mrs.g
29.12.08, 15:47
No wlasnie. Zawsze mialam pecha do skur... Moj maz jest spokojny.
Chyba za bardzo. Czuje, ze ja dowodze w tym zwiazku i mam dosc.
Pojutrze Sylwester. Nikt nie zapytal czy chce gdzies wyjsc, ba nic
nie zaproponowal. Caly dzien siedzialby najchetniej w lozku i nie
przytulal. Tak spedzamy wszystkie weekendy. Nie mamy dzici, jestesmy
jeszcze mlodzi. Co mamy z zycia oprocz pracy..... nie wiem