Dodaj do ulubionych

Wiecznie nizadowoleni

29.01.09, 12:58
Otoz to.Moi tesciowie sa wiecznie niezadowoleni.Wczoraj zarzucili
nam,iz jestesmy okrutni,bo nie odwiedzamy mamy meza (?)Szczeka mi
opadla,poniewaz:
-mieszkamy po drugiej stronie ulicy,wiec nawet przypadkiem widzymi
sie bardzo czesto,a tesciowa ma zawsze wszystko pod kontrola :-)
-chodzimy do nich na obiad conajmniej trzy razy w tygodniu
-rozmawiamy przez telefon prawie codziennie,lub nawet kilka razy na
dzien
-wielokrotnie proponowalismy im wspolny wypad do restauracji,ale
zawsze odmawiali, uzywajac absurdalnych argumentow
-rowniez czesto sugerowalismy, aby wybrali sie z nami na wycieczke
jednodniowa jakie sobie organizujemy w okresie wiosny i na jesien-nic
-przez cale lato,juz kolejny rok z kolei,zawsze w weekend jezdzimy z
nimi na morze,aby zrobic przyjemnosc tesciowej
-zawsze chodzimy na rodzinne spotkanie ,ktore organizuja,nawet jesli
mowia nam o tym w ostatniej chwili,a my wczesniej mielismy inne
plany.
-itd,itp

Dodam,ze codziennie wychodzimy z domu o godz 8,wracamy na obiad(30-
45min) i wracamy od18.30-21.Czesto brakuje nam czasu na podstawowe
obowiazki,nie mowiac juz o przyjemnosciach.
Natomiast ich drugi syn i zona,ktora nie pracuje,nie poswiecaja
nawet polowy z tego co my czasu dla tesciow.
Moi rodzice mieszkaja tysiace kilometrow dalej,widuja mnie dwa razy
do roku ,rozmawiaja raz w tygodniu i nigdy nie robia nam z tego
tytulu problemu.
Tesciowa to kobieta od zawsze niepracujaca,dzieci z domu juz
odeszly,nie ma co robic to sobie wymysla robiac z siebie zawsze
ofiare.
Ja tesciow bardzo lubie i szanuje,ale tym razem bardzo mnie
zdenerwowali i zawiedli.
Olac,wypomniec,zmienic swoje postepowanie? Jaki jest najlepszy
sposob na zadowoleni wszystkich stron w tej sytuacji?

" You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Wiecznie nizadowoleni 29.01.09, 13:06
      Może tacy są, a z opisu to raczej wy za bardzo swoje życie podporządkowaliście
      teściom (2 razy w tygodniu na obiad???).
    • jurek.powiatowy Re: Wiecznie nizadowoleni 29.01.09, 13:10

      Nie ma sensu wytaczać dział. Starsi ludzie czują się po prostu samotni,
      potrzebują kontaktu z Wami. Jeżeli tylko możecie nie odmawiajcie im tego.
      Owszem macie swoje życie, ale nie można być egoistą. Każdy z nas kiedyś również
      będzie stary, i także będziemy tęsknić za naszymi dziećmi. Postaraj się wejść w
      ich sytuację.
      Owszem nie można sobie dać wejść na głowę. Dlatego warto ustalić granicę.
      Czuję że nie jesteś obiektywna w tej sytuacji. Dajesz porównanie do swoich
      rodziców, tak jakby to miało znaczyć, nie bedę Wam poświęcała mego czasu, bo i
      moim nie poświęcam.
      Więcej wyrozumiałości a mnie nerwów. I wszyscy będziecie szczęśliwi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka