Dodaj do ulubionych

Typowy dylemat

08.03.09, 19:29
Do wyboru z 2 opcji:
-facet, ktorego kochacie i z ktorym sie przyjaznicie, od kilku
lat,jestescie malzenstwem od niedawna,laczy was wiele,pasujecie do
siebie idealnie,w kazdym najdrobniejszym wzgledzie,a..
-facet z kt.jest wam lepiej w lozku,zdecydowanie, jest
NAMIETNOSC,moze i chwilowa,ale JEST,jest porozumienie, jest lekkie
przywiazanie, ale...wiele rzeczy wam w nim nie pasuje...
pokrotce-kochacie tego pierwszego, ale seks to wazna rzecz w waszym
zyciu...bardzo, ten drugi polowicznie spelnia wasze oczekiwania...

--
Mam tak samo jak ty
miasto moje a w nim...
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:31

      Zapytaj o opinię męża.
      • kijek82 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:36
        /brawo, mistrzyni ciętej riposty;-)
        Hipotetycznego , mojego czy którejś ze znajomych?
    • kijek82 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:33
      Aaa, dodam - bez kato itp."moralniaków" prosiłabym, szkoda czytania
      :-), i nie, to nie moja "sprawa":-), tylko taka prawie typowa
      historia
      • psc0 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:39
        Niestety po rozmowie z przyjacielem ostatnio na taki sam temat usłyszałam
        "zdradź go ze 2razy i Ci przejdzie"

        Więc chyba nic konkretnego nie wniosę do Twojego wątku ;)
        • kijek82 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:02
          Nie przechodzi.

          Mimo wszystko welkie dzięki za odpowiedź na temat,to chyba bardzo
          rzadkie;-)
          • psc0 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:42
            Tzn wiesz, moja teoria jest taka, że jeśli zdradzasz, to związek nie ma sensu,
            bo po co zdradzać jak się kocha?
            W tym wypadku zastanów się dobrze, bo mając wybór że się skrzywdzi jedną osobę
            albo dwie, lub trzy (razem z Tobą) odpowiedź jest prosta.
            Bo po 1 czas nie jest Twoim przyjacielem w tym momencie, co będzie jak to
            wszystko wyjdzie na jaw? Albo ty odejdziesz od męża (czy kogo tam bo już średnio
            rozumiem;) ) a kochanek stwierdzi, że już mu się ten seks znudził..?
      • kochanica-francuza Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:40
        kijek82 napisał:

        > Aaa, dodam - bez kato itp."moralniaków" prosiłabym

        A ja bym prosiła o przekład powyższej wypowiedzi na polski. Bez kato, czyli bez
        czego? Bez moralniaków, czyli czego?
      • kitek_maly Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:45

        i nie, to nie moja "sprawa":-), tylko taka prawie typowa
        > historia

        To musi Ci się bardzo nudzisz, że chce Ci się nad tym zastanawiać.
        • nawrotka1 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:50
          W dodatku nie jest to żaden typowy dylemat :)
          Raczej wytwór wyobraźni kogos, kto w ogóle nie zna zycia.
          • kijek82 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 19:58
            ?
            To takie historie się nie zdarzają, tylko w telenowelach?:-)

            A moich "skrótów myślowych" tłumaczyć purystkom językowym (a raczej
            biednym Don Kichotom:-)nie będę,może się domyślą...:-)
            • kochanica-francuza Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:05

              >
              > A moich "skrótów myślowych" tłumaczyć purystkom językowym (a raczej
              > biednym Don Kichotom:-)

              Gdyby to był POWSZECHNIE używany skrót językowy, miałabyś rację. Ale nikt nie ma
              obowiązku wiedzieć, co oznacza skrót, który znasz ty jedna.

              Jeśli chcesz mi koniecznie współczuć, to jest po temu kilka poważniejszych
              powodów, niż mój puryzm językowy. Ale ponieważ twoje "współczucie" wobec mnie
              jest obłudne i fałszywe, to mogę najwyżej powiedzieć kolokwialnie: wsadź je
              sobie w d...ę.
              • psc0 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:10
                Kochanico : Nie chcę Ci ubliżać, ani się kłócić, bo nie po to jest forum, ale z
                tego jak odpowiadasz na posty wygląda, że musisz być strasznie sfrustrowaną
                osobą, w każdym wątku musisz się czegoś uczepić, tylko po co?
                • alpepe Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:17
                  pani/e spostrzegawczy, masz coś do kochanicy, to radzę priva, a może chcesz się
                  wykazać na forum, jaki/a to z ciebie obrońca/czyni uciśnionych?
                  • psc0 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:23
                    alpepe : to samo się tyczy Ciebie, chciałaś mi coś napisać, dlaczego tego nie
                    zrobiłaś na priv'ie ?:-) nie chcę się ani wykazać, ani obrońcą uciśnionych nie
                    jestem, po prostu pokazuję jaka jest moja opinia na niektóre sprawy. (rozwijanie
                    wątku to nie tylko dyskusja z założycielem,ale również z innymi wypowiadającymi
                    się)

                    Pozdrawiam :-)
                    • kochanica-francuza Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:24
                      mnie się autorka specjalnie uciśniona nie wydaje i nie będę jej oszczędzać,
                      zwłaszcza skoro ona nie oszczędza mnie
                • kochanica-francuza Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:21

                  w każdym wątku musisz się czegoś uczepić, tylko po co?

                  A przepraszam, o co chodzi?

                  Mamy tolerować gejów? To i sfrustrowanych tolerujmy!

                  Po co? Wiesz, człowiek na ogół nie marudzi po coś, ale dlaczegoś. Jak kiedyś
                  będziesz sfrustrowana (i przez to traktowana jak osoba drugiej kategorii - jak
                  miło!), to zrozumiesz.

                  A poza tym autorka użyła własnego, prywatnego, indywidualnego (jak to przeczyta,
                  zapewne spuchnie z dumy, jaka to z niej indywidualność) określenia, którego nikt
                  nie ma obowiązku rozumieć.

                  A poza tym kłamiesz. Nie w każdym.
              • kijek82 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:18
                Drżącą dłonią sięgam klawiatury, myśląc na który z twoich odcisków
                jeszcze mogę nadepnąć (oprócz chorej dbałości o j.polski)dziekujac
                za wybitną troskę o czytelność mej wypowiedzi ;-)
                • kochanica-francuza Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:23
                  kijek82 napisał:

                  > Drżącą dłonią sięgam klawiatury, myśląc na który z twoich odcisków
                  > jeszcze mogę nadepnąć (oprócz chorej dbałości o j.polski)dziekujac
                  > za wybitną troskę o czytelność mej wypowiedzi ;-)

                  Jesteś głupia, fałszywa i wredna.
                • kochanica-francuza Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:23
                  kijek82 napisał:

                  > Drżącą dłonią sięgam klawiatury, myśląc na który z twoich odcisków
                  > jeszcze mogę nadepnąć (oprócz chorej dbałości o j.polski)

                  Lala, odrób lepiej lekcje, zamiast zgrywać się na psychologa.
                  • psc0 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:38
                    Kochanico: nie kłamię, tylko być może się mylę, być może źle ujęłam, powinnam
                    napisać "w każdym przeze mnie przeczytanym wątku... " :)
                    Poza tym nie jesteś (przynajmniej przeze mnie) uznawana za człowieka drugiej
                    kategorii, tolerancja tolerancją, moje pytanie tylko DLACZEGO? i właśnie.. tak..
                    PO CO? jaki w tym masz cel? Być może jak zrozumiem to z toleruję :-)
    • bupu Re: Typowy dylemat 08.03.09, 20:33
      Swięty Jezu na bananie. Bo zamiast opowiedzieć mężowi o rzeczonych oczekiwaniach
      lepeij liczyć że magicznym sposobem domyśli sie sam. A kiedy, co nieuniknione,
      się nie domyśli najprosciej wskoczyc do wyra innym. Oczywiście.
      Ech, ludzie, ludzie...
    • mijo81 Re: Typowy dylemat 08.03.09, 23:26
      Ciągnij to z obydwoma...po co wybierać......to nieprawda że nie
      można chwycic kilka srok naraz :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka