Studia dzienne vs. zaoczne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 13:11
Nie mam pretensji do ludzi którzy studiują na studiach dziennych jak i do
tych którzy robia to zaocznie. Ale dlaczego jedni przed drugimi są jacyś tacy
zawistni. Ja np. studiuję zaocznie bo na studia zdecydowałam się mając juz
dziecko i nie było możliwości pogodzić tego ze studiami dziennymi. Nie widzę
problemu, to moja sprawa. Przynajmniej mam pracę i studiuję wyłącznie dla
swojej satysfakcji, więc i naukę traktuję nieco inaczej niż bym to robiła
gdybymn studiowała zaraz po maturze. Po maturze mi sie nie chciało. Dopiero
potem zyskałam świadomość swoich braków o zdecydowąłam się na studia. Nie
żałuję niczego, nie uwazam że straciłam studenckie zycie - wszak niczym się
ono nie różni od zwykłego - no może większym spiętrzeniem zajęć w okolicy
sesji. Myslę że zaoczni maja więcej pokory w stosunku do pracy. W moich
doświadczeniach zetknęłam się z wieloma osobami po studiach dziennych (0
doswiadczenia) z bardzo wysokimi oczekiwaniami zarówno finansowymi jak i
socjalnymi. Pokory sie dopiero uczą jak wyślą parę setek CV, na które nie
dostają zadnej odpowiedzi.
Nigdy nie dzieliłam i dzielić nie będę ludzi na tych po dziennych i na tych
po zaocznych. To w końcu jest indywidualny wybór.
    • pajdeczka A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? 20.11.03, 13:21
      To już trzeci wątek od wczoraj!
      • Gość: martens Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 13:52
        Nie mogłam!
        • pajdeczka Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? 20.11.03, 14:00
          Gość portalu: martens napisał(a):

          > Nie mogłam!

          a dlaczego wrzeszczysz na mnie? i daczego masz męskie logo?
          • Gość: martens Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 15:02
            primo - nie wrzeszczę
            secundo - bo lubię
            tertio - nie czepiaj sie bo pomyślę że masz jakieś problemy ze sobą.
            • pajdeczka Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? 20.11.03, 15:03
              Gość portalu: martens napisał(a):

              > primo - nie wrzeszczę
              > secundo - bo lubię
              > tertio - nie czepiaj sie bo pomyślę że masz jakieś problemy ze sobą.

              nie obchodzi mnie, co sobie pomyślisz. myślenie pozostaw na bardziej pożyteczne
              sprawy w życiu
              • Gość: martens Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 15:23
                A jednak....
      • kiitek Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? 20.11.03, 13:59
        pajdeczka napisała:

        > To już trzeci wątek od wczoraj!

        A napisz,co ci to przeszkadza??????
        • pajdeczka Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? 20.11.03, 14:03
          kiitek napisała:

          > pajdeczka napisała:
          >
          > > To już trzeci wątek od wczoraj!
          >
          > A napisz,co ci to przeszkadza??????

          nie przeszkadza mi, ale lubię się czepiać
          • Gość: Marta Re: A nie mogłeś się wpisać do wątki Marty? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.11.03, 14:09
            ona lubi się czepiać tak bez powodu i nie na temat.
    • Gość: Marta Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.11.03, 13:28
      no widzisz a to dzienni mają tyle agresji, wyższości i pretensji że są studia
      zaoczne... wg nich to powinno być na dyplomnie napisane wielkimi literami
      ZAOCZNE haha niedoczekanie...
      • lola211 Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 13:29
        A czego sie boisz?Przeciez to zadna ujma.Tylko fakt.Chcesz to ukryc?
      • pom Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 13:33
        A proszę bardzo, mogą mi wpisać.:) Jeszcze niech dopiszą, że jestem specjalistą
        w swojej branży, piszę książkę, praca mnie sama szuka i ucze, także studentów
        dziennych, hihi.:)))))
      • losiu4 Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 14:49
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > no widzisz a to dzienni mają tyle agresji, wyższości i pretensji że są studia
        > zaoczne... wg nich to powinno być na dyplomnie napisane wielkimi literami
        > ZAOCZNE

        a wiesz? niegłupi pomysł to byłby. Skoro wypisuje się nazwe uczelni, to czemu by niby nie rozróżnić trybu studiowania. No chyba że jednak i jedno i drugie coś
        znaczy (a niby dlaczego, skoro tytuł mgr danej specjalności z każdej uczelni równym jest)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • fitit Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 13:33
      Europa już się boi fali polskich zaocznych. Będą im budować mosty, domy,
      statki, leczyć, uczyć !
      Polak potrafi nawet zaoczny !
      • frisky2 Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 14:04
        nie wiem dlaczego ludzie dziela innych na "po studiach dziennych" lub "po
        zaocznych". to kim ktos jest i jakim ktos jest nie wynika z tego jakie studia
        skonczyl.
        z obserwacji osob bliskich ktore konczyly zaoczne tez wydaje mi sie, ze na
        zaocznych sie mniej wymaga i w wiekszym zakresie niz na dziennych mozna sie tam
        obejsc bez nauki. ale to nie znaczy, ze ktos, kto konczy zaoczne jest
        automatycznie lepszy od tego, kto konczy dzienne.
    • Gość: Triss Merigold Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.acn.waw.pl 20.11.03, 14:35
      Uważam, że z powodu różnic programowych na dyplomach powinni być zaznaczone w
      jaki trybie ktoś ukończył studia. Nie wmówisz mi Marto, że liczba godzin
      (zwłaszcza ćwiczeń) jest identyczna na studiach dziennych i na zaocznych. Częśc
      osób, niewielka, na zaocznych to ludzi, którzy podjęli studia posiadając już
      rodzinę i pracę, chcą uzupełnić lub kontynuować przerwane wykształcenie.
      Zdecydowana większość to osoby, które po maturze nie dostały się na dzienne -
      zwyczajnie nie zdały egzaminów albo zdały słabo.
      Co do egzaminów na zaoczne...wolne żarty. U mnie na dzienne jest kilkuetapowy
      egzamin pisemny i ustny, na wieczorowe i zaoczne banalna rozmowa kwalifikacyjna
      będąca czystą formalnością. Chodzi o to, żeby kandydat podpisał papier, że wie
      i zgadza się na odpłatność za studia.
      Proszę nie bredzić o identycznych egzaminach i identycznych wymaganiach na
      wstępnych.
      • Gość: Marta Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.11.03, 14:46
        ale dyplom jest identyczny i tu Cie boli? Tak jest i będzie- i mniej
        zadzierania nosa...
        • Gość: Triss Merigold Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.acn.waw.pl 20.11.03, 14:51
          Dyplom identyczny a jakość kształcenia różna. Boli mnie? Bez przesady, sama na
          was zarabiam ucząc na studiach płatnych. Mogę uczyć zdolnych na dziennych i
          tych (w większości) mniej zdolnych na płatnych, przedmiot ten sam, a kasa
          lepsza.
          Sama skończyłam 2 kierunki dzienne mając 2 stypendia naukowe i nagrody
          dziekańskie za dyplomy więc z czym do ludzi Marto...z jakimi argumentami.
          • Gość: Marta Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.11.03, 14:55
            wiesz.. nagrody, dyplomy... każdy głupek moze dostac,widziałam u siebie na
            uczelni takiego jednego..

            A tu wątki dla ciebie bo nie bede sie powtarzać

            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=9191966&a=9192670
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=9191966&a=9195453
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=9191966&a=9195723
            • lola211 Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 19:18
              A ty masz? Skoro kazdy głupi potrafi.Pewnie mogłabys miec ale ci sie nie
              chce...
          • rose2 Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 15:00
            Uwazasz ze moja gornolotna idea wprowadzenia egzaminow na zaoczne jest bredna :o
            (((
        • losiu4 Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 14:52
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > ale dyplom jest identyczny i tu Cie boli? Tak jest i będzie- i mniej
          > zadzierania nosa...

          Tak, papier będzie podobny. Tylko ostatnimi czasy pracodawcy coraz uważniej patrzą na to, kto, co, i w jaki sposób ukończył. I będzie jak za granicą. W końcu
          dyplom MIT to nie to samo, co jakiejś szkółki stanowej.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • Gość: Inga Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.pl 20.11.03, 15:21
      >Po maturze mi sie nie chciało. Dopiero
      > potem zyskałam świadomość swoich braków o zdecydowąłam się na studia. Nie
      > żałuję niczego, nie uwazam że straciłam studenckie zycie - wszak niczym się
      > ono nie różni od zwykłego - no może większym spiętrzeniem zajęć w okolicy
      > sesji. Myslę że zaoczni maja więcej pokory w stosunku do pracy. W moich
      > doświadczeniach zetknęłam się z wieloma osobami po studiach dziennych (0
      > doswiadczenia) z bardzo wysokimi oczekiwaniami zarówno finansowymi jak i
      > socjalnymi. Pokory sie dopiero uczą jak wyślą parę setek CV, na które nie
      > dostają zadnej odpowiedzi.
      > Nigdy nie dzieliłam i dzielić nie będę ludzi na tych po dziennych i na tych
      > po zaocznych. To w końcu jest indywidualny wybór.

      wybór tych, którym się nie chciało i tych, którym się jednak chciało....kto by
      zwracał uwagę na takie drobiazgi?
      typowa wypowiedź osoby, która legitymuje się wyzszym wykształceniem, mimo ze
      nie powinna
      • aguszak Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 15:25
        Gość portalu: Inga napisał(a):

        > >Po maturze mi sie nie chciało. Dopiero
        > > potem zyskałam świadomość swoich braków o zdecydowąłam się na studia. Nie
        > > żałuję niczego, nie uwazam że straciłam studenckie zycie - wszak niczym si
        > ę
        > > ono nie różni od zwykłego - no może większym spiętrzeniem zajęć w okolicy
        > > sesji. Myslę że zaoczni maja więcej pokory w stosunku do pracy. W moich
        > > doświadczeniach zetknęłam się z wieloma osobami po studiach dziennych (0
        > > doswiadczenia) z bardzo wysokimi oczekiwaniami zarówno finansowymi jak i
        > > socjalnymi. Pokory sie dopiero uczą jak wyślą parę setek CV, na które nie
        > > dostają zadnej odpowiedzi.
        > > Nigdy nie dzieliłam i dzielić nie będę ludzi na tych po dziennych i na tyc
        > h
        > > po zaocznych. To w końcu jest indywidualny wybór.
        >
        > wybór tych, którym się nie chciało i tych, którym się jednak chciało....kto
        by
        > zwracał uwagę na takie drobiazgi?
        > typowa wypowiedź osoby, która legitymuje się wyzszym wykształceniem, mimo ze
        > nie powinna

        Na szczęście nie Tobie sądzić co kto powinien, a czego nie powinien!
        :-/
      • Gość: martens Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 15:26
        Co ty wiesz o mnie? Nic, więc może nie wypowiadaj się w tym temacie. Nawet
        jeśli coś piszę to nie kieruję swych negatywnych opinii do nikogo konkretnie.
        • Gość: Inga Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.pl 20.11.03, 15:58
          Macie racje, to ze komuś sie nie chciało się uczyć za młodu nie jest żadnym
          zaniedbaniem i nie powinno mieć konsekwencji w przyszłości. W końcu w kazdej
          chwili można się ocknąć i ot tak po prostu bez jakichkolwiek wyrzeczeń, bez
          ograniczania aktywności zawodowej, jak również życia rodzinnego dorobić sobie
          wyższe wykształcenie poświęcając na to 2 weekendy w tygodniu. Jak można
          dyskredytować takie szlachetne intencje!
          • aguszak Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 16:00
            Gość portalu: Inga napisał(a):

            > Macie racje, to ze komuś sie nie chciało się uczyć za młodu nie jest żadnym
            > zaniedbaniem i nie powinno mieć konsekwencji w przyszłości. W końcu w kazdej
            > chwili można się ocknąć i ot tak po prostu bez jakichkolwiek wyrzeczeń, bez
            > ograniczania aktywności zawodowej, jak również życia rodzinnego dorobić sobie
            > wyższe wykształcenie poświęcając na to 2 weekendy w tygodniu. Jak można
            > dyskredytować takie szlachetne intencje!

            Jak śmiesz kpić tutaj o szlachetnych intencjach kogokolwiek przy swoim rażącym
            relatywiźmie moralnym???
            • Gość: Inga Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.pl 20.11.03, 16:03
              ależ ja się tylko kajam, łomatko jak mi wstyd
            • diab.lica Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 16:05
              > Jak śmiesz kpić tutaj o szlachetnych intencjach kogokolwiek przy swoim
              rażącym
              > relatywiźmie moralnym???

              kpic o?
              • aguszak Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 16:11
                diab.lica napisała:

                > > Jak śmiesz kpić tutaj o szlachetnych intencjach kogokolwiek przy swoim
                > rażącym
                > > relatywiźmie moralnym???
                >
                > kpic o?

                kpić z...
                już ok?
                • diab.lica Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 16:15
                  >
                  > kpić z...
                  > już ok?
                  tak :)
                  • aguszak Re: Studia dzienne vs. zaoczne 20.11.03, 16:27
                    diab.lica napisała:

                    > >
                    > > kpić z...
                    > > już ok?
                    > tak :)
                    wiem, że "tak". Pytanie było retoryczne ;)
          • Gość: martens Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: 62.29.232.* 20.11.03, 19:18
            Co ty wiesz o wyrzeczeniach, kobieto?
    • Gość: latający pisuar .................... IP: *.chello.pl 20.11.03, 16:21
      Nie wnikając w samą dyskusję, a będąc na razie jej biernym obserwatorem, muszę
      stwierdzić, ze już po samym poziomie wypowiedzi można rozpoznać kto jakie
      studia skończył. Niejaka anka i chyba marta- coś na poziomie kiepskiego liceum,
      z przyjemnością się za to czyta Triss, diab.licę i Ingę, pozdrawiam je
      serdecznie.
      • aguszak Re: .................... 20.11.03, 16:28
        Gość portalu: latający pisuar napisał(a):

        > Nie wnikając w samą dyskusję, a będąc na razie jej biernym obserwatorem,
        muszę
        > stwierdzić, ze już po samym poziomie wypowiedzi można rozpoznać kto jakie
        > studia skończył. Niejaka anka i chyba marta- coś na poziomie kiepskiego
        liceum,
        >
        > z przyjemnością się za to czyta Triss, diab.licę i Ingę, pozdrawiam je
        > serdecznie.

        Życzę udanej kooperacji szczególnie z Ingą...
        :-/
        • Gość: latający pisuar Re: .................... IP: *.chello.pl 20.11.03, 16:30
          A w czym niby mam z nią kooperować, bo chyba nie zrozumiałem aluzji...?
          • aguszak Re: .................... 20.11.03, 16:31
            Gość portalu: latający pisuar napisał(a):

            > A w czym niby mam z nią kooperować, bo chyba nie zrozumiałem aluzji...?

            To przeczytaj sobie, czym ta pani się zajmuje (w wątku pt. "studia zaoczne")
            • Gość: latający pisuar Re: .................... IP: *.chello.pl 20.11.03, 16:34
              Czytałem i jaki to ma niby związek ze mną i jak się odnosi do poziomu jej
              wypowiedzi?
              • aguszak Re: .................... 20.11.03, 16:36
                Gość portalu: latający pisuar napisał(a):

                > Czytałem i jaki to ma niby związek ze mną i jak się odnosi do poziomu jej
                > wypowiedzi?

                Zwracam Ci tylko uwagę, żebyś nie przesadzał z pochwałami pod jej adresem, bo
                uprawia bezprawny proceder.
                Pozdrawiam
                • Gość: Inga Re: .................... IP: *.pl 20.11.03, 16:41
                  aguszak napisała:

                  > Gość portalu: latający pisuar napisał(a):
                  >
                  > > Czytałem i jaki to ma niby związek ze mną i jak się odnosi do poziomu jej
                  > > wypowiedzi?
                  >
                  > Zwracam Ci tylko uwagę, żebyś nie przesadzał z pochwałami pod jej adresem, bo
                  > uprawia bezprawny proceder.
                  > Pozdrawiam

                  szczerze ci współczuje naiwnosci, chociaż z drugiej strony prosci ludzie nie
                  mają tak źle czerń i biel wciąż modna
                  • aguszak Re: .................... 21.11.03, 11:06
                    Gość portalu: Inga napisał(a):

                    > szczerze ci współczuje naiwnosci, chociaż z drugiej strony prosci ludzie nie
                    > mają tak źle czerń i biel wciąż modna

                    Ja preferuję tęczę kolorów, a Ty szarość swojej marnej egzystencji i żerowania
                    na ludzkiej naiwności.
                    :-/
    • Gość: baddest chick Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: 198.189.227.* 20.11.03, 16:38
      Mysle, ze zlosliwosc studentow dziennych wynika z zazdrosci, ze musieli zasuwac
      i codziennie sie uczyc, podczas gdy wieczorowi nie robili prawie nic, a efekty
      sa takie same (przynajmniej na papierze). Rozumiem, ze to moze denerwowac, ale
      life is brutal, przestancie sie w koncu bulwersowac i zajmijcie sie soba.
    • Gość: dzienny Re: Studia dzienne vs. zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 17:01
      Poszedłem na studia dzienne po pierwsze - bo chcialem po drugie bo sie dostalem
      (dostac na dzienne prawo wcale nie jest latwo). Czy sie wkurzam na zaocznych -
      tak. Ale nie bezposrednio na nich - wine ponosi uczelnia, ktora na zaoczne
      przyjmuje tlumy studentow co odbija sie niestety na jakosci studiowania w
      trybie dziennym.
      Przyklad? Zeby dostac sie do jakiegos asystenta na konsultacje trzeba sie
      przedzierac przez tlumy zaoczniakow, ktorzy zamiast przyjsc na konsultacje
      ustalone dla nich - to przylaza kiedy chca - bo (tak sie zawsze tlumacza) maja
      prace i szef nie mogl ich puscic. Mam to w dupie - ja tez mam prace i musze
      jeszcze chdzic na zajecia - bo sie chce czegos dowiedziec a nie dostac
      zaliczenie i miec z glowy. Konsulatacje w okolicach sesji - praktycznie nie
      istnieja. Jeszcze jedno - co najnormalniej wkurza - to poziom np. na
      egzaminach - o wiele latwiejsze pytania, albo nizsze progi zaliczenia
      przedmiotu. W przypadku egzaminow ustnych: przynajmniej polowa zaocznych
      przychodzi na egzamin ustny KOMPLETNIE NIE MAJAC POJECIA o co w danym
      przedmiocie chodzi - wejscie na egzamin po takim debilu - nie jest przyjemne.

      Dlatego wolalbym aby na zaoczne byly limity (rozsadne) przyjec i zeby sie ci
      ludzie opamietali i przestali zalic u profesorow (ze praca, ze dziecko itp)
      tylko zeby sie wzieli do nauki.

      Powtarzam ja tez mam prace (nawet 2) i lacze to ze studiowaniem dziennym i wiem
      ze sie da - tylko trzeba chciec, a nie jak robi wiekszosc zaocznych - tylko
      lazic i zawracac wszystkim dupe - bo im sie wydaje ze jak maja prace to dzienny
      student ma takiemu delikwentowi ustapic. W takim placzliwym zachowaniu produja
      niestety dziewczyny.

      pozdrawiam
      • rose2 Re: Medycyna zaoczna! 20.11.03, 17:31
        komu komu? bo ide do domu....
        Dla mnie system szkolenia zaocznego na naszych uczelniach to porazka. Czesto
        rowna sie to ze sprzedaza dyplomu - bez urazy dla ambitnych. Po co wogole
        meczyc sie z zaocznymi nie lepiej zorganizowac aukcje dyplomow?
        Juz raz napisalam, ale sie powtorze:

        System szkolenia wyzszego (technicznego) tu gdzie mieszkam (czytaj: nie w
        Polsce) wyglada nastepujaco. Najpierw trzeba zrobic cos w stylu licencjatu
        dziennie, potem jesli ktos nie moze kontynuowac dziennie podejmuje prace. Teraz
        po dwoch latach pracy mozna sie ubiegac o przyjecie na studia uzupelniajace do
        dyplomu (dyplomowany inzynier). Aby sie dostac na takie studia trzeba pracowac
        w danym zawodzie i miec wystawiona opinie przelozonego. Takie studia
        uzupelniajace trwaja 3 lata, 4x w tygodniu wieczorowo i 2 weekendy w miesiacu.
        Nie wypowiadam sie na temat poziomu bo nie wiem jaki jest. Organizacja
        natomiast bardzo mi sie podoba.
    • Gość: corgan pare pytań IP: 217.8.191.* 20.11.03, 18:47
      1. Czy majac 35 lat moge studiowac na studiach dziennych? Skoro studia dzienne
      sa lepsze od studiow zaocznych to czy na dzienne sa gorne granice wieku przyjec
      studentów?

      2. Co ma zrobic ktos kto ma prace, rodzine ale nadal chce sie ksztalcic,
      rozwijac itp? dlaczego mu sie oferuje ulomne studia zaoczne? no i dlaczego nie
      ma tak, ze zaoczne trwaja 7 lat a dzienne 4 lata? jesli studenci mieliby
      przerabiac ten sam material.

      3. Jaka jest roznica miedzy pracujacymi studentami dziennymi a niepracujacymi
      zaocznymi? A sa tacy... moj dziekan na pocz lat 90 sie dziwil ze tak jest. Na
      studiach ekonomicznych ma sie np. 30 godzin zajec tygodniowo wiec nie ma
      problemu aby w tym czasie cos sobie znalesc.

      4. Czy naprawde jest tak, ze na dziennych sa sami madrzy ludzie, a na zaocznych
      kretyni? Bo ja bylem nieco na dziennych i nie mam takiego wrazenia, sadze
      zreszta ze 1/3 tych ludzi na dziennych nie blyszczala intelektualnie. W kazdym
      razie - studiowali na dziennych bo mieli rodzicow ktorzy mogli ich w tym czasie
      utrzymac. Moj byly szef w dziale marketingu [rok starszy ode mnie] mowil, ze w
      akademiku po zajeciach lubil z kolegami grac w karty i rozwiazywac krzyzowki.
      Jak to sie ma do intelektualnego zglebiania wiedzy akademickiej? Nawet tak
      uzytkowej jak ekonomia...

      5. Czy studenci dzienni ponizajac zaocznych probuja sie dowartosciowac? Bo byc
      mozeze gdyby sami musieli pracowac 5 dni w tyg i sie uczyc do sesji nie
      wytrzymaliby tego tempa i odpadliby po 2-3 roku?

      Bo niepracujacy studenci dzienni ucza sie bez presji czasu, ze musza isc do
      pracy. Sa wypoczeci, sypiaja do pozna, nie sa obciazeni praca zawodowa,
      telefonami i roznymi pierdolami wiec moga sie swietnie wielu rzeczy nauczyc.
      Pytanie tylko - czy to robia? Moim zdaniem niekoniecznie. Ja osobiscie bardziej
      cenie dobrze przygotowanych studentow pracujacych od dobrze przygotowanych
      studentow niepracujacych.

      6. Do Triss Merigold - skoro tak raza Cie zaoczni swoim dresiarstwem, durnotą
      czy miernym poziomem to dlaczego ciagniesz od nich kase? Ja pracujac w
      agencjach reklamowych nie zygam publicznie na swoich klientow. W koncu z nich
      zyje. W mojej poprzedniej pracy pracowalem dla firm tytoniowych i choc uwazam
      fajki za g... nie obrazalem ich publicznie. Moze Ty tez nie powinnas na nich
      pluc? co?
      • Gość: Triss Merigold Re: pare pytań IP: *.acn.waw.pl 20.11.03, 19:02
        Pozwolę sobie odpowiedzieć tylko na ostatnie pytanie skierowane bezpośrednio do
        mnie. U mnie na zaocznych akurat jest sporo osób starszych, właśnie tych,
        którzy mając rodzinę i prace uzupełniają wykształcenie. Nie są złymi studentami
        tylko program jest tak skonstruowany, że mają mniej godzin, mniej zajęć i
        przedmiotów - w efekcie dyplom ten sam chociaz studia różniły się poziomem i
        zakresem.
        Pisałam, że najgorsi są WIECZOROWI nie zaoczni. Na wieczorowe studia trafiają
        osoby nie przyjęte na dzienne albo takie, które zdając sobie sprawę ze słabego
        przygotowania nawet nie próbowały zdawać egzaminów. To tutaj zdarzają się
        dresiarze i puste panienki, którym rodzice faktycznie kupują dyplom. Ten sam
        zakres "przerabianego" materiału pozwala doskonale porównać dwie grupy
        studentów: dziennych i wieczorowych. Dlaczego ciągnę od nich kasę? Z prostego
        powodu - muszę z czegoś żyć a zajęcia przydzielane są odgórnie. Większe
        pieniądze rekompensują większy stres i konieczność reagowania na zaczepki
        słowne "studentów" w dresach z dzwoniącymi telefonami. Za takie same pieniądze
        jakie dostaję za dziennych nie dałabym sobie wcisnąć ani jednej grupy
        wieczorowych. Do swoich zaocznych akurat nic nie mam. Kocham podyplomówkę i
        możliwość pracy z dorosłymi ludźmi, którzy wiedzą po co przyszli na określone
        studia, mają wymagania i są zainteresowani zdobyciem jakiejś wiedzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja