Dodaj do ulubionych

Stara, a glupia...

11.11.08, 00:55
Mowilam Wam o moim Misiu, prawie rozwodniku, starszym o 10 lat, ktory mnie tak
rzekomo kochal. Szybko mi wyznal milosc, w knajpach trzymal za raczki i
patrzal w oczy, codziennie rano mowil w pierwszych swych slowach, ze mnie
kocha, a gdy bylismy w innych miastach, pisal ciagle czule smski. I zachwycal
sie moim cialem, caly czas pstrykal zdjecia. Mieszkalam prawie u niego
zostawiwszy koty same. Cieszyl sie, ze mnie poznal, bo widzial tyle
podobienstw. Troche bylam tym zaskoczona, ale pomyslalam, ze wreszcie bede
miala faceta, w koncu kazda potwora znajdzie w koncu amatora. No a dzis sie
dowiedzialam, ze chyba mi sie cos pomylilo, ze np. o mieszkaniu razem to mowy
nie ma, zebym tez sprobowala wymienic 5 wspolnych rzeczy, a dzis to w ogole ma
spadac, bo on chce byc sam w najblizsze dni... Szok - znow dalam sie nabrac
facetowi! Juz dyrektor wyznal mi milosc, ale szybko zmienil zdanie i
ograniczyl sie do seksu raz na jakis czas. Ale teraz bylo jeszcze gorzej. Gosc
mnie czarowal przez dluzszy czas i to porzadnie. I nagle mu sie odwidzialo.
Eh, ja nie wyznaje nikomu milosci pochopnie, szanuje innych, mam duzo empatii.
Dlatego dalam sie nabrac kolejnemu facetowi, ale teraz bede juz uwazac.
Obserwuj wątek
    • teklana Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 01:18
      heheheheheheh
    • sorrento_8 Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 03:53
      Maha, jeśli człowiek poszukuje bliskości i uczucia, jest bardzo
      narażony na emocjonalne wykorzystanie. Wiesz to, prawda?
      Czasami trafia się, na osobę, która wiedząc, że ma przed sobą
      wrażliwą i uczuciowa kobietę, tak będzie miała przed oczami tylko
      swój osiągnięcie swojego celu. Niestety.
    • kozica111 Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 07:50
      To przestan patrzec na niego jak na Misia a zacznij jak na glupiego
      Niedzwiedzia, juz ja bym wiedziala jak z nim pograc zeby sie zasapal.
      Teraz masz dobra sytuacje;
      - nie kochasz go
      - wiesz ze jest nudna pierdoła
      Po co masz mieszkać z nudziarzem, zabaw sie, wykorzystaj jeszcze troche ,
      pokorzystaj i szuakj jednoczesnie kogos zdrowego na umysle.
      Nie jestes zaangazowana tylko scigasz marzenia, masz wolna rękę..wodze na
      sztywno i do przodu! ;)
      • kamyk-zielony Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 07:59
        Daj sobie spokój z dyrektorami, rekinami finansjery i starszawymi panami generalnie. To są faceci zblazowani, cyniczni i mający spory bagaż doświadczeń. Jeśli chcesz świeżego i prawdziwego związku szukaj wśród zwyczajnych rówieśników. No coś za coś.
        • mahadeva Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 17:00
          macie racje, dzieki za rady! :) chyba bardziej licza sie dla mnie prawdziwe
          szczere uczucia niz wiedza o swiecie :)
    • chinsk.i.smok Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 09:55
      Re: Stara, a glupia...
      O, wreszcie spojarzałaś w lustro!
      __
      Niebo gwiaździste nade mną
      A z prawej coś nap...ala.
      • gazetowy.mail Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 10:58
        Sama piszesz "prawie rozwodnik" i pewnie pokłócił sie z żoną i
        odszedł a jak z żoną się dogadał to wrocili do siebie. A ty byłaś
        takim "zapychadłem".
        • stedo Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 14:03
          "Zapychadłem:, w kwestii formalnej, to on był;) Wszak zapychadło to takie coś
          czym się zapycha. A w ogółe faceci w kontaktach damsko-męskich można podzielić
          przynajmniej na 2 kategorie: partnerów i członków. Ten okazał się tą 2gą
          kategorią.I Maha to czuła od początku. Pozdrawiam Cię Maho:)
          • wsuwak Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 17:11
            stedo napisała:
            A w ogółe faceci w kontaktach damsko-męskich można podzielić
            > przynajmniej na 2 kategorie: partnerów i członków. Ten okazał się
            tą 2gą
            > kategorią.I Maha to czuła od początku. Pozdrawiam Cię Maho:)

            członek przynajmniej sobie porucha ;)
    • beberebe Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 15:31
      Maha powoli stajesz się moją idolką chociaż nie wiem czy to właściwe określenie

      • madai Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 16:21
        mahadeva, od poczatku wygladalo to dziwnie. Ty go przeciez nie
        kochalas, a zauroczenie? Ja nie mieszkam z kims, kto mnie tylko
        zauroczyl. Nie zaluj. I ucz sie na bledach. Aha, i na sile nie
        szukaj faceta, bo bez niego tez mozna zyc.
    • foczka111 Re: Stara, a glupia... 11.11.08, 20:37
      Nie jestes sama.Tez dalam sie tak omamic.Tylko czlowieka znalam od
      kilku lat, ale wszystko odwrocil kota ogonem i zapropnowal aby
      zostalo to mila znajomoscia. Niektorych poznajemy dopiero po latach.
    • frying.pan Re: Stara, a glupia... 12.11.08, 01:31
      Wydaje mi się, że błędem było to, że tak bardzo Ci zależało na związku, że
      przestało Ci zależeć na tym, z kim sie zwiążesz. Tak nie mozna. Daj sobie wolne
      od szukania dyżurnego męża i poszukaj FAJNEGO faceta. Aha, i może obrączka
      dodaje na początku troche poczucia własnej wartosci, ale po paru latach wraca
      sie do stanu wyjsciowego - jesli sie bylo nieszczesliwym singlem, to bedzie sie
      i nieszczeliwą mężatką, ciagle szukającą czegos co zapcha pustke w życiu. Często
      zapycha sie ją wtedy dzieckiem, ale to też nie jest zdrowe wyjscie.
    • mrsnice Re: Stara, a glupia... 12.11.08, 14:19
      no to możesz się już przenosić do tego, twojego segmentu!!! Już Ci
      zazdroszczę szału urządzania -ja już mam wszystko urządzone :(
      • kr_ka_11 Re: Stara, a glupia... 12.11.08, 17:07
        głowa do gory.. i tak nie bylas do niego przekonana. czasami zycie samo
        weryfikuje. tu ciut zabierze, by pozniej sypnac zlotem. wyzyj sie teraz na tym
        swoim segmentcie, urzadz swoje gniazdko a reszta sama sie ulozy.
        trzymaj sie!
    • marouder.eu Napewno, hehe:)) 12.11.08, 17:11
      mahadeva napisała:

      mam duzo empatii.
      > Dlatego dalam sie nabrac kolejnemu facetowi, ale teraz bede juz uwazac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka