Klaskanie pilotowi po lądowaniu

18.11.08, 15:11
Witam.
Dziwi mnie fakt, że tak wielu ludzi się oburza kiedy nasi rodacy
zgodnie z polskim bardzo sympatycznym zwyczajem klaskają pilotowi
samolotu po udanym lądowaniu. Uważam, że inne narody powinny się od
nas uczyć takiej życzliwości.
    • trypel Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 15:13
      słusznie. Ja np klaskam w autobusie jak sie zatrzymujemy na przystanku. Inni
      sie tylko dziwnie patrzą a powinni brac przykłąd!
      • cala_w_kwiatkach Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 22:16
        :D

        umarlam ze smiechu!!
      • karka831 Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 19.11.08, 11:17
        :DDD
    • zloty.strzal Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 15:13
      Dla mnie to jest trochę śmieszne, tak jakby udane lądowania były czymś
      niespotykanym, ale za często nie latam.
      • kamyk-zielony Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 15:16
        No jak raz leciałam polskimi tanimi liniami lotniczymi to po wylądowaniu zrobiłam nawet falę, a nie tylko klaskałam. To naprawdę cud, że wylądowaliśmy!:)
    • trust2no1 Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 15:29
      Oburzają się bo są za młodzi żeby pamiętac czasy, gdy największym
      wrogiem polskich pilotów był samolot, który właśnie prowadzili. Lot
      taką "maszinu wriemieni" to było przeżycie na miarę podróży na
      Księżyc, lądowanie zaś zawsze było wielką niewiadomą.

      Teraz istotnie nie ma sensu klaskać. Piloci są tam głównie żeby się
      do pasażerów przy wyjściu szczerzyć. No dobra: potrzeba też kogoś
      kto wciśnie guzik "reset" jak samolot się zawiesi.
      • nawrocona5 Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 15:33
        Zawsze myslałam, że brawa są wtedy, kiedy uda się ładnie i gładko wylądować.
        W przeciwnym razie pasażerowie mogą zapytać pilota - jak w anegdotce -
        "Przepraszam, czy my wylądowalismy czy zostalismy zestrzeleni?" :)))
        • bura.kocica Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 15:37
          Też się spotkałam z tymi oklaskami; i też tylko w tanich liniach lotniczych...
          • trypel Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 16:12
            porównując dwie którymi latam stale czyli LOT i WIZZa to w tej pierwszej klaska
            sie prawie zawsze (tzn zawsze znajdzie sie ktoś kto klaśnie) w tej drugiej rzadko.
            Ale prawie zawsze klaska sie w charterach. Zresztą lecąc np z Berlina na urlop w
            ten sposób najłatwiej wyłowić rodaków - to ci co klaszczą :D
    • chicarica Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 16:16
      Zwyczaj z czasów, kiedy w polskich liniach lotniczych latały Iły. Wtedy
      uzasadniony (oczywiście o ile lądowanie nie było w Lasku Kabackim), obecnie
      mocno obciachowy.
    • sabriel Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 16:22
      Bardzo głupi zwyczaj z tym klaskaniem.Leciałam do Tunezji(charter) i oczywiście
      po lądowaniu rozległy się gromkie brawa rodaków.Dla mnie obciach.

      • trust2no1 Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 16:45
        Prawda kochanie jakie te Polaki chamowate? A mówiłem ci złociutka,
        lataj tylko VIP class z Emirates. Chociaż tam też się już popsuło.
        Mówiłem ci, że ostatnio nie podali astrachańskiego kawioru, tylko
        ten zwykły, jak dla jakiegoś plebsu z bussiness class...
    • kitek_maly 'klaskają' :-D brawo!! n/tx 18.11.08, 16:24

      • i.nes Re: 'klaskają' :-D brawo!! n/tx 18.11.08, 17:04
        kitek_maly napisała:

        > 'klaskają' :-D brawo!!

        Kitek, a może chodziło o 'kląskanie"...?? ;P
    • mrs.t Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 17:19

      o, znów po polskiemu:)
      Bo to straaaaaasznie smieszne takie entuzjastyczne 'klaski' gromko
      wybuchajace jak tylko samolot dotknie ziemi,
      zawsze wtedy sobie mysle ze cieszcie sie cieszcie, a on pilot zaraz
      nie wyhamuje , wyjedzie z duza predkoscia poza pas startowy i wbije
      sie w ogrodzenie przy okazji wybuchajc;0
    • sumire Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 17:50
      uhm, zwłaszcza że on za zamkniętymi drzwiami zupełnie tego nie słyszy.

      p.s. jak mój dawny chłopak Szkot latał do mnie, to zawsze się dziwił temu obyczajowi i pytał, czy to u nas takie rzadkie, że samoloty szczęśliwie lądują.
    • mallina Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 18:35
      skad ta pewnosc, ze klaszcza tylko Polacy?

      wg mnie to zwyczaj(?) obejmujacy i inne narodowosci:-)

      fakt, ze poza tanimi liniami nie spotkalam sie z oklaskami
    • cloclo80 Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 18:52
      Klaskanie nie jest zjawiskiem typowo polskim. Różnica polega jednak na tym, że
      inne nacje doceniają w ten sposób jakość lotu/lądowania a nie sam fakt
      posadzenia się na ziemi. Leciałem kiedyś w samolocie napchanym Niemcami którzy
      uraczyli pilota brawami gdy przybył na miejsce 20 min. przed czasem (był silny
      wiatr w ogon). Innym razem pasażerowie bili brawo po wylądowaniu z bardzo silnym
      bocznym wiatrem który ustawicznie spychał i usiłował "przewrócić" samolot.
    • amuga Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 19:34
      Mnie tez smieszy ten zwyczaj i nie jest on tylko polski bo latalam
      roznymi liniami i bylo to samo. Zwlaszcza ze jak ktos zauwazyl
      pilot tego nie slyszy. Chyba ze mu donosza pozniej. To po co
      klaskac?
      Mnie nikt nie klaszcze w pracy jak zrobie swoja robote.
      • ludziciekawa a uczucia? 18.11.08, 19:49
        Zwlaszcza ze jak ktos zauwazyl
        > pilot tego nie slyszy. Chyba ze mu donosza pozniej. To po co
        > klaskac?

        jeny czy wszystko musi być takie racjonalne?
        Nie macie żadnych uczuć? Ciężko tak bardzo okazać wdzięczność
        komukolwiek?
        Jak ktoś kichnie w waszym otoczeniu to mówicie mu "na zdrowie" - a
        tak myśląc to przecież on zdrowszy nie będzie od tego że mu to
        powiemy bo wiedźmami nie jesteśmy. Liczy się gest i uczucia, a nie
        taki chłodny racjonalizm
        • amuga Re: a uczucia? 18.11.08, 19:55
          Liczy się gest i uczucia, a nie
          > taki chłodny racjonalizm

          Bez przesady. co mnie obchodzi i wzrusza ze ktos zrobil jakis gest
          lub darzy mnie uczuciem jesli ja o tym nie wiem.
        • sumire Re: a uczucia? 18.11.08, 20:02
          idąc tym tokiem rozumowania, powinnam klaskać taksówkarzowi za każdym razem, gdy szczęśliwie dowozi mnie do domu.
          podła jestem.
    • charlie_x a on akurat uslyszy..to klapanie lapami. 18.11.08, 21:53
      za pierwszym razem to wlasnie to klaskanie ocknelo mnie
      ze snu i nagla mysl - kurcze co to za film ktory caly przespalem!
      nie to radacy wprowadzaja nowa swiecka tradycje przy kazdym
      ladowaniu!Kiedys za czasow pierwszej komuny /poczatek lat 60-tych/
      jak pan szofer pks-a zajechal z fasonem w tumanach kurzu na rynek w
      pcimiu dolnym to wiejskie kobity strasznie mu dziekowaly,ze im te
      jajca w kobialkach co je na jarmark przywiozly nie potlukly.Tylko
      nie pamietam czy tez wtedy klaskaly.
    • gina_rossi A to ciekawe!.. 18.11.08, 22:15
      Bardzo czesto korzystam z uslug LOT-u i Lufthansy i jeszcze nigdy mi sie nie
      zdazylo, aby polscy pasazerowie zaczeli bic brawa po wyladowaniu! Do tej pory
      spotkala sie z takim zachowaniem TYLKO wsrod Niemcow! I to tylko i wylacznie na
      lotach typowo urlopowych... Condorem czy innym Hapag Lloydem.. :-)
      • zielona.ona Re: A to ciekawe!.. 18.11.08, 22:17
        gina ! klaszczą , klaszczą - zwł. na trasie Irladia (ew. Anglia) - Polska :)
    • zielona.ona Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 22:15
      ludziciekawa napisała:" (...) Dziwi mnie fakt, że tak wielu ludzi się oburza
      kiedy nasi rodacy zgodnie z polskim bardzo sympatycznym zwyczajem klaskają (...)"

      Zgodnie z polska gramatyka nalezy napisac "klaszczą".

      A co do samego klaskania - mi nie przeszkadza. Sama nie klaszcze bo umieram ze
      strachu w samolocie i jak już jest po lądowaniu to tak mi się trzęsa ręce ze nie
      trafiłabym jedną dłonią w drugą :)
    • cala_w_kwiatkach Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 22:20
      jak lecialam do Tunezji rozwalajacym sie charterem to z ulga i
      szczeroscia poklaskalam po wyladowaniu, bo juz zaczynalam watpic w
      szczesliwe zakonczenie podrozy:)
      • mallina Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 23:30
        ja lecialam raz wizzairem. samolot juz dotknal kolami podloza przy ladowaniu,
        pasazerowie klaskali szczerze i z zaangazowaniem. ale chyba tylko ci, ktorzy
        pierwszy raz lecieli:-)
        bo samolot gnal po pasie jak szalony i bylo ostre hamowanie, ci spryciarze z
        odpietymi pasami nie mieli sie z czego cieszyc.

        mnie oklaski nie denerwuja, jak ktos chce niech sobie klaszcze. bardziej irytuje
        mnie to, ze ludzi ledwo samolot dotknie pasa odpinaja pasy bezpieczenstwa,
        wstaja z siedzen i zaczynaja grzebac w polce z bagazem podrecznym.czesc bardziej
        zaradnych przeciska sie w strone wyjsc, no usiluje:-)
    • cartahena Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 18.11.08, 22:58
      Bardzo czesto latam w Europie i tam nikt nie klaszcze. W wakacje
      lecialam czarterem z rodakami, no i rozlegly sie oklaski po
      wyladowaniu. Jako jedna z nielicznych nie klaskalam.
      Moja odezwa do czytajacych ten watek: nie klaszcie, to troche
      obciachowe :-).
      • esmeralda_pl Re: Klaskanie pilotowi po lądowaniu 19.11.08, 10:37
        Klaszcza Polacy w tanich liniach lotniczych... W normalnych liniach
        nikt nie klaszcze, ale pewnie dlatego, ze lataja nimi ludzie
        przyzwyczajeni do podniebnych podrozy... Ja klaskanie w samolocie
        uwazam za wioche - co w tym szczegolnego, ze pilot wyladowal... Jak
        ktos slusznie zauwazyl, nie klaszczemy kierowcy autobusu. Ja od
        dzisiaj bede klaskac dyrekcji, gdy podpisze jakis doument, a
        sekretarce, gdy wysle faks
Inne wątki na temat:
Pełna wersja