yotka5
04.10.08, 22:32
Jestem z nim 4 lata i jestesmy szczesliwi. Jednak moja mam jakoś nie
może go zaakceptować. jej argumenty to przede wszystkim to, że on
nie ma matury (ja studiuję), że jego rodzice mają trochę inny styl
życia niż moi i że "to nie jest odpowiedni partner dla Ciebie".
Próbowałam z nią rozmawiać, ale zwykle kończyło się na
stwierdzeniu "ee tam, co Ty wiesz o życiu". Myślę, że problem polega
na tym, że jestem jedynaczką i to dość długo 'wyczekiwaną' i moja
mama dokładnie wyobraziła sobie moje życie (do kierunku studiów,
jaki wybrałam - prawo - tez miała zastrzeżenia, wolałaby, żeby to
była matematykalub coś podobnego) a ja nie w każdym calu mogę i chcę
wpasować się w ten schemat. Źle się z tym czuję, tym bardziej, że
jego rodzina przyjęła mnie bardzo miło, jego matka traktuje mnie jak
córkę, jego rodzeństwo - jak siostrę, a on w moim domu traktowany
jest trochę jak intruz, mimo że przez te 4 lata nie zawiódł mnie,
nie skrzywdził i nie dał żadnych powodów, żeby moja mama myślała, że
może to zrobić, poza tym jest zawsze bardzo uprzejmy w stosunku do
moich rodziców. Próbowałam kilka razy porozmawiac na ten 6temat z
mamą, kończyło się tak, jak napisałam wyżej, dałam sobie spokój, ale
konflikt jest i obawiam się, że gdybyśmy np podjęli decyzję o ślubie
(oczywiscie, kiedy juz bedziemy całkowicie samodzielni finansowo,
nie chcemy zyc na garnuszku rodzicow - ani jego, ani moich) to
konflikt może się zaostrzyć...Co o tym myślicie?