Dodaj do ulubionych

Czy ma sens?

21.08.08, 17:57
Moja znajoma przez długi okres czasu nie miała chłopaka, strasznie
nad tym ubolewała a zwłaszcza nad tym, że w wieku 25 lat była
jeszcze dziewicą. Dodam, że nie należy do ładnych i grzeszących
mądrością dziewczyn. Chłopaka szukała wręcz na siłę, była już do
tego stopnia zdesperowana, że zaczęła go szukać na internetowych
czatach. Umawiała się na randki w ciemno, które zawsze kończyły się
bardzo szybko i kończyły się tylko na jednym spotkaniu. Każdy z tych
chłopaków z którymi się umawiała olewali ją. Któregoś dnia poznała
chłopaka na czacie z pobliskiej miejscowości. Umówili się – akurat
tak na siebie idealnie trafili ... bo ona na siłę chciała mieć
chłopaka bez względu na wszystko a on z kolei chciał mieć dziewczynę
z tego względu, że wszyscy jego koledzy mieli narzeczone bądź
żony ... a on jedyny był sam. No i zostali parą. Od tej znajomej
wiem, że on przyrzekł sobie, że znajdzie dziewczynę i ożeni się z
nią przed swoimi 30 urodzinami. I wiecie co? Rok po ich zapoznaniu
się (2007r.) oświadczył się jej a za miesiąc mają ślub. Czyli
realizuje swój plan „żenię się w 30 urodziny”. Ostatnio znajoma
żaliła mi się, że jej M. lubi wyskoki z kumplami na piwko. A ona
tego nie potrafi zaakceptować, ponieważ miała w domu ojca alkoholika
i ma uraz do alkoholu i osób pijących. Jej M. wie o tym. Jakiś czas
temu, gdy dowiedziała się że wrócił do domu wypity, poszła do jego
domu i zwróciła pierścionek zaręczynowy jego matce z prośbą aby ona
mu go oddała i przekazała, że ma do wyboru albo ona albo
koledzy/alkohol. Przez dłuższy czas M. miał jej za złe, że wplątała
w to jego matkę, ale mimo wszystko ponownie wręczył jej pierścionek
a ona go przyjęła. Ostatnio M. opił się z kolegami i z mojej
znajomej zrobił pośmiewisko. Ona była wówczas z nimi. Nie wiem
konkretnie jakie były to komentarze ale znajoma mówi, że jeszcze z
tej strony go nie znała i nie może w to uwierzyć, że mógł tak się
zachować. Ponadto twierdzi, że zrobił się strasznie nie miły i
nerwowy nawet w stosunku do niej. Ślub mają za miesiąc, a zaraz po
nim mają zamieszkać z rodzicami M., którzy są w separacji i żyją jak
pies z kotem. M. ma zły stosunek do ojca i dla matki też nie jest
miły, mimo iż moja znajoma twierdzi że to spoko babka. Tak po
rozmowie z moją znajomą sama zaczęłam się zastanawiać czy ich
małżeństwo ma sens?
Obserwuj wątek
    • 1.xxx12345 Re: Czy ma sens? 21.08.08, 18:01
      magda8887 napisała:

      > Tak po
      > rozmowie z moją znajomą sama zaczęłam się zastanawiać czy ich
      > małżeństwo ma sens?


      ależ oczywiście, że tak. przecież adwokaci też ludzie i z czegoś muszą żyć. :))
    • wanilinowa Re: Czy ma sens? 21.08.08, 18:07
      opisałaś to w taki sposób że pytanie na końcu wydaje się głupiutkie :)
    • optymistyczka Re: Czy ma sens? 21.08.08, 18:44
      Na jej miejscu nie pisałabym się na takie małżeństwo,bo alkohol zawsze poróżnia
      ludzi,a jak jej przyszły maż już przychodzi pijany do domu,to co będzie jak będą
      małżeństwem.Wtedy całkiem się wyluzuje...
    • betka.0 Re: Czy ma sens? 21.08.08, 18:47
      Zdecydowanie nie ma sensu. Powinna go sobie wybić z głowy raz na
      zawsze. Nie ma sensu robić nic na siłę, miłość sama przyjdzie w
      najmniej spodziewanym momencie.
    • mahadeva Re: Czy ma sens? 21.08.08, 18:47
      Ale patologia :) Dobrze, ze mnie to omija :)
      • alessia27 Re: Czy ma sens? 21.08.08, 19:11
        niech sie zenia przeciez to nie twoja
        sprawa i nie rozumiem dlaczego sie w
        to wszystko wtrancac.
        Jak sie im nie ulozy to sie rozwioda.

        ♥ Macius 10.05.2002
        • tygrysio_misio Re: Czy ma sens? 21.08.08, 19:21
          niektporzy twierdza,ze lepiej byc rozwodka/rozwodnikiem niz stara panna/starym
          kawalerem

          moze o to chodzi...
    • winomusujace Re: Czy ma sens? 21.08.08, 19:31
      A dlaczego zastanawiasz się nad sensem ich mał?
      To ich życie i za swoje błędy będą płacić sami,
      mi by się nie chciało napisać takiego długiego posta
      na temat związku koleżanki/znajomej.
      • magda8887 Re: Czy ma sens? 22.08.08, 01:21
        winomusujace napisała:

        > A dlaczego zastanawiasz się nad sensem ich mał?
        > To ich życie i za swoje błędy będą płacić sami,
        > mi by się nie chciało napisać takiego długiego posta
        > na temat związku koleżanki/znajomej.


        bo można powiedzieć, że to moja bardzo dobra znajoma, znamy się od
        paru lat. Razem studiowałyśmy i wynajmowałyśmy mieszkanie.
        Ja od paru lat jestem mężatką i przyznam szczerze, że w moim
        małżeństwie nie jest różowo, było parę kryzysów i w dalszym ciągu
        nie jest tak jak powinno. I na dzień dzisiejszy nie mogę powiedzieć,
        że moje małżeństwo przetrwa - bo nie jestem tego pewna. Dużo
        dziewczyn przymyka oczy na wiele spraw, bo wydaję im się, że po
        ślubie zmieni się. Ja właśnie należałam do tej grupy ... ale teraz
        jak już jest po ślubie, klapki z oczu opadły i przekonałam się, że
        to bzdura. Teraz wiem jaki człowiek potrafi być głupi i naiwny.
        Teraz wiem w którym momencie popełniłam błąd, teraz wiem na co
        powinnam zwrócić szczególną uwagę zanim przyjęłam oświadczyny. TERAZ
        już wiem ... tylko szkoda, że nie byłam taka mądra kilka lat wstecz.
        Ostatnio jak znajoma opowiedziała mi jak wygląda jej sytuacja to
        dosłownie tak jakbym widziała swoją przeszłość, swoje zachowanie i
        podejście do sprawy małżeństwa. Po prostu widzę, że ona popełnia
        dokładnie te same błędy co ja. Próbowałam jej jakoś to wszystko
        wytłumaczyć – ale ona jest takiego zdania, że „po ślubie, jak już
        będziemy razem to on się zmieni, będzie inaczej, będzie dobrze”.
    • vandikia Re: Czy ma sens? 21.08.08, 20:31
      Jezeli widzisz, ze kolezanka pakuje sie w cos zlego i zalezy Ci na tym, by bylo
      jej dobrze w zyciu, to moze powinnas okazac jej wsparcie i porozmawiac z nia
      szczerze. Byc moze ona potrzebuje kogos takiego, komu moze zaufac i z kim
      raźniej jej bedzie podjac decyzje.
      • mahadeva Re: Czy ma sens? 21.08.08, 20:33
        no nie wiem, czy latwo jest przekonac kobiete, ze lepiej byc samemu
        niz z byle kim, szczegolnie jesli ta kobieta nie ma wiele w zyciu do
        roboty :) ja bogu dzieki mam prace, moge siedziec sobie w biurze z
        widokiem na warszawa i myslec, ze nawet do rana sie nie wyrobie :)))
    • jj1978 Re: Czy ma sens? 21.08.08, 20:37
      Ślub mają za miesiąc, a zaraz po
      > nim mają zamieszkać z rodzicami M.,

      ludzie!!!! to dopiero idiotyczny pomysl, wydawalo mi sie ze takie
      dziwactwa to juz przeszlosc? jak sie nie potrafi/nie moze mieszkac
      samodzielnie to sie nie bierze slubu!!!
    • angelika-mama Re: Czy ma sens? 22.08.08, 08:44
      Biedna dziewzyna. Niech ucieka od tego gościa gdzie pieprz
      rośnie.Lepiej być "starą" panną niż rozwódką.
    • tora83 Re: Czy ma sens? 22.08.08, 09:50
      magda8887 napisała:

      > Moja znajoma przez długi okres czasu nie miała chłopaka, strasznie
      > nad tym ubolewała a zwłaszcza nad tym, że w wieku 25 lat była
      > jeszcze dziewicą. Dodam, że nie należy do ładnych i grzeszących
      > mądrością dziewczyn. Chłopaka szukała wręcz na siłę, była już do
      > tego stopnia zdesperowana, że zaczęła go szukać na internetowych
      > czatach. Umawiała się na randki w ciemno, które zawsze kończyły
      się
      > bardzo szybko i kończyły się tylko na jednym spotkaniu. Każdy z
      tych
      > chłopaków z którymi się umawiała olewali ją. Któregoś dnia poznała
      > chłopaka na czacie z pobliskiej miejscowości. Umówili się – akurat
      > tak na siebie idealnie trafili ... bo ona na siłę chciała mieć
      > chłopaka bez względu na wszystko a on z kolei chciał mieć
      dziewczynę
      > z tego względu, że wszyscy jego koledzy mieli narzeczone bądź
      > żony ... a on jedyny był sam. No i zostali parą. Od tej znajomej
      > wiem, że on przyrzekł sobie, że znajdzie dziewczynę i ożeni się z
      > nią przed swoimi 30 urodzinami. I wiecie co? Rok po ich zapoznaniu
      > się (2007r.) oświadczył się jej a za miesiąc mają ślub. Czyli
      > realizuje swój plan „żenię się w 30 urodziny”. Ostatnio znajoma
      > żaliła mi się, że jej M. lubi wyskoki z kumplami na piwko. A ona
      > tego nie potrafi zaakceptować, ponieważ miała w domu ojca
      alkoholika
      > i ma uraz do alkoholu i osób pijących. Jej M. wie o tym. Jakiś
      czas
      > temu, gdy dowiedziała się że wrócił do domu wypity, poszła do jego
      > domu i zwróciła pierścionek zaręczynowy jego matce z prośbą aby
      ona
      > mu go oddała i przekazała, że ma do wyboru albo ona albo
      > koledzy/alkohol. Przez dłuższy czas M. miał jej za złe, że
      wplątała
      > w to jego matkę, ale mimo wszystko ponownie wręczył jej
      pierścionek
      > a ona go przyjęła. Ostatnio M. opił się z kolegami i z mojej
      > znajomej zrobił pośmiewisko. Ona była wówczas z nimi. Nie wiem
      > konkretnie jakie były to komentarze ale znajoma mówi, że jeszcze z
      > tej strony go nie znała i nie może w to uwierzyć, że mógł tak się
      > zachować. Ponadto twierdzi, że zrobił się strasznie nie miły i
      > nerwowy nawet w stosunku do niej. Ślub mają za miesiąc, a zaraz po
      > nim mają zamieszkać z rodzicami M., którzy są w separacji i żyją
      jak
      > pies z kotem. M. ma zły stosunek do ojca i dla matki też nie jest
      > miły, mimo iż moja znajoma twierdzi że to spoko babka. Tak po
      > rozmowie z moją znajomą sama zaczęłam się zastanawiać czy ich
      > małżeństwo ma sens?

      A co Ty masz do tego?
      • magda8887 Re: Czy ma sens? 22.08.08, 11:33
        tora83 napisała:
        > A co Ty masz do tego?

        a to, że bardzo lubię dziewczynę i nie chce aby popełniła błędu.
        Znamy się kilka ładnych lat. Ja też kiedyś podchodziłam do sprawy
        małżeństwa tak jak ona teraz i wiem, że to nie było dobre.
        Chciałabym ją jakoś uchronić, otworzyć oczy ale nie mam pojęcia jak.
        Rozmawiałam z nią bo nawet sama pytała mnie co myślę na temat jej
        narzeczonego i związku jaki tworzą ... ale ona i tak uważa, że PO
        ślubie wszystko się odmieni i będzie dobrze. Też tak kiedyś myślałam
        i przez to nie jedną łzę wylałam, wiele nerwów straciłam. Nie chcę
        aby ona przechodziła przez to samo co ja.
        • tora83 Re: Czy ma sens? 22.08.08, 11:38
          magda8887 napisała:

          > tora83 napisała:
          > > A co Ty masz do tego?
          >
          > a to, że bardzo lubię dziewczynę i nie chce aby popełniła błędu.
          > Znamy się kilka ładnych lat. Ja też kiedyś podchodziłam do sprawy
          > małżeństwa tak jak ona teraz i wiem, że to nie było dobre.
          > Chciałabym ją jakoś uchronić, otworzyć oczy ale nie mam pojęcia
          jak.
          > Rozmawiałam z nią bo nawet sama pytała mnie co myślę na temat jej
          > narzeczonego i związku jaki tworzą ... ale ona i tak uważa, że PO
          > ślubie wszystko się odmieni i będzie dobrze. Też tak kiedyś
          myślałam
          > i przez to nie jedną łzę wylałam, wiele nerwów straciłam. Nie chcę
          > aby ona przechodziła przez to samo co ja.

          Ale dziewczyno - przeciez to jej zycie i jej odpowiedzialnosc, a nie
          Twoja.
          Takie rady najczesciej najbardziej sluza tym, ktorzy je daja ...
          I pamietaj, ze ona i tak zrobi to, co zechce i co bedzie uwazala za
          sluszne ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka