adina.2
25.08.08, 20:01
Zwracam sie do Was panie z prosba o porade...
Poznalem zupelnie przypadkowo kobiete.Jest mlodsza odemnie o 7
lat.Ja 44 ona 37.Ja mam dorosla corka, mieszkam sam.Ona nigdy nie
byla mezatka.On jest fantastyczna dziewczyna.Mam duzo wspolnych
zainteresowan.oboje jestemy bardzo wktywni fizycznie, mamy dobre
prace itp.Jest tylko jeden problem a w zaszadzie dwa.On nie wie czy
nie bedzie chciala w przyszlosci dziecka.Pytalem ja o to kilka
razy.Zawsze odpowiada to samo..ze nie jest w stanie udzielic mi
konkretnej odpowiedzi popniewaz nikt nie potrafi przewidziec co sie
stanie z rok czy dwa...na dzien dzisiejszy mowi ze nie czuje
tego "powolania maciezynskiego" ... Nie wiem co mam zrobic.Troche
boje sie zaangazowac ...nie jestem juz taki mlody ;(
Druga sprawa ..okazalo sie ze moja ex malzonaka i obecna
dziwczyna ...to znajome..jaki ten swiat maly prawda? mao lteo.Jej
najlepsza kolezanka tez jest dobra znajoma mojej ex ...Prosze
napiszcie mi jak wy to widzicie? Dziekuje, Rafal