Dodaj do ulubionych

Co za su... !

04.03.09, 18:55
Zaraz zwariuje ze złosci! Dziewczyny co za historia! Mieszkam z moją
wspollokatorką w jednym pokoju i przyjeżdzal do mnie czasami kolega
(bardzo przystojny dobrze zbudowany) i zabieral nas na imprezy do
róznych fajnych klubów Bawiłysmy sie tam za darmo bo on ma takie
znajomosci. Z tym kolegą znamy sie od wielu lat pochodzimy z jednego
rodzinnego miasta i od zawsze sie sobie podobalismy. Cos nas do
siebie ciagnelo ale nigdy nie bylismy parą choc zdarzały sie jakies
pocalunki spacery miedzy nami. Wtedy jeszcze bylam w liceum a on juz
na studiach. Potem ja zaczelam studiowac w tym samym miescie wiec
kontakt nam sie nie urwał. Przyjeżdzal do mnie i naturalne bylo ze
będzie sie widzial z moją wspollokatorką skoro mieszkalysmy w jednym
pokoju. Wiem ze on jej od razu wpadł w oko ale mi oczywiscie klamala
ze nie. Zawsze jak przyjeżdzał zakladala bluzki z mega dekoltem i
sie wdzięczyla wypinala i kokietowala go. Denerwowalo mnie to ale
nie dawalam po sobie tego poznać. Kiedys on ją zapytal wprost po co
to robi to zrobila glupią minke ze co takiego niby ona robi.
Raz po jednej z takich imprez mocno sie wstawiliśmy wszyscy i
skończylo sie na tym ze wylądowalismy wszyscy w łożku. Po chiwli
jednak wyszlam stamtąd bo nie chcialam tego robic Lezałam obok
udawalam ze juz spie i widzialam jak sie kochają i mało mnie w
środku nie rozerwało ze złości. Wołali mnie ale olalam ich. Na drugi
dzien udawalismy wszyscy ze nic sie nie stalo i nawet bylo ok Z
kolezanką odbylam rozmowe ze nic sie nie stalo i ona mi przysięgla
ze nic do niego nie ma ze nie bedzie szukala z nim kontaktu i ze nie
mam sie o co bać. On powiedzial mi to samo.
Byl u nas poźniej pare razy , pare razy tez bylismy na imprezie i
wsumie nie widzialam nic niepokojącego do momentu az wczoraj po
rozmowie z tym kolegą on nie wyznal mi ze dostawal od niej
propozycje wspolnej nocy (mnie czasem bo 2-3 tygodnie nie ma) Kiedy
ja wychodzilam np. do toalety podchodzila do niego lapala go za
krocze i uwodzicielskim glosem skladala te propozycje!!! Bylam w
szoku kiedy mi to powiedzial. Od razu zaznacze ze nigdy z tych
propozycji nie skorzytal i wierze mu. A ona ????? klamała mi w żywe
oczy slodko sie uśmiechala byla mila a za tym wszystkim kryła sie
zimna wyrachowana skonczona s.u.k.a !!! Raz jak pojechala do klubu
beze mnie spotkala go tam wpakowala mu sie na kolana i zaczela sie
lepic do niego a swojego faceta (bo juz miala go od kilku dni)
wyslala na doł po drinki On az do mnie dzwonil zebym ją stamtąd
zabrala bo byla tam jego dziewczyna. Ona nie wie ze ja wiem i
obiecalam koledze ze mu nie powiem Ale tak we mnie to wszysko
buzuje ! Jak mogla sie okazać taka fałszywą małpą ? Mam ochote sie
zemścic Dać jej solidną nauczke ale nie wiem jak to zrobic
Chcialabym przy tym zachować klasę bo nie chce sie zniżac do takiego
poziomu Nie wiem jak sie zachowam jak worce za kila dni do
mieszkania i zobacze jej ryj :[
Obserwuj wątek
    • jane-bond007 Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:00
      ale co Cie to w sumie obchodzi? oklamala Cie to wiesz ze nie mozna
      jej ufac i tyle, a to co miedzy nia i Twoim super kolega (ktory ma
      dziewczyne hehe) zaszlo to nie Twoja sprawa
      • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:02
        Co mnie obchodzi ??? Uwazasz ze tak sie robi ? Mowi sie przysięga ze
        nie jest zainteresowana a kiedy ja wychodze na chwile zaprasza na
        ru...ko ?
        • jane-bond007 Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:20
          uwazam ze tak sie nie robi - dlatego nie ufaj jej bo Cie oklamala,
          co do reszty podtrzymuje, przeginasz i jesteś coraz bardziej w tym
          żałosna
    • dziewice Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:03
      a to suka nawet cie nie wylizala!
      • wacikowa Re: Co za su... ! 05.03.09, 18:50
        :D
    • pretensjaa Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:04
      Wiesz co.. mnie sie wydaje, ze on Ci sie podoba i chcialabys, zeby
      bylo miedzy Wami cos wiecej niz przyjazn. Jestes zazdrosna, ze on i
      ta dziewczyna byli tak blisko.
      • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:07
        Nie....to nie tak , Ja go znam wiele lat miedzy nami zawsze cos bylo
        i gdybym zechciala mialabym go co noc. Tylko widzisz...ja nie
        rozumiem tego ze ona widzac go kilka razy w życiu tak postapila -
        Obiecywala mi to jeszcze.
        Widzialam jak sie kochają patrzylam na to beznamiętnie , choc byl
        moment gdzie mnie to ruszylo nie bede ukrywac Ale dlaczego ? Dlatego
        ze on cos zawsze dla mnie znaczyl Ale nie chcialabym byc z nim bo
        nie znioslabym presji ze mam faceta ktory mnie zdradza
        • pretensjaa Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:09
          Ale dlaczego tak bardzo to przezywasz? Zastanow sie. Gdybyscie byly
          przyjaciolkami, to rozumialabym ze dotknal Cie jej brak lojalnosci.
          Ale w tym wypadku?
        • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:09
          między mną a nim zawsze bylo takie napięcie, namietność a ona sie w
          to wszystko wpie...przyla z buciorami. Ok raz - kiedy bawilismy sie
          razem i kazdy powiedzmy tego chcial to ok Jakis eksperyment jakies
          doświadczenie Ale nie za plecami kiedy ja wychodze a ona .....
          Wrrrr mam ochote jej to powiedziec i walnąc w twarz za to co
          zrobila!
          Albo uwieść teraz jej faceta z ktorym jest i niby taka zakochana
          Mala ladacznica i tyle!
          • erillzw Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:12
            Kobieto.. nie znizaj sie do jej i jego poziomu.
            Koles zdradza z dwoma [!!!] laskami swoja dziewczyne a Ty masz zal
            do kolezanki, ze sie za niego wziela gdy mogla??
            widac taki ma system wartosci, ze nie widzi w tym nic zlego..
            Powiedzialabym jej na twoim miejscu, ze nie fajne, ze Cie oszukala i
            mogla Ci powiedziec wprost, ze cos do niego ma a nie udawac, ze
            nie..
            I o.
            Po co sie na niej mscic? prosze Cie..
            Strata czasu, energii i na dodatek poczucia wlasnego honoru.
        • drie Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:10
          Z
          kolezanką odbylam rozmowe ze nic sie nie stalo i ona mi przysięgla
          ze nic do niego nie ma ze nie bedzie szukala z nim kontaktu i ze nie
          mam sie o co bać. On powiedzial mi to samo.

          A kazalas jej to obiecywac, ze ona z nim kontaktu miec nie bedzie? Czy
          z wlasnej woli tak wyskoczyla?
          • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:14
            drie napisała:

            > Z
            > kolezanką odbylam rozmowe ze nic sie nie stalo i ona mi przysięgla
            > ze nic do niego nie ma ze nie bedzie szukala z nim kontaktu i ze
            nie
            > mam sie o co bać. On powiedzial mi to samo.
            >
            > A kazalas jej to obiecywac, ze ona z nim kontaktu miec nie bedzie?
            Czy
            > z wlasnej woli tak wyskoczyla?



            Ona sama zaczela rozmowe nic od niej nie wymagalam Sama to wszystko
            powiedziala
        • bupu Re: Co za su... ! 04.03.09, 20:17
          Tia. A to ze ten pan ma dziewczynę, którą radosnie zdradza to już drobiazg.
      • erillzw Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:09
        Zgadzam sie, ze masz troche stan takiego psa ogrodnika..
        Sama sie za niego nie wzielas a masz pretensje do kolezanki, ze z
        nim spala?
        Poza tym.. Czy sytuacja w trojkacie miala miejsce gdy mial juz
        dziewczyne?
        Bo ja bym sie na twoim miejscu zastanowila nad "lojalnoscia" twojego
        kolegi...
        A kolezance bym rzucila jakies "mile" slowko, ze tyen kumple mowil,
        ze mu sie narzuca.. Niech jej sie glupio zrobi.. najlepiej rzuc to
        zartem...
        Nie znosze namolnych lasek xD
        • marzeka1 Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:11
          Zachowujesz się jak pies ogrodnika, a i facet nie lepszy, chcesz, wierz mu, że
          niewinny.
          • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:16
            marzeka1 napisała:

            > Zachowujesz się jak pies ogrodnika, a i facet nie lepszy, chcesz,
            wierz mu, że
            > niewinny.



            Gdyby byl winny i skorzystal myslisz ze by mi o tym powiedzial ?
            Watpie ......
            • jane-bond007 Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:28
              nie no jasne, on jest niewinny, lezal jak kloda, wrecz krzyczal ze
              nie chce sie z nia bzykac, szkoda ze wyszlas i go nie uratowalas...
        • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:13
          Ja nie chce z nim byc i nie bede chciala wlasnie dlatego ze nie
          podoba mi sie to w jaki sposob on traktuje swoją dziewczynę . 5 lat
          mu sie opieralam nie chcialam z nim spac wlasnie dlatego ze on kogos
          mial. Ale upilam sie i ... stalo sie - bardzo potem tego załowalam
          ale tu juz nie o to chodzi tylko o to ze ona mnie oklamala Prosto w
          oczy klamala - przysięgala a co robila ? Boli mnie to jak mozna byc
          taką zimną su.ką mam ochote to kazdemu wykrzyczec Niby taka idealna
          taka mądra slodka i dobra a tak naprawde kawał szma.ty
          • lesialesia Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:17
            a co chodzi? to nie był Twój chłopak przecież. skąd wiesz, że on Cie nie
            okłamał? przecież skoro zdradza swoją laskę to kłamać potrafi.

            typowy przykład dziewczyny, której 'nie zależy kompletnie na kolesiu' ale umiera
            z zazdrości jak się innej udaje go zaliczyć :]
          • pretensjaa Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:17
            >Niby taka idealna
            > taka mądra slodka i dobra a tak naprawde kawał szma.ty

            Dlaczego nie powiesz jej tego? Wyrzuc to z siebie, a na pewneo Ci
            ulzy, nie ma nic gorszego niz kiszenie i pielegnowanie w sobie
            engatywnych emocji. No i na Twoim miejscu wyprowadzilabym sie. Nie
            wiem jak Ty, ale ja nie wyobrazam sobie wspolnego mieszkania z
            osoba, do ktorej palam nienawiscia.
          • erillzw Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:17
            No jejku.. hormony jej uderzyly w glowe i masz...
            Siadz z Nia i pogadaj na ten temat. Moze laska nie wie ze zrobila
            cos nie tak i trzeba jej to uswiadomic?
            Ty sie pieklisz na nia na forum zamiast zabrac ja za habety, siasc
            przy flaszce i powiedziec, ze postpila jak kawal szmaty i ze nie
            fajnie Ci z tym, ze mowila jedno a zrobila drugie...
            Kolejna rzecz.. Lepiej najpierw zweryfikuj czy aby napewno te
            sytuacje mialy miejsce o jakich twoj kolega mowil. On ma oszustwo po
            trosze we krwi skoro tak dorabia rogow swojej dziewczynie, wiec jego
            wiarygodnosc jest mocno niepewna. zeby sie potem nie okazalo, ze
            oskarzylas kolezanke a on sobie to zmyslil...
    • angazetka Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:27
      Ale w czym problem? W tym, że Twój kolega poszedł do łózka z Twoją
      współlokatorką? Przecież grzecznie proponowali współudział ;)
      Piszesz, że między Toba a tym kolesiem "buzowało", ale parą nie
      byliście.

      > On az do mnie dzwonil zebym ją stamtąd
      > zabrala bo byla tam jego dziewczyna.

      Hahahaha! Macie po 15 lat?
      • erillzw Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:30
        angazetka napisała:

        > > On az do mnie dzwonil zebym ją stamtąd
        > > zabrala bo byla tam jego dziewczyna.
        >
        > Hahahaha! Macie po 15 lat?

        Nie no kolesiowi sie cieplo zrobilo, ze wyjdzie, ze lasce swojej
        rogow dorabia... ;>
        • jane-bond007 Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:34
          taaa i wtedy poprosil o pomoc swoja choleryczna koleżankę... ehhh
          • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:44
            jane-bond007 napisała:

            > taaa i wtedy poprosil o pomoc swoja choleryczna koleżankę... ehhh

            Nie uwazam sie za choleryczkę To ze jest we mnie teraz tyle emocji
            jest chyba uzasadnione i mi nie chodzi o to ze on z nia spal !!!!
            Sama wsumie nakrecilam troche ta sytuację. Mi chodzi o to ze ona
            klamala o KŁAMSTWO chodzi rozumiesz ???
            • bupu Re: Co za su... ! 04.03.09, 20:20
              Nie, dziewczę drogie. Chodzi o to ze jesteś bez dania racji zazdrosna o to że
              twoja koleżanka przystawia się do faceta, do którego ty żadnych praw nie masz,
              notabene, bo on ma dziewczynę. Ot i tyle.
            • jane-bond007 Re: Co za su... ! 04.03.09, 21:31
              <Mi chodzi o to ze ona klamala o KŁAMSTWO chodzi rozumiesz ??? >

              nie nie rozumiem, gdyby chodzilo o klamstwo nie powstałaby ta cała
              epistoła a w temacie nie byloby SU... tylko KOLEŻANKA
      • savilala Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:42
        angazetka napisała:

        > Ale w czym problem? W tym, że Twój kolega poszedł do łózka z Twoją
        > współlokatorką? Przecież grzecznie proponowali współudział ;)
        > Piszesz, że między Toba a tym kolesiem "buzowało", ale parą nie
        > byliście.
        >
        > > On az do mnie dzwonil zebym ją stamtąd
        > > zabrala bo byla tam jego dziewczyna.
        >
        > Hahahaha! Macie po 15 lat?

        No wlasnie duzo wiecej
        • erillzw Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:45
          I to juz jest moment kiedy taka sytuacja jest przykra..
          Tacy starzy a tacy glupi...
        • poecia1 Re: Co za su... ! 04.03.09, 19:54
          > > Hahahaha! Macie po 15 lat?
          >
          > No wlasnie duzo wiecej

          Im więcej tym gorzej o was wszystkich świadczy. O nim chyba
          najbardziej. Po cholerę zadajesz się z tego typu kolesiem i masz
          jeszcze jakieś dziwne zgryzoty z tego powodu?
    • niebieski_lisek Re: Co za su... ! 04.03.09, 20:30
      ale o co chodzi? Nie przeszkadzało Ci jak kochali się w Twojej obecności, ale
      wkurzasz się jak robią to bez Ciebie? Odbiło ci? A to nie wolno kochać się z
      facetem, do którego podobno nic nie masz? A nie robi ci różnicy kiedy on kocha
      się ze swoją panną?
    • stara-a-naiwna zmień współlokatorkę 04.03.09, 20:48
      po co Ci taka koleżanka?

      jej nie wychowasz a szkoda, zębyś się jeszcze z kolegą przez nią o
      coś pokłóciła.
      • envi Re: zmień współlokatorkę 04.03.09, 20:57
        hahah, moim zdaniem jestes zazdrosna ze twoja kolezanka miala tyle tupetu zeby
        go poderwac i wykorzystac na co mialas sama ochote, a Ty sie biedna pieklisz bo
        tak miedzy wami iskrzylo i bylo tyle namietnosci a nic z tego nie wyszlo, bo
        tobie sie marzylo ze on padnie na kolana i bedzie ci wiersze deklamowal.
        Wyluzuj, nie zrobili nic zlego. Moze Twoja kolezanka widziala ze jestes taka
        troche archaiczna sekutnica i ze zazdrosna jestes stad musiala Cie troche
        uspokoic i powiedziec taki bzdet na odpierd... moim zdaniem.
        nie masz o co sie wkurzac na kolezanke, predzej na tego kolege co dorabia rogi
        wlasnej dziewczynie.
        • stara-a-naiwna Re: zmień współlokatorkę 05.03.09, 20:41
          Eee... kolega wcale nie jest takim "fajnym" kolegą (i do chłopaka
          chyba mu daleko) ale koleżanka nie jest w porzadku (widząc, ze
          koleżance podoba się jakiś chłopak nie proponuje się mu dla zabawy
          sewxu)
    • obywatelka_dziopkowa Re: Co za su... ! 04.03.09, 21:00
      tylko do siebie możesz mieć pretensje- jak była sposobność trzeba
      było się rypać z kolegą oraz koleżanką, niewykorzystane okazje się
      mszczą
    • envi Re: Co za su... ! 04.03.09, 21:01
      a w ogole to szczyt naiwnosci zeby nie zauwazyc ze laska bezceremonialnie go
      podrywa - chyba to cie wkurzylo co??
      mi sie wydaje ze ciebie nie wkurza to ze ona klamala, bo sie zaczelas juz duuuzo
      wczesniej na nia wkurzac jak widzialas ze go podrywa (te dekolty te minki co?).
      Moim zdanniem to jesli cos jej powiesz albo zrobisz to wyjdziesz na idiotke.
      Lepiej juz zmien mieszkanie albo wspolokatorke i bedziesz miec swiety spokoj.
    • zdzisiamisia Re: Co za su... ! 04.03.09, 21:18
      Weź już nie ściemniaj, lecisz na niego i o to ta cała afera. Ta
      furia z zazdrości powstała ;).
    • stedo Re: Co za su... ! 04.03.09, 21:31
      Nie chciałaś być z tym kolegą, bo Ciebie interesują tylko stałe związki,a nie
      lużne bzykanko, a ten kolega do tego się nie nadaje. Ma stałą dziewczynę, której
      przyprawia rogi.Twoja koleżanka na to chciała pójść. Ma bardziej swobodny
      stosunek do takich sytuacji. Więc o co chodzi? Gdyby to był inny kolega, a ona
      też nie przyznała by się że na niego leci, to też by Cię to tak ruszało? Jesteś
      po prostu o niego zazdrosna i zachowujesz się jak przysłowiowy pies ogrodnika.I
      nie chcesz się sama przed sobą przyznać, że tak jest. Gdy zrobisz jej awanturę o
      to tylko rzekomo, że nie powiedziała Ci prawdy, że czuje "miętę przez rumianek"
      do tego faceta i go uwodzi, to zrobisz z siebie idiotkę. Jedyne co możesz
      zrobić, by zachować twarz, to w żartach, lekko, możesz jej powiedzieć, że Wasz
      kolega powiedział Ci, że ona na niego leci i to w sposób dość obcesowy. I
      roześmiać się, że niepotrzebnie nie chciała Ci się przyznać, bo Ci to wisi. To,
      że Ty wiesz od niego o tym, jak ona się zachowuje, powinno dać jej wiele do
      myślenia, kto tu jest "górą" w tej relacji.
    • weekenda Re: Co za su... ! 05.03.09, 00:43
      zmień towarzystwo/znajomych
      • elfmeter35 Re: Co za su... ! 05.03.09, 01:19
        Juz myślałem, ze nic mnie dzis nie rozbawi, a jednak!
        Ten wątek jest rewelacyjny!
        Autorka rosci sobie prawa do kolegi, którego idealizuje jak jakiegoś
        Księcia z bajki, który najlepiej, zeby przybył na białym koniu i
        porwał ją w sina dal. Jednak on na konika zaprasza każdą inna, lecz
        nie zbolałą z zazdrości Autorkę.
        Zwykła Wspólokatorka ( nie przyjaciółka, ani nawet koleżanka ) ma
        według Autorki przestrzegać zakazu zbliżania się do Księcia i z
        ewentualnych naruszeń tego zakazu ma się tłumaczyć.
        Poplątanie marzeń z zazdrościa i zaślepienia z namiętnościa, z
        której energia ulatuje nadspodziewanie szybko.
        Gdyby pomijająć wątek seksu opowowieść miała miejsce w
        grupie "młodszych średniaków" lub inaczej zwanych 4-ro latków
        domniemywałbym, ze źródło swoje wzięła z animozji podopiecznych
        osiedlowego przedszkola.
        Ale jednak nie! Oto Autorka podkreśla, że 15 lat już dawno
        skonczyła. Co wiecej Książe i Współlokatorka również.
        Czyli mowa o dorosłych ludziach. Niestety Oskary już rozdane i
        statuetke za oryginalny scenariusz zgarnął ktoś inny.
        Ale, Autorko, nie ustawaj w twórczości.
        Już niedługo na ekranach kin:
        "Książe na rozdrożu - dylematy człowieka początku wieku (XXI)",
        "W11 - zabiły go i uciekł"
        "Requiem dla snu Współlokatorki"
        oraz "Troje na huśtawce" ;-))
        • july-july Re: Co za su... ! 05.03.09, 09:21
          Zgadzam sie, wątek zabija.:)
    • durneip Re: Co za su... ! 05.03.09, 09:13
      > Chcialabym przy tym zachować klasę bo nie chce sie zniżac do takiego
      > poziomu

      musi być szalenie trudno zachować klasę wobec kogoś, kto jest suką i na dodatek
      w miejsce twarzy ma ryj. szzególnie jeśli na dodatek bez żenady przebywa się w
      towarzystwie osób uprawiających seks, jeśli nie ma się zamiaru do nich dołączyć.
      • riki_i Re: Co za su... ! 05.03.09, 13:50
        Jak dwie młode Panie mieszkają sobie same, no to zazwyczaj dzieje się tak, że
        ciągle wpadają do nich z wizytami różni Panowie licząc na kutaszenie i rozrywkę.

        Jak na razie to bezapelacyjnym zwycięzcą jest ten gościu, bo zaliczył sobie -co
        prawda raz- zarówno autorkę wątku, jak i -być może więcej razy- jej
        współlokatorkę. A do tego wszystkeigo ma jeszcze dziewczynę na stałe. No miodzio
        po prostu, a dwie niedoszłe kochanki biorą się za łby, z czego wynika, że tak
        naprawdę OBIE chciałyby się z tym facetem jeszcze bzykać.
        • tygrysio_misio Re: Co za su... ! 05.03.09, 17:51
          i jedyny problem,ze juz nie chca robic tego razem;]
    • swinia_i_cham buhahaha.... A Ty to rozumiem suka ogrodnika :D 05.03.09, 12:10
      Od LAT "cos jest miedzy nami" a ja jak gowniara sie tym upajam, zamiast jak dorosly czlowiek albo pozwolic temu sie rozwinac jak powinno, alby odejsc. Czego niby ty od tej wspollokatorki oczekiwalas?? Tego, ze bedzie sie powstrzymywala przed uderzeniem do faceta, do ktorego TY NIE MIALAS ODWAGI uderzyc na powazniej? Ze ty sie jak podlotek w gimnazjum slinilas od lat, nie robiac nic wiecej - wiec wszystkie laski wokol Ciebie powinny go omijac szerokim lukiem, bo TY do niego wzdychasz od lat??

      Bez zartow :D To byl twoj chlop? Nie. Wiec o co dym?? To nie ona jest suka - to ty jestes szczeniara :D
      • jj1978 Re: buhahaha.... A Ty to rozumiem suka ogrodnika 05.03.09, 12:32
        haha, dobre:) i do bolu prawdziwe:(
    • mamba8 Re: Co za su... ! 05.03.09, 14:16
      Jestes w porzadku, musisz zmienic jednak towarzystwo w ktorym sie obracasz.
      Wspollokatorka z kolega sa warci siebie na wzajem. Powiedzalabym dziewczynie
      kolegi o jego zdradach i wypisala sie z tego kregu w poszukiwaniu ciekawszych ludzi.
    • iberia.pl faktycznie, straaaszne rzeczy, n/t 05.03.09, 15:05

    • n.michal Re: Co za su... ! 05.03.09, 15:29
      z dwiema laskami na raz to nie zdrada, bo jedna wyklucza drugą:))
    • ololka Re: Co za su... ! 05.03.09, 15:35
      Jak mogla sie okazać taka fałszywą małpą ? Mam ochote sie
      > zemścic Dać jej solidną nauczke ale nie wiem jak to zrobic
      > Chcialabym przy tym zachować klasę bo nie chce sie zniżac do takiego
      > poziomu

      No tak, obie jesteście na poziomie
    • tygrysio_misio cala wasza trojka to niezle su... i chu... 05.03.09, 17:46
      1) on zdradza swoja dziewczyne, miedzy innymi z Toba... bo juz calowanie sie
      mozna uwznac za zdrade.. i wszytsko jest Twoim zdaniem OK

      2) nie chce z nim sypiac, bo nie podoba Ci sie jak traktuje swoja dziewczyne,
      ewentualne bycie razem skutkowalo by tym samym... jednoczesnie uwazasz to za
      calkiem normalne,ze on sie puszcza, bo nie napisalas o nim zlego slowa;]

      3) podlizujesz sie do zajetego faceta i wszytsko jest Twoim zdnaiem ok... ale
      dla jego dziewczyny pewnie jestes gorzej niz su...

      4) Ty mozesz lizac sie z nim i wodzic za nos... ale on tego nie chce... chce
      dupy na boku... tyle,ze kiedy idzie do innej, bo TY mu nie dajesz...to jest afera

      ja mysle,ze obie jestescie takie same... jestescie siebie warte...a ten koles
      jest ponizej jakiegokolwiek poziomu
    • kiecha3 obieście su-ki... i to napalone na jednego fiu.tka 05.03.09, 18:43
      zwierz się jej w tajemnicy, że kolega ma chorobę weneryczną :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka