Gość: Kobieta
IP: *.unused.zigzag.pl
20.11.03, 15:46
On, czyli moj facet, awansowal. Od razu odzyl, stal sie pewniejszy siebie,
zaczal o sobie bardziej dbac. Tylko, ze nagle oglosil, ze bedziemy chodzic do
klubow i ze wlasnie zapisal sie na kurs... nurkowania. Wczesniej bylismy
domatorami. Ja za klubami nie przepadam, mam prawo. Ale poszlam z nim dwa
razy i wymieklam. Teraz chodzi beze mnie. W weekendy rano nurkuje, wieczorami
szaleje.Do naszych starych znajomych chodze sama. On ma nowych.