26.08.08, 12:05
Bliska mi osoba dziadek przebywa w szpitalu z nikłymi szansami na
przeżycie. Byłam wczoraj u niego i niezbyt długo wytrzymałam. Łzy
cisnęły się na oczy. Trzymał mocno mnie za rękę, ciężko oddychał
niezrozumiale coś mówił. Oczywiście urządzenia podtrzymują pracę
jego serca, ale miałam wrażenie że nie bardzo wie co wokół się
dzieje. Chciał aby odwiedziły go inne wnuki. Pożegnał się i mówił że
już do domu nie wróci.
Czy on może czuć że to już koniec?
Obserwuj wątek
    • 1.xxx12345 Re: umieranie 26.08.08, 12:21
      tak, on wie. :((

      jedno tylko, sama przed laty stwierdziłam z (normalnym dla mojego "młodego" wieku) przerażeniem, że starzy ludzie często chcą już umrzeć. są schorowani, obolali, mają dość codzienności, ich stosunek do śmierci jest zupełnie inny niż młodego sprawnego człowieka. szczególnie daje się to zaobserwować u tych, którzy wiedzą, że "już nie będzie lepiej". nie reguła ale jednak częste.
      • 5er Re: umieranie 26.08.08, 12:27
        1.xxx12345 napisała:

        > tak, on wie. :((
        >
        > jedno tylko, sama przed laty stwierdziłam z (normalnym dla
        mojego "młodego" wie
        > ku) przerażeniem, że starzy ludzie często chcą już umrzeć. są
        schorowani, obola
        > li, mają dość codzienności, ich stosunek do śmierci jest zupełnie
        inny niż młod
        > ego sprawnego człowieka. szczególnie daje się to zaobserwować u
        tych, którzy wi
        > edzą, że "już nie będzie lepiej". nie reguła ale jednak częste.

        można rozumieć tych, którzy mają dość...
      • stedo Re: umieranie 26.08.08, 13:29
        Tak, to samo chciałam napisać. Stosunek do śmierci ludzi starych, schorowanych
        jest często zupełnie inny niż w młodszym wieku.To nie jest dla nich tragedia.
        Oni zdają sobie sprawę że co mieli zrobić w życiu, zrobili, co przeżyć,
        przeżyli.Że niewiele ich już czeka dobrego. W takim stanie chcą tylko mieć
        świadomość że życia nie zmarnowali, że zasłużyli na pamięć i miłość
        bliskich.Bliscy powinni okazywać im w takich chwilach swoje przywiązanie,
        miłość, szacunek i wdzięczność. I zapewnić śmierć godną, możliwie lekką, w
        godnych warunkach.Nie zostawiajcie dziadka samego w szpitalu, odwiedzajcie go i
        okazujcie mu swą miłość.Będzie szczęśliwy.
        • jakas_kobietka Re: umieranie 26.08.08, 14:52
          W takim stanie chcą tylko mieć
          > świadomość że życia nie zmarnowali, że zasłużyli na pamięć i miłość
          > bliskich.

          i to też szczera prawda. mój dziadek żył tak długo,
          dopóki nie pożegnał się z nim mój tata
          (dziadek przebywał przez swe ostatnie dni u mojego wujka).
          zmarł następnego dnia:(

          tak jakby chciał tylko mieć pewność, że się z nim pożegna,
          a potem już na niczym mu nie zależało i pozwolił ciału odpocząć...
    • trocheprawdy Re: umieranie 26.08.08, 15:03
      Moja babcia wiedziala,ze umiera chociaz nikt jej nie powiedzial,ze
      byla smiertelnie chora. Zachorowala na raka, od pierwszych objawow
      do smierci minal tylko miesiac.
    • sabriel Re: umieranie 26.08.08, 15:23
      Na pewno czuje,że jego czas już się skończył.
      Dla ludzi młodych,zdrowych umieranie to coś co jest odległe w czasie.
      Ludzie starsi,schorowani wiedzą kiedy nadchodzi koniec,przeczuwają
      to.
      • idasierpniowa28 Re: umieranie 26.08.08, 15:30
        Przytulam Cię bardzo mocno- trzymaj się i bądź dzielna!!!
        Rozumiem co przeżywasz, bo dwa lata temu pożegnałam się z ukochaną
        Babcią- rak zabrał mi ją beż najmniejszego ostrzeżenia w niecałe
        trzy miesiace...
        Może to zabrzmi strasznie ale tych ostatnich kilka dni zanim odeszla
        prosilam by już to się stało, by nie patrzeć na jej męczarnie.
        Twojemu Dziadkowi też napewno będzie lepiej.....
        Trzymaj się!!!!
        • iris.iris Re: umieranie 26.08.08, 16:04
          Śmierć bliskiej osoby to wielka tragedia, ale taka jest kolej życia.
          Siedem lat temu, w ciągu 3 miesięcy straciłam obydwu dziadków.
          Trudno było mi się pozbierać, ale trzeba przez to przejść.... KAŻDY
          przez to przechodzi prędzej czy później. Trzymaj się!
          ps i nie wstydź się łez! Ja często płaczę, gdy ich wspominam. Ale
          świadczy to tylko o tym, że ich kochałam, a oni świetnie spełnili
          się jako dziadkowie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka