zeby sie lepiej
nie odzywal. W czasie klotni musze zawsze miec ostatnie zdanie. Bede sie
klocic dopoty dopoki wszyscy nie przyznaja mi racji. Jak cos mi nie odpowiada
(a zdaza sie to b. czesto) nie potrafie sie powstrzymac tylko wygarniam
wszystkim z grubej rury. Obiecuje sobie, ze tym razem bede cicho, ze nic nie
powiem, ze usmiechne sie i zostawie sprawe w spokoju. Nie. Zawsze cos
chlapne. Nie potrafie zamknac jadaczki. Nakrecam sie i kloce sie godzinami.
Krzycze i wywlekam rzeczy nie zwiazane z tematem. Moim celem jest totalne
stlamszenie osoby, z ktora sie nie zgadzam. Potem tego zaluje, jest mi
glupio. Wiem, ze przeciez moje slowa niczego nie zmieniaja, a tylko rania
bliskich ludzi i znajomych. Krytykuje wady innych, choc przeciez co mi do
tego? Nie moglam sie ostatnio powstrzymac i ostentacyjnie pokazalam koledze,
co mysle o jego skapstwie - a przeciez co mnie to obchodzi jak zyja inni?

Nie wiem, po co o tym pisze na forum. Moze napisanie tego jakos pomoze mi
poskromic ten moj obrzydliwy charakter. A moze ktos ma tak samo i wie jak sie
zmienic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 14:02
      Kiedyś przeczytałam, że zbyt krytyczne podejście do świata mają ludzie pełni
      kompleksów. Sami starają się pracować nad swoimi wyimaginowanymi ułomnościami i
      tego samego wymagają od innych. Może to przemyśl.
    • soczewica wredni tego świata, łączcie się! 30.09.03, 14:04
      e tam, po co się zmieniać. wrednemu w życiu łatwiej - bylebyś tylko nie uważała
      wszystkich ludzi nie zgadzających się z tobą za przygłupów, będzie w porządku.
      jeśli nie dasz się przegadać, to może warto rozważyć później, w ciszy sumienia,
      kto miał rację a kto nie - jak już nie możesz przyznać się do porażki
      publicznie, to przynajmniej przed sobą.
      soczew
      • Gość: rudzina Re: wredni tego świata, łączcie się! IP: *.root.pl 30.09.03, 16:20
        > będzie w porządku.
        > jeśli nie dasz się przegadać,

        Bedzie w porzadku jesli silnymi argumentami utnie rozmowe. Pieniactwo i
        gadatliwosc nigdy nie byly w cenie. Polecam kilka podrecznikow erystyki - sztuki
        dyskusji. Cudowna rzecz.
    • pajdeczka A do tego samochwała:) 30.09.03, 14:22
      Czy ty nie masz o sobie zbyt dużego mniemania? Kiedy to czytałam to tak, jakbym
      siebie opisywała. To się nie nazywa wredota tylko "szczerość do bólu". Dość
      zakłamania na tym świecie, żebyśmy jeszcze miały powiększać grono dwulicowców.
      Precz z obłudą i źle pojętą tolerancją! Rzeczy trzeba nazywać takimi, jakie są,
      czyli po imieniu. I ludzi też. Czasami dla higieny psychicznej należy
      przystopować , no i oszczędzić dzieci, starców (od 40tki w dół) i tych, którzy
      chorobę psychiczną mają wypisaną na twarzy. Dzięki takim osobom, jak my droga
      Dosiu, nie została jeszcze zachwiana równowaga w przyrodzie:))))
      Pozdrawiam
      Ps. A ty może zmień po prostu środowisko?
      • porzadkowy Re: Skromna Pajda 30.09.03, 14:24
        pajdeczka napisała:

        > Czy ty nie masz o sobie zbyt dużego mniemania? Kiedy to czytałam to tak,
        jakbym
        >
        > siebie opisywała. To się nie nazywa wredota tylko "szczerość do bólu". Dość
        > zakłamania na tym świecie, żebyśmy jeszcze miały powiększać grono
        dwulicowców.
        > Precz z obłudą i źle pojętą tolerancją! Rzeczy trzeba nazywać takimi, jakie
        są,
        >
        > czyli po imieniu. I ludzi też. Czasami dla higieny psychicznej należy
        > przystopować , no i oszczędzić dzieci, starców (od 40tki w dół) i tych,
        którzy
        > chorobę psychiczną mają wypisaną na twarzy. Dzięki takim osobom, jak my droga
        > Dosiu, nie została jeszcze zachwiana równowaga w przyrodzie:))))
        > Pozdrawiam
        > Ps. A ty może zmień po prostu środowisko?

        Czy znasz pojęcie "megalomania"?

        Jeśli nie, to koniecznie zajrzyj do słownika. Jak ulał pasuje do Ciebie,
        nieprawdaż????

        p.

        • pajdeczka Re: Skromna Pajda 30.09.03, 14:28
          • porzadkowy Re: Skromna Pajda 30.09.03, 15:31
            Zróbże w końcu, nie obiecuj tylko. Czuję się naprawdę rozczarowany.

            p.
      • anulex Re: A do tego samochwała:) 30.09.03, 22:35
        Szczerym mozna byc na rozne sposoby. Przykladowo zeby wyrazic swoje zdanie lub
        nawet skrytykowac kogos, wcale nie trzeba go obrazac. A bezinteresowna
        wrednosc (nie zebym cos sugerowala) to zupelnie inny temat.
    • Gość: M Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 14:31
      a nie zaglądasz za często kiliszka ?
      • Gość: M Re: Jestem wredna - jak sie zmienic?-korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 14:32
        miało być "do kieliszka"
        :)
        • pajdeczka Re: Jestem wredna - jak sie zmienic?-korekta 30.09.03, 14:35
          Gość portalu: M napisał(a):

          > miało być "do kieliszka"
          > :)


          Ale śmieszne! Inteligentny się domyślił, a głupich olać.
          • Gość: M Re: Jestem wredna - jak sie zmienic?-korekta-bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 22:38
            a jak ty sie domysliłas czerstwa pajdo ?
    • Gość: nowy Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: 217.153.88.* 30.09.03, 14:39
      Proponuję pielgrzymkę do Częstochowy, (od Koziegłów) na kolanach, pomoże na 100%
      • Gość: Dosia Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 30.09.03, 15:24
        Chyba tak zrobie :)

        Smiejecie sie ze mnie, a ja naprawde jestem potworem :(

        Zgadzam sie Pajdo, ze zaklamanie i hipokryzja sa zle i ze trzeba byc soba i
        wyrazac swoje zdanie. Ale ja niestety nie potrafie wyrazic swojego zdania w
        sposob kulturalny :( Ja mam poczucie, ze moje zdanie jest jedyne i
        najwazniejsze. Ja mam zawsze racje!!! Co gorsze - mam zawsze racje :( W
        wiekszosci sytuacji wychodzi na moje i nawet jak wszyscy to widza, to ja nie
        potrafie sie powstrzymac i musze powiedziec "a widzicie, jest dokladnie tak jak
        powiedzialam". Moze to rzeczywiscie megalomania?

        Moze powinnam sobie wymyslic jakas mantre do powtarzania w sytuacjach, gdy moja
        wredota chce sie ujawnic. Albo jakies kary cielesne. Za kazde krzywe slowo
        chlast po mordzie? Co Wy na to?

        • Gość: nowy Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: 217.153.88.* 30.09.03, 15:27
          W Koziegłowach, robią sztuczne choinki, to od Koziegłów na kolanach i
          sztucznymi choinkami po plecach do krwi
        • soczewica Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? 30.09.03, 15:44
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Ale ja niestety nie potrafie wyrazic swojego zdania w
          > sposob kulturalny :(

          e tam. jakoś ci tu dobrze idzie :)
    • Gość: rudzina Jestes prostacka a nie wredna IP: *.root.pl 30.09.03, 16:16
      Znam wiele takich osob. Zapatrzone w czubek wlasnego nosa i nie potrafiace
      przyjac sie nie maja racji badz ze ktos chce decydowac za siebie, krzycza,
      obrazaja, zagaduja rozmowce... Dla mnie to prostactwo. Wredota to cos bardziej
      subtelnego.

      A moim zdaniem powinnas zaglebic sie w siebie i zastanowic dlaczego reagujesz
      tak jak reagujesz. Moze jakis strach podswiadomy? Moze jakis kompleks? Przyczyn
      moze byc mnostwo.
    • Gość: renia Dosia!! IP: *.ath.spark.net.gr 30.09.03, 16:25
      Jestem w shoku!! Co ja czytam! Kiedys mi napisalas, ze tak naprawde w realu to
      jestes bardzo mila osoba. Dzisiaj znowu takie niusy, ze jestes niesymoatyczna,
      Zdecyduj sie na cos w kącu :)))

      • Gość: Dosia Re: Dosia!! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 30.09.03, 17:10
        Reniu. Zlapalas mnie za slowo. Problem w tym, ze jestem mila na poczatku, w
        towarzystwie, w sklepie, na ulicy. Potrafie sie zachowac, potrafie byc mila,
        kulturalna, nie krzyczec na ludzi. Ale w zyciu prywatnym, gdy kogos blizej
        poznam, boszzzzzz... Wtedy wylazi wszystko co najgorsze.

        Pamietasz jak Ci wygadywalam od wiesniakow i tego typu tam? Jak sie uczepilam,
        zeby Ci udowodnic, ze jak sobie popalasz papieroska to znaczy, ze jestes
        niewychowana i niekulturalna. I tak przez 500 postow... Wlasnie o to mi chodzi :
        ( Jak sie zapre to nie popuszcze. A tak naprawde wcale nie mam tego na mysli.

        I bylo mi przykro, ze jestem dla Ciebie taka wredna. A z drugiej strony nie
        moglam przestac. Cale wakacje mnie to meczylo. A na wakacjach poklocilam sie
        jeszcze ze znajomym no i stad te moje dywagacje.

        W kazdym razie obiecalam sobie od dzisiaj, ze bede grzeczna...
        • rose2 Re: Dosia??? 30.09.03, 17:20
          Czy to ta sama Dosia dla ktorej seks jest drugoplanowy???? Moze powinien byc
          pierwszoplanowy to wtedy przestaniesz sie czepiac :o))
        • Gość: renia Re: Dosia!! IP: *.ath.spark.net.gr 30.09.03, 19:40
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Reniu. Zlapalas mnie za slowo. Problem w tym, ze jestem mila na poczatku, w
          > towarzystwie, w sklepie, na ulicy. Potrafie sie zachowac, potrafie byc mila,
          > kulturalna, nie krzyczec na ludzi. Ale w zyciu prywatnym, gdy kogos blizej
          > poznam, boszzzzzz... Wtedy wylazi wszystko co najgorsze.
          >
          > Pamietasz jak Ci wygadywalam od wiesniakow i tego typu tam? Jak sie
          uczepilam,
          > zeby Ci udowodnic, ze jak sobie popalasz papieroska to znaczy, ze jestes
          > niewychowana i niekulturalna. I tak przez 500 postow... Wlasnie o to mi
          chodzi
          > :
          > ( Jak sie zapre to nie popuszcze. A tak naprawde wcale nie mam tego na mysli.
          >
          > I bylo mi przykro, ze jestem dla Ciebie taka wredna. A z drugiej strony nie
          > moglam przestac. Cale wakacje mnie to meczylo. A na wakacjach poklocilam sie
          > jeszcze ze znajomym no i stad te moje dywagacje.
          >
          > W kazdym razie obiecalam sobie od dzisiaj, ze bede grzeczna...


          JEju, Dosia, jestem pod wrazeniem tej naglej skruchy. W kazdym razie mna sie
          nie przejmuj, ja Ci wszystko wybaczylam. :))) Powodzeina w realizacji
          postanowienia :)
        • matrek Re: Dosia!! 01.10.03, 06:16
          A ja czytajac ten watek, zdazylem Cie juz polubic :)
    • hellio Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? 30.09.03, 17:00
      Myśl sobie co chcesz, ale na ogół ci, co mówią, że są wredni i złośliwi i
      kłótliwi - po prostu tacy nie są. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby się
      okazało, że jesteś sympatyczną, rezolutną osobą, która lubi mieć swoje zdanie i
      nie owija w bawełnę więcej niż potrzeba. Lubię takich ludzi. H
      • julla Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? 30.09.03, 19:47
        Dosia, uświadomienie sobie swoich słabych stron to jest 3/4 sukcesu. Dobrze,
        że się nie usprawiedliwiasz i nie piszesz laurek na swoją cześć, tylko
        próbujesz się doskonalić. To jest naprawdę bardzo cenne,
        Ludzie którzy bezceremonialnie mówią, to co myślą faktyczne są uciążliwi, bo
        nie zdają sobie na ogół sprawy jak bardzo jednostronny i subiektywny jest ich
        osąd, i że prezentują tylko swój wąski punkt widzenia, który jest jednym
        z wielu punktów...
        Pożądane cechy charakteru wypracowuje się przez trening, prawie tak jak w
        sporcie. Musisz wiedzieć, co chcesz osiągnąć i zacząć nad tym pracować.
        Inaczej się nie da. Musisz sama siebie wygłuszać, jeśli czujesz, że zaczynasz
        szarżować. To troche trudne, dobrze jest poczytać cokolwiek na ten temat, żeby
        poznać mechanizm takich reakcji, albo skorzystać z dobrej psychoterapii, jeśli
        na to cię stać oczywiście.
        Można się zmienić, naprawdę. To jest pierwsza oznaka kreatywności- wiara, że
        ludzie mogą się zmieniać

        Naprawdę

        • anulex Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? 30.09.03, 22:40
          Julla, masz racje w 100%. A dosi zycze duzo szczescia i wytrwalosci :)
        • Gość: Dosia Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.10.03, 13:01
          Wielkie dzieki. Chyba rzeczywiscie musze zaczac od poczytania na ten temat. A
          potem juz konsekwentnie realizowac cel. Moze sie uda... :)

    • Gość: ada Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: *.cable.mindspring.com 30.09.03, 20:22
      ja tez tak mam i dobrze mi z tym
      jestem tez uczciwa i nie zadaje ciosow ponizej pasa".
      Nie spiskuje za plecami tylko mowie bo dlaczego niby ja mam cierpiec przez
      kogos zachowanie ,albo wady ktore reorganizuja mi zycie ,dlaczego musze sie
      godzic na co na co nie chce , nie bede -NIGDY!!!
      (Sa wyjatki gdy ktos mi jest bliski lub ktos moze zyskac wiele a ja stracic
      nie duzo)

      • matrek Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? 01.10.03, 06:19
        Gość portalu: ada napisał(a):

        > ja tez tak mam i dobrze mi z tym
        > jestem tez uczciwa i nie zadaje ciosow ponizej pasa".

        Przykro mi, ale zadajesz - vide watek o tesciowych
        • aputnam Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? 01.10.03, 14:05
          kurcze naprawde?
          Nie zawsze jetessmy tacy jak myslimy ze jestesmy
    • Gość: doku Znajdź faceta, który jest taki sam, i zwiąż się... IP: *.chello.pl 30.09.03, 22:22
      ... z nim na jakiś czas. Kłóćcie się pewnego razu aż do wyczerpania sił,
      zdarcia gardła, hiperwentylacji, odwodnienia, aż do kompletnego wyczerpania ...
      a wtedy łatwiej odkryć w sobie źródła złości i w tym odkryciu odnaleźć żródło
      spokoju.
    • Gość: as Tak maja ryczace czterdziestki IP: *.75.92.131.Dial1.Weehawken.Level3.net 30.09.03, 23:13
      do odstrzalu
    • melinek Nie zmieniaj sie. Badz soba. nt :)) 30.09.03, 23:39

      • julla Re: Nie zmieniaj sie. Badz soba. 01.10.03, 08:40
        To nie tak, że się nie chce byc sobą. Czasem człowiek czuje, że jakaś część
        osobowości zwyczajnie utrudnia jemu i jego bliskim życie, i chce się to
        zmodyfikować będąc dalej sobą.
        Przecież Dosia nigdy nie będzie np. małomówną i flegmatyczną osobą, ale może
        być osoba która bez żadnej hucpy pozwala być sobą innym. Kiedyś dyskutowałam z
        Dosią i domyślam się na czym może polegaC jej problem:))
        Pozdrawiam!
        • Gość: nowy Re: Nie zmieniaj sie. Badz soba. IP: 217.153.88.* 01.10.03, 09:44
          "Przecież Dosia nigdy nie będzie np. małomówną i flegmatyczną osobą" - "a skoro
          nie widać róznicy to po co przepłacać" - Dosia
    • Gość: kamila Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: *.pop.e-wro.net.pl 01.10.03, 13:14
      zapraszam na terapie pedagogiczna, mozliwe ze to moze miec zwiazek z
      dziecicstwem, czy twoja mama jest podobna, czesto na Ciebie krzyczala, a potem
      przepraszala? czy bylas bita i upokorzona, czasami wydaje sie ze nie, ale jak
      czlowiek sobie przypomni szczegoly, to zauwazy drobne niedociagniecia swoich
      rodzicow, mimo iz staramy sie i ch bronic i usprawiedliwiac...
      to tylko jedna z tez, moze po prostu za duzo frustracji jest w Tobie i w ten
      sposob wyladowujesz sie, ale kiedy juz Ci przejdzie, masz wyrzuty, ze
      wyrzadzilas komus krzywde.
      • Gość: Dosia Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.10.03, 15:35
        Co do rodziny, to rzeczywiscie masz racje. Moja rodzina jest bardzo wymagajaca.
        Wszystko co robie robie zle, rodzice uwazaja, ze pomimo mojego wieku (tu wypada
        sie przyznac... :)) 27 - potrzebuje ciaglego nadzoru. Nieustannie mnie
        krytykuja i nigdy w zyciu nie uslyszalam, ze cos zrobilam dobrze. Mimo, ze
        naprawde dobrze radze sobie w zyciu (od 18 roku zycia mieszkam w innym miescie
        i zarabiam na siebie) i naprawde nie robie jakis strasznych glupot, jestem
        poukladana i rozsadna, mimo, ze w pracy mam b. dobra opinie to rodzice zawsze
        uwazaja, ze trzeba nade mna czuwac. Ze wszystko zle. Kiwaja z politowaniem
        glowami co ja tez znowu wymyslilam. I generalnie uwazaja mnie za prawie
        uposledzona...

        Zawsze mnie oceniaja. Jest mi z tym bardzo ciezko, bo nie mam w nich oparcia
        zadnego. Nie wiedza nic o moim zyciu bo zwyczajnie boje sie im mowic cokolwiek
        bo wiem, ze mnie skrytykuja. Zreszta tacy sa w stosunku do innych ludzi.

        Moj chlopak nie chcial wierzyc w ten obraz mojej rodzinki, ale po pewnym czasie
        przyznal mi racje...

        Problem w tym, ze chce czy nie chce zaczynam sie do nich upodabniac! W tym
        krytykanctwie, w braku wiary, ze ktos moze sobie radzic w zyciu rownie dobrze
        jak ja. Ja to wszystko wiem. To dziala pewnie tak, ze skoro czuje sie mala i
        stlamszona przed rodzicami i zwyczajnie sie ich boje - to ta cala frustracje
        przelewam na ludzi, udajac, ze jestem swietna i nieomylna. Wiem, ze tak jest :(

        Czasem wydaje mi sie, ze jedyny sposob na znormalnienie to po prostu zerwanie
        wszelkich kontaktow z rodzina... Co o tym myslicie?

        Jezu. Chyba przesadzilam z tym zwierzaniem :) Prosze mnie nie krytykowac... :))
    • Gość: katarina7 Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: 62.29.253.* 01.10.03, 13:37
      mam tak samo jak Ty...
      bezskuteczne próby zmiany
    • Gość: siedem Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: 213.216.66.* 01.10.03, 13:42
      > Nie wiem, po co o tym pisze na forum. Moze napisanie tego jakos pomoze mi
      > poskromic ten moj obrzydliwy charakter. A moze ktos ma tak samo i wie jak sie
      > zmienic?

      1 krok juz uczyniłas. jak to zmienic? to sie nie da nawet w kilkuset zdaniach
      [komu by sie chciało tyle pisac]. ogolnie zmienic stosunek do siebie na lepsze
      to zmieni wrednosc w milosc.

      5040
      • Gość: camina Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: 2.4.STABLE* / *.dolsat.pl 04.10.03, 00:00
        Mnie najtrudniej było powiedzieć sobie - jestem wredna i złośliwa. Kiedy to już
        sobie uświadomiłam to przy starych znajomych, pzryjaciołach staram się przy
        rozmowie po prostu zamknąć, uciszyć, mówić krótko i spokojnie, a nie jak zawsze
        z podniesionym głosem, szeregiem pzrykrych słów, po których niejeden by się
        obraził. Już nie raz powiedziłam coś przykrego, czego potem żałowałam.
        Za to nowo- poznanych czasami ostrzegam: "Jestem wredna, potrafię sie
        zemścić". Nieraz dziwnie reagują... zdziwieniem, strachem, śmiechem....
        Teraz ma ze mną do czynienia sklep meblowy, w którym złożyłam reklamację.A w
        drugim już jestem spalona po awanturze, którą kiedyś zrobiłam. Patrzą na mnie
        jak na wariatkę...
        • Gość: camina Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: 2.4.STABLE* / *.dolsat.pl 04.10.03, 00:08
          Zapomniałam dodać, co było szczytem mojej wredności - kazałam koniecznie
          pzrywieść sobie w dany dzień kuchenkę gazową i ją podłączyć chociaż facet od
          montażu miał kolizję (nie wypadek) i nie miał kto przyjechać. Powiedziałam, ze
          mnie to nie obchodzi, chcę dziś ją mieć i koniec. Sciągnęli jakiegoś innego z
          urlopu i kuchenkę miałam.
          Kto mnie pobije?
    • lukrecya Uśmiech proszę! 04.10.03, 22:23
      Pranie mózgu. To jedyne wyjście dla Dosi.
    • zalotnica Re: ...idz...i przepros...n/t 04.10.03, 22:27
      • lukrecya Zalotka! 04.10.03, 22:32
        Do mnie temi słowy?
        • zalotnica Re: Zalotka! 04.10.03, 22:34
          lukrecya napisała:

          > Do mnie temi słowy?

          fajnie to wyszlo, ale to bylo do szanownej "autorki"...;o
          • lukrecya Yasne! nt 04.10.03, 22:42
    • Gość: Mila Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: 2.5.STABLE* / *.crowley.pl 05.10.03, 00:04
      A moze wybierz sie na taki kurs zmiany osobistej. Pewnie nie uwierzysz, ale ja
      widzialam jak kobiety, ktore np. kazdego faceta za kretyna uwazaly, albo
      ogolnie niezadowolone z zycia, normalnie pyskate agresywne mlode biznes-babki,
      zmienily sie juz w ciagu kilku dni, wyluzowaly sie i zupelnie zmienily
      nastawienie do zycia... Wiem ze nie latwo w to uwierzyc, ale to tak, jakby
      nagle swiat sie stal piekny i moznaby sie uspokoic. Zajrzyj sobie na www.si-
      nlp.pl - trening tylko dla kobiet, albo sprobuj wczesniej zlapac mnie na gg
      6105896
      • Gość: Dosia Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 06.10.03, 15:33
        Dzieki. Pomysle o jakims kursie. Jakby co dam znac jakie sa postepy :)

        Pozdrawiam i dziekuje za wszystkie wypowiedzi!
    • Gość: Agata Re: Jestem wredna - jak sie zmienic? IP: *.chello.pl 09.10.03, 17:48
      hmmm.. j atez mam czasem problemy i nie potfafie ugrysc sie w jezyk.. qrde...
      faktycznie po pewnym czasie ludzie mi mowia.. ale ty jestes niemiła, ja sie
      ciebie boje... wydaje mi sie ,ze w taki sposob ,,poprzez agresja odreagowujemy
      nasze kompleksy.. tak wyczytalam w jakiejs ksiazce psychologicznej...
      staram sie byc dobra... ale nie zawsze si eudaje.. ale widze postepy :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka