Gość: Alicja
IP: *.188-200-80.adsl.skynet.be
05.10.03, 14:16
Problem niby blahy,ale dla mnie to horror!
Zamieszkalismy razem kilka miesiecy temu.Ja sie wprowadzilam do niego!I przy
okazji zostalam skazana na towarzystwo 3 kotow i 4 jamnikow/dodam,ze
mieszkamy w domku/.
Koty i 2 jamniczki to spadek po jego eks,ktora sie wyprowadzila i zostawila
swoich ulubiencow u niego.
Koszmar sie zaczal przy przygotowywaniu posilkow!Biegajace koty po stolach i
meblach zostawiajace siersc wszedzie doprowadzaly mnie do szalu!Siersc na
naczyniach,desce do prasowania/odwracasz uprasowana sukienke na druga strone
a na niej pelno siersci!/.Siersc wszedzie!
Najgorsze,ze zwierzaki nie zostaly nauczone zalatwiac sie na dworze,wiec
rano po zejsciu na dol,oczom ukazywaly sie kupki i siusiu po 5 zwierzakach!
Ja zanim sie wprowadzilam zastrzeglam,ze nie dam rady sprzatac po nich,wiec
psy beda spaly w altance! Zgodzil sie!
Dwa koty pojechaly do znajomych na wies,a jednego zabrala jego eks.
Zostaly jego i jej dwa jamniki. Za kilka miesiecy ona ma zabrac do siebie
jedna jamniczke a co z druga nie wiem.
Problem jest taki,ze nie lubie zwierzat! Probowalam to zmienic ale nie umiem!
Dla mnie psy nieladnie pachna i brudza! On wraca do domu i bierze na kolana
swoje jamniki a ja jestem zazdrosna o psy! Czy to wariactwo? Jestem chora?
Egoistka? Bo nie lubie zwierzat? Mozna byc dobrym i wrazliwym czlowiekiem nie
lubiac zwierzat? Mi sie wydaje,ze taka jestem!
Jak sobie z tym poradzic? Kocham mojego faceta i wiem,ze sprawiam mu bol
tym,ze nie akceptuje jego ulubiencow,ale 4 psy to jak dla mnie za duzo!
Mozecie mi jakos poradzic?
Wiem,ze dla coniektorych z was problem moze sie wydac blahy,ale dla mnie to
powazna sprawa!
Pozdrawiam cieplutko