plucha
14.11.03, 10:07
...już nie mam ochoty na macierzyństwo. Mam dorosłą córkę z poprzedniego
małżeństwa i przeżywanie wszystkiego znowu od początku (ciąża, karmienie
piersią, pieluchy, zupki, kupki, przedszkole, szkoła, dojrzewanie, bunt
młodzieńczy, pierwsza miłość itd.) wydaje mi się przerażające. Poza tym wiek
jakby trochę nie ten do rodzenia dzieci. Chociaż moja mama miała dokładnie
tyle lat co ja teraz gdy mnie urodziła.
Podejrzewam, że ta nagła chęć posiadania dziecka bierze się u niego z faktu,
że przekroczył 40-tkę (43) i doszedł do wniosku, że nie ma następcy. Posadził
drzewo (niejedno), zbudował dom, a dziecka (nawet niekoniecznie syna) nie
spłodził. A może po prostu odczuwa potrzebę posiadania dziecka, "instynkt
ojcowski", taki jak jest instynkt macierzyński...
No właśnie, jak to jest - dlaczego kobieta pragnie dziecka to potrafię sobie
wyobrazić, ale co kieruje facetem? Też instynkt? Chęć "przedłużenia rodu"?
Presja społeczna?