prośba o rade

20.08.08, 18:19
Proszę was Drogie Panie o pomoc i rade, bo nikt tak nie zna sie na kobietach
jak wy:) a mój problem jest następujący:
po 5 latach bycia razem, rozstałem sie ze swoja dziewczyna(a raczej ona ze
mna), stwierdziła ze na dzień dzisiejszy "nie ma nadziei dla nas", jakiś roku
temu zrobiłem jej straszne swinstwo ale wyblagalem ja wtedy zeby dala mi
szanse, jak ja przekonac zeby zrobila to i tym razem zeby dala mi drugą
szanse? wiem ze nie jest latwo zaufac komus kto cie zranil po raz drugi, ale
ja naprawde Ją kocham nie wyobrazam sobie życia bez niej.mozecie mi cos
podpowiedziec bo moje argumenty do niej nie trafiaja:(
bede wdzięczny za każda nawet najmniejsza pomoc

    • tora83 Re: prośba o rade 20.08.08, 18:21
      pafik12 napisał:

      > Proszę was Drogie Panie o pomoc i rade, bo nikt tak nie zna sie na kobietach
      > jak wy:) a mój problem jest następujący:
      > po 5 latach bycia razem, rozstałem sie ze swoja dziewczyna(a raczej ona ze
      > mna), stwierdziła ze na dzień dzisiejszy "nie ma nadziei dla nas", jakiś roku
      > temu zrobiłem jej straszne swinstwo ale wyblagalem ja wtedy zeby dala mi
      > szanse, jak ja przekonac zeby zrobila to i tym razem zeby dala mi drugą
      > szanse? wiem ze nie jest latwo zaufac komus kto cie zranil po raz drugi, ale
      > ja naprawde Ją kocham nie wyobrazam sobie życia bez niej.mozecie mi cos
      > podpowiedziec bo moje argumenty do niej nie trafiaja:(
      > bede wdzięczny za każda nawet najmniejsza pomoc
      >

      To po co robiles jej swinstwa, skoro ja kochasz?????
      • pafik12 Re: prośba o rade 20.08.08, 18:26
        bo naleze do tych ludzi, ktorzy najpierw cos powiedza a dopiero potem pomysla.
        wiem ze to mnie nie usprawiedliwia.
        • tora83 Re: prośba o rade 20.08.08, 18:28
          pafik12 napisał:

          > bo naleze do tych ludzi, ktorzy najpierw cos powiedza a dopiero potem pomysla.
          > wiem ze to mnie nie usprawiedliwia.

          Tez tak mysle ... a za swoje czyny trzeba byc odpowiedzialnym, w koncu (chyba?)
          jestes dorosly.
          A skoro masz taki charakter, to nie gwarantujesz, ze nie zdarzy Ci sie to
          kolejny raz ...
          • pafik12 Re: prośba o rade 20.08.08, 18:33
            wiem ze trzeba ponosic konsekwencje za swoje czyny, ale ja naprawde chce sie dla
            niej zmienic (poszedlem nawet do psychologa zeby pomogl mi nad soba popracowac)
            najgorsze jest to ze ona mowi ze nadal mnie bardzo kocha ale nie ma sily o nas
            walczyć, gdyby powiedziala mi w prost ze nic juz do mnie nie czuje byloby mi
            duzo latwiej, a tak widze szanse na uratowanie tego i chce walczyc, tyle tylko
            ze to nie wystarczy, bo musza chciec tego obydwie strony
            • pafik12 Re: prośba o rade 20.08.08, 19:21
              ???
              • tamara33 Re: prośba o rade 20.08.08, 19:24
                Zależy co to było za świństwo.
                • pafik12 Re: prośba o rade 20.08.08, 19:33
                  to rok temu? zachowlaem sie jak dupek i olalem ja w jej urodziny, dala mi wtedy
                  szanse, a teraz obydwoje jestesmy winni, ja zrobilem przykrosc jej (wystwilem
                  ja z wyjazdem wakacyjnym) potem ona postanowila sie odegrac i wyszlo jak wyszlo.
                  ona nie ma sily walczyc, ale ja mam, czy to naprawde nic dla niej nie znaczy?
                  • alessia27 Re: prośba o rade 20.08.08, 20:03
                    Ja myslalam ze ja zdradziles.
                    Moj facet byl identyczny jak ty.
                    Ozenilam sie z nim i sie zmienil :)
                    musisz zaczac panowac nad soba
                    i nad tym co mowisz,czesciej zadbac
                    o kobiete niz o kumpla.

                    ♥ Macius 10.05.2002
                  • tamara33 Re: prośba o rade 20.08.08, 20:56
                    to rok temu? zachowlaem sie jak dupek i olalem ja w jej urodziny, dala mi wtedy
                    szanse, a teraz obydwoje jestesmy winni, ja zrobilem przykrosc jej (wystwilem
                    ja z wyjazdem wakacyjnym) potem ona postanowila sie odegrac i wyszlo jak wyszlo.
                    ona nie ma sily walczyc, ale ja mam, czy to naprawde nic dla niej nie znaczy?


                    Az sie boje zapytać jak masz na imie;) Moj tez jakoś byle jak potraktował moje
                    urodziny no a gwozdziem do trumny bylo to ze wystawil mnie wakacyjnie :)))))))))
                    i wiesz nawet nie bylam zla na niego po prostu mi sie odechciało znajomosci z
                    takim panem, wiec wybacz chyba nic nie doradze bo nie bede obiektywna.
    • i.see.you.baby Re: prośba o rade 20.08.08, 20:36
      a moze tak troche honoru i godnosci? na moje nic juz z tego nie bedzie, np moze
      oprocz twojego upokorzenia.
      • pafik12 Re: prośba o rade 20.08.08, 21:05
        tyle za ja ja kocham, niczego nie jestem tak w zyciu pewny jak tego, i powiem ci
        ze mam to gdzies czy wg.Ciebie czy kogos tam innego nie mam honoru i godnosci,
        bo jesli tylko w ten sposob moglbym ja odzyskac to uwierz mi moge sie upokorzyc
        i to nie raz.
    • mamba8 Re: prośba o rade 20.08.08, 22:49
      e tam w chwili kiedy CI wybaczy zrobisz jej następne świństwo
      • pafik12 Re: prośba o rade 21.08.08, 08:58
        z kad ta pewność, uważaszze ludzie nie wyciagają wniosków z tego co robią, i
        potrafia sie jedynie ranić???
        • sundry Re: prośba o rade 21.08.08, 12:59
          Ty nie wyciągnąłeś za pierwszym razem.Ile może być "ostatnich szans"?
        • nemi24 moja rada dla kobiet 21.08.08, 15:27
          Nigdy nie zadawaj sie z facetem,ktory pokazał ci, ze potrafi skrzywdzic.
    • viola.s Re: prośba o rade 21.08.08, 12:55
      Bylam w podobnej sytuacji jak Twoja dziewczyna. Niestety w związku nie dziala
      regula do trzech razy sztuka. Ja dalam mojego chłopakowi druga szanse, ale po
      pewnym czasie zorientowałam się ze nic się z jego strony nie zmienilo i nadal
      zachowuje się tak samo. Tylko poczatki jak zwykle były urocze. Po pewnym czasie
      popsulo się miedzy nami i trzeciej szansy mu już nie dalam, mimo ze go kochalam,
      nie potrafilam już uwierzyc w jego slowa i w to ze się zmieni. Uwazam, ze gdyby
      mu na nas zależało już wczesniej zastanowilby się nad tym, ze postepuje nie
      fair. Rozstalismy się i to był dobry wybor, teraz mam kochajacego meza z którym
      jestem szczesliwa.
    • bellasorella Re: prośba o rade 21.08.08, 13:01
      Co z Ciebie za facet ? Piszesz, że ubłagałeś swoją ukochaną aby z
      Tobą została po tym jak zrobiłeś jej świństwo. W dodatku masz
      jeszcze czelność prosić ją po raz kolejny o szansę. Szok !!! Jak
      możesz prosić ją o tak wiele, nadużywając jej zaufania. Piszesz, że
      ją kochasz. Bzdura !!! Gdybyś kochał, myślałbyś i robił pewne rzeczy
      z głową i nie pytał teraz co robić ?
      • pafik12 Re: prośba o rade 21.08.08, 13:10
        chodzi o to ze teraz to obydwoje nawalilisym, tym razem ona nawet bardziej niz
        ja(i ona ma tego swiadomosc)tyle ze tylko ja chce walczyc o nas zwiazek,ona
        jakby odpuscila i dlatego to ja prosze ja o szanse, o to zebysmy powalczyli.
        Czyli uwazacje ze naprawde nie ma szans, zebysmy sie choc troche dla siebie
        zmienili, nie to ze chce zeby bylo idealnie, bo tak nigdy nie bedzie, poprostu
        zebysmy nie robili sobie "swinstw"?
        • basia.klops Re: prośba o rade 21.08.08, 13:38
          odpuść sobie.. serio. a przynajmniej daj sobie i jej szansę na odpoczynek i
          spojrzenie z dystansu.
          z tego co piszesz wynika, że jestes chyba dosyć młody i jeszcze bardzo tym
          wszytskim wzburzony. ja osobiście nie lubie takich narwanych osób, tekstów w
          stylu: że teraz to juz naprawdę sie postaram, bo ją jedyną i na całe życie itd.
          to szczeniackie i niepoważne. dojrzały człowiek odpowiada za swoje czyny a nie
          próbuje przebłagiwać i obiecywać.
          może wyciagniesz nauczkę i innej dziewczynie nie będziesz juz robił krzywdy,
          może spotkasz taką, z którą wszytsko ułoży się po prostu dobrze i nie dojdzie do
          sytuacji wzajemnego wyrządzanie sobie świństw.
          jeśli idzie o ta dziewczynę, to powtarzam, daj spokój, przynajmniej na jakis
          czas. nie zamęczaj jej błaganiem bo tylko cię znienawidzi
          • pafik12 Re: prośba o rade 21.08.08, 15:16
            tak tez zrobilem, nie zameczam jej telefonami czy esemesami, chociaz nie powiem
            zebym nie chcial, powiedziala ze potrzebuje troche czasu na przemyslenia i jak
            bedzie gotowa sie spotkac to da mi znac.
            moze to dobry znak, moze jak przemysli to zmieni zdanie, bo w koncu decyzji o
            zakonczeniu 5 letniego zwiazku nie podejmuje sie w 1 dzien(przynajmniej ja bym
            tak nie umial)


            • marysia_0 Re: prośba o rade 21.08.08, 15:25
              ale świństwo po 5 latach bycia razem potrafiłeś jej zrobić????? dziwne nie
              sądzisz?????
              • pafik12 Re: prośba o rade 21.08.08, 15:39

                "ten sie nie myli, kto nic nie robi"
                masz racje nawalilem, ale najgorsze ze zrobilem to nieswiadomie, bo moglem uzyc
                mozgu zanim cos powiedzialem, ale nie zrobilem tego.
                moze taka wlasnie jest mlodosc, ze walczy, gdybym mial 30-40 lat to bym pewnie
                odpuscil, ale nie potrafie, bardzo bym chcial ale nie moge.

                wiem ze latwo wam powiedziec, odpusc, zapomnij i znajdz sobie inna, ale czy wy
                na moim miejscu w wieku 20-paru lat nie walczyli byscie o swoj zwiazek ze
                wszystkich sil, naprawde byscie tak latwo odpuscili?
                • pafik12 Re: prośba o rade 21.08.08, 18:00
                  ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja