Dodaj do ulubionych

Brak seksu w malzenstwie...

06.12.08, 19:52
no moze nie jest to malzenstwo, ale mam pierwszy zwiazek z seksem w
zyciu, mialam nadzieje, ze pozbede sie swojego prawiedziwictwa...
ale chyba mam mniej seksu, niz za singlowania... on sie wyraznie
wymiguje (nie liczac dwoch pierwszych nocy), nawet nie chce sie
calowac, bo pale (dla niego nie dotykam papierosow, przez te 4 mce
przytylam 10 kilo, w nic sie nie mieszcze) albo ma jutro ciezki
dzien, wiec sie nie moze calowac, bo go to zbyt podnieca... a
przeciez ja potrzebuje czulosci... sama sobie robie dobrze, jak
dawniej... splawilam napalonego dyrektora, bo chcialam budowac
zwiazek... Dzis juz mu to wypomnialam, bo zapomnial, ze mielismy isc
na uroczysta kolacje z okazji jego urodzin i mikolajek, napisalam,
ze nie mam sie z kim calowac, bo splawilam kochanka... Chyba zajrze
na forum brak seksu w malaznstwie... ostatnio zycie zrobilo sie
nieciekawe... czekajac na niego, znow upilam sie jasiem z cola...
Obserwuj wątek
    • nawrocona5 Re: Brak seksu w malzenstwie... 06.12.08, 20:16
      Parę twoich postów juz czytałam na temat tego faceta i powiem ci mahadevo krótko:
      Do dupy z takim związkiem.
      Pozdrawiam
      • madai Re: Brak seksu w malzenstwie... 06.12.08, 21:42
        Wspolczuje i na pewno bym sie nie zgodzila na taki uklad.
    • green_land Re: Brak seksu w malzenstwie... 06.12.08, 21:47
      Może facet ma jakiś problem, może się Ciebie boi, a moze ma mniejsze
      wymagania?
      Czort wie.
      Jedyne wyjście - szczerze z nim pogadać, bo gdybanie nic nie da.
      Trzymam kciuki!
    • erba Re: Brak seksu w malzenstwie... 06.12.08, 21:51
      Ja dla niego też ciągle jojczysz tak jak na forum, to się nie dziwię, że facet powoli się wycofuje. A ten argument, że nie może się całować, bo go zbyt podnieca, to tylko pokazuje, jak bardzo jesteś zaślepiona. LOL głupszej wymówki dawno nie słyszałam. Przeczytaj sobie to: mezczyzna.eblog.pl/comment.php?id_notki=1153892
      • mahadeva Re: Brak seksu w malzenstwie... 07.12.08, 14:15
        zabronil mi sie spotykac z innymi i splawilam dyrektora, ktory przynajmniej mnie
        szanowal... dyrektor probowal jeszcze dlugo, ale wyraznie mu powiedzialam, ze
        nie i teraz sie obrazil, a nie ma innego faceta, z ktorym bym chciala sie
        spotykac...
        • kamyk-zielony Re: Brak seksu w malzenstwie... 07.12.08, 17:29
          Czas, żebyś spojrzała prawdzie w oczy. Nie jesteś w związku. Z tego co piszesz teraz i pisałaś tu wcześniej w żaden sposób nie da się Waszej relacji określić mianem ZWIĄZKU. Tkwisz w jakimś układzie ze starszawym jegomościem na jego zasadach i dla jego wygody i albo to zaakceptujesz albo zrezygnujesz, opcji "i żyli długo i szczęśliwie" tutaj nie ma.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Brak seksu w malzenstwie... 07.12.08, 19:42
            Eh, nigdy nie ma opcji "zyli dlugo i szczesliwie". Lepiej byc z kolesiem, ktory
            Cie zadowala w seksie tak dlugo jak sie da, a potem go wymienic na nastepnego.
            Malzenstwa ZAWSZE maja problemy z brakiem seksu. To tylko kwestia czasu.
    • kochamkobiety Re: Brak seksu w malzenstwie... 07.12.08, 17:35
      Jak masz na oku innego faceta, to co Ty tu gadasz i gadasz?
    • czarny-franek Re: Brak seksu w malzenstwie... 07.12.08, 17:52
      oj mahadeva. tak jest niezdrowo. w ogole szukalem ostatnio bloga, ktory by opisywal zwiazki z optymistycznego punktu widzenia, bo cos sie tu smutno w polskiej blogosferze robi, a blog anuliny przestal mi sie podobac odkad reklamuje tam tarota. jak na razie znalazlem tylko jeden i to do tego nowy, nie wiadomo ile sie utrzyma: horizonsong.blox.pl/html
      mam nadzieje ze dlugo ale i tak szukam dalej. brak seksu nie jest dobrym znakiem w 'zwiazku', nigdy.
    • oliniarnia Re: Brak seksu w malzenstwie... 07.12.08, 18:03
      wiesz co mahadeva, nie przejmuj sie i po prostu odpusc sobie tego kolesia. takie
      wymowki to po prostu sciemy, nie warto tracic czasu. czarny-franek, horizonsong
      blog rzeczywiscie udany, to jakas znajoma?
    • mamba8 Re: Brak seksu w malzenstwie... 07.12.08, 19:23
      Maha nawet jak jestes z nim w zwiazku nie zamykaj sie na innych ludzi. Wtedy
      masz pewnosc, ze nigdy nie bedziesz sie samej nudzic....a i on bedzie wiedzial
      ze masz zycie poza nim.

      PS. Mniam mniam jas z cola
    • vickydt radio Erewan 07.12.08, 20:08
      nie malzenstwo a zwiazek
      prawiedziewictwo (what???)
      "nie calujemy sie"- on mowi, ze palisz, a nie palisz

      nie pij wiecej tego jasia siadajac do kompa dziewczynko droga i d* ludziom nie
      zawracaj
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: radio Erewan 07.12.08, 20:16
        > nie malzenstwo a zwiazek

        co za roznica?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka