Dodaj do ulubionych

znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie mysli

25.01.09, 02:48
samobojcze. ale to nie przez bezsennosc. chce miec normalne zycie i ja cchce
byc normalna
pare tygodni temu tez zle się czulam, ale dalam sobie rade. wiem, ze teraz tez
nic sobie nie zrobie, tylko boje sie tego, ze kiedy zaczynm myslec o tym, ze w
jednej chwili moge miec wszystkie problemy z glowy, to na sama te mysl czuje
wielka ulge. ale jestem zbyt wielkim tchorzem, zeby to zrobic
czasem juz nie moge uniesc ciezaru tego, ze wszyscy sa ode mnie lepsi i ze
zawsze przegrywam i nie radze sobie z tym, z czym bez problemu radzicie sobie
wy :(
musialam sie wygadac
Obserwuj wątek
    • nerri Re: znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie m 25.01.09, 02:58
      Wygadanie się czasem pomaga.

      I uwierz mi...napewno nie jest aż tak źle.
      Jak chcesz pogadać to napisz na gazetową.
    • jurek.powiatowy Re: znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie m 25.01.09, 04:32
      No niestety, uporczywe, nawracające myśli samobójcze to jeden z objawów
      depresji. Skontaktuj się z najbliższą placówkę psychologiczną i poproś o
      konsultacje.
    • roonya Re: znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie m 25.01.09, 09:22
      nie jestes sama, kiedys też miałam przez dłuzszy czas depresje i
      znalazlam dobrego lekarza, nie poddawaj sie i pamietaj ze jest
      pomoc, skontaktuj sie koniecznie z psychoterapeutą i trzymam kciuki
      , zobaczysz że wszystko bedzie dobrze, pozdrawiam
    • lidka_77 niektórzy poradzą 25.01.09, 09:35
      tabletki, niektórzy psychoterapeutę, psychologa i może tak własnie
      powinno być. A może zajrzyj na forum psychologia?

      to nie zniknie samo, będze sie pojawiało coraz częściej i będziesz
      myśleć, że gorzej juz być nie może, że nie wytrzymasz, ale następnym
      razem będzie jeszcze gorzej.

      ja się zastanawiam czy tabletki lub psycholog faktycznie moga pomóc.
      przecież to tak jakby komuś w sytuacji bez wyjścia powiedzieć - weź
      tabletkę, zapomnisz, będziesz szczęśliwy, a czasami wystarczy po
      prostu znaleźć wyjście (tylko, że czasem go nie ma, ale czy wtedy
      tabletka jest czymś dobrym? to zwalczanie objawów a nie przyczyny...)

      trzymaj się.
      • rosa_de_vratislavia farmakoterapia 25.01.09, 09:46
        lidka_77 napisała:
        > przecież to tak jakby komuś w sytuacji bez wyjścia powiedzieć -
        weź
        > tabletkę, zapomnisz, będziesz szczęśliwy,

        Widzę,że w ogóle nie masz pojęcia, na czym polega farmakoterapia np.
        w depresjach. To nie są tabletki, które powodują,że człowiek jest
        weselszy i szczęsliwszy, które pozwalają "nie widzeć"problemu!

        Depresja ma podłoże fizjologiczne (problemy z wychwytem
        serotoniny). Tabletki regulują te mechanizmy neurologiczne. Często
        na trwałe i po zakonczeniu terapii depresja nie wraca.
        Oczywiscie dobrze też równolegle rozwiązywać ze specjalistą swoje
        problemy zyciowe.
        • lidka_77 zgadza się 25.01.09, 10:34
          nie mam pojęcia i po prostu się zastanawiam.
          dzięki za odpowiedź - naprawdę się zastanawiam.
    • rosa_de_vratislavia Re: znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie m 25.01.09, 09:39
      potrzebachwili napisała:

      > samobojcze.

      Idź do psychiatry. Naprawdę pomoże i będziesz się dziwić,że
      zwlekałaś:)
    • qw994 Re: znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie m 25.01.09, 11:05
      Idź do lekarza. Na co właściwie czekasz?
      • moonbp Re: znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie m 26.01.09, 00:13
        Ludzie od początku cywilizcji upierają się przy swych prytmitywnych
        instynktach, nie zdjąc sobie sprawy z tego, że są na bardzo niskim
        szczeblu ewolucji. Tylko istoty proste (nie ma w nich nic złego,
        bez prostego, złożone nie istnieje, najwyższa zaś złożoność równa
        jest njwiększej prostocie, ale to nie TA prostota, nie taa "nasza")
        wytwarzją iluzję hierarchii. Wszystko wzięło się z jednego punktu,
        który zwiemy "Wielkim Wybuchem" - całość eksplodowła, lecz nie
        przestała być całością. Całość, jedyna, która jest, wytwarza wiele
        form, lecz jest tylko Jedno Jestestwo, które do istnienia nie
        potrzebuje niczego, żadnego warunku, żadnego. Całość wszakże
        wytworzyła różne iluzje, "wydzieliła" część siebie, która to
        część "zpomniała" kim jest, po to, by móc to "stworzyć" się od
        nowa. Braku potrzeby można doświdczyć tylko gdy potrzeba
        zaistnieje. Ta jednak zaistnieć nie może, lecz można wytworzyć jej
        złudzenie. Dzięki niemu wiadomo czym jest brk potrzeb, tak jak
        dzięki małemu widomo, co jest duże. Kontrast. Całość nie wiedziała
        doświadczalnie czym jest podział. Stworzyła więc jego iluzję - bo
        nie mogła naprawdę przestć być Całością - by cząstki patrząc na
        Całość, zrozumiały czym są. Przez kontrast. To samo z rywalizcją,
        wyższością, niewiedzą, przegraną. Wszystko to iluzje. Ludzie -
        miast je wykorzystać - zgubili się w nich, przyjęli je za prawdę.
        Nikt nie jest "lepszy" - bowiem Całość nie może być lepsza od
        siebie smej. Tak jak góra w danym momencie nie jest wyższa od
        siebie samej. Nie ma też przegrnej, nie ma bowiem z kim przegrć, i
        nie ma czego przegrać. Całość niczego nie potrzebuje, i przegrać
        nie może. Stąd nikt z nikim nie może niczego przegrać.
        Nie należy się bać, bo strach tworzy iluzję rozbicia, paraliżuje, i
        wyniszcza - nawet dosłownie niszczy ciało.
        To właśnie strach, przeświadczenie o porażce, o wyższości i
        niższości powodują wszystko to, co zwiemy "nieszczęściami". Mimo to
        brniemy to, przekazujc wzór niechęci i rywalizcji kolejnym
        pokoleniom. One zaś przeżywają te sme rozczarownia i smutki, te
        same zgryzoty. Bo ciężko się obudzić, zauważyć iluzję, dostrzec
        prawdę. Do tego stopnia ciężko, że mimo tego co piszę, pewnie i tak
        dalej powielać będziecie to co było - czerpanie z iluzji, którą
        zwiecie "rzeczywistością", (a która z rzeczywistością nie ma nic
        wspólnego), celem powielenia iluzji, i przekazania jej dalej. I
        dalej będziecie pytać. A gdy dostniecie odpowiedź, uzncie ją za
        idiotyczną, i jak to było w naszym zwyczju - ukrzyżujemy Prawdę.
        Prawda bowiem musi nadejść spoza iluzji, i jako do niej nie
        pasujca, może zostć odrzucona, jak odrzucono pomysł Kopernika, bo
        przecież WIDAĆ było wyraźnie, że Słońce się porusza! Chcecie
        odpowiedzi w ramch Waszego świata, lecz w Waszym świecie jej nie
        ma, Słońce niw wędruje przez Niebo, mimo że WYRAŹNIE widzimy jak
        wędruje. Toteż w nieskończoność powielać będziecie to samo - albo
        do momentu gdy zobaczycie, że od tysiącleci nic się nie zmieniło.
        Gdyby odpowiedzi były w tym świecie, już by je odnaleziono. Nie ma
        ich tu.

        Autorko postu - NIE JESTEŚ od nikogo gorsza, nie możesz być. Jesteś
        doskonała, a to że o tym nie wiesz, to pochodna iluzji, w którą
        świat się uwikłał. Masz rewelacyjne nrzędzia do dokonania zmian,
        ale nie bądź smutna, bo łzy je przesłonią:) Nie ma się o co
        martwić, wszystko jest pewne. Nikt nie jest od Ciebie lepszy,
        niczego nie przegrałaś, nigdy. Bez względu na to co sądzisz. Wyjdź
        poza rozum, bo nie zwiera on niczego poza iluzją. Nawet kolor nieba
        jest iluzją, sztucznym wrażeniem wytworzonym przez biochemiczną
        maszynę turkoczącą w głowie. Uczucia są istotne - nie myśli
        podszywajce się pod uczucia, lecz te prawdziwe - zwsze jasne - po
        tym je poznasz:)
        Gdyby tak nie było, i ja mógłbym mówić o samych "porażkach",
        nprawdę:) Wiesz mi - gdybyś mnie znała, byłbym dla Ciebie wzorcem
        porażki:)
        Ale wiem, że to niemożliwe:)

        (A śmierć swoją drogą nigdy nie posłuży przerwaniu doświadczenia,
        nie może, tak jak sitko nie służy do przelewania oceanu. Ludzie
        tylko udają, że nie pamiętają czym śmierć jest, i jaka jest jej
        rola.)

        NAMASTE:)
    • lacido Re: znowu nie moge zasnac i znowu pojawiaja sie m 26.01.09, 00:17
      nie wszyscy i nie zawsze :)

      mówi się, że lepsze zło znane niż nieznane wiec lepiej nie ryzykuj i poczekaj aż
      się ten tam na górze sam o Ciebie upomni

      a tak na poważnie, nie jest źle skoro szukasz kogoś do pogadania o tym tylko
      hmmm czy my coś możemy z tym zrobić???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka