kardamoncynamon
08.12.08, 22:05
Problem jak w temacie. Miałam jednego faceta w życiu, przez kilka lat, byłam na tyle głupia, że nie potrafiłam mu powiedzieć, ze nigdy nie miałam z nim orgazmów (łechtaczkowe miewam, ale tylko, jak robię to sama, a i tak bardzo niechętnie wpuszczam w te okolice czyjś język). Związek się rozpadł, poznałam fajnego faceta, niechybnie skończy się to w łóżku. ;)
I teraz nie wiem, co mam z tym zrobić - czy od razu mu powiedzieć "skarbie, oralnego seksu z Twojej strony nie będzie, bo się krępuję, bzyknijmy się, będzie fajnie, ale masz się nie przejmować, bo ja i tak nie będę miała orgazmu, ale loda Ci zrobię", czy przemilczeć, i poczekać, aż będziemy bliżej, hm, psychicznie?
Wiem, że kobiety to nie guziki 'włącz' i 'wyłącz', i że to nie takie proste doprowadzić je do orgazmu, w związku z tym pytanie do tych bardziej "poszkodowanych", które muszą się napracować - czy wasi nowi partnerzy (tzn. w początkowych fazach związku) wiedzą, że nie będzie z tym łatwo?