Dodaj do ulubionych

On awansowal

IP: *.unused.zigzag.pl 20.11.03, 15:46
On, czyli moj facet, awansowal. Od razu odzyl, stal sie pewniejszy siebie,
zaczal o sobie bardziej dbac. Tylko, ze nagle oglosil, ze bedziemy chodzic do
klubow i ze wlasnie zapisal sie na kurs... nurkowania. Wczesniej bylismy
domatorami. Ja za klubami nie przepadam, mam prawo. Ale poszlam z nim dwa
razy i wymieklam. Teraz chodzi beze mnie. W weekendy rano nurkuje, wieczorami
szaleje.Do naszych starych znajomych chodze sama. On ma nowych.
Obserwuj wątek
    • agick za niedługo... 20.11.03, 16:23
      będzie też miał nową dziewczynę - z nowego towarzystwa.
      tak mi się wydaje.
      ale mogę się mylić.
      może mu przejdzie - jak katar.

      jeśli nie - wariant z nową narzeczoną jest prawdopodobny...

      Ty -

      albo się dostosujesz
      albo przeczekasz (i będzie happy end)
      albo Cię rzuci
      albo Ty rzuć Jego.


      Pozdrawiam, Ag
      • Gość: Kobieta Re: za niedługo... IP: *.unused.zigzag.pl 20.11.03, 16:45
        Jestemy razem od 5 lat. Wszystko bylo ok. A teraz cos takiego. Nie moge tego
        zrozumiec. Nie wiem, co robic. Mysle, ze gdybym nawet chodzila z nim po tych
        klubach, to niewiele by to zmienilo.
        • frisky2 Re: za niedługo... 20.11.03, 16:52
          wiesz, moze staraj sie rowniez nawiazac kontakty z jego nowym towarzystwem. nie
          musisz zrywac ze starymi znajomymi, ale jesli on bedzie spedzal czas z innymi
          ludzmi, ty z innymi, to wkrotce moze ktores z was stwierdzic, ze coraz mniej
          was laczy, ze jestescie niedopasowani.
          a jeseli jego nowe towarzystwo ci nie odpowiada, to staraj sie z nim spedzac
          czas aktywnie, a nie siedzac w domu.
          • Gość: Kobieta Re: za nied3ugo... IP: *.unused.zigzag.pl 20.11.03, 17:50
            Ja mam tylko jedno pytanie. Dlaczego nie moze byc tak jak bylo. Przeciez przez
            te 5 lat podobalo mu sie ze jestesmy domatorami ze sobie spokojnie zyjemy. Nie
            wierze w taka nagla przemiane. Nie dostal nagle cegla w glowe tylko zwyczajnie
            awansowal. Ma po prostu wiecej przywilejow, obowiazkow i kasy.
            • Gość: #### no to uwierz IP: *.pl 20.11.03, 18:04
              Nie jemu pierwszemu odbiło z powodu sukcesu, to sie zdarza ludziom z
              kompleksami, a takich nie brakuje, wszystko co możesz zrobić to spróbowac
              przeczekać powtarzając mu w kółko jak baaaaardzo się cieszysz z tego awansu i
              jaka jesteś z niego dumna - on tego łaknie jak powietrza. albo sie w koncu
              nasyci nowym szczesciem i mu przejdzie, albo... trzeba bedzie sie rozsztac, na
              dwoje babka wróżyła. Nie wiem czy cie to pocieszy, ale ludzie którzy narobili
              głupot kiedy im woda sodowa uderzyła do łba z reguły potem tego żałują,
              zwłaszcza gdy znajdą się w kłopotach
            • Gość: corgan Re: za nied3ugo... IP: 217.8.191.* 20.11.03, 18:07
              Dostal wiekszego kopa i tyle. Pieniadze i stanowisko sa rowniez afrodyzjakiem.
              Moze byl domatorem, bo nie bylo Was stac na rozrywkowe zycie? Moze byl
              domatorem, bo nigdy nie przyznal sie przed Toba ze woli inne zycie? nie wiem...

              Ale jak Ci tak bardzo przeszkadza jego awans i wieksze zarobki to moze podluz
              mu jakas swinke, aby go wywalili albo zdegradowali. Wtedy wszystko wroci do
              normy.
    • anahella Re: On awansowal 20.11.03, 16:56
      czyli ogarnal go snobizm. Na wielu nurkow, na palcach jednej reki moge policzyc
      tych, korzy robia to z pasja, pozostali traktuja ten sport jak wejsciowke do
      innego swiata. Kiedys byl tenis, teraz nurkowanie, za pare lat cos innego. Albo
      go polubisz z tym snobizmem albo masz klopot.


      --
      Zrob z nami horoskop znanej osoby

      Forum Dekameron dla wyluzowanych
    • Gość: Triss Merigold Re: On awansowal IP: *.acn.waw.pl 20.11.03, 18:06
      Poczuł się ważny, wszedł w nowe środowisku i uznał, że powinien swoje obyczaje,
      strój, gadżety, hobby do tego dopasować. Nowobogackim nie wypada się przyznać,
      że dla relaksu grają z dziećmi w kometkę, muszą co najmniej jeździć konno i
      grać w tenisa (golf po następnym awansie). Albo facet ochłonie i nabierze do
      siebie dystansu albo zacznie Ci wypominać niedostosowanie, zdziczenie i
      domatorstwo.
      • rose2 Re: On awansowal 20.11.03, 18:09
        tak wlasnie chcialam wspomniec o golfie!
        • Gość: Triss Merigold Re: On awansowal IP: *.acn.waw.pl 20.11.03, 18:14
          Mnie wybitnie bawi jak do stajni na pierwszą jazdę przychodzi pan po
          czterdziestce ubrany w pełny strój jeździecki. Jeszcze nie potrafi wsiąść na
          konia, jeszcze nie wie czy w ogóle mu się ten sport spodoba ale opowiada głośno
          jak istotne są odpowiednio markowe bryczesy czy kask. Nie odróżnia wałacha od
          klaczy a rozprawia o rasach itd.
      • Gość: dolores Re: On awansowal IP: *.pl / 10.2.15.* 21.11.03, 12:41
        przypowiesc o panu w bryczesach-ponizej-jest niewatpliwie smieszno-zalosna.
        jednak nie bylabym az tak krytyczna w stosunku do ludzi ktorzy po awansie ,
        awale czy czymkolwiek innym zmieniaja dosc radykalnie swoj tryb zycia. moze
        potrzebowali motywacji zeby cos zmienic w swoim zyciu?
        szczerze mowiac mnie ciarki przeszly po plecach gdy wyobrazilam sobie
        takie "domowe " spedzanie wieczorów. jak dla mnie to troszke niezdrowe aby
        jedynym zajeciem sprawiajacym przyjemnosc bylo siedzenie na kanapie w ciepelku.
        do autorki: sprobuj poszukac czegos co i tobie sprawialo by przyjemnosc.
        facetowi troche odbilo po awansie ale moze to byc odsiwzajace dla zwiazku i na
        dluzszameste calkiem fajne. nie mowie o zmuszaniu sie do imprez do bialego rana
        czy przyslowiowym golfie :) wybacz ale jesli jedyne co masz do zaproponowania
        facetowi to gnusnienie w fotelu to nie dziwie sie ze probuje uciekac. a do tej
        pory mu to odpowiadalo bo nie znal innych ciekawszych sposobow spedzania czasu.
        pozdr.
    • muszek0 Re: On awansowal 21.11.03, 08:19
      dostał szajby, bo jak ktoś zauważył zwiększyło się jego poczucie wartości.
      wiesz, niektórzy ludzie budują swoje poczucie wartości na tym, że z szefa
      zmiany stali się szefami pionu. gorzej będzie jak go zdegradują. depresja jak
      nic. i znowu stanie się twoim misiem-domatorem. i nawet stwierdzi, że tego
      nurkowania to nigdy nie lubił, bo bolały go uszy.
    • fitit Re: On awansowal 21.11.03, 12:56
      To normalne. Muszą być nowi znajomi bo kasa lubi kasę.
    • tralalumpek Re: On awansowal 21.11.03, 13:22
      Gość portalu: Kobieta napisał(a):

      > On, czyli moj facet, awansowal. Od razu odzyl, stal sie pewniejszy siebie,
      > zaczal o sobie bardziej dbac. Tylko, ze nagle oglosil, ze bedziemy chodzic
      do
      > klubow i ze wlasnie zapisal sie na kurs... nurkowania. Wczesniej bylismy
      > domatorami. Ja za klubami nie przepadam, mam prawo. Ale poszlam z nim dwa
      > razy i wymieklam. Teraz chodzi beze mnie. W weekendy rano nurkuje,
      wieczorami
      > szaleje.Do naszych starych znajomych chodze sama. On ma nowych.


      A moze by sie tak spobowac dopasowac do nowych okolicznosci?
      Zycie idzie do przodu i to ze sie siedzialo w domu, bo was ani stac nie bylo
      na wyjscia, ani towarzystwo w ktorym sie obracaliscie tez takich potrzeb nie
      mialo, moze jest najwyzszy czas to zmienic. Dlaczego tak negatywnie do tego
      sie nastawiasz?
      Te wszystkie komentarze o nowobogackich zwyczajach sa prawda ale nie tak do
      konca.
      Chodzenie w podomce po domu i robienie na drutach wcale nie jest zla rzecza
      ale nie zawsze i nie wszedzie.
      Praca nalezy do zycia, zeby zyc trzeba pracowac, zeby dobrze zarabiac trzeba
      umiec komunikowac, inaczej mowiac trzeba umiec zyc z innymi.
      zawsze i wszedzie kontakty sa wazna rzecza, srodowisko w jakim pracuje
      kszatltuje rowniez zycie prywatne
      nie wiem nad czym tu filozofowac
    • Gość: Kobieta Przygoda IP: *.unused.zigzag.pl 24.11.03, 13:35
      Postanowilam przeczekac okres "odbicia palmy". To znaczy powiedzialam, ze
      bardzo ciesze z jego awansu, rozwoju i nowych kontaktow. Bo to rzeczywiscie
      jest taki kop energetyczny. Poszlam z nim nawet na impreze do nowych znajomych.
      Tam zgadalam sie z jedna z zon. Jej maz lata na paralotniach ona plywa na
      desce. Proponowala mi kurs skokow spachochronowych. W pierwszej chwili to
      smieszy, ale traktuje to jako przygode. Nie mam nic przeciwko aktywnemu zyciu,
      jesli wynika ono z prawdziwej potrzeby, a nie z udawania kogos innego niz sie
      jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka