july-july
30.12.08, 23:09
Tak sobie myślę, że tchórzostwo to jedna z cech, których nie lubię u ludzi
najbardziej. Każdy czasami jest asekurantem i konformistą, ale dużo zależy od
tego, czy wynika to z rozsądku, wygody czy właśnie z tchórzostwa. Pierwsze
rozumiem, drugie czasami też. Z tchórzami nie lubię mieć do czynienia ani
prywatnie, ani zawodowo - niestety tylko na prywatne kontakty mam wpływ.
Chodzi mi o postępowanie, postawę i wybory życiowe, a nie historie typu fobie,
ktoś się boi o bezpieczeństwo rodziny czy ktoś nie jest ryzykantem i nie gra w
pokera.