torba_podrozna
28.01.09, 16:54
Wkurza mnie to strasznie, bo tak naprawde jej nie szuka. Niby wyslal kilka CV,
ale nigdzie nie dzwoni, nie robi tego intensywnie. Ma 28 lat i jest na
garnuszku rodzicow. Skonczyl studia ale jeszcze sie nie obronil. Niby to tez
zalatwia, ale watpie, ze to zrobi. Mial depresje i siedzial dwa lata w domu.
Nie mial nigdy takiej stalej pracy na dluzej. Wkurza mnie to strasznie. Staram
sie go mobilizowac, mowic, zeby dzwonil. Teraz ostatnio mowie, ze nie mam
zamiaru do 30stki jezdzic do jego rodzicow na weekendy. Mieszkamy 1,5 godziny
drogi od siebie. Ja studiuje jeszcze i robie sudium dodatkowo, nie
pracuje,chociaz mam juz dwa lata doswiadczenia zawodowego bedac mlodsza od
niego. Jestem strasznie wkurzona, bo mi by bylo wstyd majac tyle lat co on
mieszkac z rodzicami i byc zywiona przez nich. Chyba mam prawo byc zla na
niego, ze sie nie stara? Nie obchodza mnie jego pieniadze, bo mam swoje, ale
on nie ma na bilet zeby do mnie jechac...