matrek
03.10.03, 02:15
Tyle narzekan na tesciowe i tesciow, kazdy zas wie ze jego rodzice sa
najlepsi, pora wiec dac upust swojemu zachwytowi wlasnymi rodzicami :)
Moja mama nie nigdy wtracala sie w moje malzenstwo, nie robila
niespodziewanych nalotow na niedzielne obiadki - inna sprawa, ze nie bardzo
miala taka mozliwosc ;) - uwaza, ze madra matka "trzyma" z synowa, a nie z
synem - czasami nawet mialem do niej pretensje, ze az przesadza w realizacji
tej zasady. Nigdy nie zadala pytanie, dlaczego nie macie jeszcze dzieci, a
gdy podejmowalem decyzje o rozwodzie, powiedziala mi jedynie - "Twoje zycie -
sam bedziesz ponosil odpowiedzialnosc za te decyzje, jesli wiec dobrze sie
zastanowiles i jestes pewny tego co robisz, to zrob to."