szonik1
13.08.08, 17:44
Mam koleżankę,a koleżanka ma taką oto sytuację: jest zaręczona,ślub baaardzo
niedługo,za 3 tygodnie chyba - a koleżanka ma dylematy: czy odejść,a raczej
uciec,czy zostać i wyjść za mąż.Dylematy biorą się stąd,ze w końcu zaczęła
zastanawiać sie,czy go kocha (na przestrzeni 4 lat, z tego 1,5 roku rozłąki w
innych krajach)- zdradzając go 2 razy (nie tylko seks ale i ogromne emocje)i
bawiąc sie lepiej z innymi.Teraz tez po głowie jej chodzi kto inny.Dzis mi
powiedziala (gadamy codziennie na skype),ze czuje w sobie jakąś wewnętrzną
barierę,że jej narzeczony jej rewelacyjny,ze stosunki mdzy nimi są duuuzo
lepsze niz ostatnio,ale że ona sie boi,ze czuje,ze to nie jej świat...sama nie
wiem,co jej doradzac,czy w ogóle cokolwiek.To,ze rani nieuczciwością
narzeczonego jest jej już wiadome.Czy w ogóle jest szansa,że będą
szczęśliwi?Ciężko mi o tym wszystkim myśleć, dziewczyna jest chyba
emocjonalnie niedojrzała.Powiedziałam jej tylko,że nie może ciągle brać i
oczekiwać w zamian,że może jakiś terapeuta by się przydał...sama nie wiem,co
jeszcze.