Dodaj do ulubionych

wkurzyłam się!

31.08.08, 21:13
byłam dzisiaj u znajomego. jakoś tak wyszło, że przyznałam mu się, że biorę
leki antydepresyjne od kilku miesięcy. on mnie zaatakował, że leki to głupota,
bo tylko się można uzależnić. jego zdaniem depresja bierze się ze zbytniego
skupienia na sobie. i że nie wolno się poddawać takim nastrojom, tylko trzeba
walczyć, być silną itp.itd. i dał mi do zrozumienia, że tak naprawdę ja
chciałam mieć depresję. że jakbym nie chciała, to bym nie miała. co????
ja mu tłumaczę, że depresja nie była zależna ode mnie. i na pewno się nie
poddałam. od początku próbowałam sobie pomóc (przyjaciele, rozmowy, wyjścia z
domu, spacery, kąpiele, zakupy, deprim), ale nic, absolutnie nic nie pomagało.
w końcu nie widziałam innego wyjścia jak psychiatra i leki. nawet moja
psycholog mnie chwaliła, że dobrze umiem sobie sama poradzić, umiem sobie
wiele wytłumaczyć. to chyba świadczy o tym ,że walczyłam, że chciałam z tego
wyjść. jestem osobą wrażliwą, ale nie przesadnie skupioną na sobie. zajmuję
się domem, wspieram męża, pomagam przyjaciołom. zawsze byłam optymistką i
uważałam, że wiele problemów można pokonać śmiechem i optymizmem. uważałam się
za osobą dość silną. nikt ze znajomych nie mógł uwierzyć, że coś takiego mi
się przytrafiło. nagle ktoś taki jak ja nie widzi sensu w życiu, na nic nie ma
siły, ciągle płacze, chce popełnić samobójstwo... nie wzięło się to znikąd, bo
poprzedził to silny długotrwały stres.
niestety, jak grochem o ścianę. znajomy uważa, że nie ma czegoś takiego jak
depresja i koniec.
ja wiem, że trudno to zrozumieć komuś, kto tego nie przeżył. ale on w ogóle
nie chciał mnie wysłuchać, totalnie zaprzeczał wszystkiemu co mówiłam. ma
swoją teorię i koniec. doradzał mi tarota i akupunkturę!
uważa, że jak coś takiego sie z nami dzieje, to trzeba sobie pomyśleć, że to
minie. łatwo powiedzieć...

nie mam siły na takich ludzi.. ale mnie wkurzył!
musiałam się wygadać.
może wypowie się ktoś, kto mnie rozumie?

a może wy też uważacie, że depresja to tylko fanaberie?



Obserwuj wątek
    • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:19
      acha, on jeszcze twierdził, że według mnie moja choroba i moja sytuacja jest
      najgorsza, chociaż nic takiego nie powiedziałam! nigdy tak nie uważałam.
      przeszłam piekło, ale zawsze byłam zdziwiona, dlaczego to mnie dotknęło, bo w
      sumie nic strasznego się nie stało. ot, po prostu reakcja na stres i tyle. wcale
      się nad sobą nie użalam.
    • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:19

      > nie mam siły na takich ludzi.. ale mnie wkurzył!
      > musiałam się wygadać.
      > może wypowie się ktoś, kto mnie rozumie?

      Ja Cię rozumiem. :-)
      Nie przejmuj się tym 'kolegą', niektórzy mają dość ograniczony horyzont myślowy
      jeśli o to chodzi i wyznają kult nadczłowieka.
    • tora83 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:19
      Depresja to CHOROBA.
      Nie przejmuj sie slowami osoby, ktora nie ma o tym pojecia ...
    • rosa_de_vratislavia Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:20
      agaoki napisała:

      > byłam dzisiaj u znajomego. jakoś tak wyszło, że przyznałam mu się,
      że biorę
      > leki antydepresyjne od kilku miesięcy. on mnie zaatakował, że leki
      to głupota,
      > bo tylko się można uzależnić.

      Jak będzie brał leki na nadciśnienie, to też mu powiedz,że to
      głupota, bo nie można ich potem odstawić.

      > jego zdaniem depresja bierze się ze zbytniego
      > skupienia na sobie

      Powiedz mu,że jakby się tak nie wściekał, to by nie miał
      nadciśnienia i w zasadzie ma je na włąsne życzenie.

      Podobny tekst możesz mu strzelić o jakimkolwiek schorzeniu, na które
      cierpi - cukrzyca, otyłośc, złamana noga, chore nerki...
    • eressea Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:21
      > nie mam siły na takich ludzi.. ale mnie wkurzył!
      > musiałam się wygadać.
      > może wypowie się ktoś, kto mnie rozumie?
      >
      > a może wy też uważacie, że depresja to tylko fanaberie?

      Nie, depresja to choroba i nie ma co przejmować się takim gadaniem. Aczkolwiek
      istnieje teoria, że ludzie moją problem z wyjściem z depresji ponieważ przynosi
      ona im profity m.in. zainteresowanie ludzi, współczucie, poczucie oryginalności.
      • tora83 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:22
        eressea napisała:

        > istnieje teoria, że ludzie moją problem z wyjściem z depresji ponieważ przynosi
        > ona im profity m.in. zainteresowanie ludzi, współczucie, poczucie oryginalności

        A to juz inna sprawa ...
        I tak tez byc moze ...
        > .
        >
        >
      • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:35
        Człowiekowi w prawdziwej depresji jest wszystko obojętne, wzbudzanie
        zainteresowania to dla niego zbyt wielki wysiłek. Inna sprawa, że są
        ludzie, którzy usiłują wzbudzić zainteresowanie i wspólczucie u
        innych twierdząc, że mają depresję lub jakąs inną chorobę.
        • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:45

          A ja myślę, że może być też tak, że ta próba przyciągnięcia uwagi to może być
          wołanie o pomoc osoby, która nie jest w stanie sobie sama ze swoim życiem
          poradzić z jakichś względów.
          • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:51
            W jakimś wczesnym stadium depresji może tak. Ale przy głębszej
            depresji już nie. Mieszkałam kiedyś z depresyjną osobą, a moja mam
            chorowała na depresję. Takie depresyjne osoby chcą przede wszystkim
            żeby dać im święty spokój.
    • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:22
      Nie przejmuj się kretynem. Głowa do góry.
      • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:23
        dziękuję wam!!!!
        jest mi duuuużo lepiej :))))
        • tora83 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:25
          agaoki napisała:

          > dziękuję wam!!!!
          > jest mi duuuużo lepiej :))))

          I tak 3maj :)
          Czasem lepiej nic nie mowic, niz powiedziec za duzo, szczegolnie pajacowi ...
        • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:30

          erresea napisała:

          Aczkolwiek
          istnieje teoria, że ludzie moją problem z wyjściem z depresji ponieważ przynosi
          ona im profity m.in. zainteresowanie ludzi, współczucie, poczucie oryginalności.

          moja psycholog powiedział tylko, że to mogła być reakcja obronna po przeżytym
          stresie. potrzebowałam odpoczynku fizycznego i psychicznego, a tymczasem miałam
          sporo pracy i obowiązków. więc podświadomie uciekłam od nich w depresję.
          chcę jednak podkreślić, że nie wzięłam ani dnia wolnego w pracy. ryczałam, ale
          pracowałam. cierpiałam, ale robiłam wszystko, żeby z tego wyjść.
          naprawdę to uczucie jest czymś tak strasznym, że nikt normalny nie chce z
          własnej woli w tym tkwić, a uwagę można na siebie zwrócić w inny sposób. a
          współczucie wręcz mnie irytowało.
          • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:31
            eressea - przepraszam za pomyłkę ;)
    • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 21:48

      Napisałam Ci maila.
    • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:00
      A tak w ogóle bardzo dobrze, że się wkurzyłaś! To znaczy, że jesteś
      w coraz lepszej formie:)
      • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:02
        tak, teraz już jest świetnie. chociaż cały czas biorę leki i trochę się boję, co
        będzie kiedy je odstawię. ale mam nadzieję, że będzie dobrze :)
    • 5er Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:01
      pijesz?
      • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:03
        tak, co najmniej osiem szklanek wody dziennie. i herbatkę ziołową ;)
    • cloclo80 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:07
      Zdecydowanie fanaberie biorące się z przerostu ambicji i chorego poczucia
      własnej wartości. Kilka porządnych ciosów kijem w zadek postawi na nogi każdego
      chorego z urojenia.
      • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:13
        Jeszcze pomaga zarżnięcie czarnego koguta i północy. I trzymanie w
        każdy piątek zgniłego jaja pod lewą pachą.
        • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:15
          dopiero teraz mi to piszecie?!
          a ja sobie wątrobę tabletami psuję!
          jutro jadę na targ po koguta:)
        • cloclo80 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:20
          Chorzy z urojenia zgodzą się na każdą terapię. Nawet tak wymyślną ja proponowana
          przez ciebie.
          Depresja jest trendy. Brak odchyły naraża na obciach w towarzystwie.
          • agaoki Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:25
            zapewniam cię, że tego nie planowałam. nigdy więcej nie chcę przez to
            przechodzić. za to tobie może by się przydało. ale nie życzę.
            popularności mi to nie przyniosło, wręcz przeciwnie:(
          • vandikia Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:30
            obyś kretynku nigdy z tego typu urojeniami nie walczyl
      • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:18

        > Zdecydowanie fanaberie biorące się z przerostu ambicji i chorego poczucia
        > własnej wartości. Kilka porządnych ciosów kijem w zadek postawi na nogi każdego
        > chorego z urojenia.

        Brawo! Tradycyjnie - nie zawiodłeś. Głupota, że aż boli. :-) Zawsze można na
        Ciebie liczyć. :-)
        • cloclo80 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:26
          Poczytaj sobie co nieco o depresji, bo mniemam, że wiesz o niej stosunkowo niewiele.
          • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:27
            A Ty jeszcze mniej.
            • vandikia Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:31
              nie bójmy sie uzyc tego slowa - nie wie nic
              • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:33
                No tak. A jednak patrząc na ten przykład i przykład kolegi agaoki,
                takie króloświeczkowe podejście do choroby niestety zdarza sie
                jeszcze
                • vandikia Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:36
                  myślę, że nie tylko zdarza się, ale jest dość powszechne
                  fanaberia - to czeste okreslenie, tak samo jak zajebista rada pt "weź się w garść"
                  dopoki media nie ruszą nic sie nie zmieni
                  • cloclo80 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 23:05
                    Wasza gadanina jest zupełnie jałowa. Nie macie żadnego wpływu ani na
                    profilaktykę, ani na leczenie, branie na litość lub zmuszanie do zmiany
                    postrzegania depresji też się nie uda. W odczuciu społecznym to taka sama
                    "odchyła" jak dysleksja, dysortografia czy dyskalkulia. Dziś jest jutro nie ma,
                    stosownie co się chce na tym ugrać.
                    • kadfael Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 23:11
                      No po prostu tę "mądrość" trzeba by złotymi zgłoskami napisac i
                      oprawić w ramki z diamentami wielkości kurzych jaj.
                    • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 23:14

                      W odczuciu społecznym to taka sama
                      > "odchyła" jak dysleksja, dysortografia czy dyskalkulia. Dziś jest jutro nie ma,
                      > stosownie co się chce na tym ugrać.

                      Ahhh już teraz rozumiem, Ty swoją 'wiedzę' nt. tej choroby opierasz na odczuciu
                      społecznym... A ja mówię o tym, że przez specjalistów (czytaj: lekarzy) ta
                      przypadłość została zakwalifikowana jako choroba. Czyli jest to choroba. Chyba,
                      że posiadasz większą wiedzę niż sztab lekarzy i uważasz inaczej.
                      • trypel Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 09:29
                        kitek_maly napisała:

                        >
                        > Chyba,
                        > że posiadasz większą wiedzę niż sztab lekarzy i uważasz inaczej.
                        >
                        Bym sie Kitku Drogi lekarzami nie podpierał bo to ci sami co jeszcze niedawno
                        mówili że homoseksualizm to choroba, że onanizm szkodzi, a sięgając dalej ze
                        przekraczanie prędkosci 100 km/godz przez pociąg spowoduje masowe zgony bo
                        organizm nie jest do tego dostosowany. :)
                        tak wiec chorobą jest to co w danej chwili uważa sie za chorobę a za rok już
                        chorobą być wcale nie musi
              • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:51

                > nie bójmy sie uzyc tego slowa - nie wie nic

                Mniej niż zerooo. ;-)
                • dzika_monika [...] 02.09.08, 15:55
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:53

            > Poczytaj sobie co nieco o depresji, bo mniemam, że wiesz o niej stosunkowo niew
            > iele.

            Wyobraź sobie, że co nieco o depresji poczytałam.
          • dzika_monika Re: wkurzyłam się! 02.09.08, 15:45
            Mała wie ogólnie niewiele na każdy temat - tak ma ale nadrabia ilością
            bezsensownych nic nie wnoszących wpisów
    • figgin1 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:22
      Szkoda czasu na takich znajomych. Nie, nie myślę, że masz fanaberie. Nie zrażaj
      się opinią jakiegoś ignoranta, tylko ogranicz kontakty. Mam nadzieję, ze chociaż
      w innych znajomych masz oparcie. Trzymaj sie mocno.
    • vandikia Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:32
      aga tez Ci wysle zaraz @
      na marginesie - to myslenie, ze minie jest naprawdę OK. Wszystko mija i to też
      minie, przeczekać, przecierpieć, przespać, minie.
    • nelly87 Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 22:33
      Ja Cie rozumiem, bo sama biore od dluzszego czasu leki
      antydepresyjne i uczeszczam regularnie na psychoterapie(polecam!). A
      jego zdania nie bierz pod uwage, dla mnie nie mialoby to zadnego
      znaczenia. Po co na sile masz mu(komukolwiek)cos udowadniac?
    • co_ty_nie_powiesz Re: wkurzyłam się! 31.08.08, 23:02
      To bez znaczenia fanaberia czy nie ..ryzyko pomyłki istnieje zawsze
      ,potencjalnie pomyłki tragicznej..to nie Twój lekarz ale pomyślunek u znajomych
      także wskazany i w cenie;)
    • oscarmielec Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 00:59
      depreja jest straszna mnie na szczescie nie dotyczy no chyba ze
      jesienna :) ale bliska mi osoba chorowala dopiero wychodzi z choroby
      z czego bardzo sie ciesze
    • brandnew_day Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 01:27
      Postępowania tego pana nie skomentuję. Przed jednym Cię przestrzegę -
      nie przerywaj leczenia bez porozumienia z lekarzem. Ja tak zrobiłem 2
      miesiące temu i od wczoraj mam nawrót.
      • agaoki Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 09:16
        brandnew_day napisał:

        > Postępowania tego pana nie skomentuję. Przed jednym Cię przestrzegę -
        > nie przerywaj leczenia bez porozumienia z lekarzem. Ja tak zrobiłem 2
        > miesiące temu i od wczoraj mam nawrót.

        nie, nie, na pewno nie przerwę leczenia. wiem jakie to groźne. naprawdę chcę raz
        na zawsze z tego wyjść i dlatego robię wszystko jak należy - leki regularnie jak
        w zegarku, zdrowe odżywianie, ruch na świeżym powietrzu, dużo snu.
        pozdrawiam! życzę zdrowia!
    • dzikoozka Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 09:52
      Twoj znajomy jest tępy jak krowa, któa nie zmienia poglądów.
      To Ty masz racje - Ty przeżyłaś depresje i Ty sobie z nią musisz
      radzić. Olać "znajomych"
      I nie opowiadaj nikomu o tym. ze sie leczysz, ludzie są durni,
      zrobia z Ciebie wariatkę. Taki ciemnogród mamy.
      • agaoki Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 09:56
        na ogół nikomu nie mówię. wie tylko najbliższa rodzina, przyjaciele i dwie osoby
        w pracy, bo nie dało się ukryć.
        z tym znajomym akurat zeszliśmy na takie tematy i tak mi się wymsknęło. nie
        myślałam, że on taki ciemny. taki niby uduchowiony, wrażliwy...
    • chooligan skoro sie wkurzyłaś to nie masz depresji 01.09.08, 10:10
      tylko jakieś inne fiubździu
    • pijawka_lekarska Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 13:06
      > a może wy też uważacie, że depresja to tylko fanaberie?
      >
      >
      >

      Nie. To poważna choroba. Bywa, że trudno sie ja leczy.
      • cowtrawiepiszczy Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 14:41
        ja też tak myślałam, często myślę tak dalej. Zresztą moja rodzina i
        pewnie wielu znajomych też tak myśli. Próbuję walczyć z
        tym "spadkiem nastroju" jakieś 4 lata... nie dało rady. Niedługo idę
        na pierwszą wizytę do specjalisty.
    • mlodanienawisc Re: wkurzyłam się! 01.09.08, 18:07
      nie przejmuj sie glupotami ..tak sie sklada ze tez miala kiedys depresje
      leczylam sie pol roku leki ,terapia itp. zanim jednak doszlo do leczenia to
      wszyscy w tym moi rodzice uwazali ze to jakas fanaberia ze nie umiem wstac z
      lozka ,ze ciagle calymi godzinami placze ..zarzucali mi ze jestem slaba ,glupia
      ..dopiero jak wyladowalam w szpitalu po probie samobojczej to poszlam na
      leczenie..i nagle moi rodzice jak uslyszeli od lekarza co mi jest stwierdzili
      "tak pani doktor tak myslelismy ze to depresja " ehh szkoda slow ..nic dziwnego
      ze tak wiele osob w koncu sie zabija skoro brak pomocnej dloni i zrozumienia
    • florencja29 Re: wkurzyłam się! 02.09.08, 12:43
      Nie czytałam całego wątku tylko twój post.
      Jako osoba, która miała depresję, co prawda 17 lat temu (obecnie mam
      34) mogę Ci powiedzić OLEJ TO, co on Ci powiedział, idź drogą którą
      idziesz, tzn. bierz leki, jeśli trzeba to chodź do psychiatry, nie
      myśl o tym co Ci powiedział.
      Ktoś, kto tego nie przeszedł nie ma pojecia, co to jest depresja. Ja
      w życiu nie myślłam (wtedy), że coś takiego moze mnie spotkać
      mysłam, że jestem silna. Jednak okazało się doktnęła mnie ta
      choroba. Ale wyszłam z niej i to chyba dzięki lekom i dobremu
      psychitarze, który mi je dobrał. Brałam je ok 1,5 do 2 lat juz nie
      pamiętam, ale co najwazniejsze nigdy nie miałam nawrotu (odpukać :))
      i wydaje mi się, że jestem osobą pogodną, otwartą i daje sobie radę
      w sytuacjach, które niesie ze sobą nie zawsze "kolorowe" życie. Ale
      przyznam się, że musiałm się tego po prosu nauczyć. Czytałam sporo
      książek typu "Optymizmu można sie nauczyć" i bardzo pomogła mi moja
      mama, na którą zawsze mogę liczyć.
      Pozowdzenia, wszystko będzie dobrze, potrzebujesz tylko troche czasu.
    • kobieta-znudzona Re: wkurzyłam się! 02.09.08, 13:58
      Ten nie zrozumie , kto nie jest w takim stanie. Ja też biorę
      psychotropy , choć nie wpadłam w silną depresję, ale dokucza mi ból,
      który jest wywołany na podłożu depresji.Biorę już 2 lata. Nie
      zwracam na to uwagi czy sie uzależnie. Ważne jest to, żebym dobrze
      się czuła.A stan depresyjny tworzy się stopniowo nawarstwianiem się
      wszelkich kłopotów, nawet o tym nie wiesz, że jesteś już w dole. I
      tego sama nie odwrócisz.
      • madziuuunia Re: wkurzyłam się! 02.09.08, 14:07
        Widać że niektórzy tutaj nie wiedzą co to straszna w skutkach choroba:((

        Niedawno bylam na pogrzebie osoby chorej na depresje. Moja znajoma wpadla w ta
        chorobe po wyjezdzie męża do Anglii do pracy.Mial byc tylko na rok...wyjechały
        też dzieci.Została sama jak palec.Zaczęła przeżywać,wpadła w taki stan że już
        nawet powrót wszystkich do domu nie pomógł .Walczyliśmy pół roku o jej życie.
        Przestała jeść.Sukcesem było gdy dziennie wcisneliśmy jej łyżeczkę galaretki.Jej
        żoładek i jelita przestały pracować. Zaden lekarz nie mógł pomóc,odsyłali nas od
        jednego do drugiego. Aż wkońcu wychudła do skraju,odwodniona i wykończona zmarła
        :((((

        Tak więc Ci którzy twierdza ze to dla wzbudzenia zainteresowania to totalni idioci.
    • eastern-strix Re: wkurzyłam się! 02.09.08, 15:28
      moj maz przez prawie 6 lat cierpial na depresje, ponad 4 spedzil na lekach antydepresyjnych. podobno mezczyzni rzadziej placza a czesciej sa apatyczni, on mi mowil,ze byl jak maszynka, bez uczuc, emocji, nic...
      kiedy sie poznalismy on juz byl zdrowy,ale nie ma pewnosci,ze to sie nie zdarzy znowu.
      i jesli sie zdarzy to bede oczekiwac,ze pojdzie sie leczyc.
      depresja to choroba, powazna. on nic nie pamieta z 6 lat zycia, jakby byl w spiaczce...takie 'zycie przez szybe' jak to on mowi...

      czy kolega uwaza, ze chorzy na raka maja raka bo chcieli i byli zbyt skupieni na sobie???

      jednym slowem-nie sluchaj domoroslych 'ekspertow'
      .
      • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 02.09.08, 15:52

        > depresja to choroba, powazna. on nic nie pamieta z 6 lat zycia, jakby byl w spi
        > aczce...takie 'zycie przez szybe' jak to on mowi...

        O rany. :-(
        Ja byłam kiedyś w stanie depresyjnym przez pół roku, ale bez leków. Pamiętam z
        tego tylko tyle, że dużo płakałam i nie mogłam zasnąć.
      • agaoki Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 10:12
        > czy kolega uwaza, ze chorzy na raka maja raka bo chcieli i byli zbyt skupieni n
        > a sobie???
        >

        o innych chorobach z nim nie rozmawiałam, ale przypuszczam, że może tak właśnie
        sądzić. jego zdaniem chyba wszelkie choroby biorą się ze zbytniego skupienia na
        sobie, wygodnictwa itp. a wszystkiemu można zapobiec poprzez medytację, jogę,
        pracę nad sobą itp. on był kilka razy w Indiach i tak mu odbiło po tych wyjazdach.
        szczerze mówiąc to, co on mówił, to był straszny bełkot i mało konkretów, ale
        chyba dawał mi do zrozumienia, że ja nie dbałam o siebie przed depresją i jakoby
        oczekiwałam tej choroby.
        co jest totalną bzdurą, bo żyłam całkowicie normalnie, pracowałam, uczyłam się,
        bawiłam, wyjeżdżałam... nic, absolutnie nic nie wskazywało na to, że mnie
        dopadnie depresja. po prostu trochę wcześniej miałam bardzo dużo stresujących
        sytuacji, które się na siebie nałożyły. co najmniej pół roku żyłam w strasznym
        napięciu. i może trochę zaniedbałam zdrowe odżywianie, jadłam co popadło, za
        mało warzyw, owoców, za dużo pizzy. ale takie jest życie, czasami tak bywa.
        • agaoki Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 10:18
          a takie "życie przez szybę" jest bardzo charakterystyczne dla tego stanu. też
          tak miałam, jakby całe życie toczyło się w jakimś innym wymiarze. wszystko było
          takie obce i wrogie.
          a inni ludzie wydawali mi się tacy zadowoleni i uśmiechnięci. patrzyłam na nich
          i ciągle się zastanawiałam, z czego oni się cieszą. i jednocześnie zazdrościłam
          im, że żyją sobie tak beztrosko, normalnie, mają jakieś cele, widzą sens w
          życiu. czego nie mogłam powiedzieć o sobie.
          • agaoki Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 10:33
            mam ochotę jeszcze coś dopisać:
            moja mama jest osobą, która rzadko się skarży i narzeka, dużo pracuje, stara się
            być dzielna itp.itd. i tak też wychowywała mnie - nie pozwalała się użalać. na
            wszystko miała radę: jesteś senna - idź na spacer, bolą cię plecy - rozruszaj
            się. a na smutek najlepszym lekarstwem jest jakieś pożyteczne zajęcie.
            i tak też starałam się żyć. uważałam, że jesteśmy kowalami swego losu i od nas
            zależy, jak się czujemy. zdrowe odżywianie, dużo ruchu, rozwijanie się, nauka,
            praca, zainteresowania... myślałam, że na wszystko jest jakiś sposób. na
            przykład na długie, ponure zimowe wieczory - dobry film, gorąca herbatka, ciepłe
            światło świec...
            dlatego kiedy czułam, że dzieje się ze mną coś niedobrego, od razu zaczęłam
            działać - wychodziłam na spacery, szłam do knajpy na dobrą kawę i coś słodkiego,
            kupiłam coś ładnego do nowego mieszkania, pogadałam z przyjaciółką, zrobiłam
            sobie super kąpiel z pianą... ale stare sprawdzone metody niestety tym razem nie
            pomagały.
            moja mama na początku też radziła mi jak zwykle - idź na spacer, może pójdź
            sobie do kosmetyczki, na solarium... ale w pewnym momencie nawet ona zauważyła,
            że sprawa jest poważna i trzeba zadziałać bardziej radykalnie. jeśli już nawet
            moja mama przyznała, że to choroba i powinnam iśc do lekarza, to naprawdę
            musiało być źle.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 11:40
      Kolega oczywiscie zachowal sie skandalicznie. Nie chodzi mi nawet o jego
      poglady, kazdy ma prawo bladzic, ale o to, ze nie zachowal swoich blyskotliwych
      mysli dla siebie.

      Ale...

      Przyznam sie, ze do niedawna mialam podobne odczucia do owego kolegi, braly sie
      one oczywiscie z mojego braku wiedzy i doswiadczen w omawianej kwestii. Spojrzmy
      na temat obiektywnie przez chwile - wiele osob twierdzi, ze ma depresje z
      czystej fanaberii. Bo sporo sie o tym mowi, bo dodaje to jakiejs tajemniczosci i
      wywoluje zaciekawienie. Co druga gwiazda Hollywoodu opowiada o swoich
      depresjach, wiec i zwykle szaraczki nie chca byc gorsze i kombinuja: skoro jest
      mi smutno, wstalam lewa noga a deszcz pada mi na zlosc, to napewno mam te slynna
      depresje. Moim zdaniem te wlasnie osoby robia najwiecej szkody w zakresie
      postrzegania tej choroby. Bo jesli naogladamy sie osob z 'pseudoderpresja' to
      mozemy stracic wrazliwosc i zrozumienie dla osoby ktora naprawde cierpi.
      • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 11:43

        Moim zdaniem te wlasnie osoby robia najwiecej szkody w zakresie
        > postrzegania tej choroby.

        Zgadza się. Niektórzy myślą, że zły humor/przygnębienie = depresja.
        • agaoki Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 12:32
          > Zgadza się. Niektórzy myślą, że zły humor/przygnębienie = depresja.
          >

          depresja to zupełnie coś innego niż zwykła chandra. wcześniej nie raz zdarzały
          mi się gorsze dni, więc mam porównanie. dla mnie najważniejsza różnica jest
          taka, że przy chandrze człowiek płacze, smuci się, jest przygnębiony, ale ciągle
          jest sobą. i wie, że to minie. w depresji natomiast nie poznajemy samych siebie,
          nie jesteśmy sobą i wydaje się, że w takim stanie już będziemy zawsze, że nie ma
          przyszłości, że to już koniec naszego dotychczasowego życia...
          tak jak już pisałam - na chandrę pomagają typowe sposoby jak czekolada, dobra
          herbata, sen, spacer, kąpiel. po prostu jakaś przyjemność.
          w depresji to nie działa.
          przykład: mąż wyciągnął mnie (z trudem) na zakupy "mieszkaniowe" (dywany,
          zasłonki, poduchy itp). kiedyś uwielbiałam takie zakupy, a w depresji chodziłam
          po hipermarkecie i cały czas płakałam. ludzie się gapili, a mi było wszystko
          jedno. nie byłam w stanie skupić uwagi na oglądaniu i wybieraniu rzeczy.
          • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 12:37

            Ale ja nie mówię, że Ty tak myślisz. Tylko, że część społeczeństwa tak myśli.
            • agaoki Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 12:44
              kitek_maly napisała:

              >
              > Ale ja nie mówię, że Ty tak myślisz. Tylko, że część społeczeństwa tak myśli.
              >
              wiem, kitku. napisałam to dla tych, którzy tak myślą :)
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 12:38
            ale nikt nie twierdzi, ze masz zwykla chandre. Ja chcialam zasgnalizowac inny
            porblem - naduzywanie slowa 'depresja' przez niektorych (nie Ciebie) przyczynia
            sie do popularyzacji takich pogladow jakie prezentuje Twoj kolega.
            • agaoki Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 12:49
              znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

              > ale nikt nie twierdzi, ze masz zwykla chandre. Ja chcialam zasgnalizowac inny
              > porblem - naduzywanie slowa 'depresja' przez niektorych (nie Ciebie) przyczynia
              > sie do popularyzacji takich pogladow jakie prezentuje Twoj kolega.

              jasne. zrozumiałam dobrze i ciebie, i kitka. nie pisałam tego w swojej obronie,
              lecz żeby innym uświadomić istotę problemu.
            • kitek_maly Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 12:49

              No właśnie nadużywanie i używanie przez osoby, które nie wiedzą co to pojęcia
              oznacza. A reklamy środków typu Deprim tylko to potęgują.
              • agaoki Re: wkurzyłam się! 03.09.08, 13:21
                w moim przypadku deprim zupełnie się nie sprawdził. brałam go przez miesiąc.
                chociaż... jak się tak zastanowię, to kto wie. może gdybym go nie brała, to w
                ogóle nie byłabym w stanie wstać z łóżka. a tak to jednak podejmowałam jakieś
                próby normalnego (w miarę) funkcjonowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka