Dodaj do ulubionych

głośny seks w bloku

18.11.08, 16:16
Mam nie lada problem. Mieszkam od miesiąca w bloku. Przez dwa tygodnie byłam
cała w skowronkach, ponieważ udało mi się kupić super mieszkanie, w świetnej
okolicy. Moja radość prysła z wprowadzeniem się sąsiadów obok. Żeby nie owijać
w bawełnę, powiem wprost. Problem polega na tym, że oni bardzo głośno się
kochają. I to nie tylko wieczorem, czasami po kilka razy dziennie. Pracuję w
domu, potrzebuję w miarę ciszy. Ja wiem, że w bloku nie będzie jak na wsi, ale
bardzo mnie to rozprasza. Po takim incydencie jestem dodatkowo tak zła, że
przez następne pół godziny chodzę i wymyślam jak się z nimi rozprawić. Nie mam
na tyle odwagi, żeby pójść zwrócić im uwagę. Czy w ogóle jest na to jakiś
sposób, czy ludzie w bloku mogą czuć się bezkarni, bo w dzień nie ma ciszy
nocnej? Chciałabym to załatwić jakoś ładnie, żeby nie mieć od razu z sąsiadami
na pieńku. Przecież w bloku mieszkają też dzieci, to nie powinno tak być, że
samowolka, każdy żyje jak mu się podoba. Proszę o jakieś sensowne rady, bo już
mnie nosi ze złości.
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 16:17
      Mówią, że dobry seks to taki, po którym cała klatka wychodzi na papierosa ;)
    • nawrocona5 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 16:34
      Po takim incydencie jestem dodatkowo tak zła, że
      > przez następne pół godziny chodzę i wymyślam jak się z nimi rozprawić.

      To może byc frustracja seksualna. Sąsiedzi sa tu bogu ducha winni.

      Czy w ogóle jest na to jakiś
      > sposób, czy ludzie w bloku mogą czuć się bezkarni, bo w dzień nie ma ciszy
      > nocnej

      Faktycznie są bezkarni i wyobraź sobie -faktycznie można w bloku uprawiać seks!
      Nie ma na to żadnej ustawy.
      Skaranie boskie!
      ;)))))

      • obrotowy w Polsce nie ma 19.11.08, 12:48
        w moim kraju wlasnie byl taki proces sadowy.

        nakazano im uprawianie tego zajecia (takze w dzien)
        w ramach "ogolnie przyjetej normy glosnosci mieszkaniowej" :)
        • zlosci.mnie.to Re: w Polsce nie ma 19.11.08, 12:54
          wow! to w jakim kraju takie rzeczy się dzieją? :)
          • obrotowy Re: w Polsce nie ma 19.11.08, 13:38
            zlosci.mnie.to napisała:

            > wow! to w jakim kraju takie rzeczy się dzieją? :)
            >
            w europejskim, niestety... :)

            I jestem skonfudowany taka decyzja sadu.
            Pachnie mi to pruderia i komunistycznym zamykaniem ludziom ust.

            Rozumiem , gdyby zakazali krzyku po 22-giej (cisza nocna)

            Ale tak zamykac ludziom usta i w dzien?
    • psychcio Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 16:37
      Proponuję ci 2 rozwiązania:
      1. bzykać sie głośniej i CZĘŚCIEJ niż sąsiedzi,
      2. kupić sobie zatyczki do uszu [taniocha!!],
      ew. obie metody stosuj przemiennie:*
    • matylll Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 16:39
      z tego co wiem to w dzien mozesz sobie nawet techniawe rozkrecic na maksa i nic
      ci nikt nie zrobi choc wszystkich bedzie skrecalo ze zlosci takze zostaje ci
      sprawe załatwic normalnie mozesz z nimi pogadac czy nie mogliby troche ciszej
      sie zachowywac bo pracujesz
      • mozambique Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 09:58
        to mało wiesz

        istnijeą normy hałasu które obowiązują w blokach takze w dzien , i
        w dizen nie mozna sobei np, włączyc na maxa czegostam albo włączyć
        młotu udarowego

        ale odglosy seksu chyba nie osiagają 60dB???? to musiałyby sie mury
        trząśc
    • blady_ziutek Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 19:15
      To, że w ciągu dnia nie obowiązuje cisza nocna nie znaczy, że sąsiedzi mają prawo regularnie zakłócać spokój współmieszkańcom. Jak się mieszka w bloku to trzeba się zachowywać tak, żeby nie być słyszanym przez innych, niezależnie od tego czy chodzi o seks, głośne biesiady czy słuchanie muzyki. Jak ktoś chce się kochać głośno i bez skrępowania, to niech sobie wynajmie na weekend domek pod lasem.

      Jest cały wachlarz sposobów walki z głośnymi sąsiadami. Ja też pracuję w domu i także miałem problem z hałasem zza ściany. Stosując opisane niżej sposoby, udało mi się nieco utemperować uciążliwych sąsiadów.

      Po pierwsze, namiętna para być może nie zdaje sobie sprawy, że jest słyszana w innych lokalach. W odpowiednim momencie trzeba parę razy stuknąć pięścą w ścianę lub kijem od szczotki w sufit. Jeśli to normalni ludzie, to zrozumieją sugestię i zaczną się zachowywać ciszej.

      Jeśli to nic nie da, możesz zadzwonić do ich mieszkania dzwonkiem. Zanim wylezą z łóżka, okryją się czymś i podejdą do drzwi, żeby sprawdzić kto dzwoni (jeśli w ogóle będą chcieli wyleźć z łóżka), zdążysz się schowac u siebie. Jeśli taka sytuacja powtórzy się kilka razy pod rząd, to nie ma bata - nawet największy tuman zrozumie, o co chodzi.

      Jeśli po czymś takim sąsiedzi nadal będą głośni, to sprawa jasna - mają w d*pie to, że ich słychać. Należy wówczas zastosować bardziej zaawansowane techniki nękania, np. poprzez zawstydzanie. Możesz np. powiesić im na klamce ozdobną kartkę z napisem "Wspólnota sąsiedzka życzy Państwu udanego seksu" albo "Cieszymy się, że w Państwa lokalu kwitnie wolna miłość". Można też nakleić sąsiadom na drzwiach rozkładówkę z jakiegoś pisemka erotycznego albo podrzucić im na wycieraczkę opakowanie prezerwatyw. Kolejnym krokiem jest przyklejenie przy wejściu na klatkę schodową kartki z ogłoszeniem o następującej treści: "Castingi do filmów porno odbywają się w godzinach xx-zz w lokalu nr [tu numer mieszkania sąsiadów]". Możliwości nękania są ograniczone tylko wyobraźną nękającego, trzeba jedynie pamiętać, żeby - nawet anonimowo - nie stosować gróźb karalnych ani sformułowań obraźliwych (typu "Pani XX z lokalu YY to k*rwa"), bo to podpada pod paragraf.

      Życzę powodzenia w walce z hałasem :-)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 19:35
        Wyznam Ci, ze ja uprawiam seks glosno pare razy dziennie. I wiesz, takie metody,
        o jakich mowisz wzbudzily by tylko nasze (moje i partnera) rozbawienie;) A
        prezerwatwywy to moglyby sie przydac. CO do filmow porno, moznaby pomyslec o tym
        biznesie;) DOdatkowy dochod zawsze mile widziany:)

        Niestety uprawiam z rzadka, bo partner daleko:( Sasiedzii sie nigdy nie skarzyli.

        Z reszta kazdy ma cos na sumieniu. Niestety ja tylko raz slyszalam jak ktos
        uprawia seks bedac po drugiej stornie sciany. Mielismy z chlopakiem ubaw i
        zaczelismy sami baraszkowac;)
        No a co do wykroczen przeciw ciszy, chyba lepszy seks niz dziwka awantura albo
        podejrzanej jakosci muzyka.
        • gazetowy.mail Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 20:04
          Po pierwsze idź do sąsiadów i powiedz, żeby uprawiali sex ciszej bo
          w całym bloku ich słuchać. Może im sie zrobi głupio i przestaną bo
          nie wiedzieli o tym. A jak sie boisz to wsadź im kartke w drzwi.
          Twoje prawo do odpoczynku reguluje:
          USTAWA z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów,
          mieszkaniowym
          zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. (Dz. U. z dnia 10 lipca
          2001 r.)

          Art. 13. 1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy
          przeciwko
          porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali
          w budynku,
          inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może
          wytoczyć powództwo
          o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania
          lokalu i
          nakazanie jego opróżnienia.

          • grzeczna_dziewczynka15 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 20:14
            :)
            Z tego co wiem Panstwo POlskie wspiera prokreacje. Nie sadze by jakis sad skazal
            ludzi za to ze robia tak, jak Pan Bog przykazal:) i chca dostarczyc wiecej
            obywateli naszego wspanialego kraju;)
            • liliana_17 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 20:23
              To wyjdź na trawnik osiedlowy;)
              To jest tak samo chamskie zachowanie i brak szacunku dla innych jak
              urządzanie z mieszkania meliny, dyskoteki czy warsztatu.
              • swinia_i_cham przepraszam - to drace sie bachory mozna w bloku 18.11.08, 20:33
                chodowac, ale juz poseksic sie nie mozna? I to za dnia??? Leczcie sie. Albo kupcie sobie dobrze wygluszone mieszkanie, jezeli tak wam na ciszy zalezy. Jak cie nie stac na mieskanie w ciszy to mieszkac nie bedziesz :-)
                • liliana_17 Re: przepraszam - to drace sie bachory mozna w bl 18.11.08, 20:46
                  swinia_i_cham napisał:
                  >przepraszam - to drace sie bachory mozna w bloku chodowac

                  Poczułeś się wywołany do tablicy?;)
                  Drące się bachory hodują właśnie tacy jak Ty, nie mają czasu na
                  wychowanie, bo jęczą i drą się całymi dniami.
                  Spraw sobie słownik na święta pod choinkę.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: przepraszam - to drace sie bachory mozna w bl 18.11.08, 20:50
                    Uwazasz, ze zeby porzadnie wychowac dzieci rodzice powinni zrezygnowac z udanego
                    pozycia seksualnego? Jedno drugiego nie wyklucza.
                    Moi sasiedzi zza sciany chyba nigdy nie uprawiaja seksu, a caly czas slychac
                    awantury zza sciany, W sumie biora w nich udzial bardziej dorosli niz dzeci, bo
                    te wydaja sie siedziec zahukane w kacie.
                    • liliana_17 Re: przepraszam - to drace sie bachory mozna w bl 18.11.08, 20:59
                      Owszem, ale uważam, że jęczący ludzie, krzyczące dzieci, awantury
                      zza ściany czy majsterkowanie dzień w dzień jest oznaką, że tacy
                      sąsiedzi nie liczą się z innymi i mają gdzieś czy komuś to
                      przeszkadza.Mieszkanie w bloku nie kończy się tylko na tych naszych
                      3 czy 4 pokojach. Wszystko dla ludzi, ale trzeba szanować innych.
                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: przepraszam - to drace sie bachory mozna w bl 18.11.08, 21:06
                        Zgadzam sie, ze nalezy szanowac innych. Ale rozni ludzie maja rozne kryteria
                        cichego zachowania. Jest wiele rzeczy o wiele glosniejszych niz glosny seks. Np
                        remonty, glosne ogladanie tv przez polgluchego staruszka, radio maryja na caly
                        regulator bo starsza sasiadka sie modli, radosne okrzyki fanow ogladajacych mecz
                        itd.

                        Niektorym przeszkadza nawet spuszczanie wody, albo to ze sasiad sie kapie po 22.

                        Ja i tak sie przycyhlam do tego, ze w glosnym seksie, jak glosny by nie byl, nie
                        chodzi o decybele, tylko o konwencje, ze ktos smie go glosno uprawiac.
                        • liliana_17 Re: przepraszam - to drace sie bachory mozna w bl 18.11.08, 21:22
                          Oczywiście, że głośny seks nas jako społeczeństwo obraża z załozenia
                          bardziej niż odgłosy wiertarki czy awantury. Wiertarka to czyste
                          chamstwo, awantury to patologia, głośny seks nie mieści się w
                          żadnych normach- w normach ogólnie przyjętych i przez wielu
                          stosowanych. Dla mnie głośny seks to dodatkowo-a może przede
                          wszystkim- zaproszenie obcych za próg mojej prywatności i
                          intymności, czegoś czego nie sprzedaje nikomu. Ale to zapewne temat
                          na inny wątek, o różnych temperamentach.
                          • swinia_i_cham Re: przepraszam - to drace sie bachory mozna w bl 19.11.08, 09:44
                            > Oczywiście, że głośny seks nas jako społeczeństwo obraża z załozenia
                            > bardziej niż odgłosy wiertarki czy awantury. Wiertarka to czyste
                            > chamstwo, awantury to patologia, głośny seks nie mieści się w
                            > żadnych normach- w normach ogólnie przyjętych i przez wielu
                            > stosowanych. Dla mnie głośny seks to dodatkowo-a może przede
                            > wszystkim- zaproszenie obcych za próg mojej prywatności i
                            > intymności, czegoś czego nie sprzedaje nikomu. Ale to zapewne temat
                            > na inny wątek, o różnych temperamentach.


                            hohoho - co argumenty. "To jest ogolnie przyjeta norma i tyle". Bo liliana tak napisala. Polska dulszczyzna i pruderia...

                            To co ludzie robia w sypialni to ich NATURA. Natura, powstrzymywanie ktorej, hamowanie sie WE WLASNYM DOMU, jest prosta droga do frustracji, psuje atmosfere, psuje spontanicznosc itd.

                            Drace sie bachory to TEZ natura. Dracy sie w srodku nocy polroczny dzieciak to nie jest efekt, droga lilianko, patologii w rodzinie - to NATURA. Ty lilianko w swoim zadufaniu uwazasz sie za spoleczenstwo? Rozmawialas z nim? :D

                            > Oczywiście, że głośny seks nas jako społeczeństwo obraża z załozenia
                            > bardziej

                            ogolnie g. warte sa twoje argumenty - ex catedra nas pouczac bedziesz co jest norma i co wy jako spoleczenstwo uwazacie za obrazliwe?

                            z mojej strony eot, bo poziomu lilianko nie trzymasz. Wio na spoktanie KSMu ;-)
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 20:45
                Seks jest naturalna czynnoscia, zwiazana z przyjemnoscia i miloscia. nawet jak
                jest glosny, to tak jak napisal przedmowca, zazwyczaj nie rowna sie w decybelach
                placzacycm niemowlakom czy dokazujacycm dzieciom albo szczekajacym psom.

                Tu nie chodzi tylko o decybele jednak;) PO prostu epoka wiktorianska wraz z
                wychowaniem katolickiem przeksztalcily seks, ktory jest piekny i w zgodzie z
                ludzka natura w cos wstydliwego i grzesznego. Wychowani w ten sposob ludzie,
                wstydza sie wlasnych potrzeb i zamiast skupic sie na czerpaniu radosci mysla
                usilnie, zeby nie wydac z siebie zadnych odglosow, bo co sobie sasiedzi pomysla.

                Ja sie ciesze, ze mnie takie rzeczy nie rozpraszaja;) Zadowoleni z zycia
                sasiedzi sa zazwyczaj zyczliwi, a ustyskuja frustraci.

                Zycze wszystkim duzo radosci z seksu i jak najczestnego go uprawiania;)
            • moon_witch [...] 19.11.08, 08:27
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • sol230 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 21:21
        Hahaha!
        Miałam podobnie - tylko że ich nie klatka ale pół bloku słyszało o
        podejrzewało Bogu winną inną sąsiadkę. Niestety uprawiali seks nad
        moją głową (a byli to gó...arze opiekujący się mieszkaniem na czas
        nieobecności właścicieli) nie reagowali na żadne dzwonki itd. Więc
        pewnej nocy wku...am się maksymalnie stanęłam na parapecie
        otworzyłam okno wyciągnełam jak najwyżej rękę i nagrałam na komórkę
        ich "achy i echy". A na drugi dzień zostawiłam im na wycieraczce
        płytkę z nagraniem ich dźwięków na CD. Od tej pory jak ręką odjąć ;)
      • lilian101 Blady-ziutek!!! 18.11.08, 22:03
        Jak ja sie ciesze, ze mieszkam na wsi i moge sobie postekac.
        Naprawde nie chcialabym Cie miec za sasiada ;-) Co za
        pomyslowosc!!!! A powracajac do tematu naprawde to chyba nie ktore z
        tych rozwiazan warto wcielic w zycie, nic innego nie przychodzi mi
        do glowy.
      • vandikia Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 23:53
        blady_ziutek napisał:

        > Jak się mieszka w bloku to trzeba się zachowywać tak, żeby nie być słyszanym
        przez innych,


        chyba żartujesz.
      • vandikia Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 23:55
        doczytałam do konca Twoją wypowiedz
        jestes nienormalny :)
        i miec takiego sąsiada upierdliwca wywieszającego karteczki z powodu uprawiania
        seksu w dzien we wlasnym mieszkaniu, to skaranie boskie
        • blady_ziutek Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 00:41
          > doczytałam do konca Twoją wypowiedz
          > jestes nienormalny :)

          Owszem, na dodatek pasjami nakłuwam małe białe króliczki szpilkami, a w wolnych
          chwilach zarażam koty grypą. Oto do czego prowadzi przebywanie hałasie... ;-P

          Zasada jest prosta: jak się ktoś nie liczy ze mną, to ja się nie liczę z tym
          kimś. Praktyki w nękaniu hałasujących sąsiadów nabrałem w trakcie zmagań z pewną
          małolatą, która w mieszkaniu nade mną pod nieobecność swoich starych godzinami
          słuchała głośno muzyki, nie pozwalając mi w spokoju pracować...

          > i miec takiego sąsiada upierdliwca wywieszającego karteczki z powodu uprawiania
          > seksu w dzien we wlasnym mieszkaniu, to skaranie boskie

          Nie "z powodu uprawiania seksu w dzien we wlasnym mieszkaniu", tylko z powodu
          nadmiernego hałasowania. Przecież kochać się z powodzeniem można po cichu :-) A
          skaranie boskie to mieć nieliczących się z innymi sąsiadów.
          • justysialek Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 12:03
            Wielu ludzi pracuje w hałasie i stresie, zamieszaniu: wszyscy
            robotnicy w fabrykach, na drogach, kierowcy, nauczyciele, wszyscy
            ludzie obsługujący klientów, górnicy, hutnicy itp. Nie upoważnia ich
            to do uprzykrzania życia innym, bycia upierdliwym czy WYMAGANIA
            ciszy od ludzi dookoła. Jakoś sobie z tym radzą.
            Imo ty masz problem - nie z hałasem tylko ze sobą. Ja pracuję w
            szkole i przyzwyczaiłam się do hałasu, nie przeszkadza mi on ani w
            pracy ani w skupieniu się. Po całym dniu w hałasie NIE wymagam od
            sąsiadów absolutnej ciszy, bo JA MUSZĘ odpocząć. To się nazywa
            umiejętność życia w społeczeństwie, której chyba tobie brakuje.
            Rada - kup sobie chatkę w lesie - choć i tak pewnie wiewiórki i
            ptaszki będa cię wkurzać.

            Popieram "przedmówczynię" w kwestii tego, że opisane przez ciebie z
            taką dumą zachowanie nie jest normalne i świadczy, że coś nie tak z
            tobą.
      • kawka1313 Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 12:44
        Jeszcze nie spotkałam się z tak wieloma pomysłami niedojrzałego
        załatwienia jakiejś sprawy, po prostu szok!
        Słyszałam, że dobrze robi czasem rozmowa wprost z kimś kto nam
        przeszkadza (przecież może nie zdawać sobie sprawy, że słychać),
        dopiero jak to nic nie da, można myśleć dalej, ale w większości
        wypadków rozmowa jest nieoceniona :) Polecam.
        • kawka1313 Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 14:29
          To powyżej było oczywiście do bladego ziutka (bo na drzewku już słabo
          widać).
    • poecia1 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 20:32
      U mnie w bloku jakiś bachor uczy się grać na pianinie, to dopiero
      masakra!
    • menk.a Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 20:41
      Wykaligrafuj ładny list z prośbą o możliwość nie uczestniczenia w ich ekscesach
      łóżkowych i wrzuć do skrzynki pocztowej. Jak delikatna prośba nie poskutkuje,
      zacznij walić do drzwi i każ im to robić w całkowitej ciszy. ;)))
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 20:46
        Ja bym doradzila list z prosba, zeby ja przyjeli do uczestnictwa w ekscesach.
        • menk.a Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 21:08
          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

          > Ja bym doradzila list z prosba, zeby ja przyjeli do uczestnictwa w ekscesach.

          A w ramach wpisowego przyprowadzi jakiegoś fajnego kolegę. :D
    • bitchka Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 23:45
      Też mam za ścianą takich sąsiadów, młoda parka, co się niedawno
      wprowadziła. Kiedyś oglądałam sobie film, jakoś pierwsza w nocy
      była, a tu słysze jakieś jęki, rodzinka się obudziła, myśleliśmy, że
      gościu babke bije, serio takie odgłosy były, jakby zawodzenie,
      lament, nasłuchujemy, ale w końcu się skapliśmy, że się seksią,
      słychać było rytmiczne stukanie o ściane.. chyba na stole się
      bzykali. Teraz, co którąś noc dają taki popis, i wiesz, co nawet się
      kiedyś podnieciłam :P
    • vandikia Re: głośny seks w bloku 18.11.08, 23:52
      emotikonkax napisała:

      > czy ludzie w bloku mogą czuć się bezkarni,


      ale seks to nie grzech :)

      źle to sobie wymyśliłaś, jeżeli pracujesz umysłowo w domu i mieszkasz w bloku i
      jesteś osobą wrażliwą na odgłosy, to będzie Ci wszystko przeszkadzać. Na miejscu
      tej pary mogłaby być sąsiadka codziennie odkurzająca, małe płaczące dziecko,
      rozrabiające większe dzieci, nastolatki słuchające na maksa muzyki - zanim
      rodzic nie wróci z pracy, babcia słuchająca na cały głos radia Maryja..
      To jest po prostu blok.


      Mozesz sprobowac porozmawiac z sasiadami, ale planowanie odgrywania się jest
      moim zdaniem z lekka chore..
    • poraga Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 00:13
      Miałam podobny problem z płaczącym za ścianą dzieckiem. Najgorzej było w nocy,
      budziłam się czasem i po pięć razy, potem nie mogłam zasnąć. Chodziłam jak
      pijana przez miesiąc, podkrążone oczy, kompletne zmęczenie, hektolitry wypitej
      kawy, ciągle brałam refastin na ból głowy rano, bez tego nie dało się
      funkcjonować. W końcu nie wytrzymałam i poszłam do tej kobiety, po długim
      tłumaczeniu zgodziła się w końcu przenieść je do innego pokoju. Od tamtej pory
      mam spokój, chociaż sąsiadka jak mnie widzi to głowę w drugą stronę odwraca.
      • czertamente Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 00:23
        no taaaa ale latwiej jest ochranic ze dziecko ryczy niz powiedziec proszę pana
        pan za glosno krzyczy jak pan posuwa swoja zone
    • grassant Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 00:16
      wyobraź sobie, że obok mógłby mieszkać skrzypek, albo pianista...
    • pierwszy.janiol Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 00:36
      a co zazdrość skręca co?? też by się pobaraszkowało, tylko nie ma się z kim co??
      • emotikonkax Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 01:02
        Napisałam już, że wtedy przeważnie pracuję, więc wybacz, ale nie w głowie mi
        "baraszkowanie". Poza tym tobie nic do mojego życia osobistego, wierz mi, że
        potrafię je sobie poukładać bez twojej pomocy. Żegnam pana.
    • fajfala Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 02:27
      przeprowadź się na miesiąc do akademika od razu się uodpornisz na krzyki
      wrzaski, rzucanie butelkami i wszelkie inne objawy nieposkromionej radości he he
    • stardust84 Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 08:47
      Dwa lata temu podczas kampanii wrześniowej kiedy to musiałam uczyć się na potęgę
      zza ściany dochodziły mnie jęki i stęki sąsiadów (też młoda parka 2-3lata
      starsza ode mnie)
      Pewnego razu klapkiem stukałam w ścianę, ale nie pomogło. Później w sklepie
      słyszałam komentarz sąsiadki "Rysiek wrócił z nocki i nie mógł się wyspać, bo
      nie dość że ci z pod 15 znów się bździli to jeszcze ktoś gwoździe przybijał!!"
      Dwa dni później, dzień przed egzaminem nie wytrzymałam i zadzwoniłam na policje.
      Powiedziałam, że nie wiem co się dzieję u sąsiadów ale jakieś wrzaski, piski,
      jęki słychać chyba sąsiad się znęca nad sąsiadką!
      15min później pół klatki(i inni z bloku) wyszło zobaczyć po co policja
      przyjechała do sąsiadów :) Otworzyli drzwi zdziwieni i zaskoczeni. Policja
      oczywiście pytała się ich co się dzieje itp, oni zmieszani nie wiedzieli co
      odpowiedzieć, więc sąsiadka obok powiedziała "Panie władzo oni tak po prostu
      głośno uprawiają seks"
      Dziewczyna spaliła cegłę, chłopak zmieszał się jeszcze bardziej.
      Od tamtej pory już nie słychać, żadnych ochów i achów...
    • murzinkas Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 09:38
      Jeśli odgłosy dochodzą zza jednej ściany, można uszczelnić ją styropianem. Ja
      tak zrobiłam lata temu, jak obok mnie mieszkała właśnie rodzina z dziećmi.
      Ścianę oblepiłam potem wycinkami ze starych czarnobiałych gazet i powieszałam na
      niej obrazy, więc nie wyszło nawet tak drogo, a przynajmniej raz i skutecznie na
      lata. Po co się męczyć jak można sobie samemu poradzić.
      • emotikonkax Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 11:29
        No tak, ale nie będę przecież kupowała styropianu i zmieniała wystroju
        mieszkania, dlatego, że ktoś za ścianą nie potrafi się zachować. Jak chcą się
        zachowywać tak głośno, proszę bardzo, ale niech to oni sobie uszczelnią ściany.
        • justysialek Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 12:18
          emotikonkax napisała:

          Jak chcą się
          > zachowywać tak głośno, proszę bardzo, ale niech to oni sobie
          uszczelnią ściany.

          No właśnie niekoniecznie!
          Rozumiem twoje położenie i niezadowolenie i współczuję, jednak
          uważam, że twoja postawa jest zbyt roszczeniowa i ogólnie
          przesadzasz. To ty masz problem z hałasem, nie oni.

          Mieszkam w blokach całe życie i takie rzeczy to normalność! W
          wieżowcu z wielkiej płyty, w którym teraz mieszkam są takie dziury
          między kondygnacjami (przy rurach), że jak się wprowadziłam to
          widziałam sąsiada z góry ze swojej sypialni (pod odpowiednim kątem
          ale jednak - dziura na wylot była). Wspólnymi siłam ją zatkaliśmy
          ale jest to pomieszczenie, w którym najwięcej słychać. Nie znaczy
          to, że w innych nic nie słychać.
          Tak to już jest w bloku: słyszę jak sąsiad otwiera drzwi na
          korytarzu, nie mówiąc o rozmowach. Słyszę, jak dzwoni u kogoś
          telefon, słyszę pralkę, słyszę, jak ktoś puszcza wodę, jak słucha
          muzyki. Słyszę śmiechy, rozmowy, kłótnie (przytłumione - nie
          rozróżniam słów ale jednak), słyszę szczekanie psa, wiem, kiedy
          sąsiadka z góry bawi się z dzieckiem piłką, bo słyszę, jak ją turla
          po podłodze (nie mają dywanu).
          Gdybym teraz wyłączyła kompa to pewnie bym usłyszała przynajmniej
          kilka odgłosów, tylko, że ja po prostu nie nasłuchuję.
          Faktycznie, że to trochę krępujące tak dokładnie wiedzieć, co nasz
          sąsiad teraz robi: kąpię się, pierze, kocha, kłóci czy... robi kupę
          ale tak po prostu jest. Jak się człowiek przyzwyczai, to już nie
          zwraca uwagi.
          IMO odgłosy seksu są nie bardziej bulwersujące, intymne, krępujące,
          niż odgłosy załatwiania się czy kłótni.
    • qrnamol Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 09:55
      Znajdz sobie kogos do rzniecia to Cie nie bedzie nosic ze zlosci tylko sobie bedziesz w tych chwilach milo wspominac swoje wlasne :)
      • a.bc Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 13:59
        a to jest nowy blok? bo jeśli tak mozesz poprosić o zbadanie
        akustyki ściany pomiędzy waszymi mieszkaniami. I jesli pomiar bedzie
        zły to w ramach reklamacji sprzedajacy bedą musieli przywrócić
        odpowiednią akustykę ściany. Zazwyczaj sciany dzialowe pomiedzy
        mieszkaniami maja jakies 25 cm i są przegrodami ogniowymi.
        Jeśli to jest stare mieszkanie to proponuję od razu samemu wyciszyć
        (sa specjalne materiały)i będziesz miał problem z głowy!
        A swoją drogą zwróciłabym uwagę sąsiadom,że nie mieszkają sami...:)
        • qrnamol Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 14:36
          Widziałem zdjęcia rzeczoznawcy właśnie z nowopowstającego "apartamentowca" jakich to w ostatnich czasach w tym owczym pędzie powstały tysiące... W ścianach zamiast cegieł zamurowane puszki po piwie - w końcu "fachowcy" spod budki z piwem coś musieli robić aby pozbyć się dowodów swojej "pracy", i potem się dziwić że akustyka kiepska... Naprawdę trzeba mieć niepokolei w głowie żeby kupić wytwór obecnych pseudo-developerów za pieniądze równe albo większe cenom mieszkań na zachodzie...
    • kajakata Re: głośny seks w bloku 19.11.08, 13:25
      wez im list napisz i podrzuc do skrzynki albo pod drzwi, przeciez nie beda
      wiedzieli ze to od ciebie, dla sciemy dopisz jeszcze, ze dwa pietra wyzej
      slychac, moze sie uspokoja troche ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka