Dodaj do ulubionych

Dziennik Bridget Jones.

28.07.08, 18:42
Poświęciłam trzy popołudniowe godziny, żeby przeczytać tego gniota i
stwierdzić, że zupełnie go nie rozumiem. Nie wiem, jak to jest mieć
takie życie, obsesyjnie próbowac się odchudzić, rzucić palenie,
alkohol i żyć w przekonaniu, że MUSZĘ kogoś mieć, bo inaczej jestem
przegrana.
Nie wiem, co ludzie widzą w tej książce. Wam sie podobała?

PS: Mam do zbycia dwie części Bridget na DVD, kiedyś mi się
zaplątały wśród DVD w sklepie i jakoś nie mam teraz ochoty tego
oglądać i marnowac kolejne godziny ;)
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:47
      Ja nie czytałam. Ale oglądałam film i może to żenujące, ale jedynka to jeden z
      moich ulubionych filmów. No łobac i sprawdź. ;)
      • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:49
        Jest tak głupi jak książka? :P
        • avital84 Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:52
          Moim zdaniem zabawny. :)
          Ale wiesz ja się utożsamiałam z żałosną singielką, którą zeżrą owczarki
          alzackie. :) Możliwe, że dlatego mnie bawił. ;D
          • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:55
            Ironicznie czy na poważnie?

            Opuszczam Was, panie, na korzyść jedzenia jajecznicy na balkonie z
            Chmielewską ;)
            • avital84 Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:58
              Ja generalnie nie lubię kobiecej literatury. :)
              Ale w filmie, w komedii, która ma za zadanie bawić, to czemu nie. ;)
              A naprawdę uważam, że jestem równie popaprana co ta Bridget i pewnie dlatego
              wzbudzała ona moją sympatię. Przynajmniej filmowa bohaterka. A Marc Darcy był
              dla mnie uosobieniem idealnego faceta. ;)
              • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 19:01
                Ty równie popapranajak Bridget? Chyba nieźle się na Forum
                kamufljesz ;)
                • avital84 Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 19:03
                  No co Ty. Mi się wydaje, że właśnie na forum to widać szczególnie wyraźnie. :)
                  Ale może jestem w błędzie i się utożsamiam nie z tą bohaterką literacką, z którą
                  powinnam. ;D
                  • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 19:05
                    Najwyraźniej ;) Ja jakoś tego nie widzę. I trzymaj tak dalej, bo
                    bycie taką Bridget... brr. Boję się wyobrazić ;)
              • staryigruby Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:56
                Książki nie czytałem, ale film (1-ka) oglądałem chyba z 5-6 razy !
                Tam jest tyle smakowitych sytuacyjek, tyle doskonałego, angielskiego
                humoru...Obserwacje stosunku damsko-męskich ponadczasowe i
                uniwersalne...Dla mne miodzio. Do tego ścieżka muzyczna, której
                utworów często słucham !
                Taki sweter z łosiem, co miał Marc na przyjęciu, to było moje
                marzenie! A i dziś bym nie odmówił...:) W dodatku w golfach mi do
                twarzy :DD
                • avital84 Re: Dziennik Bridget Jones. 07.08.08, 17:22
                  On miał chyba jelenia i nie łososia. ;D
                  • staryigruby Re: Dziennik Bridget Jones. 08.08.08, 10:00
                    No miał cos pośredniego...z takimi śmiesznymi wielkimi oczami, które
                    mówiły "No....przytul zwierzaka, przytul !" :D
                  • magnusg Re: Dziennik Bridget Jones. 08.08.08, 10:20
                    > On miał chyba jelenia i nie łososia. ;D

                    LOSOSIA??:)Hmmm-ciekawe:)
      • tiuia Re: Dziennik Bridget Jones. 08.08.08, 11:04
        Książka jak dla mnie była śmieszna. Ta książkowa Bridget jest bardzo zabawna - mimo tych swoich staropanieńskich fobii;) Jest taka... rezolutna?...

        Za to film mi się nie podobał. Filmowa Bridget jest żenująca, wszystkie jej wady są zbyt mocno wyolbrzymione. Po prostu wstydziłam się gdy patrzyłam na kolejne jej poczynania. Było to niesmaczne i straszne przeżycie... Mam nadzieję że zniechęciłam?:P
    • rose-ana Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:50
      Ta książka rozbawiła mnie do łez, więc nie poprę Cię.:) Film trochę gorszy acz
      ok (jedynka), tudzież duuużo gorszy (dwójka).
      • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:52
        Ja nie wiem, co w tym zabawnego. Jak dla mnie Bridget to emocjonalny
        popapraniec i gdybym była na jej miejscu, już dawno dałabym sobie w
        łeb.
        • rose-ana Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:55
          Fajna jest, przynajmniej ta książkowa. Filmowa jest zbyt rozmemłana i niezdarna.
          • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:56
            To może sobie daruję oglądanie?
            • rose-ana Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:59
              Jeśli książka Ci sie nie spodobała, to film pewnie tym bardziej.:)
    • tygrysio_misio Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:53
      ogladalam ostatnio 2 odcinki innego pisiarstwa.."Sex w wielkiem miescie"....moim
      zdaniem to jest jeszcze gorsze
      • avital84 Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:54
        A ja uwielbiam ten serial i jeszcze uzależniłam od niego mojego chOpa. :) ;D
      • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 18:54
        Nie widziałam nigdy "Seksu w wielkim mieście", ale jakoś mnie nie
        ciągnie.

        Aaa zaraz! Chyba widziałam jeden odcinek, ale jedyne, co pamiętam to
        NUDA. Jakiś facet całował blondynkę w brzydkim gorsecie i nic więcej
        nie pamiętam.
        • kanapony Re: Dziennik Bridget Jones. 07.08.08, 19:20
          a ja pamiętam jakieś przyjęcie u Plejboja i torebki podrabiane
          i że się ta głóna bohaterka między nogami ciągle drapała, bo sobie
          depilację włosów łonowych zafundowała i ją swędziało...
          denny serial, bazujący na prymitywnych popędach
    • sundry Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 20:03
      Dla mnie była całkiem sympatyczna.A "przykazania"Bridget zapisałam sobie w
      pamiętniku:)
    • coyotegirl1 Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 20:55
      mam obie części i tez sa to jedne z moich ulubionych filmów :P:P:P
      A kto powiedzial, że ekranizacja nie może byc lepsza od książki? Albo odwrotnie/
      jedno i drugie musi byc tym samym.
      Porównaj w takim razie jeszcze dwa tytuły: "czerwony smok" i "pachnidło".
      Nie zawsze film jest adekwatny do książki.
      • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:42
        Pachnidło czytałam, ale na film się jeszcze nie załapałam, niestety.
        Po prostu nie wiem, czy jest sens marnować kolejne kilka godzin :]
    • winomusujace Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:19
      mi też sie nie podobało i się nie identyfikowałam :) aczkolwiek bez
      przesady żeby od razu palnąć sobie w łeb :)
      • agaoki Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:27
        nie czytałam książki, bo zraziłam się po filmie. zupełnie nie utożsamiam się z
        Bridget z filmu - strrrraszna baba, rozmemłany babol, bleee! i jeszcze ta
        paskudna Rene Zellweger - może to przez nią Bridget była jeszcze bardziej
        odpychająca. oczywiście dla mnie, li i jedynie
      • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:42
        No przestań... Gdybym ja była tak sfrustowaną, żałosną osobą jak
        ona, to nie miałabym po co żyć ;)
    • cookie_monsterzyca Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:56
      ja niewiem, uwielbiam tą książkę ale tylko pierwszą część, filmu nie ocenię bo widziałam tylko drugą część i jednak książka jest lepsza... :)
    • kochanica-francuza Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:56
      ciekawe jest wasze okrucieństwo - "gdybym była takim popaprańcem, strzeliłabym
      sobie w łeb", "nie miałabym po co żyć"

      dla mnie Bridget jest idiotką, która dupę zawraca śmiesznymi problemami i robi z
      muchy słonia
      • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 21:59
        kochanica-francuza napisała:
        > dla mnie Bridget jest idiotką, która dupę zawraca śmiesznymi
        problemami i robi z muchy słonia

        Dokładnie. Mi takie życie na szczęście jest kompletnie obce.
        Zastanawia mnie tylko, dlaczego tyle kobiet ją lubi (nie, żebym się
        czepiała). Bo czuje sie przy niej lepiej?
        • stedo Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 22:35
          Mini, czy Ty nie zauważasz że większość piszących tu na forum kobiet, dziewczyn,
          to wypisz, wymaluj klony BJ tylko mniej zabawne, "które dupę zawracają
          śmiesznymi problemami i robią z muchy słonia"?
          • mini_kks Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 22:39
            Wiesz co... Ja o nich szybko zapominam. Wiesz, odpowiem i zapomnę.
            Teraz, jak to napisałas to faktycznie...
    • ania.silenter Re: Dziennik Bridget Jones. 28.07.08, 22:49
      Przeczytałam z przyjemnością, film obejrzałam również z przyjemnością (Colin
      Firth). Typowe czytadło, bardzo się nadało, kiedy jedną ręką bujałam wózek a
      drugą gotowałam obiad. Piszę o jedynce, dwójka - beznadziejna.
    • paulinaa Re: Dziennik Bridget Jones. 07.08.08, 17:26
      ja tez nie rozumiem :)
    • 8n Re: Dziennik Bridget Jones. 07.08.08, 19:12
      nie czytalam ksiazi, nie widzialam filmu ale wiem jak to jest miec takie zycie - obsesyjnie probowac sie odchudzic, rzucic palenie, alkohol i narkotyki i zyc w przekonaniu ze musze byc z moim chlopakiem, bo jak nie on to kto mnie zechce.
    • kanapony Re: Dziennik Bridget Jones. 07.08.08, 19:27
      czytałam obie części
      i ledwo dokończyłam (choc nie nazwałabym tego stratą czasu)
      wkurzała mnie B.J i jej... nie wiem, jak to nazwac - debilizm?
      zero samodzielności, zero inteligencji, zero pomyślunku...
      kierowanie się zdaniem innych i głupimi szmatławcami
      filmu nie widziałam (z reguły nie oglądam zanim nie przeczytam
      książki, jeśli film jest na bazie jakiejś powieści) - książka mnie
      zniechęciła
      ale może będzie lepszy?
      w końcu narratorką książki jest sama B.J i widzimy świat jej oczami
      a w filmie zawsze jesteśmy nieco z boku, nie znamy myśli bohaterów
      (chyba, że gadają do siebie pod nosem, albo mają dorysowane dymki,
      hehe) więc ten obraz świata neurotyczki nie jest aż tak męczący i
      neurotyczny
    • dzikoozka Re: Dziennik Bridget Jones. 08.08.08, 12:02
      Ale to jest komedia nie dokument :DDDD
    • lacido Re: Dziennik Bridget Jones. 08.08.08, 12:05
      to jest po prostu śmieszne :) przynajmniej dla mnie bo akie zachowanie jest dla
      mnie czymś zupełnie obcym
    • nadinka_nadinka Re: Dziennik Bridget Jones. 08.08.08, 12:12
      mini_kks napisała:

      > Poświęciłam trzy popołudniowe godziny, żeby przeczytać tego gniota i
      > stwierdzić, że zupełnie go nie rozumiem.


      Twarda jesteś, ja nie dałam rady doczytać do końca. Filmów nie oglądałam, ludzie
      mówią, że lepsze od książki. Ale mówili też, że książka dobra ;-)
    • martishia7 Re: Dziennik Bridget Jones. 08.08.08, 14:30
      Czytałam i oglądałam obie części. Pierwsza bardziej podoba mi sie w wersji
      filmowej, druga w papierowej.

      Bridget to jest dla mnie zjawisko społeczne, zupełnie prawdziwe. Jej największym
      problemem jest to,że jest bezwolna. Jest kobietą samodzielną, ale ciężko
      powiedzieć,że zrobiła karierę (jak dajmy na to Natasha). Wszystkie media dookoła
      mówią jej jaka ma być (na tym polega jej słabość, że sie przejmuje). Z drugiej
      strony chce chłopa i rodziny. Z trzeciej zaś strony jako osoba już dorosła i
      ukształtowana ma problemy z dopasowaniem się do kogoś. A poza tym jest szczera i
      ufna, co wyraźnie sie nie sprawdza. No chyba że się trafi na księcia z bajki
      (ech...Colin).
      Coś uniwersalnego znajduje w tym obrazie. Trzeba sie dobrze zastanowić i
      powiedzieć sobie wyraźnie, czego się chce od życia. I nie przejmować się zanadto
      tym co reszta wszechświata będzie myśleć o naszym wyborze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka