Dodaj do ulubionych

Pochwalmy sie rodzicami

03.10.03, 02:15
Tyle narzekan na tesciowe i tesciow, kazdy zas wie ze jego rodzice sa
najlepsi, pora wiec dac upust swojemu zachwytowi wlasnymi rodzicami :)

Moja mama nie nigdy wtracala sie w moje malzenstwo, nie robila
niespodziewanych nalotow na niedzielne obiadki - inna sprawa, ze nie bardzo
miala taka mozliwosc ;) - uwaza, ze madra matka "trzyma" z synowa, a nie z
synem - czasami nawet mialem do niej pretensje, ze az przesadza w realizacji
tej zasady. Nigdy nie zadala pytanie, dlaczego nie macie jeszcze dzieci, a
gdy podejmowalem decyzje o rozwodzie, powiedziala mi jedynie - "Twoje zycie -
sam bedziesz ponosil odpowiedzialnosc za te decyzje, jesli wiec dobrze sie
zastanowiles i jestes pewny tego co robisz, to zrob to."
Obserwuj wątek
    • zalotnica Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 04:41


      hmmm.....Mama, nie pamietam, aby kiedykolwiek podniosla glos,
      zawsze usmiechnieta, tolerancyjna i bardzo wyrozumiala. Zawsze
      lubilam zasiegac jej rady, ale robilam tak jak sama uwazalam.
      Wystarczylo, ze spojrzala na czlowieka i juz wiedziala z kim
      ma do czynienia. Instynkt prawie nigdy jej nie zawiodl. Co do
      mojego partnera, "milosc" (Jej) od pierwszego spojrzenia...

      hmmm.....Tato, bardzo wymagajacy, stanowczy, zanim cokolwiek
      powiedzial...juz bylo zrobione. Kazdy czul respekt. Troche
      konfliktowy i wybuchowy w stosunku do swoich dzieci, ale nigdy
      do ich partnerow...Porad nie udzielal, zawsze wiedzialam na co
      moge sobie pozwolic aby nie zrobic im przykrosci...
      Nigdy nie mieszkalismy z naszymi rodzicami, wiec i konfliktow
      nigdy nie bylo zadnych. Owszem, goscilismy u siebie rodzicow,
      ale to byla tylko obopolna przyjemnosc.
    • capa_negra Re: Pochwale sie ojcem 03.10.03, 08:28
      Wzasadzie wszystko co ponizej napisze mozna by zamknąc w paru słowach :
      szcunek, tolerancja , zaufanie
      Mieszkamy oddzielnie , ale każdy ma klucze od domu drugiego - nigdy ojciec nie
      przyjdzie do mnie pod moja nieobecnośc bez wcześniejszego uzgodnienia
      Nigdy nie przyjdzie bez uzgodnienia nawet jak jestem w domu.
      Nigdy nie skomentuje czegoś co mu sie nie podoba czy nie pasuje
      Nigdy nie powiedzał słowa ze mój związek nie jest związkiem małżeńskim
      Nigdy nie oceniał mojego faceta
      Nigdy nie pyta sie - kiedy slub??
      Nigdy nie pyta sie - kiedy wnuki??
      Nigdy kiedy powiem, że nie przyjde czy że nie mam czasu nie zapyta sie mnie
      DLACZEGO
      Długo mogłabym jeszcze wymieniać , ale mysle że tyle wystarczy
    • lastka Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 08:31
      Oj, nie Matrek nie twierdzę, że moi rodzice są najlepsi jednak wiem, że z
      każdym dosłownie z każdym problemem mogę sie do nich zwrócić i zawsze coś
      mądrego mi doradzą, zawsze usłyszę od nich dobre słowo. Oczywiście kiedy trzeba
      to i skrytykują mnie, czasami sie pokłócimy ale szybko ta złość mija. Przez pół
      roku mieszkaliśmy z moimi rodzicami ale nie narzekamy, nie było awantur ani
      złości. Moi rodzice się nie wtrącają i nigdy nie wtrącali się w nasze życie.
      Myślę, że moja mama chociaż kiedyś miedzy nią a moim wtedy jeszcze chłopakiem
      były jakieś nieporozumienia, jest jednak dobrą teściową, chociaz czasami wkurza
      mnie to, że bardziej trzyma stronę mojego męża niż moją, buuuuu.
      Ale cóż kocham swoich rodziców i strasznie boję sie dnia w którym moga odejść
      na zawsze.
      • matrek Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 08:34
        Kazdy kiedys odejdzie lastus, ale Twoja mama, Twoi rodzice jeszcze nie, not
        yet...
        • lastka Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 08:43
          matrek napisał:

          > Kazdy kiedys odejdzie lastus, ale Twoja mama, Twoi rodzice jeszcze nie, not
          > yet...
          >

          Mam nadzieję, że nie, mam nadzieję :)
    • amidala Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 09:29
      Niestety nie mam się czym chwalić. Temat smutny, więc krótki...
    • tralalumpek Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 09:46
      mialam wspanialego Ojca, kiedy odszedl - odeszlo kawalek mnie
    • diab.lica Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 12:29
      > Moja mama nie nigdy wtracala sie w moje malzenstwo, nie robila
      > niespodziewanych nalotow na niedzielne obiadki - inna sprawa, ze nie bardzo
      > miala taka mozliwosc ;) - uwaza, ze madra matka "trzyma" z synowa,

      ciekawi mnie opinia twojej bylej zony jaka twoja matka byla tesciowa.
      • asma1 Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 20:11
        diab.lica napisała:
        >
        > ciekawi mnie opinia twojej bylej zony jaka twoja matka byla tesciowa.

        Zostałam wezwana do odpowiedzi, więc zgłaszm się.
        Wole jednak opowiedzieć o swoich rodzicach - kochający, mądrzy życiowo,
        uczciwi, majacy w zyciu określone cele i realizujący je....Gdy tak spoglądam na
        nich to myslę, że naprawde im sie udało. A ja..... miło wspominam mój dom,
        wyniosłam z niego zarówno duzo uczucia jak i dużo mądrości. I co najważniejsze
        dalej moge na nich liczyć - zawsze.
    • Gość: Lena Re: Pochwalmy sie rodzicami IP: 80.48.96.* 03.10.03, 12:36
      Miałam tolerancyjny, dobry dom. Tata zaszczepił w nas, dzieciakach zamiłowanie
      do sportów, ciekawość świata i pęd do wiedzy. Mama nigdy nie podniosła głosu,
      Tato wyjątkowo, nigdy nikt nas nie uderzył, nie obraził. W domu rozmawiało się
      o wszystkich sprawach i problemach. Był luz ale jakiś taki odpowiedzialny.
      Teraz widzę jak moja Mama postępuje z moją córką gdy jest u nas. Wystarczy, że
      powie "niepokoiłam się o ciebie" a moja córka dzwoni ze szkoły że spóźni się
      kilkanaście minut. Serce i cierpliwość mojej Mamy jest tym co widzę też u mojej
      siostry. Odpowiedzianość, samodzielność, tolerancję widzę w nas wszystkich.
    • aguszak Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 13:20
      Ja i mój brat wraz z moimi rodzicami długo "dorastaliśmy" do mądrej,
      odpowiedzialnej i wyrozumiałej miłości. Oczywiście, że inaczej jest, jak się w
      rodzicami mieszka pod jednym dachem i jest się na ich wikcie i opierunku, a
      zupełnie, zupełnie inaczej, kiedy już dzieci (czyli my) wyprowadziliśmy się i
      założyliśmy własne rodziny. Mogę jedno napisać: teraz jest zdecydowanie lepiej
      i teraz zdecydowanie i otwarcie mogę powiedzieć, że ich po prostu kocham i
      czuję się kochana przez nich. Przeszliśmy długa drogę...
      Myślę, że do akceptacji naszych partnerów życiowych nakloniliśmy naszych
      rodziców w bardzo prosty sposób: pokazaliśmy, że nic w uczuciach do rodziców
      tak naprawdę się nie zmienia, ja męża, a mój brat żonę kochamy ponad życie i
      jesteśmy kochani, że tak naprawdę zyskali jeszcze dwoje dzieci, a nie stracili
      swoich... i tyle :)))
      • matrek Re: Pochwalmy sie rodzicami 03.10.03, 19:10
        aguszak napisała:


        > jesteśmy kochani, że tak naprawdę zyskali jeszcze dwoje dzieci, a nie
        stracili
        > swoich... i tyle :)))
        >

        I tak powinno byc :)
    • soczewica chwalę się :) 03.10.03, 13:46
      mój starszy jest fajny chociaż jeszcze nie teść :)
      • julla Re: chwalę się :) 03.10.03, 15:46
        Mama- bardzo ambitna, nerwowa, złośliwa, nie znosi ludzi sentymentalnych
        i płaczliwych, skoncentrowana głównie na sobie, podejrzliwa, bardzo oczytana.
        Tato- ciepły, refleksyjny, zrównoważony, ma duże zdolności przywódcze, nie ma
        rzeczy na świecie która nie byłaby w stanie go zainteresować, czyta książki
        historyczne i hoduje pszczoły dla przyjemności
    • Gość: Ju Re: Pochwalmy sie rodzicami IP: *.qub.ac.uk / *.qub.ac.uk 04.10.03, 13:51
      Mam mojego ukochanego jest bardzo dobra i kochana i zawsze mu mowi, ze jak mnie
      skrzywdzi, to bedzie mial z nia do czynienia.
    • Gość: aputnam Re: Pochwalmy sie rodzicami IP: *.cable.mindspring.com 04.10.03, 14:55
      Moja mama choc nie latwe miala zycie zawsze walczyla o lepsze dla nas .
      Teraz moge powiedziec jej wszystko i nie oceni.
      Jest jak skarb i swiatelko w tunelu gdy ciezko.
      Jest dobra matka bez nakazywania i narzucania czegokolwiek dbala o na tak jak
      matka powinna dbac o dziecko , dostalam milosc, zainteresowanie i czas.
      Mialam zajecia pozalekcyjne jakie chcialam , kolonie , wczay , wyjazdy,kino ,
      muzeum,spacery po lesie,cieplo ,wyrozumialosc,cierpliwosc (choc mialam swoj
      trudny okres ona wciaz trwala).
      Choc szukam partnera z ktorym bede dzielic zycie i bede miala swoja rodzine to
      mama zawsze pozostanie kims specjalnym w moim sercu ,najwazniejszym.
      Nikt nie zrobil dla mnie tak wiele jak ona ,nigdy nie szla po najmniejszej
      lini oporu :"urodzic ,dac jesc ,ubrac " a nie bylismy majetna rodzina ,byl
      okres ze miala dwie prace , ale zawsze byl czasdla na mnie i siotry i Milosc
      przez wielkie M.
      Kocham Cie mamo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka