Dodaj do ulubionych

czuję się podle ...

08.09.08, 16:40
... czuję, że mam chyba depresję. Nic mi się nie chce, wszystko mnie
przerasta. Nie chce mi się rano wstawać. Mam czarne myśli, nawet te
że może lepiej byłoby gdyby mnie zabrakło. Ciągle jestem zamyślona i
smutna, momentami wybucham płaczem, nerwami, po chwili zapada spokój
i znów na nowo płacz, nerwy. Nie wiem sam co się ze mną dzieje.
Ostatnio mieliśmy z mężem problemy, nie potrafiliśmy się porozumieć.
I nadal czuję, że coś jest nie tak. Na domiar złego miałam problemy
rodzinne - mój tato w poważnym stanie trafił do szpitala. Mam
problemy ze znalezieniem pracy, co dobija mnie jeszcze bardziej. Do
tego mam konflikt z teściem, zarówno ja jak i mój mąż jesteśmy
wyzywani przez niego od najgorszych. Jest mi ciężko. Potrzebuję
pomocy. A najbardziej pomocy męża. Pragnę aby zwrócił na mnie
większą uwagę, wystarczy że mnie utuli, pocałuje i powie jak bardzo
mnie kocha i że będzie dobrze. Tak nie wiele mi potrzeba. Tylko jego
ciepła, uczucia, zainteresowania, czułości z jego strony. Jak nigdy
potrzebuję jego bliskości. On mówi, że mnie kocha a ja czuje że
oddalamy się od siebie. Nie wiem czemu ale wydaje mi się, że jestem
dla niego przeszkodą. Każdego dnia spędzamy z sobą czas wieczorem
ale zawsze w towarzystwie jego znajomych. A ja wolałabym aby czasem
był tylko dla mnie. Mąż zapewnia mnie, że mnie kocha i pragnie ze
mną być. Tak mówi a ja czuje zupełnie co innego. Czuję się fatalnie.
Czyżby depresja mnie dopadła? Chciałam iść na psychoterapię dla
małżeństw, mąż początkowo zgodził się a dziś powiedział abym
zrezygnowała, że sami damy sobie radę. Ja wiem, że nie dam rady. I
uważam, że on również nie. Ten stan rzeczy mnie dobija. Kocham go z
całych sił, jesteśmy młodzi ja 27 on 26 lat, małżeństwem jesteśmy od
3 lat. A jako para w sumie od 10 lat. Nie mamy dzieci, ale bardzo
ich pragnę. Nie wiem już sama co mam z sobą robić, co mam ze swoim
życiem zrobić. Czuję się bezradna i nie potrzebna.
Obserwuj wątek
    • noipoco Re: czuję się podle ... 08.09.08, 17:45
      masz depreche dziewczyno i to ostrą,nie lekcewaz tego tylko idz do
      lekarza,popros męża aby ci towarzyszyl i oznajm mu ze to dla ciebie
      wazne,niech cie nie zbywa bo czasami moze byc za puzno na
      jakiekolwiek naprawy...trzymaj sie
      cieplutko..ściskam. ps.moze
      masz jaką psiapsiułkę najlepszą..?pogadaj z nią jesli nie masz z kim.
      • wicia28 Re: noipoco 08.09.08, 18:04
        > masz jaką psiapsiułkę najlepszą..?pogadaj z nią jesli nie masz z
        kim.

        przyjaciółki nie mam, ale za to mam parę koleżanek, ale im się nie
        zwierzam.
        Kiedyś miałam 2 przyjaciółki, ale życie to zweryfikowało. Jak to się
        mówi "przyjaciół poznaje się w biedzie". Mam tu na myśli to, że jak
        11 lat temu straciłam Mamę to ich nagle zabrakło koło mnie,
        odwróciły się ode mnie. Także wolę mieć koleżanki niż przyjaciółki,
        ciężko mi na nowo zaufać któreś z nich.
    • adela38 Re: czuję się podle ... 08.09.08, 18:36
      Napisz to wszystko w liscie i daj list mezowi by w spokoju przeczytal...Bedzie
      mu latwiej cie zrozumiec...
    • symulacrum Re: czuję się podle ... 09.09.08, 00:02

      wyglada na depresję

      idź szybko do lekarza, koniecznie
      im szybciej dostaniesz pomoc, tym lepiej
      poproś męża, by poszedł z Tobą

      dużo zdrowia, z tego się wychodzi, dostaniesz leki albo skierowanie na terapię
      (albo jedno i drugie)i świat znowu stanie sie przyjazny a Ty silna, uśmiechnięta
      i szczęśliwa

      tylko nie lekceważ tych symptomów i idź do lekarza
      powodzenia
    • cloclo80 Re: czuję się podle ... 09.09.08, 00:54
      Twój pan zachowuje się dziwnie. Nie dociera do niego, ze jak ci nie pomoże
      złagodzić reakcje na niewątpliwe stresogenne zdarzenia w twoim życiu to wkrótce
      skarpetki będzie prać sam?
      Czy to aż taki problem zainteresować się twoim papą, ugasić teścia i realnie
      dopomóc w poszukiwaniu pracy dla ciebie? Przecież problemy nie będą trwać
      wiecznie, jakieś rozwiązanie się znajdzie, nie ma natomiast sensu by znosić to
      samemu, w końcu nie znacie się od wczoraj tylko spory szmat czasu. Co to za
      metoda, by zamiast siąć, wypić kawe i zaplanować co nieco, facio idzie po
      najmniejszej linii oporu, odtruwając się spotkaniami z których nic nie wynika.
    • dzikoozka Re: czuję się podle ... 09.09.08, 09:31
      Idz do psychologa albo terapeuty, to wygląda na depresję i samo nie
      przejdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka