Dodaj do ulubionych

ABC neutralizacji kobiety

08.11.08, 08:01
Spokojnie, nie chodzi o sterylizacje kobiety, a raczej o
neutralizacjie czyli odebranie jej toksycznej broni; przewrotnosci,
podstepu, klamst oraz manipulacji ktorymi kobieta chetnie sie
posluguje i skutecznie utrudnia mezczyznie zycie.

Zanim zneutralizujemy kobiete to pierwszy krok ktory nalezy uczynic
to trzeba wytracic z jej powabnej raczki argumenty takie jak; gra
naszymi meskimi emocjami.

Kobieta zdaje sobie sprawe z tego ze bedac slabsza fizycznie,
posiada mniejsze mozliwosci oraz mniejsza sile przebicia, wiec jej
jedynym argumentem pozostaje sfera psychiczna, w ktorej czuje sie
absolutna wladczynia. A na kazda meska probe targniecia sie na ta
sfere wytacza najwieksze dziala, czyli podwojona dawka
manipulacji; "nie jestes mezczna (bo nie robisz tego co ja chce)";)

Nie zrozumcie mnie zle, jestem wielbicielem kobiet ale rezerwuje
sobie prawo decydowania z ktorych kobiecych dobr chce korzystac.
Roznica polega na byciu konsumentem kobiet, zamiast byciu ich
ofiara.

Tak, panowie zeby zneutralizowac potencjalnego wroga trzeba
dokladnie poznac jej mentalnosc, bron ktorej uzywa. Poznajac
dokladnie wroga, nie tylko zneutralizujemy jego ale zyskamy jej
respekt, a moze nawet wzgledy. Zeby byc sasiadem Rosji i Niemiec
trzeba dokladnie poznac ich mentalnosc, i czasami walczyc ich
bronia, niwelujemy zupelnie skutki tej broni.

Pamietajcie panowie, mezczyzna zeby byl panem tego swiata musi byc
zarowno mezczyza jak i kobieta (powinien potrafic myslec jak kobieta
gdy jest taka potrzeba). Czasami nawet mozna kobiecie pozwolic
troche pomanipulowac, ale warto dac jej nauczke i pokazac ze
potrafimy byc jeszcze wiekszymi manipulatorami, ale uzywamy tej
broni dyskretnie oraz jako srodek zapobiegawczy. Lapiac kobiete za
raczke na goracym uczynku, przy kazdej probie manipulacji mezczyzna,
jak dziecko z raczka w pojemniku na cukierki :)

Wtedy kobieta czuje sie bezbronna, czyli mamy ja dokladnie tam gdzie
chcemy, rzuca sie w nasze meskie ramiona :)

Dobra kobieta jest toksyczna tylko w lozku, w zyciu lepsza jest
integentna acz zneutralizowana posluszna nam dama.
Obserwuj wątek
    • purchawkapuknieta Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 09:20

      przyznaję, w związku z moją nikczemną posturą w paluchach szyny nie skręcę, to i
      słabsza jestem w przebijaniu: opon gwoździem, balonów pestką od wiśni itp.

      czuję się zneutralizowana.
      • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 10:58
        pozwole sobie zaznaczyc jednak ze najwiecej zlych rzeczy zdolny jest
        wyrzadzic twoj kobiecy jezyczek...
    • loca_ines Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 11:03
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > Wtedy kobieta czuje sie bezbronna, czyli mamy ja dokladnie tam gdzie
      > chcemy, rzuca sie w nasze meskie ramiona :)

      Błąd, drogi Panie... W takiej to sytuacji to Ty dajesz się po raz kolejny
      zmanipulować ;-)
      • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 11:19
        loca_ines napisała:

        > Błąd, drogi Panie... W takiej to sytuacji to Ty dajesz się po raz
        > kolejny zmanipulować ;-)

        Mylisz sie...Zneutralizowac nie znaczy sie od niej odizolowac, a
        jedynie kontrolowac jej zachowanie. Gdy ona bezradna rzuca sie w
        moje ramiona, nawet po nieudanej probie robienia tego co kobiety
        maja we krwi czyli manipulacji mezczyznami. Ja pokazuje ze jestem
        odporny na jej jad, choc jest tuz obok mojej szyji..;)

        Poza tym, nic nie smakuje tak dobrze jak seks "na przeproszenie"...


        • loca_ines Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 11:42
          polska_potega_swiatowa napisał:

          > (...)Gdy ona bezradna rzuca sie w moje ramiona(...) <

          To nie bezradność. To taktyka ;-)

          A seks... Ty myślisz, że na przeproszenie, bo ona sprawia, że tak myślisz. A ona
          robi to po prostu dla przyjemności ;-) Po wszystkim (albo i wcześniej) i tak
          pozwolisz jej zrobić to, co zamierzała...
          • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 12:08
            loca_ines napisała:

            > To nie bezradność. To taktyka ;-)
            > A seks... Ty myślisz, że na przeproszenie, bo ona sprawia, że tak
            > myślisz. A ona robi to po prostu dla przyjemności ;-) Po wszystkim
            > (albo i wcześniej) i tak pozwolisz jej zrobić to, co zamierzała...

            Poczekaj najpierw piszesz ze ; "to nie seks to taktyka" a zaraz
            potem ze ona nie robi tego "na przeproszenia" tylko dla seksu/jej
            czystej przyjemnosci". Chyba przyjemnosc jest obopolna, no bo jakosc
            obracanie jej na wszystkie mozliwe sposoby, albo widok wierzgajacej
            po mnie kobiecej pupy, nie jest dla mnie szczegolnym cierpieniem :)

            A tak na marginesie, to Ty sie ze mna zgadzasz tylko kobieca natura
            nakazuje Tobie sie ze mnia (oficjalnie) "nie zagadzac" :) To by
            dopiero byl wstyd gdybys musiala mi przyznac racje...
            • loca_ines Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 12:21
              polska_potega_swiatowa napisał:

              > Poczekaj najpierw piszesz ze ; "to nie seks to taktyka" a zaraz
              > potem ze ona nie robi tego "na przeproszenia" tylko dla seksu/jej
              > czystej przyjemnosci"

              Napisałam, że to nie bezradność, a taktyka.

              Pewnie, że przyjemność obopólna ;-) Dlatego tak chętnie "przeprasza".

              A tak na marginesie, to nie należę do grona kobiet, które tylko dla zasady z
              mężczyznami się nie zgadzają. Może jeszcze nie zauważyłeś (bo mogły Ci się w
              oczy nie rzucić moje wypowiedzi na forum), że nie atakuję mężczyzn (kobiet
              zresztą też nie), nie jestem agresywna, nie czepiam się dla samego czepiania.
              Jeżeli z czymś się nie zgadzam, to tylko dlatego, że mam inne zdanie -
              przeważnie oparte na swoich własnych doświadczeniach ;-)
              • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 12:39
                loca_ines napisała:

                > A tak na marginesie, to nie należę do grona kobiet, które tylko
                > dla zasady z mężczyznami się nie zgadzają. Może jeszcze nie
                > zauważyłeś (bo mogły Ci się w oczy nie rzucić moje wypowiedzi na
                > forum), że nie atakuję mężczyzn (kobiet zresztą też nie), nie
                > jestem agresywna, nie czepiam się dla samego czepiania. Jeżeli z
                > czymś się nie zgadzam, to tylko dlatego, że mam inne zdanie -
                > przeważnie oparte na swoich własnych doświadczeniach ;-)

                Czyli mam od czynienia z kobieta ktora stoji o kilka calych stopni
                wyzej od kobiecego tlumu :) No i dobrze, inteligentna kobieta
                traktuje mezcyzne na rowni, nie obraza sie gdy on nie traktuje ja
                bez zadnych specjalnych wzgledow. Rownouprawnienie do czegos
                zobowiazuje.

                Sa jednak pewne sytuacje w ktorych kobieta ma prawo na specjalne
                traktowanie, ale sa to sutuacje raczej towarzyskie. Gdy jestesmy w
                pracy, lub rozmawiamy na forum to raczej kobiety nie moze oczekiwac
                zeby wszyscy mezczyni traktowac je beda ze specjalnymi wzgledami, to
                zarezerwowane jest dla kobiety z ktora dzieli sie loze. Slabosc moge
                miec dla mojej kochanki/zony ale nie dla obcych kobiet na forum.
                • cartahena Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 14:44
                  Klase faceta sprawdza sie przez to jak zachowuje sie w stosunku do
                  obcych kobiet wlasnie. Jak np. ktos jet milutki dla "swojej
                  kobietki", a dla innych gburowaty i nieuprzejmy, to dobrze o nim nie
                  swiadczy. Jak mu kobietka spowszednieje, to bedzie dla niej tak
                  samo "mily", jak dla wszystkich innych. Ku przestrodze zakochanym
                  pan :-).
                  • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 15:06
                    z koleji ja uwazam ze gdy ktos kocha i szanuje swoja partnerke, to
                    szacunek dla niej oraz specjalne traktowanie nigdy nie ustaje.
                    To niestety jest zla wiadomosc dla kobiet ktore nie mialy tego
                    szczescia...


                    A kto mowi o gburatowosci lub nieuprzejmosci? Po prostu traktuje
                    obce kobiety neutralnie, nie plaszcze sie przed nimi jak niektorzy
                    staromodni prowincjonalni chlopi ktorym wydaje sie ze to jest objaw
                    ich "kultury"...

    • cynta Potego! 08.11.08, 14:57
      OMG!!
      To sie chyba okresla mianem slowotoku sieciowego?? :o))))

      Wyszlo mi ze nie jestem prawdziwa kobieta.. Bleeeeeeeee!
      Nie ma we mnie podstepu, klamstw i manipulacji ... i nie trzeba mnie neutralizowac
      • polska_potega_swiatowa Re: Potego! 08.11.08, 15:10
        cynta napisała:

        > Wyszlo mi ze nie jestem prawdziwa kobieta.. Bleeeeeeeee!
        > Nie ma we mnie podstepu, klamstw i manipulacji ... i nie trzeba
        > mnie neutralizowac

        jesli tak jest to nadal jestes kobieta, tyle ze madra kobieta
        kobieta ktore wie ze manipulacja niczego nie osiagnie, i nie wygra
        niczego bedac przeciwko mezczyznom. I chwala ci za to :)
    • triss_merigold6 Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 15:03
      Weź się człowieku ożen, zrób dwójkę dzieci i idź zarabiać pieniądze,
      bo z namiaru czasu coraz bardziej zaśmiecasz net.
      • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 15:13
        triss_merigold6 napisała:

        > Weź się człowieku ożen, zrób dwójkę dzieci i idź zarabiać
        > pieniądze, bo z namiaru czasu coraz bardziej zaśmiecasz net.

        A to jest dobra mysl, interesujacy temat na nastepny watek
        np; "Siekiernosc polskiej prowincjonalnej mentalnosci". Jeszcze
        musze nad tym popracowac pare minut i wymyslic cos bardziej
        chwytliwego. Anyone, has got any advice? :)
        • triss_merigold6 Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 16:57
          "Spełniony i zajęty człowiek nie ma czasu na pieprzenie głupot" -
          taki temat proponuję.
          • polska_potega_swiatowa triss_merigold6 postow 19140.... 08.11.08, 17:24
            napisała:

            > "Spełniony i zajęty człowiek nie ma czasu na pieprzenie głupot" -
            > taki temat proponuję.


            19140 ....slownie ponad dziewietnascie tysiecy postow triss_merigold6
            na forum gazety
            szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=triss_merigold6
            Tobie niespelniona kobieto (tak siebie sama sklasyfikowalas) sie
            nadzwyczajniej po prostu temat nie podoba, ktory to demaskuje
            dwulicowosc kobiet. 19 tysiecy postow... co ty z zasilku zyjesz, czy
            utrzymanka jestes? :)
            • triss_merigold6 Re: triss_merigold6 postow 19140.... 08.11.08, 17:53
              Qrde nie dane mi było nigdy być utrzymanką a szkoda. Zasiłków też
              nie brałam, też szkoda bo przynajmniej raz byłabym pewna na co idą
              moje podatki. Po prostu jestem na forum pod jednym nickiem od wielu
              lat.

              Jesteś mniej więcej tak demaskatorski jak WC Piker. Jak chcesz być
              prawdziwym mizoginem to ucz się od Łysiaka albo przynajmniej od
              Franza Mauera.
              Osobiście czuję się spełniona, lubię forumowy streetworking i
              kontakt z ludem w wirtualu. W realu ludu unikam.
              • polska_potega_swiatowa Re: triss_merigold6 postow 19140.... 08.11.08, 18:07
                No wlasnie Ty sobie "tylko po prostu ot tak forumowo
                streetworing'ujesz, lubisz kontakt z ludem w wirtualu"...no co
                kobiet moze prawda? Strzelisz sobie 19143 posty, to co, przeciez
                jestes wolna kobieta.

                A ze mamy ponoc rownouprawnienie, to ja jako mezcyzna piszac 3430 od
                razu jestem "niespelniony i mam nudne zycie" ;)

                Wlasnie dlatego nie znosze kobiet ze sa obludne.


                • menk.a Re: triss_merigold6 postow 19140.... 09.11.08, 11:52
                  Piotrek, uczciwie się przyznaj ile masz czy miałeś nicków. Te niecałe 3 i pół
                  tysiąca to nie wszystko co napisałeś.;)
              • staryigruby Re: triss_merigold6 postow 19140.... 09.11.08, 07:41
                > W realu ludu unikam.
                Dlaczego?
                • polska_potega_swiatowa Re: triss_merigold6 postow 19140.... 09.11.08, 08:09
                  staryigruby napisał:

                  > > W realu ludu unikam.
                  > Dlaczego?

                  ha ha. Dobre pytanie :)
        • felixs Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 18:21
          popracuj nad angielskim albo go nie używaj i wstydu se oszczędź (gdzie tu polska potęga)
          • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 18:31
            a co ty w Angli na robotach byles i wydaje ci sie ze caly swiat mowi
            Brytyjska angielszczyzna :)
            Skonczylem w US college, od nastu lat pracuje umyslowo w 100%
            Amerykanskim srodowisku, i jakos nikt nie zarzucil mi zlego
            angielskiego, oprocz kilku zazdrosnych Polakow, siedzacych w Polsce
            oczywiscie.
            • felixs Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 18:49
              pocieszaj się jeszcze
              • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 09.11.08, 05:37
                caly polaczek...
                • felixs Re: ABC neutralizacji kobiety 09.11.08, 08:31
                  Skończyły Ci się argumenty i zaczynasz robić sobie wycieczki osobiste? cały czas
                  myślałem że to jest dopiero przejaw polactwa.
                  No ale cóż, niektórzy widać nie uznają wartości etycznych nawet w tak prostych
                  sprawach jak komunikacja.
                  • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 09.11.08, 10:28
                    a twoj argument przeciwko mojej teori o kobietach, bylo...
                    przyczepienie sie do mojego angielskiego...to nie jest oby wycieczka
                    osobista? Facet ty sie dopiero czepiasz, masz jakis kompleks? Moze
                    nie lubisz jak ktos wedlug ciebie sie wychyla.

                    Np niektorych Polakow ktorych spotkalem na miedynarodowych forach,
                    np BBC; Have your say, powiedziedzieli mi ze niby "wstydze sie ze
                    jestem Polakiem" bo wedlug nich takie moje zachowanie bylo
                    tlumaczeniem faktu ze podpisalem sie "Valdek" zamiast "Waldek"....Na
                    nic zdaly sie tlumaczenia o praktycznym wzgledzie, ze wole byc ktos
                    znal prawdziwe brzmienie mojego imienia, a nie czytal "łaldik". No
                    ale zeby zrozumiec trzeba, chyba samemu tego doswiadczyc.
                    • felixs Re: ABC neutralizacji kobiety 09.11.08, 11:09
                      1. Doświadczyłem, gdyż też mam imię którego obcokrajowcy nie wymawiają.
                      2. Uwaga na temiat angielskiego była czepiactwem nie wycieczką osobistą, bo
                      jeżeli jesteś taki dobry to sam wiesz o co mi chodziło.
                      • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 09.11.08, 11:20
                        tak, to samo dobroduszne czepiactwo, acz czepiactwo uprawiam ja sam
                        w domu. Z zona dla zabawy rozmawiamy lamanym angielskim pomieszanym
                        50/50 z polskim, Al'a Borat; "Tzesh, yak shea mash? Do you like?
                        Yeah, sexy time, gimme five!" :)
    • funstein Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 16:44
      zeby stworzyc kobiete trzeba jej najpierw skercic kark - tak mawial Picasso i
      mial 100% racji.

      Kobiete trzeba - podobnie do klaczy - przekonac, ze jej mysli nie sa
      przed nami ukryte. Ze instykty jej macicy - na codzien kierujace jej
      zachowaniem, sa w istocie rzeczy proste jak konstrukcja cepa.

      Jesli sie emocjonalnie zapanuje nad kobieta - to wtedy ona wpada w panike i poploch.

      te ktore wtedy staja sie grzeczne - warto dalej trzymac.
      te, ktore maja kompleks falliczny i staja sie agresywne -
      trzeba przepedzic.

      i juz :)
      • polska_potega_swiatowa Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 17:34
        funstein napisał:

        > zeby stworzyc kobiete trzeba jej najpierw skercic kark - tak
        > mawial Picasso i mial 100% racji.
        >
        > Kobiete trzeba - podobnie do klaczy - przekonac, ze jej mysli nie
        > sa przed nami ukryte. Ze instykty jej macicy - na codzien
        > kierujace jej zachowaniem, sa w istocie rzeczy proste jak
        > konstrukcja cepa.

        Nie tylko fenomenalnym artysta byl ten Picasso, ale jak sie okazuje
        rowniez madrym czlowiekiem!

        > Jesli sie emocjonalnie zapanuje nad kobieta - to wtedy ona wpada w
        > panike i poploch.

        Swiete slowa, gdy napisalem mojej eks, ze rozmowa z nia jest jak
        rozmowa ze sciana, ze ma kamien zamiast serca i kocha tylko samo
        siebie...to wpadla w szal, powiedziala ze "chce ja posiasc". I tak
        mowila kobieta ktora caly czas uwazala sie za moja
        dziewczyne...Widocznie wedlug niej od chlopaka mozna wymagac ale od
        dziewczyny juz nie.


        > te ktore wtedy staja sie grzeczne - warto dalej trzymac.
        > te, ktore maja kompleks falliczny i staja sie agresywne -
        > trzeba przepedzic.
        > i juz :)

        Dzieki kolego! czlowiek dowiaduje sie czegos cale zycie. Moze
        dlatego z moja zona jestem od wielu lat, a z moja ex ktora
        kosztowala mnie tyle nerwow, dalem sobie spokoj...Gratuluje tobie
        bystrosci spojrzenia na zycie i istoty plci damskiej. To co
        napisales bylo krotkie ale dotykalo samego sedna sprawy.
      • trumanshow-online Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 17:50
        to to nie tylko onanizatorolog, ale też maciczolog
        chylę czoła
        • trumanshow-online Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 17:51
          do Funsteina to było
    • trumanshow-online Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 17:48
      Wesmar?
    • trumanshow-online Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 17:52
      > Wtedy kobieta czuje sie bezbronna, czyli mamy ja dokladnie tam gdzie
      > chcemy, rzuca sie w nasze meskie ramiona :)
      >
      > Dobra kobieta jest toksyczna tylko w lozku, w zyciu lepsza jest
      > integentna acz zneutralizowana posluszna nam dama.

      Wesmar?

      tak miało być
      • kitek_maly Re: ABC neutralizacji kobiety 10.11.08, 10:41

        Tak, też mi to pachnie na km Wesmarem.
    • doti0708 Re: ABC neutralizacji kobiety 08.11.08, 18:19
      Ubawiłam się jak diabli.Oto został poruszony temat,który z pewnością
      ożywi to nostalgiczne jesienne popołudnie.Drodzy panowie, rozumiem
      że dążenie do dominacji i pragnienie rywalizacji to sens Waszego
      istnienia w społeczeństwie.Współczuje Wam jeśli mieliście wątpliwą
      przyjemność obcowania z manipulantkami czy też kobietami
      uprawiającymi jakieś gierki.Myśle jednak, że często błędnie
      odczytujecie intencje pań. Przyczyną sporów nie są wcale różnice
      charakterów, a jedynie odmienny sposób formułowania myśli.Są
      kobiety, które niejednokrotnie zakładają, iż mężczyźni posługujący
      się odmiennym stylem konwersacyjnym w takim samym stopniu jak one
      wykorzystują w rozmowie zawoalowane sygnały komunikacyjne i
      niebezpośrednie komunikaty. Założenie takie prowadzi często do
      sporów. Mówienie wprost może więc ułatwić komunikację, oszczędzając
      obu stronom niepotrzebnej frustracji i poczucia
      niezrozumienia .Tutaj ukłon w stronę pań, aby jasno i klarownie
      mówiły panom o co im tak naprawde chodzi.I jeszcze jedno do panów
      stosujących autopromocje:Róbcie to w sposób nie uwłaczający Waszej
      godności.Ludzie którzy znają własną wartość nie muszą zaznaczać
      swojej wyższości no chyba, że tak realizują zakładane cele
      konwersacyjne – sprawiają wrażenie ważnych, dają do zrozumienia jak
      wiele od nich zależy.
      • cloclo80 Re: ABC neutralizacji kobiety 09.11.08, 22:25
        Podniecasz się tekstem rodem z kursu błyskawicznego podrywu. Wyluzuj.
    • pollyannadorosla Re: ABC neutralizacji kobiety 10.11.08, 00:16
      aj, żeby tak umieć prywatną_potęgą_osobistą neutralizować wszystkie złe duchy,
      niezależnie od powłoki w jaką się oblekły ;-)
    • kitek_maly Re: ABC neutralizacji kobiety 10.11.08, 10:42

      Co za bełkot. I zawsze na ten sam temat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka